Miziaforum's Blog

PILNE !! AWARIA W ELEKTROWNI ATOMOWEJ NA UKRAINIE JEST WYCIEK !! INFORMUJE TV BIEŁSAT P.A.P MILCZY

Posted by miziaforum w dniu Styczeń 4, 2018


 

LOKALIZACJA ELEKTROWNI NA MAPIE

https://www.google.de/maps/place/Netiszyn,+Obwód+chmielnicki,+Ukraina/@50.3268556,26.5684051,12z/data=!3m1!4b1!4m5!3m4!1s0x472efe87a6b739f1:0xd122d85270ab5879!8m2!3d50.3339731!4d26.6500845?dcr=0

TO JEST W LINI PROSTEJ DO GRANICY POLSKI MNIEJ NIZ 200 KILOMETRÓW

https://www.google.de/maps/dir/Tomaszów+Lubelski,+Polska/Netiszyn,+Obwód+chmielnicki,+Ukraina/@50.5417546,23.9121742,8z/data=!3m1!4b1!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x4724af11c7aacc15:0x268d7ac08cef58c!2m2!1d23.4163099!2d50.447024!1m5!1m1!1s0x472efe87a6b739f1:0xd122d85270ab5879!2m2!1d26.6500845!2d50.3339731!3e2?dcr=0

Komentarzy 47 to “PILNE !! AWARIA W ELEKTROWNI ATOMOWEJ NA UKRAINIE JEST WYCIEK !! INFORMUJE TV BIEŁSAT P.A.P MILCZY”

  1. sstachu1 said

    sledzimy przebieg…

    Polubienie

  2. miziaforum said

    Coś może być na rzeczy bo serwery do sprawdzania poziomu radioaktywności nie działają. Nie ma jak sprawdzić. Może ktoś z was ma linka do aktywnej strony bo ja sprawdzam z trzech stonek i nic się nie otwiera

    Polubienie

  3. miziaforum said

    tą elektrownie budowali Polacy !!! w 1989 roku

    Polubienie

  4. ja said

    Oswiadczenie pacjenta

    Polubienie

  5. miziaforum said

    Stan techniczny przestarzałych elektrowni atomowych, budowanych na Ukrainie jeszcze za czasów Związku Radzieckiego w latach 60., budzi uzasadniony niepokój. Powinny być zamykane z zachowaniem największej ostrożności, ale pomimo ryzyka, jakie stwarza już sam ich wiek, pracować muszą.

    Dostarczają połowę prądu wytwarzanego na Ukrainie i bez nich krajowy system energetyczny całkiem by się załamał, co już i tak się zdarza incydentalnie na skutek awarii reaktorów. I tu zasadnicze pytanie: czy awarie w ukraińskich elektrowniach atomowych oprócz nagłych przerw w dostawach prądu mają jeszcze inne następstwa? Zagrażające bezpieczeństwu ludzi, lokalnemu środowisku, sąsiednim krajom?

    Tych pytań nie da się uniknąć. Zwłaszcza po katastrofie w Czarnobylu, która pokazuje i ostrzega, – że bezpieczeństwo energetyki jądrowej to nie jest problem tylko jednego państwa. Skutki Czarnobyla będą ponosić, i to przez niewyobrażaną ilość lat, następne pokolenia na Ukrainie, gdzie do tej katastrofy doszło (1986 r.), ale także w sąsiednich krajach. W Rosji, na Białorusi – najbardziej poszkodowanej. Ponad milion ludzi żyje tu na skażonych terenach (23 proc. kraju). Radiacja nie „wyparowuje” tak prędko, jakby tego chciało atomowe lobby.

    Na Ukrainie przesiedlono najpierw 116 tys. ludzi z elektrowni, okolicznych wsi i 50-cio tysięcznego wówczas miasta Prypeć. Potem jeszcze ok. 200 tys. ze strefy tak zwanego dobrowolnego wysiedlenia – mniej skażonej, gdzie da się żyć, ale lepiej nie ryzykować. O szkodliwości małych doz radiacji rosyjscy naukowcy dopiero zaczynali mówić.

    W promieniu 30 kilometrów od elektrowni – najbardziej radioaktywny obszar, wielkości Szwajcarii, utworzono zamkniętą zonę. Wolno tam przebywać tylko za specjalnym zezwoleniem, i to najdłużej przez dwa tygodnie. Potem obowiązkowo dwa tygodnie poza zoną. W systemie rotacyjnym pracują w Czarnobylu naukowcy i likwidatorzy elektrowni. Żywność, woda – przywożone spoza zony. Jest zakładowa stołówka. W okolicznych (przepięknych!) lasach nie wolno przebywać, ani nawet podnieść liścia. „Nie stawaj na mchu!”- to pierwsze ostrzeżenie, jakie dostaje się w zonie. To jest martwa strefa. Stracona dla ludzi. Tak jak Prypeć, miasto- widmo. Pozarastane już prawie jak dżungla. Z resztkami asfaltu na alejkach ledwo widocznych pomiędzy blokami. Tu mieszkali z rodzinami pracownicy elektrowni – elita! Najlepsi specjaliści z radzieckich republik. Praca w elektrowni w Czarnobylu to był dla młodych ludzi szczyt marzeń i awans.

    Dziwny zbieg okoliczności

    Teraz, kosztem prawie dwóch miliardów euro przekazanych przez 40 państw, zrujnowany podczas wybuchu IV reaktor i pogrzebane razem z nim ok. 2 miliony ton radioaktywnego gruzu, skażonej wody oraz paliwa atomowego, ma być nareszcie zabezpieczone. Po 29 latach! Budowę ukrytia, czyli olbrzymiej szczelnej hali rozpoczęto dopiero trzy lata temu. Czemu tak późno? Długo by mówić…

    Zaraz po katastrofie zaczęli tu chętnie przyjeżdżać różni doradcy oraz eksperci z Zachodu – tabuny specjalistów. Dostawali milionowe gaże, więc kto by się spieszył?! Ludzie z elektrowni jeździli na Zachód, umacniały się przyjaźnie, pieniądz płynął. Powstawały kolejne koncepcje zabezpieczenia „tykającej bomby”, jaką ciągle jest uszkodzony reaktor oraz jego otoczenie. Nikt wcześniej nie miał z czymś takim do czynienia – świetne pole do obserwacji. W międzyczasie zmieniały się rządy a nawet ustrój państwa. Na terenie elektrowni też się działo. Francuska firma, która budowała kluczowy dla całego projektu schron na radioaktywne odpady i skażoną wodę, której nie ma gdzie wypompować, spaprała robotę, zebrała manatki i wycofała się z projektu. Projektem zarządza zagraniczne gremium – kolejny tabun specjalistów (i koszty).

    Pieniędzmi państw-donatorów dysponuje Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Elektrownia w Czarnobylu jest klientem banku. To on decyduje przez swoich pełnomocników (w słusznej liczbie), czy zapłacić elektrowni za prace wykonane przy obudowie reaktora. Elektrownia wykłada swoje pieniądze i czeka na refundację.

    Po co i dlaczego tak drogo

    Pod osłoną tej nowej obudowy ma być rozebrany feralny reaktor i przyległe budynki. Ale kiedy to nastąpi? Czas nagli. Zimą (2013 r.) zawaliło się 600 m kw. dachu nad halą turbin, 50 metrów od reaktora(!). Ewakuowano ekipę budowniczych pracujących przy ukrytiu, chociaż wg oficjalnej informacji wzrostu poziomu promieniowania radioaktywnego nie zanotowano. Cud! No to co, że wbrew prawom fizyki?

    Kto podpala radioaktywny las?

    Ostatnio – w kwietniu i lipcu (2015 r.) wokół czarnobylskiej elektrowni, w tej najbardziej skażonej strefie, płonęły setki hektarów lasów i torfowisk. Gigantyczny pożar zbliżył się niebezpiecznie do samej elektrowni. Zaczęto ewakuację wsi znajdujących się za zoną. Pożar udało się zatrzymać ledwie 5 kilometrów od największego składowiska skażonego sprzętu i radioaktywnych odpadów zwożonych tam po katastrofie. Niektóre źródła podają, że płomienie do składowiska dotarły. Ale na razie nie ma jak tego potwierdzić, ten rejon jest zamknięty. Składowisko jest 20 kilometrów od elektrowni.

    Wg ministra spraw wewnętrznych Ukrainy oba pożary – w kwietniu i w lipcu – to celowe podpalenia. Pożary wybuchły w kilku miejscach jednocześnie. Zresztą to widać ze zdjęć lotniczych – wzdłuż linii lasu ciągnie się długa ognista droga, a w głębi pojedyncze, podobnej wielkości ogniska w sporej odległości od siebie. Kto i po co podpala czarnobylski las?

    Dwa dni przed pierwszym pożarem, w kwietniu, obchodzono w Czarnobylu 29.rocznicę katastrofy. Prezydent Poroszenko przemawiał na tle sarkofagu – starej, popękanej obudowy IV reaktora, która miała wytrzymać rok a nie ponad trzydzieści, na co się zanosi. Kawałek nowej hali dopiero, co widać. Poroszenko mówił, że Ukraina dołoży wszelkich starań, żeby czarnobylska zona stała się bezpieczna. Tylko że brakuje pieniędzy.

    O tym, że brakuje 660 mln euro na budowę nowego zabezpieczenia, było wiadomo co najmniej pół roku temu.

    Kiedy płonęły lasy wokół Czarnobyla, w Kijowie odbywał się akurat szczyt Ukraina-Unia Europejska, na którym debatowano m.in. o wsparciu finansowym dla budowanego zabezpieczenia.

    Kilka dni po pożarze Unia Europejska ponad pół miliarda euro dosłała. Ale to nie jedyna dobra wiadomość. Władze Ukrainy twierdzą, że ten gigantyczny pożar w najbardziej skażonej strefie zamkniętej z tego powodu dla ludzi, nie spowodował podwyższenia promieniowana. Czyli ewakuacja mieszkańców wsi za zoną była niepotrzebna, tak samo jak panika w Kijowie, bo czuć było w mieście dym przywiany od Czarnobyla.

    Rosyjskie media słabo wierzące w kolejne cudy dociekają gdzie powiało tę chmurę, której tak się wystraszyli w Kijowie. I nie tylko tam.

    Dyplomatyczne milczenie

    Europejska energetyka jądrowa prawie od trzech dekad funkcjonuje w cieniu Czarnobyla. Dla biznesu atomowego oznacza to wyhamowanie inwestycji i nieco mniejsze zyski. Oraz tym większą determinację, żeby wycisnąć, co się da, a nawet więcej z elektrowni, które są. Ukraińska energetyka jądrowa wpisuje się w ten scenariusz. Bo musi.

    A co to znaczy dla zwyczajnych ludzi? Strach. Potęgowany zdarzeniami, na które nie mają wpływu.

    W Iwankowie ludzie mówią: „Żyjemy z piętnem Czarnobyla”. Iwankowo /ukr. Ivankiv/ jest miasteczkiem, które leży najbliżej zamkniętej czarnobylskiej zony. Właśnie stąd pierwsi strażacy jechali gasić płonący reaktor, tyle że wtedy nikt im nie mówił, po co jadą. Jechali „do pożaru”. Tym pierwszym strażakom wystawiono pomnik za bohaterstwo; zapłacili za nie życiem. Najmłodszy strażak Kibinok miał 18 lat. W miejscowej szkole stoi wciąż jego ławka – jak relikwia. Nikt tam nie siada.

    Kiedy płonął podpalony ostatnio las, a nad Iwankowem latały helikoptery, i było widać chmury dymu znad Czarnobyla tak samo jak 29 lat temu, kiedy płonął reaktor, ludzie znowu wpadli w panikę. Strażacy pognali gasić las.

    Europa boi się powtórki z Czarnobyla. Ale niepolitycznie jest przyznawać się do tego. Zwłaszcza teraz, kiedy Ukraina jest wspierana/zadłużana przez Zachód. No i bezpieczeństwa poradzieckich elektrowni jądrowych, na prośbę ukraińskiego parlamentu, pomaga pilnować NATO.

    A co do nadmiernie długiej i nadmiernie intensywnej w stosunku do założeń projektowych eksploatacji elektrowni atomowych, to nie jest problem występujący tylko na Ukrainie.

    Ukraina nie musi mieć kompleksów. W Europie Zachodniej prawie połowa elektrowni jądrowych jest tak samo wiekowa, a nawet starsza. Tyle, że budowano je według bezpieczniejszych niż radziecka technologii. Ale obecny stan elektrowni w Zachodniej Europie i zabezpieczeń reaktorów na wypadek awarii został oceniony podczas kontroli zarządzonej przez Unię Europejską, jako alarmujący. Niektóre nie wytrzymałyby nawet większej powodzi, a co dopiero mówić o jakimś kataklizmie. We wszystkich elektrowniach stwierdzono nieprawidłowości. Najwięcej we Francji; światowy potentat w dziedzinie produkcji energii atomowej oraz sprzedawanych technologii jądrowych.

    Kontrolę unijną zarządzono dopiero po tragicznej w skutkach katastrofie w japońskiej elektrowni jądrowej w Fukushimie (2011 r.) . Porównywalnej w skutkach z Czarnobylem.

    Czy po tej totalnej krytyce UE koncerny energetyczne a także państwa, bo to one a nie koncerny ponoszą odpowiedzialność za skutki katastrof jądrowych, zajmą się poprawą bezpieczeństwa w elektrowniach jądrowych? Prosta odpowiedź: koszty zabezpieczeń to 25 mld euro.

    Można powiedzieć, że taka jest cena bezpieczeństwa energetycznego w Europie. Ale w normalnych warunkach – to koniecznie trzeba dodać.

    W kraju zdestabilizowanym politycznie, ze zrujnowaną gospodarką i ogarniętym wojną, bezpieczeństwo energetyczne jest problemem o wiele bardziej złożonym i samymi pieniędzmi rozwiązać się go nie da. Nawet gdyby zrzucili się wszyscy ukraińscy oligarchowie z prezydentem na czele.

    Papierowe bezpieczeństwo

    Takiego raportu jak sporządziła UE, ani takiej kontroli w we wszystkich czterech ukraińskich elektrowniach atomowych, gdzie działa piętnaście poradzieckich reaktorów, od władz Ukrainy raczej nie należy się spodziewać. Z kilku powodów.

    Najbardziej prozaiczny powód jest taki, że Ukraina, chociaż wszelkimi sposobami odcina się od poradzieckiej przeszłości, nawet nazwy miejscowości, które „się kojarzą” chce zmienić, o awariach w swoich elektrowniach atomowych informuje nadal w poradzieckim stylu – czyli z opóźnieniem. Albo wcale. Albo, kiedy awarii ukryć się nie da, bo znaczna część kraju jest bez prądu, a po domach w sąsiedztwie elektrowni, gdzie „coś tąpnęło” chodzą służby sanitarne i rozdają mieszkańcom tabletki z jodem, z zaleceniem, żeby je trzy razy dziennie zażywać. Po co? No i tu otwiera się pole dla spekulacji. I oskarżeń. Czy zawsze bezpodstawnych?

    Podczas konferencji w Bundestagu nt. bezpieczeństwa nuklearnego (marzec 2014) rosyjski ekspert ds. energetyki atomowej Władimir Kuźniecow ujął rzecz dyplomatycznie mówiąc o… „zmasowanych deficytach w zakresie bezpieczeństwa” w ukraińskich elektrowniach jądrowych.

    Riposta Ukrainy była taka sama jak za poprzedniego, prorosyjskiego rządu, kiedy to ówczesny premier Mykoła Azarow zapewniał (marzec 2011, cztery dni po katastrofie w elektrowni atomowej w Fukushimie), że „ukraińskie elektrownie atomowe są całkowicie bezpieczne”. I że „ bezpieczne korzystanie z energetyki jądrowej jest możliwe”.

    A zatem, jeśli ukraińskie elektrownie atomowe funkcjonują z zachowaniem wszelkich reżimów bezpieczeństwa, zaś awarie reaktorów są niegroźne, to dlaczego informuje się o nich z takimi oporami?

    Tylko jeden przykład. (Listopad 2014) Prawie tydzień zwlekały ukraińskie władze z informacją o kolejnej na przestrzeni kilku dni awarii w największej w kraju elektrowni w Zaporożu – został wówczas po krótkim rozruchu wyłączony z eksploatacji trzeci reaktor. O awarii doniosły zagraniczne media, m.in. niemieckie i rosyjskie.

    Oświadczenie o awarii, która nastąpiła prawdopodobnie 28 listopada, zostało wydane przez ukraińskie władze dopiero 3 grudnia. Brzmiało uspokajająco, że reaktory są bezpieczne, a elektrownia niebawem wznowi pracę.

    Tymczasem agencja Life News opublikowała dwa dokumenty z ukraińskiego ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych, z których wynika, że w Zaporożu doszło do wycieku radioaktywnego i nagłego skoku promieniowania. Dopuszczalne normy zostały przekroczone 16 razy.

    Ministerstwo do sprawy wycieku dokumentów się nie odniosło. Radiacji zaprzeczyło.

    Polska Agencja Atomistyki otrzymała informację o awarii w Zaporożu dopiero wtedy, gdy sama o to stronę ukraińską poprosiła(!).

    Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, powołując się na ukraiński inspektorat nuklearny, poinformowała, że zamknięcie reaktora nie spowodowało uwolnienia żadnych materiałów radioaktywnych.

    Rosyjskie media twierdzą, że ukraińskie elektrownie ukrywają faktyczny rozmiar awarii reaktorów przed Międzynarodową Agencją Energii Atomowej.

    Energetyka jądrowa jest dziedziną, w której zaufanie odgrywa szczególną rolę. Także zaufanie do instytucji, które ten biznes legitymizują.

    Niektóre państwa, co nie dziwi, umieszczają na dachach swoich ambasad w Kijowie mierniki promieniowania radioaktywnego.

    Idzie nowe

    Większość paliwa jądrowego do ukraińskich elektrowni nadal pochodzi z Rosji. Próba dywersyfikacji dostawcy okazała się jednocześnie ciężką próbą dla samych elektrowni. Amerykańskie pręty paliwowe, które zaczęła sprowadzać Ukraina, oględnie mówiąc nie najlepiej współpracują z poradziecką technologią. Z tego powodu omal nie doszło do awarii w zaporoskiej elektrowni (2012 r.) . Gdyby tak się stało, reaktora nie udałoby się wyłączyć. Właśnie tak zaczęła się awaria w Czarnobylu.

    Kontrakt z amerykańską firmą Ukraina przedłużyła do 2020 roku. Czyli poradzieckie starowinki muszą wytrzymać jeszcze co najmniej pięć lat tego amerykańskiego eksperymentu.

    Plan podwojenia liczby reaktorów (2030 r.) jest mało realny. Gospodarka w zapaści, podtrzymywana kroplówkami przez Zachód. Jak długo jeszcze?

    Umowa z Rosją na budowę dwóch bloków energetycznych została zerwana.

    Polubienie

    • ja said

      Kwintesencja I.nformacji https://youtu.be/L05QaCJWTFE

      Polubienie

    • Llubię said

      Tylko patrzeć, jak „poliński” rząd zacznie budować linię przesyłową na banderland – My będziemy po ciemku siedzieć , żeby tylko „przyjaciele” mieli 😦 😦 😦

      Polubienie

    • Mirek said

      Zwyczajnym miernikiem tego nie sprawdzisz. To idzie w powietrzu na wysokosci 2-3 km. Najgorzej jak bedzie padac deszcz i snieg. Pamietam z zajec PO by nie wychodzic po skazeniu radioaktywnym w czasie deszcze i opadow sniegu. Bo dawka promioniowania przyjeta przez nasz organizm bedzie znacznie wieksza niz normalnie. Wiedzialem, ze znajac jaki jest syf i zlom z czasow krola swieczka na upadlnie to pierdolnie wczesniej czy pozniej. Upadlina to byla, jest i bedzie jeden wielki burdel, a teraz to jest totalny burdel i rozpizdrzenie. Kraj gdzie wiekszosc mlodych dziewczyn zajmuje sie prostytucja, id uzo ludzi ma adidasa, zoltaczke, nieuleczalna gruzlice przez nasze antybiotyki. Wpuscic ukropow do Polski to jak wpuscic CHOLERE, TYFUS, HIV, HPV I ZOLTACZKE NA ODDZIAL NOWORODKOW. I co dalej chcecie glosowac na prezesia i zydo-banderowski REZIM upadlinskich pisuarow? Najlepiej sprawdzcie na slowackich, wegierkisch i czeskich stronach meterologicznych. U madziarow i slowakow, czechow nie ma embargo na nieprzychylne info z banderlandu. Znajac embargo na zle info z upadliny, dowiemy sie o tym najwczesniej z TVP, tv republika za pol roku 🙂 Te k….wy z upadliny zafunduja Polakom chorobe popromienna i bialaczke jak bylo po Czarnobylu. Wtedy wlasnie rozpoczela sie nieznana dotad wPolsce epidemia raka 😦 Wrobelki cwierkaja na miescie by kupic sobie jod 😉

      Polubienie

  6. Llubię said

    Moraw-icek coś tam bzdurzył, że do Polski może przyjechać nawet 10 mln banderowców … to może testują „preteksty” ??? A może już jadą ??? „Przerażeni skażeniem ” ??? … W każdym razie zwalą się Nam niedługo na głowę 😦 😦 😦

    Polubienie

  7. Żuraw said

    http://hisz.rsoe.hu/alertmap/index2.php?area=eu

    Polubienie

  8. Llubię said

    Polubienie

  9. mgrabas said

    komentarz: https://miziaforum.wordpress.com/2018/01/04/pilne-awaria-w-elektrowni-atomowej-na-ukrainie-jest-wyciek-informuje-tv-bielsat-p-a-p-milczy/#comment-337707 trafił do moderacji

    Polubienie

  10. anna38 said

    Polubienie

  11. katarzyna mackiewicz said

    Byłam ostatnio na Białorusi. Zastanowiła mnie jedna rzecz a propos tematu tutejszego. Tam się nie uprawia WCALE selera. Ponoć cały syf kumuluje. ,,,,Takie spostrzeżenia

    Polubienie

  12. Żuraw said

    Wczoraj się nie zamieściło :
    https://remap.jrc.ec.europa.eu/GammaDoseRates.aspx

    Polubienie

  13. mironik said

    https://wiadomosci.wp.pl/za-przeszkadzanie-mysliwym-podczas-polowania-zaplacisz-grzywne-6205621113604225a
    Myśliwi dopięli swego. Teraz to oni będą decydować, czy możesz spacerować po lesie i zbierać w nim grzyby. Jeśli będą akurat polować, mogą cię z niego wyrzucić. Jeśli ich nie posłuchasz, zapłacisz grzywnę. Nawet jeśli to będzie twój prywatny las.

    Polubienie

  14. plpol said

    Hahahahahhahah

    Sprawdziłem na nanowahadełku, wyszło że jest to sabotaż. Nanowahadełko podaje, że stoją za tym Jurij Dogonow, Misza Rowin, Kola Tugowski i 6-ciu mniej ważnych oficjeli. W elektrowni mieli 6 sabotażystów na etacie. Finansował całość Richard Godowski, właściciel majątku o wysokości ok. 900 miliardów dolarów mieszkający w stanie Utah.
    „Awaria” jest bardzo groźna, skierowana głównie na Polskę – wykorzystano do tego sztucznie wywołane wiatry przez radarowy HAARP na przedmieściach Kijowa. Wybuch wzniósł ok 4 tony materiału promieniotwórczego, który na szczęście od razu został zneutralizowany przez siły bezpieczeństwa Ukrainy współpracujące z polskim wywiadem wojskowym. Relacja Biełsatu na ten temat jest ostrzeżęniem głównie dla Białorusi, gdzie przypadkowe wiatry mogły wznieść radioaktywne resztki ok. 200 kg materiału promieniotwórczego (wystarczy by zabić 4 miliony ludzi). Białoruskie wojsko od razu zareagowało, tak więc skutki tego wybuchu będą niewielkie. Jednakże nanowahadełko podaje, że dobrze jest wypić dwa razy 12 kropel płynu Lugola w szklance wody jutro i pojutrze. Jeszcze lepsza jest woda ze smartfona, 3 dni po jednej szklance – 27 minut na smartfonie, na zdjęciu, które znajduje się w prawym marginesie tego bloga.
    Wg nanowahadełka sprawców już aresztowano, a majątek Goodowskiego będzie w całości przejęty przez Rząd Prezydenta Donalda Trumpa i zostanie podzielony pomiędzy współpracujące z sobą kraje.

    https://www.monitor-polski.pl/grozna-sprawa-awaria-elektronie-atomowej-na-ukrainie/

    Polubienie

  15. Llubię said

    Kilka porad, by nie dać się marketingowcom 😉 😛

    Polubienie

  16. Llubię said

    W Poznaniu urządzają ćwiczenia , jak Nas wziąć za ryj i przymusowo szczepić 😦 😦 😦

    8:00

    Polubienie

  17. anna38 said

    Wyslalam linka na temat receptury i plynie Lugola ale mi nie przelazi.

    Polubienie

  18. mironik said

    Polubienie

  19. Llubię said

    Polubienie

  20. mironik said

    https://wiadomosci.wp.pl/awaria-w-elektrowni-jadrowej-na-ukrainie-polska-agencja-atomistyki-nie-ma-zagrozenia-6206140900800641a
    Jeden z dwóch bloków elektrowni jądrowej na Ukrainie został odłączony od sieci z powodu wycieku chłodziwa. Polska Agencja Atomistyki uspokaja jednak, że nie ma żadnego zagrożenia dla mieszkańców Polski.

    Polubienie

  21. mironik said

    https://www.o2.pl/artykul/socjolog-tlumaczy-dlaczego-polskie-koscioly-pustoszeja-6206084676933761a

    Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego opublikował swoje najnowsze badanie religijności Polaków. W niedzielnych mszach uczestniczy 36,7 proc. katolików, czyli niecałe 10 milionów osób. To najniższy wynik w historii badań, które Instytut prowadzi od 1981 roku.

    Młodzi nastawieni są krytycznie nie tylko wobec doktryny, ale też wobec kościoła jako instytucji. Krytykują księży za to, że są hipokrytami, jeżdżą dobrymi samochodami i nie są nastawieni na pielęgnowanie ideałów.

    Poza tym współczesny świat oferuje młodym wiele alternatyw. Spotykają się z innymi wyznaniami i całkiem odmiennym stosunkiem do religii. Porównują sytuacje w różnych krajach, wracają do Polski z nowymi doświadczeniami. Przez to nabierają dystansu do polskiej, zamkniętej religijności. Odczuwają ją jako nieadekwatną wobec tych nowych doświadczeń.

    Jeszcze większy spadek odnotowuje się wśród młodych kobiet. Nie akceptują one patriarchalnego modelu rodziny i stosunku do kobiet w Kościele. Dlatego dystansują się wobec religii.

    Polubienie

  22. andzia said

    Ten Potocki i jego wygłupy to przykład sępów krązacych nad Polską. H…, d…i kupa kamieni jest efektem rządów po 89 roku. Teraz nje jest inaczej. Usraelskie włazidupstwo, dobre apanaże i zero propolskich decyzji. Te pińset plus to nie był gest powodowany myślą o Polakach, tylko podniesieniem PKB. na który w Polsce ma podstawowy wpływ konsumpcja. Tylko przy polityce prowadzonej przez pisuarów (dalsze zamrożenie podatków od hipermarketów- okazuje się, że Biedronka jest jednym z największych „przedsiebiorstw” w Polsce. Taką nam przedsiębiorczość zafundowano. Prócz Potockiego i jego kompana Żyda, w Polsce pracuje J.Daniels – nad wyłudzeniem tzw. odszkodowań dla organizacji żygowskich. St. szeregowy żyje tu jak pączek w maśle „zasiadajac” w radach nadzorczych spółek SP (czyli dokładnie będąc i nic nie robiąc pobierając gruby szmal) W związku z tymi „odszkodowaniami” tropi w Polsce antysemitów i razistów, aby nie odważyli sie protestować.

    Polubienie

    • andzia said

      Sama sobie wstawiłam 5, bo jakis zasraniec ocenił mój wpis na 1 tchórzliwie unikając uzasadnienia. Internet ma to do siebie również. ze gołodupcy, zastrańcy i głupole wyrażają swojje opinie. W strarożytnej Grecji nazywani byli „idiotes” i nie mieli prawa głosu. Głosowali „obywatele tj. ludzie interesujący się polityką. Teraz każdy głupek wyraża swoje opinie i chodzi na wybory szkodząc sobie i innym ludziom.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: