Miziaforum's Blog

Archiwum autora

ACTA 2.O przyjęte 13 parszywy punkt ustawy POGRZEBIE TERAZ INTERNET.

Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 21, 2018


Art. 13 
1. Dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego, którzy przechowują i zapewniają publiczny dostęp do dużej liczby utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zamieszczanych przez swoich użytkowników, we współpracy z podmiotami praw podejmują środki w celu zapewnienia funkcjonowania umów zawieranych z podmiotami praw o korzystanie z ich utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną bądź w celu zapobiegania dostępności w swoich serwisach utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną zidentyfikowanych przez podmioty praw w toku współpracy z dostawcami usług. Środki te, takie jak stosowanie skutecznych technologii rozpoznawania treści, muszą być odpowiednie i proporcjonalne. Dostawcy usług przekazują podmiotom praw adekwatne informacje na temat funkcjonowania i wdrażania środków, a także, w stosownych przypadkach, adekwatne sprawozdania na temat rozpoznawania utworów i innych przedmiotów objętych ochroną oraz korzystania z nich.

Oznacza to, że serwisy typu Facebook czy Google mają zostać zmuszone do uruchomienia algorytmów, które będą „badać” treść publikowaną przez internautów. Ich celem będzie wyłapanie czy w nie znajdują się w niej treści objęte prawem autorskim (niektórzy twierdzą, że podobny „prikaz” otrzymają wszystkie serwisy internetowe, również te mniejsze i znacznie mniej zamożne. W praktyce oznacza to całkowitą likwidację komentarzy, w obawie przed naruszeniem praw autorskich, a w konsekwencji upadek serwisów – algorytmy będą przecież kosztować i to niemało). Nietrudno jednak wyobrazić sobie, że system ten doprowadzi do prewencyjnej cenzury w sieci. W praktyce oznacza to śmierć memów, które bardzo często wykorzystują chronione prawem autorskim np. klatki z filmów, krótkich treści blogerskich opartych na cytatach, które następnie są omawiane przez autora, a nawet recenzji oraz zwykłych wpisów, w których znajdzie się fragment, który algorytm zakwalifikuje jako naruszenie prawa autorskiego.

Co ciekawe, pierwsze rozwiązanie (art. 11) zostało już wprowadzone w Hiszpanii i Niemczech. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku poniosło totalną klęskę (więcej w linkach poniżej). Wielkie korporacje, które są głównym orędownikiem nowych przepisów twierdzą jednak, że we wspomnianych krajach nowe przepisy nie przyjęły się właśnie ze względu na fakt, iż nie wprowadzono ich na terenie całej UE. Teraz, poprzez wprowadzenie legislacyjnego przymusu, wprowadzenie w życie szalonego prawa ma pójść zdecydowanie łatwiej…

Więcej na temat art. 11 TUTAJa 13 TUTAJ.

Wykop.pl przestanie istnieć?

Serwis wp.pl przeprowadził rozmowę z Michałem Białkiem, właścicielem popularnego portalu Wykop.pl. Rozmówca wp.pl nie ukrywa, że jego serwis stanie się pierwszą ofiarą nowego unijnego prawa. „W najgorszej wersji będziemy musieli wyłączyć komentarze i ograniczyć linkowanie. To będzie oznaczało praktycznie koniec portalu, bo jesteśmy agregatorem linków z możliwością komentowania” – mówi.

„(dyrektywa – przyp. red.) nakłada na nas obowiązek filtrowania wszystkiego, co wrzucają użytkownicy, pod kątem praw autorskich. Oznacza to, że jeśli ktoś wrzuci tekst z fragmentem piosenki albo książki, to powinniśmy to zablokować zanim jeszcze pojawi się na naszych stronach” – tłumaczy.

Białek przyznaje, że zgodnie z nowym prawem serwisy internetowe zmuszone będą do wprowadzenia na swoich stronach algorytmów filtrujących wszystkie treści udostępniane przez internautów. „Ani my, ani żaden inny mały lub średni portal nie ma środków na monitorowanie wszystkiego, co wrzucają internauci. Na Wykopie pojawiają się codziennie setki tysięcy komentarzy. Musiałbym zatrudnić dodatkowych 200 osób, by monitorować to, co publikują u nas użytkownicy” – mówi.

Na sugestię, iż Białek mógłby zrezygnować z monitorowania treści, podpisując umowy licencyjne z twórcami, szef Wykopu odpowiada: „Teoretycznie tak, ale w praktyce oznacza, to że musiałbym podpisać licencje ze wszystkimi na świecie. To jest po prostu niemożliwe”.

Cały wywiad TUTAJ.

Głos będą miały tylko wielkie korporacje

Ostatnia kwestia, która poruszona została przez Białka budzi przerażenie wśród społeczności internetowej. Nowe przepisy mogą bowiem doprowadzić do tego, że Facebook oraz Google, zmuszone do podpisywania umów licencyjnych z mediami, podpiszą je tylko z „wielkimi graczami”.

Co to oznacza w praktyce? Ano to, że giganci nie będą w stanie podpisać umów ze wszystkimi wydawcami na świecie. Dojdzie więc do tego, że w wyszukiwarce Google oraz na Facebooku internauta będzie mógł znaleźć jedynie treści wyprodukowane przez wielkie korporacje medialne. Pozostali wydawcy medialni, ci mniejsi, którzy często przedstawiają racje wszystkich członków debaty publicznej, zostaną po prostu wycięci z mediów społecznościowych i wyszukiwarek. Nietrudno wyobrazić sobie więc, jak łatwo można w ten sposób kształtować światopogląd opinii publicznej przedstawiając jej jedyną słuszną narrację.

Ważne linki

Specjalnie dla państwa zebraliśmy linki dotyczące unijnej dyrektywy wśród nich ten (zaznaczony tłustym drukiem), dzięki któremu możemy zwrócić się bezpośrednio do europosłów (apelujemy również o indywidualne naciski na polskich europarlamentarzystów, czy to na Facebooku, Twitterze, czy poprzez e-maile na ich skrzynki pocztowe).

– https://mobirank.pl/2018/06/17/zbliza-sie-cenzura-internetu-podatek-od-linkow-artykul-13/

– https://bezprawnik.pl/artykul-13-przyjety/

– https://niebezpiecznik.pl/post/filtry-i-podatek-od-linkow-uzyskaly-poparcie-w-komisji-pe/

– https://www.dobreprogramy.pl/Komisja-Prawna-Europarlamentu-przyjela-podatek-od-linkow-i-filtrowanie-platform,News,88855.html

Posted in Uncategorized | 4 Komentarze »

ZNOWU MIAŁEM RACJE OTO DOWODY ludzie są coraz głupsi …..

Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 15, 2018


Z pokolenia na pokolenie poziom inteligencji ludzkości spada flickr.com / Nate Davis / CC BY-SA 2.0

Ludzie są coraz głupsi. Niby żartobliwe, ale powtarzające się w każdym pokoleniu narzekania nauczycieli na coraz mniej inteligentnych uczniów mają teraz solidne, naukowe podstawy. Od kilku dekad ludzkość staje się coraz mniej inteligentna. Dowodzą tego najnowsze badania norweskich naukowców z Centrum Badań Ekonomicznych Ragnara Frischa.

Średni poziom inteligencji spada w ekspresowym tempie, jak informuje „The Times”. Analiza przeprowadzona przez naukowców Brenta Bratsberga i Ole Rogeberga wykazała, że obecnie średnia inteligencja ludzi zmniejsza się aż o 7 punktów co pokolenie.

Niepokojące zjawisko nie rozpoczęło się ostatnio, ale nieuchronnie postępuje od 30-40 lat. Badacze bowiem wzięli pod lupę wyniki testów na inteligencję, jakim poddawani byli w latach 1970-2009 mężczyźni powoływani do wojska. Próba badania była duża – mieli do dyspozycji aż 730 tys. kwestionariuszy. Wyniki badań ukazały, że inteligencja żołnierzy z każdym nowym pokoleniem malała.

To nie jedyne doniesienia o coraz większym spadku inteligencji. Podobne badaniaprzeprowadzono już w kilku wysoko rozwiniętych krajach, takich jak Holandia, Australia, Wielka Brytania, Dania. W wielu wykazano, że nie notuje się wzrostu IQ, ale jego globalny spadek.

Przyczyny spadku inteligencji ludzkości
Co jest przyczyną tego globalnego ogłupiania? Norwescy naukowcy mają kilka teorii. Część spadku może mieć związek z otoczeniem, w jakim się człowiek wychowywał. Poza tym pewną rolę w niepokojących trendach mogą odgrywać zmiana współczesnego stylu życia oraz coraz niższy poziom czytelnictwa wśród dzieci i spędzanie większej ilości czasu przed komputerem.

Niektórzy naukowcy na celownik biorą jednak edukację. I coś w tym może być, ponieważ współczesne sposoby nauczania są przestarzałe i odwołują się do wiedzy sprzed ponad 200 lat. Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, z tego powodu możemy w przyszłości przegrać wyścig o wiedzę z maszynami, które z roku na rok stają się coraz mądrzejsze.

Niektórzy forumowicze portalu KopalniaWiedzy.pl przyczyn spadku inteligencji szukają w tym, że ludzie inteligentni nie przekazują wartościowych genów następnym pokoleniom, bo… się nie rozmnażają. – Inteligencja już nie powiększa szans na sukces, w tym rozrodczy. Świat staje się miejscem dla średniaków i tumanów. Lepiej dostosowani, przeciętni się mnożą – pisze jeden z internautów.

Częściowo mogą mieć rację, ponieważ opublikowane kilka lat temu badania Gerharda Meisenberga wykazały, że osoby o wyższej inteligencji charakteryzują się mniejszą gotowością do rozmnażania. Korelacja ta była szczególnie wyraźna u kobiet. Analiza ukazała, że panie o najwyższej inteligencji mają średnio mniej niż dwoje dzieci w ciągu życia. Większą liczbę dzieci (około 2,5 dziecka na głowę), mają zaś panie o najniższym IQ.

Inni naukowcy za spadek inteligencji obarczają starzenie się społeczeństwa. Ich badania wykazują, że nasza pamięć krótkotrwała staje się coraz lepsza, czego nie można powiedzieć o pamięci odpowiedzialnej za szybką analizę danych i procesy decyzyjne. Pogorszenie pamięci korelowało z dużą liczbą osób starszych poddanych testom na inteligencję. A młodych do badań jest po prostu coraz mniej.

Czy można coś z tym zrobić? Trudno powiedzieć. Część psychologów jest wręcz zdania, że bardziej inteligentni już nie będziemy. Według nich ludzkość osiągnęła bowiem pułap swych mózgowych możliwości i dalszy globalny wzrost IQ nie jest możliwy.

Posted in Uncategorized | 109 Komentarzy »

LASY PAŃSTWOWE -tym razem chce je PiS !! okraść ..

Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 14, 2018


Posted in Uncategorized | 12 Komentarzy »

BUNT OBYWATELSKI PRZECIW MERKEL !! akcja oddolna

Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 11, 2018


Narasta obywatelska niezgoda wobec polityki migracyjnej rządu Niemiec. Zbierane są podpisy pod petycją skierowaną do Bundstagu przez sygnatariuszy nowej inicjatywy pod nazwą „Wspólna Deklaracja 2018”.

Sygnatariusze domagają się natychmiastowej rewizji obecnej polityki azylowej i ochrony granic przed nielegalną migracją z krajów islamu. Akcję koordynuje działaczka na rzecz praw człowieka w byłej NRD, publicystka i polityk, niegdyś związana z CDU, Vera Lengsfeld. Jej nazwisko stało się w Polsce znane po zamachu w Berlnie, w grudniu 2016r. Znana opozycjonistka z czasów reżimu Honeckera, później aktywna także w CDU, w otwartym liście przepraszała krewnych Łukasza Urbana za zachowanie niemieckich polityków, zwłaszcza kanclerz Merkel, która tuż po zamachu nie potrafiła się zdobyć na słowa współczucia dla rodziny polskiego kierowcy.

Od wielu miesięcy na swoim blogu https://vera-lengsfeld.de/, ale także w czasie licznych spotkań i dyskusji poza głównym medialnym obiegiem, Lengsfeld sprzeciwiała się polityce migracyjnej rządu Merkel, wskazując na katastrofalne skutki decyzji z 2015 roku, nie tylko dla samych Niemiec, ale i całej Europy. Kolejnym etapem jej działań stał się upublicznienie w marcu tego roku tzw. Wspólnej Deklaracji 2018 (Gemeisame Erklärung 2018), dwuzdaniowego apelu podpisanego najpierw przez 34 niemieckich intelektualistów, autorów i naukowców. „Z coraz większym niepokojem obserwujemy jak nielegalna imigracja, szkodzi Niemcom. Solidaryzujemy się z tymi, którzy chcą pokojowo demonstrować na rzecz przywrócenia prawa i porządku na granicach naszego państwa” – brzmi lakoniczny tekst.

Odzew społeczny był tak znaczny, że już po kilku dniach Deklaracja pojawiła się w interencie jako petycja. Bardzo szybko podpisało się pod nią ponad 160 tys. osób. To pozwoliło inicjatorce protestu skierować dokument do Bundestagu i jego komisji ds. petycji. Zgodnie z wymaganiami niemieckiego prawa, odezwa została oficjalnie umieszczona na stronie niemieckiego parlamentu. Taka petycja musi uzyskać przynajmniej 50 tys. podpisów, aby stać się przedmiotem tzw. publicznego przesłuchania w Bundestagu.

Wśród pierwszych sygnatariuszy apelu znaleźli się m.in. Thilo Sarrazin, były polityk SPD, autor bestselleru z 2010 roku: „Niemcy likwidują się same” , publicysta „Die Welt” Henryk M. Broder, dziennikarze Klaus Kelle i Matthias Mattusek, filozof Rüdiger Schafranski, expert ds. islamu Bassam Tibi i pisarz Uwe Tellkamp, którego niedawno ostro atakowano, bo wyraził niepokój z powodu postępującej islamizacji Niemiec podczas spotkania z czytelnikami.

Opiniotwórczy „Die Zeit” wyliczył, że tylko w pierwszych dniach Deklarację 2018 poparło 395 naukowców różnych dyscyplin, ponad 100 lekarzy, kilkudziesięciu prawników, chemików i fizyków i prawie 170 ludzi pióra. Konserwatywny magazyn „Tichys Einblick” swoje majowe wydanie poświęcił w znacznej części kwestii Deklaracji 2018 tytułując je: „Powstanie rozumnych – naukowcy, artyści, lekarze przeciwko Merkel”.

„Wyjątkowa sytuacja, jaka zaistniała w 2015 roku, przemieniła się w Niemczech w stan wyjątkowy, gdyż nasza kanclerz nie rozpoznała, ani nie skorygowała żadnego ze swoich licznych błędów – powiedziała Lengsfeld dla Euroislam.pl. – Do dziś dnia trwa napływ nielegalnych migrantów, dla których magiczne słowo ‚azyl’, za przyzwoleniem naszych władz, zastapilo paszport upoważniający do legalnego wjazdu w granice Republiki Federalnej”.

W szczycie fali migracyjnej w roku 2015 było to 10 tys. osób dziennie, ale i obecnie do RFN, bez żadnych dokumentów, wpuszczanych jest średnio od 500 do 1000 osób na tydzień.

Publicystka przypomina, że z błogosławieństwem unijnego komisarza ds. uchodźców, Dimitrisa Avramopulosa niemiecki rząd rozpoczął właśnie program systematycznych przesiedleń tysięcy mieszkańców Afryki, a z Grecji, za zgodą władz RFN, regularnie czarterowane są samoloty z migrantami. „Widać, że za tym kryje się jakiś plan, tylko że pani Merkel nie chce się podzielić swoją wiedzą na ten temat z niemieckim społeczeństwem, ponoszącym ciężar tego eksperymentu” – ironizuje Lengsfeld. Podkreśla, że podpisanie Deklaracji było dla wielu znanych osób aktem cywilnej odwagi, przypominając, że np. Wilhelm Hopf, założyciel wydawnictwa Lit Verlag, ostatecznie wycofał swoje poparcie wskutek nagonki środowisk lewicowych, a także protestów swoich pracowników i wydawanych autorów. „Przypominało to najgorsze czasy stalinowskie” – zauważyła Lengsefeld.

Jakob Augstein
Jakob Augstein
Wśród licznych komentarzy głównych niemieckich mediów symptomatyczny był tekst Jakuba Augsteina, wydawcy i publicysty tygodnika „Spiegel” sugerujący powinowactwo sympatykow Deklaracji z …nazistami. „Ci ludzie mówia o państwie prawa i chcą zwrotu na prawo. Wiedzą dokładnie czego chcą – Niemiec oczyszczonych z muzułmanów” – napisał Augstein, czyniąc wyraźną aluzję do haseł okresu rezimu hitlerowskiego o „Niemczech wolnych od Żydów”. Jeszcze dalej posunął się lewicowy „Tgeszeitung”, który w jednym z zamieszczonych komentarzy zachęcał do takiego piętnowania sygnatariuszy Deklaracji, „żeby się im odechciało wychodzić z domu nawet po bułki do najbliższej piekarni”.

Georg Löwisch, red, naczelny TAZ
Georg Löwisch, red, naczelny TAZ
Lengsefeld, pytana przez Euroislam.pl, jaki jest faktycznie profil polityczny jej ruchu zaznaczyla, że ma on charakter obywatelski i ponadpartyjny. „Na tym nam od początku zależało, żeby była to szeroka inicjatywa. Skupiamy ludzi różnych poglądów i opcji politycznych, ale nie ma wśród nas antydemokratów” – powiedziała. „Kiedy działałam w strukturach opozycyjnych w byłej NRD, ruch polskiej Solidarności ze swoim pokojowym przesłaniem i metodami działania był dla nas wielkim wzorcem i impulsem. Dziś postawa Polski i krajów Grupy Wyszechradzkiej w dobie kryzysu migracyjnego jest znowu ważna, bo daje nam poczucie, że także tu w Niemczech nie jesteśmy w swoich obawach i krytycznych ocenach osamotnieni” – dodała.

Była polityk CDU jest zdania, że obecny kurs wladz RFN musi zostać powstrzymany, bo prowadzi do katastrofy, do zniszczenia materialnego i kulturowego dorobku wielu pokoleń. „Wiem, że nasi przeciwnicy twierdzą, iż mamy wolność prasy i przekonań, demokrację i dobrobyt dostępne dla wszystkich – mówi. – Powiem tak, że jeszcze to mamy, ale pytanie jak długo. Przyjrzyjmy się choćby naszej Deklaracji 2018. Jeszcze nigdy dwa proste zdania nie wywołały tak wielu i tak ostrych reakcji, a to oznacza, że dotknęliśmy czułego punktu naszego życia publicznego. Charakterystyczne jest, że ten, kto dziś w RFN upomina się o przywrócenie porządku prawnego, od razu jest stygmatyzowany jako skrajny prawicowiec lub po prostu nazista”.

Mimo negatywnych reakcji Lengsefeld wiele obiecuje sobie po obecnej akcji z petycją do Bundestagu, zwłaszcza że w piątek 8.06 udało się przekroczyć wymagany próg 50 tys. podpisów. Jak zauważyła, liczba składanych podpisów wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dni, po informacji o odnalezieniu zwłok 14-letniej dziewczyny z Meinz, zgwałconej i uduszonej przez irackiego uchodźcę. „Już choćby tylko ten, niestety nie odosobniony i jakże tragiczny przykład, skupia jak w soczewce wszystkie problemy katastrofalnej polityki uchodźczej kanclerz Merkel i jej ochoczych pomocników. Zabójca Susanne trafił do Niemiec z wielką falą migrantów w 2015, choć nie był uchodźcą wojennym, ani osobą prześladowaną politycznie. Dosyć szybko natomiast zaczął się pojawiać w raportach kryminalnych policji, lecz mimo to nie został wydalony z RFN. Fakt, że morderca po zabójstwie Susanne mógł z całą rodziną zbiec do Iraku, choć nazwiska na dokumentach i biletach lotniczych były całkiem różne, pokazuje rozmiar utraty kontroli przez nasze służby i państwowe agendy” – komentuje Lengsfeld.

Aktywistka zapowiedziała starania, żeby tzw. publiczne przesłuchanie inicjatorów petycji w Bundestagu odbyło się jeszcze przed parlamentarnymi wakacjami.

Z Niemiec dla Euroislamu, Agnieszka E. Wolska

* * *

Prawo azylowe – „Wspólna deklaracja 2018” – tekst petycji

Z rosnącym zdumieniem obserwujemy, jak Niemcy są niszczone przez nielegalną masową imigrację. Solidaryzujemy się z tymi, którzy pokojowo demonstrują, aby na granicach naszego kraju została przywrócona praworządność.

Uzasadnienie

Stan niekontrolowanego napływu nielegalnych imigrantów przez niemiecką granicę, który trwa od jesieni 2015 r., musi zostać natychmiast zakończony. Doprowadził on do nadmiernego przeciążenia społeczeństwa niemieckiego prawie we wszystkich obszarach, przyczyniając się niemal do rozpadu struktur prawnych. W międzyczasie ten niepohamowany napływ wytworzył w Niemczech machinę azylową, która dewaluuje i częściowo odwraca pierwotny humanistyczny zamysł tego przedsięwzięcia.

Dlatego wzywamy do natychmiastowego wycofania ustnych instrukcji byłego ministra spraw wewnętrznych Thomasa de Maizière i przywrócenia zgodnego z prawem zarządzania granicami państwa.

Skutki niekontrolowanej migracji są już widoczne w przestrzeni publicznej, w naszych szkołach i administracji. Szczególnie w aglomeracjach gwałtownie wzrosła liczba przestępstw, przemocy na ulicach i placach oraz przestępstw na tle seksualnym. Odsetek osób ubiegających się o azyl zamieszanych w takie przestępstwa jest stosunkowo znacznie wyższy, niż udział osób należących do niemieckiego społeczeństwa. Na przykład w Bawarii liczba przestępstw seksualnych wzrosła o 48% od pierwszej połowy 2016 r. do pierwszej połowy 2017 r.; liczba przestępstw seksualnych popełnionych przez osoby ubiegające się o azyl wzrosła o 91%. W przypadku przestępców seksualnych w Bawarii odsetek osób ubiegających się o azyl jest pięciokrotnie wyższy niż rodzimych mieszkańców.

Wzrasta również napięcie między mieszkańcami i agresywnie zachowującymi się młodymi osobami, ubiegającymi się o azyl w wielu miastach, nie tylko w metropoliach – na przykład w Cottbus, Jüterbog, Darmstadt, a także pomiędzy różnymi grupami imigrantów. Gwałtowne i czasami śmiertelne konflikty pojawiają się wielokrotnie w azylach lub miejscach publicznych.

Terror islamistyczny w Niemczech i w sąsiednich krajach europejskich jest rzeczywistością – państwo, które mimo tego wciąż wpuszcza młodych mężczyzn bez jasnej tożsamości, wieku, kraju pochodzenia i powodu wjazdu do Niemiec, nie tylko podważa zaufanie do posiadanego przez państwo monopolu władzy, ale doprowadza do jego rozkładu. Jak pokazał skandal związany z lokalnym BAMF z Bremy, szczególnie niepokojący jest fakt, że nawet podejrzani o terroryzm otrzymali status ochronny.

Konsekwencje niekontrolowanej migracji dla niemieckiego systemu społecznego, rynku pracy, rynku mieszkaniowego i administracji dopiero zaczynają się ujawniać, a badania wskazują na poważne problemy, dalekie od euforyczno-histerycznych zapowiedzi polityków, mediów, wielu menedżerów, przywódców kościelnych, elity kulturalnej i innych osób kształtujących opinię publiczną.

Natychmiastowe odejście od obecnego stanu niekontrolowanego, napływu [imigrantów] do Niemiec i przejście do stosowania prawdziwie humanitarnych praktyk jest bardzo potrzebnym krokiem do utrzymania zagrożonego spokoju wewnętrznego.

Tłumaczenie: Natalia Osten-Sacken

Petycja: https://epetitionen.bundestag.de/content/petitionen/_2018/_05/_17/Petition_79822.htm

Posted in Uncategorized | 14 Komentarzy »

PILNE ! WOJSKA USA PRZERZUCONE NA UKRAINĘ

Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 10, 2018


Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie cztery samoloty KS-135 Stratotanker do tankowania strategicznych bombowców, informuje „Obozrewatiel”.

Cysterny zostały przeniesione do Lwowa z bazy lotniczej RAF Mildenhall (Wielka Brytania), McConnell AFB (USA), Beale Air Force Base (USA) i bazy Gwardii Narodowej Stanów Zjednoczonych w Illinois. Wraz z nimi przybyło około 150 osób — członków załogi i personelu.

Jak informuje służba prasowa amerykańskich sił powietrznych w Europie i Afryce, ich celem jest zwiększenie bezpieczeństwa sojuszników Stanów Zjednoczonych w Europie Wschodniej i poziomu interakcji wojskowych pomiędzy członkami NATO i partnerami sojuszu.

Od początku operacji wojskowej w Donbasie Amerykanie regularnie dostarczają pomoc wojskową ukraińskiemu wojsku o wartości setek milionów dolarów: ukraińscy żołnierze i służby specjalne otrzymały nie tylko pojazdy opancerzone, drony, systemy radarowe, mundury i sprzęt, ale także śmiertelną broń. Waszyngton zatwierdził dostawę ciężkich karabinów snajperskich Barrett M107A1 i systemów przeciwpancernych Javelin, choć zakazał ich używać w południowo-wschodniej części kraju.

W maju poinformowano, że tylko w tym roku Ukraina otrzymała śmiercionośną broń i inne aktywa wojskowe ze Stanów Zjednoczonych, Litwy, Wielkiej Brytanii i Kanady o wartości ponad 40 milionów dolarów.

W radiu Sputnik dyrektor Fundacji Postępowej Polityki Oleg Bondarenko wyraził pogląd, że przeniesienie na Ukrainę wojskowych samolotów-cystern świadczy o zbliżającej się prowokacji.

To świadczy o tym, że, niestety, najgorsze obawy się potwierdzają: na Ukrainie planowane są prowokacje na dużą skalę. I ta prowokacja może być skierowana przeciwko Rosji. Będzie dążyć do zaangażowania Rosji w otwartą wojnę na Ukrainie. Amerykanie są tutaj potrzebni jako czynnik zewnętrzny, który potwierdzi tę czy inną działalność. Oczywiste jest, że Kijów sam nie odważyłby się podjąć zdecydowane działania, jeśli nie będzie za nim stał „Wujek Sam”. Wydaje się, że „Wujek Sam” postanowił wesprzeć Kijów, w tym także w sensie wojskowo-monitorowym — powiedział Oleg Bondarenko.

https://pl.sputniknews.com/opinie/201806108129646-USA-Ukraina-Sputnik/

Posted in Uncategorized | 15 Komentarzy »

ALARM RADIOAKTYWNA CHMURA NAD UKRAINĄ MOŻE DOTRZEĆ DO POLSKI !!!

Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 6, 2018


Płonie około 10 hektarów skażonych radioaktywnie lasów w tzw. strefie czarnobylskiej. Walkę z nim utrudnia wiatr, który na dodatek wieje w kierunku Kijowa. Ukraińska policja wszczęła śledztwo w sprawie pożaru. Możliwe, że doszło do podpalenia, według podawanych informacji to wręcz najbardziej prawdopodobna hipoteza śledczych. Bardziej ostrożna jest straż pożarna, która podaje, że obecnie skupia się na ugaszeniu pożaru, a potem rozpoczną się właściwe badania przyczyn. Strażacy podkreślają jednak, że mają do czynienia z właściwie wieloma mniejszymi pożarami skoncentrowanymi blisko siebie.
W każdy razie, policja podaje, że na obszarze objętym pożarem znaleziono kilka pochodni. Policjanci, że ktoś mógł podłożyć ogień, by ukryć ślady innego przestępstwa, na przykład nielegalnej wycinki drzew.

 pojawił się wczoraj około 10.00 rano, najpierw na suchej trawie, a potem szybko przeniósł się na drzewa.  gasi około 120 strażaków wyposażonych w 30 jednostek sprzętu. W akcji biorą udział też samolot gaśniczy An32 i śmigłowiec Mi-8. Zrzuciły na płonący las już kilkadziesiąt ton wody.
Policja informuje też, że funkcjonariusze zajmuje się zapewnieniem bezpieczeństwa ludziom, którzy mieszkają w „strefie czarnobylskiej” oraz pilnują, by nikt nie dostał się w niebezpieczne miejsce.
O „czarnobylskiej strefie” i katastrofie w elektrowni atomowej w Czarnobylu w 1986 roku i jej następstwach czytaj tutaj.
Oprac. MaH, unian.net

Posted in Uncategorized | 32 Komentarze »

Polak przed i po szkodzie…. historia kołem sie toczy – czyli JAK KUPIĆ SOBIE OKUPANTA

Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 5, 2018


……………………….gdy przeczytałem pierwsze doniesienia o decyzji polskiego rządu o zakupieniu za ca 2 miliardy dolarów jednej (na razie!) amerykańskiej bazy, która zostanie zlokalizowana gdzieś w Polsce, najprawdopodobniej w okolicy Kaliningradu. Komentarze zaskoczonej prasy zachodniej były różne, ale w wielu z nich przebijała ironia. No bo jakże tu nie śmiać się z kraju europejskiego, członka Zjednoczonej Europy — kraju, który wydał tylu mądrych i sławnych ludzi; kraju znanego z jednej strony z „tradycji wolnościowo-niepodległościowych”, a z drugiej z durnych i niekompetentnych rządów, który popełnia tak idiotyczne głupstwo?

Przecież wszystkie amerykańskie bazy rozmieszczone na niemal wszystkich kontynentach, założone zostały przy większych lub mniejszych oporach ze strony zwykle niegościnnych i „niewdzięcznych” gospodarzy. Ba, nawet kraje członkowskie NATO nie są zachwycone (np. Turcja) ich obecnością. A tu taki kraj jak Polska ubiega się, pardon, domaga się coraz większej ilości amerykańskich sił zbrojnych! Każdy mimowolnie uśmiechnie się ironicznie, o ile w ogóle nie stuknie się palcem w czoło.

Nie śmiejcie się o, nasi „zachodni koledzy i partnerzy”! Albowiem w Polsce to doprawdy nic nadzwyczajnego. Nasza prawdziwa (nie ta z IPNu) historia jest po brzegi wypełniona faktami sprowadzania sobie na kark bliższych i dalszych sąsiadów, którym tak dobrze było u nas, że czasem nie można się było ich pozbyć przez wieki. Piastowie w swych bratobójczych walkach o władzę i ziemie, ściągali sobie w sukurs Niemców i Czechów, których potem nie mogli wygonić. Do walki z pogańskimi Prusakami i Litwinami, książę mazowiecki (też Piast) ożenił się z Krzyżakami, od których Polska nie mogła się uwolnić przez dwa okrągłe stulecia z hakiem. Nasi kolejni władcy byli politycznymi krótkowidzami i rządzili krajem według zasady: „Po nas choćby Potop”.

I przyszedł potop zza morza zaproszony z honorami przez polskich możnowładców oburzonych na miękkiego „szwedzko-polskiego” króla, który bardziej dbał o swoje interesy w Szwecji niż o niepodległość i interesy polskie. Polska arystokracja zamierzała skorzystać z okazji, aby podzielić między siebie Rzeczpospolitą „obojga narodów”. Jednak na podział Polski trzeba było poczekać aż dwa stulecia, bo trochę potężniejsi panowie mieli podzielić między siebie Polskę — car Wszech Rosji, cesarz Austro-węgierski i cesarz Imperium Niemieckiego. Dzięki zdradzie ostatniego polskiego króla Polska została pocięta na trzy nierówne kawałki. Część polskiej arystokracji oddała się bez jednego wystrzału, aby następnie czepiać się pańskiej okupacyjnej klamki, zaś ci, którym się to nie podobało, musieli emigrować z kraju. Prosto pod skrzydła właśnie rozbłysłej supernowej — potężnego Napoleona.

Zaś wielki wódz — jak to zwykle bywa — naobiecywał Polakom prawie tyle, co Trump ma zamiar obiecać Korei Północnej. Jego polityka była prosta: Pomóżcie nam, a my pomożemy wam. Tak więc pod komendę wodza ciągnęły rzesze Polaków, dostarczając mu skolko ugodno armatniego mięsa, które oddawało swoje młode życie na wszystkich frontach napoleońskich imperialistycznych awantur. Obiecał przede wszystkim pobicie naszych zaborców i utworzenie takiego państwa polskiego, jakiego chcieli polscy zubożali i odarci ze swych latyfundiów „możnowładcy”, w zamian za oddanie następnej ofiary krwi podczas wojny z Rosją. No niestety — a może właśnie „stety” — Napoleon dostał w d*** od Ruskich i w śniegu po pas brnął z powrotem do Francji, gubiąc po drodze swoją, jeszcze niedawno wielką i zwycięską armię. Jedynym co zdążył dotrzymać, było utworzenie mikroskopijnego i krótkotrwałego Księstwa Warszawskiego, które nie odpowiadało ani zaborcom, ani polskiemu narodowi.

Cóż, wprawdzie żaden Polak nie zapraszał Hitlera do Polski, ale do inwazji na Polskę pośrednio przyczynił się niemrawy, skłócony i myślący o prywacie sanacyjny rząd polski, który bezpośrednio zdradził kraj, uciekając we wrześniu 1939 roku na wymarzony już wtedy Zachód. Z tej elity zdrajców-bohaterów wyłoniono Polski Rząd Na Emigracji, który kierując patriotycznymi ugrupowaniami w Polsce, jeszcze raz zdradził kraj, bez potrzeby wzbudzając Powstanie Warszawskie, które kosztowało tysiące ofiar i niemal całą Warszawę.

Jest jeszcze jedno „państwo”, jeszcze jedna organizacja i klika, którą sprowadził sobie do Polski nie kto inny jak Mieszko I, pierwszy „oficjalny” (bo wyświęcony na króla przez niemieckiego cesarza i obdarzony papieskim błogosławieństwem nuncjusza papieskiego) król Polski. Tym „państwem” jest Watykan. Pomyślmy! Prawie jedenaście wieków systematycznego dojenia czerwono-białej polskiej „krasuli”. Bez względu na to czy Polaków było stać, czy nie — Watykan zawsze musiał otrzymać swoje tłuste „świętopietrze”. I tak jest do dzisiaj. Zdrada stanu, zaprzedanie Polski i Polaków w ponad tysiącletnią niewolę za obietnicę wątpliwej jakości „zbawienia”!

Po co ja to wszystko piszę? Przede wszystkim dlatego, że w naszym kraju tzw. IPN położył łapę na historii kilkusetletniej państwowości polskiej. Na jej prawdziwych dziejach, w których nie brakowało kompromitujących zdrad i skompromitowanych zdrajców — zdrad i zbrodni naszych polskich władców, aby je skrzętnie pozamiatać pod dywan.

Leży przede mną reprodukcja „Rejtana”. Czy nasze nastolatki wiedzą, co ten obraz krzyczy? Co to jest Konstytucja 3 Maja, której rocznicę świętujemy od jakiegoś czasu? I czy ktoś się zastanawia, kto faktycznie dał nam wolność w listopadzie 1918 roku i kto nas wyzwolił w 1945? Polska racja stanu posługuje się zdradą, aby głęboko ukryć impotencję swoich polityków. Polska nie jest Polską wolną i niezależną, lecz jest lokajem kraju, któremu jeszcze nie zdarzyło się dotrzymać obietnic, który od czasu II Wojny Światowej rozpętał dziesiątki, jeżeli nie setki międzynarodowych i lokalnych konfliktów i zamordował kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset milionów ludzi. Kraju, który nie potrafi zlikwidować swojego wewnętrznego bagna, a chce „pomagać” innym krajom w posprzątaniu chaosu stworzonego przez amerykańskie piąte kolumny, tylko po to, żeby „zmienić reżim” i wywołać jeszcze gorszy chaos, terror i korupcję. USA w jakiś dziwny sposób jest dla Polski wzorcem i przykładem do naśladowania. Jak krnąbrny bachor wdaliśmy się w złe towarzystwo, które daje nam zły przykład i prowadzi prosto na manowce.

Polska racja stanu nie mieści się w obecnych, optymalnych dla nas, granicach. Nasi przywódcy chcą Polski od morza do morza — od Bałtyku po Morze Czarne i Śródziemne. Naturalnie z Kaczyńskim na czele. Amerykański prezydent dał już swoje błogosławieństwo na ten sztuczny twór, który ma być Europą w Europie i pierwszym krokiem do rozwalenia europejskiego status quo. Skąd u nas ten imperializm? Odpowiem krótko: z naszego niebotycznego, wrodzonego ego.

Do tego ambitnego celu potrzebujemy kogoś, kto nas osłoni przed „rosyjską agresją”. To już się dzieje. Polska — tzn. polska elita władzy — zaprasza amerykańską armię, żeby za nią ginęła i wygrywała. Armia jak armia — durne żołdactwo służące za dobrą kasę, narkotyki i luksusowe żarcie, nie jest tak niebezpieczne jak osobnicy, którzy rządząc krajem powinni wiedzieć i rozumieć, że amerykańskie bazy na terenie Europy, a więc i Polski, będą pierwszym celem dla rosyjskich rakiet, w tym być może nuklearnych.

Zaiste wydaje się, że pomimo tej całej rusofobii, tak na poważnie nikt w tę „rosyjską agresję” nie wierzy. Jedni myślą, że Ruscy poddadzą się Zachodowi bez jednego wystrzału, inni że Ameryka zwycięży jak dotąd, a rakiety jakimś „zrządzeniem bożym” przelatywać będą nad nimi, jeszcze inni, że im wyjątkowo nic się stać nie może, bo przecież ochroni ich monstrualny beton „Chrystusa Króla”. Będą zapewne i tacy, którzy wspomną na nasze słowiańskie korzenie, przypomną sobie, że my i Ruscy to przecież bracia i będą liczyć na taryfę ulgową.

Zastanawia tylko, dlaczego nienawidząc Putina, jednocześnie liczą na jego dobre serce?

Jeśli jednak te ruskie rakiety będą spadać na polską ziemię, to ani kilka, ani kilkaset tysięcy amerykańskich boys nas nie obroni, bo gdy syreny zawyją, każdy z nich rzuci broń i będzie szukał jakiegoś solidnego schronu w myśl zasady amerykańskiej armii „safety first”.

Na wieść, że amerykańskie bazy będą przeflancowane z „ziemi niemieckiej do Polski”, jeden z komentatorów niemieckiej Rossija Segodnja, napisał: „Polacy! Kupcie je wszystkie, to jedną damy wam darmo.”

Zastanawiam się, kiedy w naszym kraju znajdzie się inkarnacja Rejtana, który stanie w drzwiach, splunie z pogardą i wrzaśnie wskazując palcem na polskie zdradzieckie władze:

„ZDRADA, MOŚCI PANOWIE, ZDRADA, ZDRADA!”

Posted in Uncategorized | 14 Komentarzy »

CZY George Soros ZWARIOWAŁ ? ZMĄDRZAŁ? czy tylko knuje nowy plan ??

Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 3, 2018


George Soros krytykujący przymusową relokację uchodźców w „Gazecie Wyborczej”? Wydaje się to na tyle nieprawdopodobne, że artykuł miliardera czytaliśmy dwa razy. Okazało się, że to nie żart! Gdyby tego było mało, Soros sugeruje, że Europa powinna zrezygnować z celu jakim jest „coraz ściślejsza integracja”.

Soros na początku artykułu pt. „Jak ocalić Europę”, krytykuje Unię Europejską, że pozwoliła na zbudowanie nierówności w strefie euro.

Od kryzysu finansowego z 2008 r. UE robi wrażenie zagubionej. Przyjęła program oszczędności fiskalnych, który wywołał kryzys wspólnoty waluty, przekształcając strefę euro w klub kredytodawców z jednej i dłużników z drugiej strony. Pierwsi ustalili warunki, które drudzy mieli spełnić, lecz których spełnić nie mogli. Budowało to relacje mające niewiele wspólnego z dobrowolnością i równością, będące przeciwieństwem tego, czym było credo stanowiące fundament UE

—czytamy.

Jednym z wyzwań przed jakimi stoi Europa jest kryzys migracyjny. Jaki pomysł na jego rozwiązanie ma Soros? „Plan Marshalla dla Afryki” i kredyty.

Najlepszym punktem wyjścia byłoby opanowanie kryzysu migracyjnego. Zawsze opowiadałem się za dobrowolnym rozlokowywaniem uchodźców. Nie należy zmuszać krajów członkowskich do przyjmowania uchodźców, których nie chcą, a uchodźcy nie powinni być wysyłani do krajów, do których nie chcą jechać. Ta zasada powinna rządzić europejską polityką migracyjną. (…) UE musi strzec swych zewnętrznych granic, ale otworzyć się na legalnych uchodźców, a kraje członkowskie nie powinny zamykać wewnętrznych granic

—pisze Soros.

Umacnianie demokratycznych rządów w krajach rozwijających się – np. unijny „plan Marshalla dla Afryki” – przyczyni się do uszczuplenia fali uchodźców politycznych

—podkreśla.

Kryzys migracyjny jest europejskim problemem wymagającym europejskich rozwiązań. UE ma wysoką zdolność kredytową, z której w znacznej mierze nie korzysta. Kiedy zrobić z niej użytek, jak nie w obliczu kryzysu egzystencjalnego?

—sugeruje miliarder.

Na koniec Soros stwierdza, że Unia Europejska powinna porzucić marzenia o „coraz ściślejszej współpracy”.

Wiele krajów członkowskich UE mówi wprost, że odrzuca cel, jakim jest „coraz ściślejsza integracja”. Z tego celu należy zrezygnować. Zamiast Europy wielu prędkości celem powinna być „Europa wielu ścieżek”, dająca członkom szerszą paletę wyborów. Miałoby to dalekosiężne, zbawienne skutki

—zaznacza Soros.

Trzeba przyznać, że słowa Sorosa mogą zaskakiwać. Trudno jednak uwierzyć, że miliarder faktycznie zmienił swoje zdanie ws. migrantów.

kk/Gazeta Wyborcza

Posted in Uncategorized | 28 Komentarzy »

POLSKI SAD W POLSCE PRZYZNAŁ UKRAIŃCOWI WYSIEDLONEMU W AKCJI „WISŁA” PRAWIE 400 000 ZŁ ODSZKODOWANIA … SZOK ROZBIÓR POLSKI !!

Posted by miziaforum w dniu Czerwiec 1, 2018


WITAM SZANOWNYCH CZYTELNIKÓW ….. I ZNOWU PAN MIZIA MIAŁ RACJE ( który to już raz mam racje po czasie….)

PRZYPOMINAM WAM KOLEJNO WEDŁUG DAT MOJE ARTYKUŁY TU NA BLOGU …

A JAKO OSTATNI DAJE WIADOMOŚĆ Z DZISIAJ O KTÓREJ DONOSZĄ MEDIA A G.W Z WYRAŹNĄ SATYSFAKCJĄ

ROK 2015 – CZYTAJ POD LINKIEM 

https://miziaforum.wordpress.com/2015/04/07/ustawa-o-zwrocie-nieruchomosci-obywatelom-ukrainy-poszkodowanym-w-czasie-akcji-wisla-ustawa-gotowa-do-przeglosowania-na-dniach/

USTAWA O ZWROCIE NIERUCHOMOŚCI OBYWATELOM UKRAINY -POSZKODOWANYM W CZASIE AKCJI „WISŁA” USTAWA GOTOWA DO PRZEGŁOSOWANIA NA DNIACH !!

Posted by miziaforum w dniu Kwiecień 7, 2015

 6 Votes

DO PRZEGŁOSOWANIA JEST JUŻ GOTOWA USTAWA O ZWROCIE MAJĄTKÓW ( NIERUCHOMOŚCI) NA TERYTORIUM POLSKI

DLA OBYWATELI UKRAINY KTÓRZY UTRACILI MAJATKI W ZWIĄZKU Z AKCJĄ „WISŁA”

USTAWA W BRZMIENIU JEST IDENTYCZNA JAK DLA OBYWATELI NIEMIEC I IZRAELA KTÓRZY NA PODSTAWIE WYROKÓW SĄDÓW POLSKICH OTRZYMUJĄ ZWROTY , ZIEMI , DOMÓW , KAMIENIC

(SPRAWA AGNES TRAWNY -dobry prtzykład działania ustawy)

KOSZTEM EKSMISJI DOTYCHCZASOWYCH POLSKICH RODZIN

ROSZCZENIA BĘDĄ ZAPEWNE POKRYWAŁY SIĘ Z OBSZAREM 19 SPORNYCH POLSKICH POWIATÓW O KTÓRYCH WSPOMINAJĄ CZŁONKOWIE RZĄDU ARSINEIA JACENIUKA

ZAPEWNE BĘDĄ TO GOSPODARSTWA ROLNE -DAWNE LUBELSKIE , RZESZOWSKIE- DZISIEJSZE PODKARPACKIE .

ŻE USTAWA PRZEJDZIE BEZ PROBLEMOWO JESTEM PEWIEN – TO NIEFORMALNE GREMIUM PONAD PARTYJNE ZADBA O WDROŻENIE TEJ USTAWY

LISTA POSŁÓW TAK ZWANEGO STRONNICTWA PRO UKRAIŃSKIEGO W POLSKIM SEJMIE..

TAK TAK WIEM WYMYŚLAM PIERDOŁY …

TAK SAMO PISALIŚCIE MI KILKA LAT TEMU JAK PISAŁEM O ZWROCIE MAJĄTKÓW SPECJALNYMI USTAWAMI – KOSCIOŁOWI KATOLICKIEMU – KOMISJA MAJĄTKOWA – DZIŚ WIECIE

I ZWROTY DOMÓW DLA OBYWATELI IZRAELA I NIEMIEC NA PODSTAWIE WYROKÓW SĄDÓW POLSKICH

A TERAZ POSZKODOWANI PRZEZ PRL – UKRAIŃCY

JAKO CZWARTA SIŁA W KOLEJCE

DO 3 RAZY SZTUKA 🙂 NIE BO TO JUŻ 4 NUMER NA WASZYCH OCZACH BEDZIE

W NIEMCÓW ZABIERAJĄCYCH MIENIE – WIERZYCIE – BO BYŁO W YV
W IZRAELITÓW RWĄCYCH KAMIENICE TEŻ – BO BYŁO W TV
W KOMISJE MAJĄTKOWĄ TEŻ – BO BYŁO W TV

A W UKRAIŃCÓW KTÓRYM SIĘ ODDA – NIE ………… NA RAZIE NIE JAK WAM POWIEDZĄ W TV TO UWIERZYCIE

WYCHODZI NA TO ZE POLACY W POLSCE BEDĄ NIE OBYWATELAMI 2 KATEGORII ALE 3 KATEGORII BO PRZED POLAKÓW WSKOCZĄ Z NIENACKA UKRAIŃCY …. SZALENIE ZASŁUŻENI DLA POLSKI CHOĆBY TYM ZE WYZWOLILI AUSCHWITZ – BIRKENAŁ JAK POWIEDZIAŁ SCHETYNA – MINISTER W TV RADIO I PRASIE

O POLAKACH PRZY OKAZJI POWIEDZIAŁ LIDER ZESPOŁU „BUDKA SUFLERA”

Zdaniem Cugowskiego, co wynika nie z jakichś badań, ale z potocznej obserwacji muzyka jeżdżącego dużo po kraju, polityką w Polsce interesuje się nie więcej niż 6-7 procent ludzi. Jeśli piosenkarz ma rację, byłoby to dość porażające. – Zainteresowania ogromnej większości nie wychodzą poza sprawy bytowe – dodał. Jeśli poziom codziennych potrzeb egzystencji jest nawet na niskim poziomie, ale zaspokaja wymagania ludzi, to nie myślą oni o zmianach. Co więcej, są im niechętni. W jeszcze większym stopniu są im przeciwni ci, których poziom życia jest stosunkowo wysoki – popularni artyści, aktorzy i inne uprzywilejowane materialnie środowiska społeczne.

POWINNIŚCIE POLACY ZAINTERESOWAĆ SIĘ POLITYKĄ 

PODPOWIEM 2 PYTANIA KTÓRE POWINNIŚCIE ZADAĆ SWOIM POSŁOM W BIURACH POSELSKICH 

1- NA JAKIM ETAPIE DZIŚ JEST SPRAWA PRZYGOTOWANIA SPEC. USTAWY POTĘPIAJACEJ AKCJE „WISŁA”

JAKO ZBRODNI WOJENNEJ !!!!

2 – USTAWA O ZWROCIE UTRACONEGO MIENIA PRZEZ OBYWATELI UKRAINY – W ZWIĄZKU Z POPEŁNIONĄ ZBRODNIĄ POD KRYPTONIMEM „AKCJA WISŁA”

===================================

ROK 2017 CZYTAJ POD LINKIEM 

https://miziaforum.wordpress.com/2017/08/11/polska-wyplaci-ukraincom-odszkodowania-za-mienie-pozucone-w-polsce-odszkodowania-za-akcje-wisla-wnioski-splywaja-lawinowo/

Polska wypłaci Ukraińcom odszkodowania za mienie pożucone w Polsce – odszkodowania za AKCJE WISŁA , WNIOSKI SPŁYWAJĄ LAWINOWO !!

Posted by miziaforum w dniu Sierpień 11, 2017

 8 Votes

WITAM .. CZYLI PAN MIZIA ZNOWU MIAŁ RACJE PONAD 1 ROK TEMU ZAPRASZAM DO STAREGO LINKA TU 

https://miziaforum.wordpress.com/2015/05/08/komor-zwycieski-nadchodzi-czas-szczerosci-bolesnej-czyli-lamanie-karku-narodowi-bez-znieczulenia/

I CO ? I CO MAJA DZIŚ DO POWIEDZENIA LUDZIE KTÓRZY NAZYWALI MNIE WTEDY DURNYM CHUJEM LUB RUSKĄ KURWĄ ,,,,,,

A tu informacja o tym ze PiS JEDNAK ZAPŁACI UKRAIŃCOM ZA ICH MIENIE I … NO ..

Obywatele Ukrainy masowo składają wnioski w polskich urzędach ws. wydania poświadczonych dokumentów potwierdzających własność nieruchomości z okresu II RP. Działania takie podejmowane są również poprzez działające w Polsce kancelarie prawne. Według naszych ustaleń, celem tego jest dochodzenie roszczeń o odszkodowania względem Polski.

Chodzi o dokumenty poświadczone urzędowo, które potem mogłyby być wykorzystywane np. w sprawach sądowych i procesach administracyjnych. W tym dotyczących odszkodowań za pozostawione w Polsce mienie.

Jak wynika z oficjalnych informacji uzyskanych w Archiwum Państwowym w Przemyślu, urząd ten nie prowadzi oddzielnych ewidencji dotyczących składania wniosków przez obywateli Ukrainy w sprawie wydania dokumentów potwierdzających własność. Dyrekcja Archiwum przyznaje jednak, że wpływają do niego „pisma obywateli Ukrainy”.

–  Obywatele Ci korzystają także z akt bezpośrednio w pracowni naukowej, podając głównie za cel kwerendy odszukanie dokumentów potrzebnych do ubiegania się o Kartę Polaka (także Kartę stałego pobytu). Wówczas przedmiotem badań stają się dokumenty metrykalne bądź inne (…), których celem jest potwierdzenie obywatelstwa polskiego – informuje przemyskie archiwum.

Nieoficjalnie udało nam się jednak potwierdzić, że obywatele Ukrainy od kilku lat składają tam dużą liczbę wniosków o wydanie dokumentów archiwalnych, potwierdzających własność nieruchomości w okresie  międzywojennym, poświadczonych. Przy czym powoływanie się na procedurę dot. uzyskania Karty Polaka wydają się być tylko pretekstem. Bywało również, że zdarzały się zapytania z powołaniem na duże roszczenia. Zdaniem jednego z naszych źródeł, działania te mogą być koordynowane przez jakiś ośrodek we Lwowie i nie jest przypadkiem, że Ukraińcy w pewnym momencie zaczęli masowo składać tego rodzaju wnioski.

Prawnicy wchodzą do akcji

W tych przypadkach wnioski składane były przez konkretne osoby – obywateli ukraińskich – w przemyskim archiwum. Jednak udało nam się dotrzeć do dokumentów wskazujących, że działania te najwyraźniej przybierają bardziej sformalizowany charakter. Ukraińcy zaczynają składać tego rodzaju wnioski nie prywatnie, ale poprzez działające w Polsce kancelarie prawne, w tym wyspecjalizowane, udzielając im wcześniej pełnomocnictw.

Przypadki takie odnotowano m.in. w powiecie jarosławskim. Przykładowo, do tamtejszego starostwa powiatowego wpłynęło pismo z warszawskiej kancelarii prawnej, działającej w imieniu obywatela Ukrainy, którego przodkowie posiadali polskie obywatelstwo. Dziadek wnioskodawcy, który w 1946 r. został przesiedlony do USRR, posiadał nieruchomości  w gminie Ryszkowa Wola (ob. w gminie Wiązownica na Podkarpaciu). Teraz, po śmierci ojca, obywatel Ukrainy chce uzyskać informacje dotyczące aktualnego oznaczenia nieruchomości, które stanowiły własność jego dziadka. Według pisma, zamierza on starać się o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłym ojcu i dziadkach. W tym z tytułu nieruchomości znajdujących się w Polsce, „których może być spadkobiercą”.

W dokumencie podkreślono, że adwokat obywatela Ukrainy zwraca się z prośbą o wydanie stosowanego zaświadczenia w przedmiocie osoby figurującej na omawianych nieruchomościach jako właściciel, „a także zawierającego informację o ewentualnym wywłaszczeniu przedmiotowych nieruchomości”.

Dokument pokazuje badanie procedur przez potomków Ukraińców wysiedlonych po wojnie do USRR. Co ważne, wspomniane pismo kancelarii adwokackiej żąda od polskiego urzędu administracji publicznej podania geodezyjnych oznaczeń nieruchomości i wskazania obecnych właścicieli tych nieruchomości. Przypomnijmy, że polska konstytucja gwarantuje prawo własności, a działający w Polsce prawnicy mają tego pełną świadomość. Nastąpiło to bowiem w drodze prawnej, a nie wyłudzenia.

W innym przypadku, podobny wniosek, tym razem poprzez kancelarię prawną z Łodzi, został złożony w gminie Chłopice. Adwokat, w imieniu obywatelki Ukrainy, wnioskował o udzielenie wszelkich informacji na temat stanu prawnego i faktycznego nieruchomości położonej we wsi Dobkowice. Które, według pisma, jest własnością rodziny Ukrainki. Jak podkreślono, informacje te „są niezbędne do podjęcia dalszych działań mających na celu ustalenie prawa (…) do odszkodowania za pozostawione w Polsce mienie”.

Prawnik w piśmie stwierdza, że rodzina Ukrainki została przesiedlona z Polski na Ukrainę w 1945 roku. Zaznaczając, że jej rodzina stała się „ofiarą” Akcji Wisła oraz, że nie otrzymała żadnej nieruchomości zamiennej (wspomniana obywatelka Ukrainy pisze też o tym w pełnomocnictwie).

Przypomnijmy, że Operacja Wisła, polegająca na przymusowym przesiedleniu ludności ukraińskiej z Polski południowo-wschodniej na Ziemie Odzyskane, została przeprowadzona przez władze komunistyczne od kwietnia do końca lipca 1947 r. W jej ramach przesiedlono ponad 140 tys. osób. Podczas transportów śmierć poniosło 27 osób. Sądy wojskowe za współpracę z UPA skazały na śmierć 175 osób. Niespełna 4 tys. osób umieszczono w obozie w Jaworznie, gdzie – jak podaje  historyk Timothy Snyder – zginęło „kilkudziesięciu Ukraińców, w tym dwie kobiety, które popełniły samobójstwo”. Wcześniejsza wymiana ludności między Polską a ZSRR zakończyła się z kolei latem 1946 roku. Mimo to, UPA nadal prowadziła na obszarze Polski zbrodnicze działania. W trakcie tej akcji, do ZSRR przesiedlono ok. 480 tys. osób narodowości ukraińskiej, głównie z woj. rzeszowskiego (ponad 260 tys. osób).

Sprawa została przekazana do Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Jarosławiu. Urząd stwierdził, że przedstawiony wniosek zawiera istotne braki formalne i wezwał do ich szybkiego usunięcia, pod sankcją pozostawienia podania bez rozpoznania.

– Ujawnione przypadki pokazują, że wbrew obowiązującemu prawu kancelarie adwokackie w Polsce, gdzie adwokaci znają traktaty i ustalenia powojenne mimo wszystko podejmują działania, które naruszają porządek prawny obowiązujący w Polsce. I próbują w jakiś sposób, posiłkując się fortelami, wyciągać dokumenty, które w moim mniemaniu naruszają prawo i interesy RP – mówi Kresom.pl dr hab. Andrzej Zapałowski, historyk i ekspert ds. bezpieczeństwa.

Zaznaczmy, że w tych przypadkach mamy do czynienia z przykładami tylko ze starostwa jarosławskiego. Nie wiadomo oficjalnie, jak sytuacja przedstawia się np. w powiecie przemyskim. Faktyczna skala tego rodzaju działań na Podkarpaciu nie jest znana.

http://kresy.pl/wydarzenia/ukraincy-szykuja-sie-wystapienia-o-odszkodowania-polski-news/

A POLSKIE MAJATKI I MIENIE NA UKRAINIE .. CO ROBI PAŃSTWO POLSKIE …. NASYŁA NA POLAKÓW ABW KTÓRE ICH ZASTRASZA JEŚLI CHCA ODZYSKAĆ MIENIE PO ZAMORDOWANEJ RODZINIE TAK TAK POLSKA BEZPIEKA ZASTRASZA DZIECI OFIAR ŻEZI WOŁYŃSKIEJ !!!!

a ja mówiłem przez ostatnie 3 lata ostrzegałem … i co ? i RUSKIM CHUJEM ZOSTAŁEM NAZWANY 3 X ZAMKNĘLI MI KONTO NA Y.T …….. 

no to kurwa jak nie rozumiecie jak się was ostrzega i prosi zebyście się bronili to macie to .. tu ..

https://kresy.pl/wydarzenia/polski-sad-przyznal-blisko-400-tys-zl-odszkodowania-za-operacje-wisla/

W ramach rekompensaty za wysiedlenie w ramach operacji „Wisła”, 85-letni mieszkaniec Bieszczadów otrzyma od państwa niemal 400 tys. złotych. Gazeta.pl zaznacza, że  to pierwszy taki wyrok w Polsce.

Według mediów, 15 lat temu do rzeszowskiego mecenasa Łukasza Kurowskiego zgłosił się 85-letni dziś mężczyzna, który wraz z rodziną został wysiedlony z Bieszczad w ramach operacji „Wisła”. Dziesięć lat później wrócił w Bieszczady i osiedlił się tam. Jednak w międzyczasie, jak twierdził, Skarb Państwa przywłaszczył sobie mienie jego rodziny, którą sprzedano. Chodziło o 2,5 hektara ziemi z domem oraz budynkiem gospodarczym. Sąd uznał, że decyzja państwa była bezprawna i przyznał mężczyźnie odszkodowanie w wysokości 381 tys. zł z odsetkami, czyli łącznie niemal 390 tys. zł.

Zdaniem mediów, sprawę udało się doprowadzić do takiego finału dzięki determinacji mecenasa Kurowskiego. Sprawa trwała 15 lat, ponieważ państwo odmawiało wypłacenia pieniędzy i stosowało wszelkie możliwe środki odwoławcze. Kurowski jest z wyroku zadowolony i nie ukrywa, że jego zaangażowanie w sprawę przyczyniło się do wyroku korzystnego dla jego klienta.

Przeczytaj: Rzecznik Praw Obywatelskich: operacja „Wisła” była zbrodnią przeciwko ludzkości

Gazeta.pl i onet.pl zwracają uwagę, że jest to pierwsza taka decyzja sądu w Polsce, a zarazem precedens, który może być bardzo kosztowny dla Skarbu Państwa. Zaznaczono, że dotąd sądy oddalały podobne roszczenia, a teraz o odszkodowania będą mogli ubiegać się także inni poszkodowani.

Czytaj również: Ukraińcy szykują się do wystąpienia o odszkodowania od Polski [NASZ NEWS / +FOTO]

W ramach operacji „Wisła” i likwidowania zaplecza UPA, prowadzącej zbrodnicze działania przeciwko polskiej ludności wysiedlano obywateli narodowości ukraińskiej, m.in. z terenów bieszczadzkich gmin. Według Kurowskiego, przy tej okazji wysiedlono także „setki, jeśli nie tysiące Polaków, najczęściej tylko dlatego, że mieszkali w jednej miejscowości z Ukraińcami”, gdyż żołnierze nie interesowali się szczegółami historii danej rodziny. Mecenas udowadniał w sądzie, że władza ludowa wydawała decyzje niezgodne z obowiązującym w tamtych latach prawem, a wysiedlanie miało charakter przymusowy.

Kurowski nie chce podawać żadnych danych dotyczących swojego klienta, powołując się na jego dobro. Jak podaje „Gazeta Wyborcza” twierdzi, że pochodzi on z polskiej rodziny, ale z jego wsi, w której mieszkali głównie Ukraińcy, a także Łemkowie, wysiedlano wszystkich mieszkańców.

Przeczytaj: Jak z Łemków zrobiono Ukraińców. Kontrowersyjne tablice nt. Operacji Wisła

Tygodnik dla Ukraińców w Polsce „Nasze Słowo”, finansowany z budżetu państwa, opisuje sprawę w pozytywnym tonie, przypominając przy tym o „pozytywnych sprawach” sądowych ws. lasów utraconych przez Ukraińców w związku z operacją „Wisła”.

Akcja „Wisła”, polegająca na przymusowym przesiedleniu ludności ukraińskiej z Polski południowo-wschodniej na Ziemie Odzyskane, została przeprowadzona przez władze komunistyczne od kwietnia do końca lipca 1947 r. W jej ramach przesiedlono ponad 140 tys. osób. Podczas transportów śmierć poniosło 27 osób. Sądy wojskowe za współpracę z UPA skazały na śmierć 175 osób. Niespełna 4 tys. osób umieszczono w obozie w Jaworznie, gdzie – jak podaje  historyk Timothy Snyder – zginęło „kilkudziesięciu Ukraińców, w tym dwie kobiety, które popełniły samobójstwo”.

 Operacja „Wisła” była działaniem wojskowym, którego celem było doprowadzenie do stabilizacji na pewnym obszarze Polski. Trzy lata po zakończeniu wojny na tych obszarach, mieliśmy do czynienia z masową akcją terroryzowania zamieszkującej je ludności. Niezależnie od tego, czy była ona narodowości polskiej, czy ukraińskiej. Był to sposób na niwelację tego zagrożenia – mówił wcześniej portalowi Kresy.pl historyk, dr hab. Andrzej Zapałowski.

– Okazało się, że do końca 1946 i na początku 1947 roku wcale nie zmalała ilość napadów na ludność cywilną. Miesięcznie wahała się ona od kilkudziesięciu do kilkuset przypadków. W dalszym ciągu przeprowadzano działania w formie mordów ludności zamieszkującej te tereny. Nie miały one już masowego charakteru, jak wcześniej, ale nadal do nich dochodziło. Mało tego – wiosną 1947 r. UPA dokonywała akcji na obszary zamieszkałe wyłącznie przez Polaków, wychodząc poza swoje obszary bazowe. Np. w lutym i marcu 1947 roku członkowie UPA penetrowali obszary na parędziesiąt kilometrów w głąb  terenów polskich – gdzie palono, mordowano, rabowano itd. – przypomina historyk.

Gazeta.pl / nowiny24.pl / nasze-slowo.pl / Kresy.pl [layerslider id=”34″]

 

 

 

Posted in Uncategorized | 16 Komentarzy »

CZY POLSKĄ ŻĄDZĄ WARIACI ? CZY ZDRAJCY ?

Posted by miziaforum w dniu Maj 28, 2018


WITAM PYTAM W TYTULE NA SERIO BO ILE MOŻNA MIEĆ ZA 2 MILIARDY DOLARÓW ŻOŁNIERZY WŁASNYCH ??

POJEBAŁO PISIORÓW DO IMENTU WOJSKA ZACIĘŻNE SPROWADZAJĄ NOŻ K… MAĆ

Ministerstwo Obrony Narodowej miało przekazać przedstawicielom Stanów Zjednoczonych dokument, w którym wyraża gotowość pokrycia kosztów utrzymania przynajmniej jednego amerykańskiego oddziału pancernego w naszym kraju. Za takie rozwiązanie mielibyśmy zapłacić od półtora do dwóch miliardów dolarów, a pieniądze te miałyby zostać wydane głównie na infrastrukturę dla amerykańskich żołnierzy.

O sprawie poinformował portal Onet.pl, który twierdzi, że urzędnicy Ministerstwa Obrony Narodowej przygotowali dokument „Proposal for a U.S. Permanent Presence in Poland” („Propozycja stałej amerykańskiej obecności w Polsce”). Miał on zostać już przekazany amerykańskim instytucjom rządowym, Kongresowi, a także najważniejszym tamtejszym think-tankom. Za jego sporządzenie ma natomiast odpowiadać głównie Bolesław Piasecki, były doradca Antoniego Macierewicza, oraz grupa oficerów Wojska Polskiego.

Z pisma wynika, że rządzący są gotowi zainwestować od 1,5 do prawie 2 miliardów dolarów, aby zachęcić Amerykanów do rozmieszczenia w Polsce swoich stałych baz. Chodzi głównie o amerykański oddział pancerny lub „siły równoważne”, którym dzięki tej kwocie zbudowano by odpowiednią infrastrukturę wojskową, komunikacyjną oraz socjalną. Co więcej, część obiektów byłaby przeznaczona dla rodzin amerykańskich żołnierzy, przybywających do Polski wraz z tamtejszymi żołnierzami.

Do dokumentu, którego istnienie potwierdził już oficjalnie MON, dołączone są nawet szczegółowe plany dotyczące tego przedsięwzięcia. Tym samym znajdują się na nim mapy rozmieszczenia przyszłych amerykańskich baz i instalacji wojskowych, a także wszelkiej dodatkowej infrastruktury. Wszystko to miałoby zostać z kolei zbudowane przy pomocy środków z planu odpowiedzialnego rozwoju autorstwa Mateusza Morawieckiego oraz funduszy unijnych wykorzystywanych przez lokalne samorządy.

Na podstawie: onet.pl, rp.pl.

Posted in Uncategorized | 59 Komentarzy »

 
%d blogerów lubi to: