Niemiecki bank grozi Polsce podjęciem kroków prawnych, jeśli przyjęta zostanie ustawa w sprawie pomocy „frankowiczom”! Pismo w tej sprawie trafiło do rządu i parlamentu. Bankowcy powołują się na umowę międzypaństwową dotyczącą popierania i wzajemnej ochrony inwestycji.

Przyjęta przez Sejm ustawa w sprawie pomocy „frankowiczom” rozwścieczyła bankowe lobby, które przyzwyczajone jest w Polsce do specjalnego traktowania.

Stało się tak mimo, że ustawa jest szalenie ułomna i nie rozwiązuje najważniejszych problemów setek tysięcy polskich rodzin schwytanych we frankową pułapkę. Szef Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz od dłuższego czasu pohukuje na polskich polityków, by natychmiast wycofali się z pomysłu pomocy „frankowiczom”. Komisja Nadzoru Finansowego wylicza rzekome „straty”, jakie poniosą banki po wprowadzeniu ustawy (naprawdę chodzi po prostu o zmniejszenie zysków korporacji bankowych). Teraz do lamentów i gróźb przyłącza się niemiecki Commerzbank, największy udziałowiec mBanku.

Według Niemców wprowadzenie ustawy będzie równoznaczne z naruszeniem postanowień umowy RP z Republiką Federalną Niemiec w sprawie popierania i wzajemnej ochrony inwestycji.

W razie przyjęcia projektu ustawy Commerzbank AG rozważy podjęcie dalszych kroków i działań prawnych, zgodnie z postanowieniami wskazanej umowy

— czytamy w komunikacie banku.

Zdaniem Niemców projekt ustawy lekceważy prawa i obowiązki wynikające z umów kredytów hipotecznych, denominowanych w walutach obcych, uzgodnione między mBankiem a kredytobiorcami.

Wskazana ingerencja prawodawcy w treść wspomnianych umów prawa cywilnego jest nieuzasadniona, a jej skala jest nieproporcjonalna w stosunku do zakładanego celu

— podano w oświadczeniu.

Niemcy oburzają się także na brak konsultacji projektu ustawy ze środowiskiem bankowym – a przypomnijmy, że ponad trzy czwarte sektora bankowego w Polsce opanowane jest przez zagraniczny kapitał.

W związku z powyższym apelujemy do Państwa o podjęcie wszelkich działań na rzecz zapobieżenia przyjęciu do systemu prawa krajowego tak arbitralnej i nieproporcjonalnej regulacji, której skutki dla sektora bankowego w Polsce, a w szczególności dla mBanku, będą bardzo szkodliwe

— dodano.

Również grupa General Electric, która kontroluje 87,23 proc. Banku BPH, podała w oświadczeniu, że zamierza dochodzić pełnej rekompensaty za wszelkie szkody spowodowane przyjęciem ustawy o restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych.

Warto dodać, że tylko w zeszłym roku zyski zdominowanego przez obcy kapitał sektora bankowego w Polsce wyniosły 16 miliardów złotych, a tzw. kredyty frankowe wciskane były Polakom przez wiele długich lat.

Zyski banków mają więc być święte. A ty, Polaku, płacz i płać. I jak tu nie mówić, że jesteśmy kolonią…

PAP