Miziaforum's Blog

KIEDY TWOJA ŁAZIENKA STAJE SIĘ KOMORĄ GAZOWĄ MOGĄCĄ ZABIĆ CIĘ W MAX 3 sekundy ..

Posted by miziaforum w dniu Luty 24, 2017


NAJPIERW OBEJRZYJ FILM POTEM CZYTAJ POD FILMEM !

 

 

Triclosan jest pospolity, mimo że znalazł się w wykazie substancji niebezpiecznych (Dz. U. z dnia 14 października 2005 r. Numer WE: 222-182-2, Numer CAS: 3380-34-5, Klasyfikacja: XI; R36/38 N; R50-53, Oznakowanie: XI; N R: 36/38-50/53 S: 26-39-46-60-6).  

Triclosan to antyseptyk w kosmetykach. Długotrwale stosowany powoduje nowotwory skóry i błon śluzowych u zwierząt, w tym u ludzi. Działa teratogennie. Nie wolno go stosować w czasie laktacji i ciąży ani w chorobach i wadach serca. Niekiedy używany do rzekomego leczenia trądziku i dodawany do kosmetyków przeciwtrądzikowych. Stosowany krótko prawdopodobnie nie działa toksycznie, ale przy długotrwałym stosowaniu może być poważnie i wszechstronnie szkodliwy.

Triclosan jest organicznym związkiem z grupy fenoli, funkcjonującym w przemyśle od przeszło 30 lat. Jest ceniony za działanie przeciwzapalnie i antybakteryjnie oraz ograniczanie powstawania wolnych rodników. Ze względu na swoją łagodność oraz działanie grzybobójcze i bakteriostatyczne, niezwykle często pojawia się w antybakteryjnych kosmetykach – pielęgnujących cerę trądzikową, a także w codziennych mydłach, czy nawet pastach do zębów i płynach do płukania jamy ustnej. Jego stężenie w kosmetykach to zwykle około 0,3%, wyższe spotkać można w środkach leczniczych.

Foto: Szkodliwe produkty z triklosanem 

Triklosan - kosmetyczny morderca

Triklosan jest stosowanym dotychczas środkiem grzybobójczym i bakteriostatycznym. Jest używany najczęściej w antybakteryjnych mydłach, dezodorantach, pastach do zębów, kosmetykach, tkaninach antybakteryjnych, plastikach i innych produktach. Wykorzystuje się go w codziennej higienie szpitalnej. Na oddziałach noworodkowych stosuje się go w celu zapobiegania zakażeniom wywołanym przez metycylinooporne gronkowce złociste, podczas operacji serca oraz jako alternatywę dla pacjentów w przypadku kosztownego leczenia wankomycyną. Znalazł także zastosowanie w preparatach do mycia rąk przed operacją. W środkach kosmetycznych i higienicznych stężenie triklosanu jest rzędu 0,3%. Roztwory wodne i wodno-alkoholowe 5–10% służą do odkażania przyrządów medycznych. Roztwory 0,05–3% stosowane są do odkażania skóry, błon śluzowych i ran. Kąpiele z użyciem 2% triklosanu są zalecane jako środek pomocniczy dla pacjentów, których skóra jest skolonizowana przez metycylinooporne szczepy Staphylococcus aureus.

Triklosan skutecznie zapobiega nadmiernemu rozwojowi bakterii na skórze ludzkiej, zmniejsza ryzyko infekcji, zapobiega przykremu zapachowi, chroni przed infekcjami po zabiegach dentystycznych. Dodatek triklosanu do produktów codziennego użytku, takich jak pasty do zębów, płyny do płukania ust, mydła, dezodoranty czy inne kosmetyki ma na celu zapewnienie działania antyseptycznego, jest środkiem konserwującym, niestety zbyt często stosowanym. Ma to rzekomo istotne znaczenie w zapobieganiu rozprzestrzeniania się drobnoustrojów, redukcji ryzyka zakażeń czy profilaktyki chorób przyzębia i jamy ustnej. Wygląda jednak w świetle nowszych badań, że trzeba będzie poważnie ograniczyć stosowanie triclosanu do sytuacji absolutnie niezbędnych.

Triclosan to organizczny zwiazek chlorowy stosowany w dezodorantach, pastach do zębów, żelach do kąpieli, balsamach do ciała i kremach. Używany jest również jako środek bakteriobójczy przy produkcji tekstyliów. Triclosan może naruszać funkcje wątroby oraz niszczy DNA drożdży. Substancja ta została również wykryta w mleku matki i jest podejrzewana o wpływ na odporność przeciwbakteryjną, co utrudnia wszelkie leczenie. Według prawa kosmetycznego Triclosan może być użyty w kosmetykach najwyżej w koncentracji 0,3 % jako środek konserwujący. Jeżeli natomiast substancja ta jest wykorzystywana do innych celów, jak konserwant, można go użyć w większej koncentracji. Triclosan stosowany jest w dezodorantach jako substancja bakteriobójcza – rzekomo wstrzymuje rozwój bakterii na skórze oraz redukuje zapach potu. Organiczne związki chlorowe mają nie tylko szkodliwy wpływ na nasze zdrowie, gdy zostaną wchłonięte przez nasz organizm. Związki te mają również negatywny wpływ na środowisko naturalne. Niektóre organiczne związki chlorowe są szczególnie skuteczne jako konserwanty, lecz wiele z nich jest znanych jako substancje wywołujące alergie.

Triclosan może kumulować się w tkance tłuszczonej a także przenikać do mleka karmiących matek. Poza tym jest absorbowany przez organizm ludzki w znacznych ilościach. W takiej postaci, czyli zażyty doustnie lub wchłonięty jest mało toksyczny. Jest też umiarkowanie drażniący dla oczu, jednak drażni skórę, choć nie uczula. Problematyczne są produkty rozpadu triclosanu. Może bowiem pod wpływem światła przekształcać się do niebezpiecznych dioksyn lub reagując z chlorem tworzyć rakotwórczy chloroform. Według testów, normalne warunki korzystania z preparatów myjących z dodatkiem triclosanu (czyli łączenie z chlorowaną wodą wodociągową o temperaturze do 40 stopni Celsjusza i pH 6,5 – 7,5) wystarczają, by powstały „niewielkie” ? ilości chloroformu  zaledwie po tygodniu eksperymentu. Pocieszający (lub wręcz przeciwnie) jest fakt, że triclosan nie jest jedyną substancją powodującą pojawianie się chloroformu w chlorowanej wodzie wodociągowej.

Inne ryzyko płynie z działania triclosanu na florę bakteryjną. Częste używanie środków zawierających ten związek sprawia, że znacznemu osłabieniu a nawet całkowitej eliminacji ulega naturalna flora bakteryjna organizmu. Z kolei mikroorganizmy, z którymi staramy się walczyć – nabierają odporności nie tylko na sam triclosan, ale także na inne antybiotyki, obniżając skuteczność działania wielu leków. Dlatego warto dokładnie czytać składy kosmetyków, zwłaszcza tych oznaczonych hasłem „antybakteryjny” i dokonywać świadomych wyborów.

Naukowcy informują o kolejnej niepokojącej właściwości triclosanu, środka powszechnie dodawanego do mydeł antybakteryjnych i innych produktów higieny osobistej. Uczeni z University of California w Davis oraz University of Colorado odkryli, że środek ten upośledza kurczenie się mięśni. Potraktowane triclosanem ryby pływały wolniej, a u myszy zaobserwowano spadek siły mięśni. „Triclosan jest obecny praktycznie w każdym domu i wszechobecny w środowisku naturalnym. Nasze wyniki dostarczają mocnych dowodów na to, że środek ten szkodzi zarówno człowiekowi jak i środowisku“ – powiedział profesor Isaac Pessah, główny autor badań. Triclosan jest obecny w mydłach, pastach do zębów, płynach do płukania ust, ubraniach, dywanach czy zabawkach. Od dawna wykrywa się go w środowisku naturalnym i od dawna wiadomo, że on oraz podobne mu środki przyczyniają się m.in. do wzrostu oporności bakterii.

Naukowcy z Kalifornii i Kolorado dowiedli z początkiem XXI wieku, że w hodowlach tkankowych triclosan upośledził zdolność kurczenia się mięśni sercowych i szkieletowych. Bliższe badania wykazały, że triclosan niekorzystnie wpływa na proteiny działające jak kanały jonowe, które kontrolują przepływ jonów wapnia, umożliwiając kurczenie się mięśni. Badania wykazały również niekorzystne działanie triclosanu na żywe zwierzęta. U myszy dochodziło do nawet 25-procentowej redukcji funkcji serca w ciągu 20 minut od wystawienia na działanie triclosanu. „Chociaż triclosan nie podlega regulacjom właściwym lekom to okazało się, że jest on silnym środkiem hamującym funkcje serca u myszy“ – wyjaśnia profesor Nipavan Chiamvimonvat. Ponadto przez nawet godzinę po podaniu pojedynczej dawki triclosanu u zwierzęcia zauważono 18-procentowy spadek siły uścisku.

Działaniu triclosanu poddano też ryby. U tych wystawionych na jego działanie przez tydzień zauważono wyraźnie zmniejszoną aktywność pływania. „Byliśmy zaskoczeni tym, jak bardzo aktywność mięśni została osłabiona u tak różnych organizmów i że osłabienie to dotyczyło zarówno mięśni szkieletowych jak i mięśnia sercowego. U zwierząt, które tak bardzo zależą od sprawności mięśni już 10-procentowa jej redukcja może znacząco obniżyć szanse na przetrwanie“ – stwierdził profesor Bruce Hammock. Uczeni przestrzegają jednak przed bezpośrednim przekładaniem wyników badań na modelach zwierzęcych na ludzi. Jednak, ze względu na niepokojące wyniki, jakie uzyskali, nie wykluczają, że triclosan może być niebezpieczny np. dla osób z wadami serca. Podkreślają, że konieczne są dalsze badania.

Jednocześnie profesor Pessah kwestionuje teorię mówiącą, że triclosan może być nieszkodliwy częściowo dlatego, że wiąże się z proteinami obecnymi w krwi, przez co jest nieaktywny biologicznie. Zdaniem uczonego należy zbadać, czy krew nie ułatwia triclosanomi dotarcia do ważnych organów. Ponadto, jak zauważa, niektóre z badań, jakie prowadził wraz z kolegami, odbywały się w obecności protein krwi i nadal dochodziło do upośledzenia pracy mięśni. Obecnie, od 2007 roku, amerykańskie Agencja Żywności i Leków (FDA) oraz Agencja Ochrony Środowiska (EPA) prowadzą nowe badania mające zweryfikować ocenę bezpieczeństwa triclosanu. Niepokój wzbudził bowiem fakt, że jego struktura chemiczna jest podobna do znanych niebezpiecznych trucizn.

Mydła antybakteryjne są szkodliwe dla zdrowia

Nowe badania z poczatku XXI wieku wykazały, że młodzież używająca mydeł antybakteryjnych zawierających triclosan jest bardziej narażona na alergie. Naukowcy z University of Michigan School of Public Heath, są przekonani również, że nadmierne narażenie na bisfenol A wśród dorosłych może osłabiać ich system immunologiczny. Triclosan jest stosowany w antybakteryjnych mydłach, w pastach do zębów, długopisach, torbach na pieluchy i w wyrobach medycznych, natomiast bisfenol A znajdziemy w wielu tworzywach sztucznych, nawet w butelkach dla niemowląt, co jest zbrodnią przemysłu na niemowlętach. Oba związki powodują zaburzenia endokrynologiczne, które mają nie mały wpływ na zdrowie.

Mydła antybakteryjne zawierające triclosan, stosowane przez dzieci i młodzież upośledzają ich system immunologiczny, ponieważ niszczą wszystkie mikroorganizmy, niszczą naturalną florę bakteryjną skóry. Ekspozycja na różne alergeny, bakterie w dzieciństwie jest jedną z metod dzięki, której można uniknąć chorób alergicznych. Zbyt higieniczny i sterylny styl życia nie wpływa korzystnie na rozwój układu odpornościowego u dzieci.

Wykorzystując dane badań z lat 2003-2006, naukowcy porównali poziom bisfenolu A i triclosanu w moczu z rozpoznaniem alergii i poziom przeciwciał w odniesieniu do patogenu cytomegalii. Zauważono zmiany w systemie immunologicznym zarówno u dorosłych Amerykanów jak i u dzieci w wieku 6 lat. Naukowcy odkryli również, że osoby w wieku 18 lat u których wykryto wyższy poziom triclosanu, wykazywały większą skłonność do chorób alergicznych.

Triclosan może znaleźć się w wielu produktach gospodarstwa domowego jako środek przeciwbakteryjny, który niszcząc mikroorganizmy nie naraża nas na kontakt z bakteriami, co źle wpływa w dzieciństwie na rozwój układu odpornościowego. „Jest możliwe, że człowiek nie może być zbyt czysty dla swojego własnego dobra” – podsumował Clayton Erin Rees, członek grupy badawczej.

Triclosan czy bisfenol A to nie jedyne szkodliwe substancje. Methyldibromo Glutaronitrile lub Euxyl K 400 to inny związek chlorowy który od 2005 roku może być używana jedynie w produktach, które zostają następnie spłukiwane. Natomiast produkty, które pozostają na skórze nie mogą zawierać tego konserwantu. Naukowa komisja Unii Europejskiej potwierdziła znaczny wzrost alergii kontaktowych spowodowanych tym środkiem w całej Europie. Substancja ta może również wpływać na funkcjonowanie całego systemu hormonalnego.

Triclosan zabija ludzi, zwierzęta i przyrodę

Światło słoneczne może zmieniać triclosan, popularny związek antybakteryjny dodawany do mydeł, past do zębów, dezodorantów, i płynów do mycia naczyń, w trującą dioksynę – donieśli badacze z USA na łamach „Journal of Photochemistry and Photobiology A: Chemistry”. „Badacze już wcześniej zauważyli, że światło słoneczne powoduje rozkład triclosanu. Nie wiadomo było jednak, że produktem tej naturalnej degradacji jest dioksyna” – wyjaśnia prowadzący doświadczenia prof. Kristopher McNeil z University of Minnesota.

Według badacza, w ten sposób produkty kosmetyczne i środki higieniczne zawierające triclosan mogą przyczyniać się do zatrucia środowiska dioksynami – organicznymi związkami chloru, które powstają m.in. przy produkcji herbicydów lub w czasie spalania śmieci. Nawet niskie stężenia tych związków w środowisku może stanowić zagrożenie dla zdrowia, gdyż dioksyny są jednymi z najsilniejszych trucizn. Gromadzą się w organizmie i stopniowo uszkadzają tkanki i organy. Sa podejrzewane o działanie rakotwórcze i mogą uszkadzać płód.

Prof. McNeil razem ze współpracownikiem prof. Williamem Arnoldem dodawali triclosan do próbek wody z rzeki Mississippi i poddawali je działaniu promieni UV. Okazało się, że od 1 do 12 proc. triclosanu zamieniało się w dioksynę. „Ten rodzaj dioksyny jest 150 tys. razy mniej toksyczny niż najbardziej niebezpieczne wersje tych związków. Jednak poddawanie wody działaniu chloru, np. w procesie uzdatniania, może prowadzić do powstania chlorowanego triclosanu, który pod wpływem promieni UV będzie się przekształcać w dużo bardziej trującą dioksynę” – tłumaczy prof. McNeil. Jak podkreśla badacz, rezultaty te są o tyle alarmujące, że, jak wynika z szeroko zakrojonych amerykańskich badań geologicznych z 2002 roku, triclosan może być obecny w 58 procent naturalnych zbiorników wodnych.

Na podstawie własnych obserwacji autorzy wnioskują, że rozkładanie się związków zanieczyszczających środowisko nie zawsze niweluje zagrożenie, a wręcz może się wiązać z powstaniem nowego. Teraz badacze zamierzają sprawdzić, czy pod wpływem regularnego chlorowania wody triclosan może faktycznie zamieniać się w bardzo toksyczną dioksynę na masową skalę. Pierwszym etapem tych badań będzie ocena, jak często triclosan i niebezpieczna dioksyna występują jednocześnie w zbiornikach wodnych.

W ramach kampanii „DETOX” prowadzonej przez World Wildlife Fundation (WWF) w 2005 roku we krwi ochotników z różnych krajów europejskich zidentyfikowano 107 niebezpiecznych lub potencjalnie niebezpiecznych substancji chemicznych. Celem przeprowadzonych badań było podkreślenie problemu wzrastającej chemizacji w codziennym życiu człowieka, ale przede wszystkim określenie toksyczności używanych powszechnie przez każdego z nas substancji chemicznych. W badaniach tych, we krwi 39 ochotników, którzy pochodzili z 12 krajów Europy, wykryto triklosan.

Ochotników do badań dobrano w sposób pokoleniowy – babcie, matki i dzieci. Największe stężenia triklosanu oznaczono we krwi matek, natomiast najniższe maksymalne stężenie stwierdzono u dzieci. Matki stanowiły również najliczniejszą grupę osób u których wykryto triklosan. Główną przyczyną najwyższego stężenia związku we krwi matek jest częstszy kontakt z tą substancją obecną w kosmetykach i środkach czystości. Właśnie ta grupa wiekowa zakumulowała największą ilość triklosanu, ponieważ jest narażona na kontakt z tą substancją niemal od początku wprowadzenia jej do przemysłu czyli od ponad 30 lat.

Szwedzcy naukowcy wykryli triklosan w mleku karmiących matek, co świadczy, że triklosan jest absorbowany przez organizm ludzki w znacznych ilościach (Russell, 2004) i podobnie jak inne związki chloroorganiczne, może kumulować się w tkance tłuszczowej. Natomiast badania przeprowadzane na myszach wykazały, że triklosan poprzez interferencje z hormonami tarczycy, powoduje hipotermię, która objawia się obniżeniem temperatury ciała i powoduje ogólny efekt depresyjny centralnego układu nerwowego. W rzekach powierzchniowych Europy, Ameryki Południowej czy Stanów Zjednoczonych wykrywane są zanieczyszczenia ściekami organicznymi, w tym produktami higieny osobistej. Jak wynika z szeroko zakrojonych amerykańskich badań z 2002 roku, triklosan wykryto w 57% spośród 139 testowanych zbiorników wodnych.

Przeciętny Amerykanin każdego dnia zużywa 5 miligramów tej substancji, co w przeliczeniu na całą populację USA daje około 1.5 tony na dzień” – mówi doktor Peter J. Vikesland z amerykańskiego instytutu Virginia Polytechnic Institute and State University. „Ze względu na powszechność stosowania 5-chloro-2-(2,4-dichlorofenoksy)-fenolu, substancję tę można znaleźć w niemal wszędzie – w wodach ściekowych, strumieniach, jeziorach czy rzecznych osadach” – dodaje naukowiec. W kontakcie triclosanu z chlorowaną wodą wodociągową, powoduje powstawanie chloroformu, substancji podejrzanej o właściwości rakotwórcze – informuje Environmental Science & Technology. 

Naukowcy przebadali 16 różnych produktów zawierających lub nie w swym składzie powyższy antybakteryjny czynnik, symulując w trakcie analiz naturalne warunki, jakie najczęściej towarzyszą korzystaniu z tych produktów. Przez około 60 sekund dany produkt miał kontakt z chlorowaną wodą wodociągową (próbki wody odpowiadały wodzie płynącej w miejskich wodociągach różnych amerykańskich miast) o temperaturze dochodzącej do 40 stopni Celsjusza. Okazało się, że w zależności od stopnia „chlorowania” wody wodociągowej zmienia się tempo powstawanie z triclosanu chloroformu. Jak zauważa dr P. J. Vikeslan, w wodzie z niewielkim dodatkiem chloru triclosan bardzo szybko jest degradowany. To odkrycie rzuca cień na skuteczność antybakteryjnego działania tego związku. Zamiast skutecznego zwalczania bakterii można bowiem dostać raka!

Zwykła szminka niszczy zdrowie kobiety

Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli przerażającą prawdę o szmince! Jak ujawnili, ten barwiący usta kosmetyk zawiera zabójczy składnik o nazwie triclosan. Powoduje on spadek wydolności serca aż o 25 procent. Czy teraz wszystkie piękności zrezygnują z kolorowania swoich ponętnych ust? Naukowcy, którzy podali triclosan myszom zauważyli u nich dramatyczny spadek wydolności serca aż od 25 proc. I to w ciągu zaledwie 20 minut od podania substancji. Lekarze ostrzegają, że triclosan w ten sam sposób może również działać na ludzkie mięśnie, w tym serce – donosi „Daily Mail”. Według ekspertów substancja ta zakłóca przepływ jonów wapnia, które przenoszą impuls elektryczny z mózgu do mięśni. W ten sposób mięśnie nie są w stanie prawidłowo funkcjonować.

Po podaniu gryzoniom triclosanu zaobserwowali znaczący spadek wydolności serca, bo aż o 25 procent. Co istotne, triclosan zadziałał niemal natychmiast – po 20 minutach od podania. Jak czytamy w „Daily Mail”, wyniki badań na myszach można odnieść do ludzi. Badacze przekonują, że triclosan jest równie szkodliwy i niebezpieczny dla człowieka, jak i dla gryzoni. Przede wszystkim „atakuje” mięśnie, w tym ten najważniejszy – serce. Zakłóca bowiem proces, w którym mięśnie, w tym serca, odbierają sygnały z mózgu. Amerykanie sprawdzili ile triclosanu znajduje się w moczu przeciętnego konsumenta. Okazało się, że badana wartość wzrosła o 40% w ciągu ostatnich kilku lat. Triclosan, czyli 5-chloro-2-(2,4-dichlorofenoksy)-fenol, jest składnikiem wielu stosowanych przez nas każdego dnia produktów. Dzięki swoim właściwościom bakterio- i grzybobójczym pozwala skutecznie chronić przed zakażeniami podstawowe kosmetyki używane w gospodarstwach domowych np. mydła, dezodoranty, pasty do zębów, płukanki do ust itd. Centers for Disease Control and Prevention przebadało 2400 osób, pod kontem występowania w ich organizmach 212 substancji chemicznych. Wyniki okazały się być zaskakujące. Z części opracowania dotyczącej triclosanu dowiadujemy się, że w latach 2003-2004 litr moczu przeciętnego badanego zawierał średnio13 mikrogramów tej substancji, a w kolejnych dwóch latach już 18,5 mikrograma.

Jak unikać zabójczego triklosanu?

Warto się zastanowić co nakłada się na usta, w czym się myjemy, czym zęby czyścimy, a nawet co w naszych wodach się znajduje jako trucizna mordująca nas ludzi i przyrodę. Mydła, środki czystości, pasty do zębów – warto sprawdzać z czego się składają. Amerykanizacja najczęściej jest szkodliwa dla zdrowia, a często zabójcza. Warto stanowczo pisać do producentów dodających takie szkodliwe substancje jak Triclosan do swoich produktów aby tej zbrodni przeciw ludzkości zaprzestali. Stosowanie toksycznych i wysoce szkodliwych w swych skutkach ubocznych substancji trzeba ograniczyć do sytuacji absolutnie wyjątkowych, a ich masowego stosowania natychmiast zakazać!

Możesz skopiować ten artykuł, wstawić do office’a, wydrukować i wysłać lokalnym politykom twojego kraju czy regionu z żądaniem stanowczej interwencji, w tym zakazu swobodnego stosowania środka w masowej produkcji. 

 

Chloroform

chloroform

Chloroform jest organicznym związkiem chemicznym z grupy halogenoalkanów, o którym z powodzeniem możemy mówić, że od stuleci jest autorem niemałego zamieszania. Silnie toksyczny często staje się przedmiotem zainteresowania ludzi, a próby jego praktycznego wykorzystania nie zawsze mogą być uznawane za najbardziej właściwe.

Właściwości chloroformu

Chloroform to bezbarwna ciecz, którą można rozpoznać przede wszystkim po charakterystycznym, słodkawym zapachu. Typowe dla niej jest to, że choć słabo rozpuszcza się w wodzie możemy mówić o jej wysokiej rozpuszczalności w alkoholu. Chloroform silnie oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy, potwierdzono przy tym zarówno jego właściwości narkotyczne, jak i rakotwórcze.

Chloroform w medycynie

Choć dziś zdajemy sobie sprawę z poważnego niebezpieczeństwa, z jakim wiąże się stosowanie chloroformu, nie zawsze tak było, a wspomniany związek chemiczny przez pewien czas był z powodzeniem stosowany w naukach medycznych. W dziewiętnastym wieku, gdy zastanawiano się nad tym, jak zmniejszyć dolegliwości bólowe pacjentów poddawanych poważnym zabiegom chloroform znajdował zastosowanie jako tak zwany narkotyk chirurgiczny. Po raz pierwszy wykorzystano go w tym celu już w połowie dziewiętnastego wieku, a lekarze przeprowadzający narkozę z wykorzystaniem chloroformu nie ukrywali swojego zadowolenia jej efektami. Niestety, w pewnym momencie zorientowano się, że możliwość wywołania pełnej narkozy nie jest jedyną właściwością typową dla tej substancji, nie można było bowiem nie dostrzec tego, że ma ona zabójczy wpływ na ludzkie serce. Przedawkowanie chloroformu groziło śmiercią, a mało doświadczeni odkrywcy diagnozy często mieli problemy z określeniem, jaka dawka nie zaciąży na zdrowiu usypianego właśnie pacjenta. Niemal natychmiast okazało się również, że chloroform nie reaguje najlepiej tak z tlenem, jak i z wilgocią oraz światłem, a powstające wówczas substancje są wyjątkowo nowoczesne. Kariera chloroformu w medycynie nie była więc szczególnie długa.

Współczesne zastosowania chloroformu

Współcześnie najczęściej spotykamy chloroform w rozpuszczalnikach farb i olejów, a także w preparatach ułatwiających pozbywanie się tłuszczu oraz pranie na sucho. Produkty, w skład których wchodzi ta substancja każdorazowo zawierają informacje na jej temat, na ich opakowaniach możemy zaś przeczytać ostrzeżenie dotyczące negatywnych skutków zatrucia chloroformem.

Niestety, właściwości narkotyczne tego związku chemicznego nadal rozpalają wyobraźnię, raz na jakiś czas możemy zatem znaleźć w mediach informacje o próbach wykorzystania chloroformu do celów niezgodnych z jego pierwotnym zastosowaniem. Nie wszystkie są prawdziwe, nie musimy więc obawiać się o to, że ktoś spróbuje odurzyć nas chloroformem aby dokonać zuchwałej kradzieży (proces taki musiałby trwać co najmniej kilka minut) nie da się jednak nie zauważyć tego, że w wirtualnej sieci można natknąć się na grupy „pasjonatów” chloroformu żywo dyskutujące na temat możliwości jego zakupu, a także takiego jego zastosowania, które ujawniłoby narkotyczne właściwości związku nie stanowiąc jednak zagrożenia dla ludzkiego życia.

Postępowanie w przypadku zatrucia

Do zatrucia chloroformem może dojść zarówno na skutek przypadkowego połknięcia tej substancji, jak i w następstwie jej długotrwałego wdychania, niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia i życia może być przy tym również jej kontakt z ludzką skórą. Osoby zafascynowane działaniem narkotycznym tego rozpuszczalnika zapominają często, że ma on silny negatywny wpływ na narządy wewnętrzne, zwłaszcza na trzustkę, wątrobę, nerki, serce i naczynia krwionośne, a niektóre zmiany będące efektem zatrucia chloroformem są nieodwracalne.

W przypadku zatrucia chloroformem najważniejszym zadaniem jest wyprowadzenie osoby znajdującej się w niebezpieczeństwie z obszaru, w którym znajduje się ten związek chemiczny. Jest to bardzo ważne między innymi dlatego, że na chloroform wpływać może zarówno zbyt wysoka temperatura, jak i wilgoć, a w związku z tym może on oddziaływać negatywnie nawet na te osoby, które teoretycznie nie miały z nim kontaktu. Bez względu na to, czy osoba zatruta wdychała rozpuszczalnik, czy też przypadkowo rozlała go na siebie natychmiast należy skontaktować się z lekarzem, a pacjent, który uległ zatruciu powinien zostać hospitalizowany. W przypadku kontaktu chloroformu ze skórą zaleca się zmycie go dużą ilością ciepłej wody z dodatkiem mydła natomiast wówczas, gdy rozpuszczalnik wyleje się na odzież wymagane jest natychmiastowe rozebranie pacjenta. Działania doraźne nie powinny jednak zastępować konsultacji z lekarzem.

komentarze 63 to “KIEDY TWOJA ŁAZIENKA STAJE SIĘ KOMORĄ GAZOWĄ MOGĄCĄ ZABIĆ CIĘ W MAX 3 sekundy ..”

  1. miziaforum said

    PROBLEM DOTYCZY WSZYSTKICH , starych , młodych , durnych , madrych , bogatych , biednych itp

    wróć NIE DOTYCZY LUDÓW ŻYJĄCYCH … W BUSZU … LUB W INNYCH ENKLAWACH POZA CYWILIZACYJNYCH

  2. Anna said

    Wiemy, że do wody dostarczanej do mieszkań dodawany jest chlor, nosem można go wyczuć. Używamy środków dezynfekujących, które zawierają chlor. Zamykamy się w łazience, gdzie jest chlor i wysoka temperatura i mamy gaz bojowy. ???

    • Anna said

      „Ciągłe wystawienie na działanie niskich stężeń chloru osłabia płuca i zwiększa podatność na inne choroby płuc.” W dużych stężeniach prowadzi do śmierci.

      • miziaforum said

        NIE CHODZI O CHLOR … ZA 30 MINUT WSZYSTKO W KOMPLECIE !

      • miziaforum said

        TAKIMI DUPERELAMI JAK CHLOR … SAM W SOBIE NIE ZAWRACAŁ BYM WAM KONTRAFAŁDY 🙂

        • Anna said

          Konkrety Mizia, bo ja już padłam trupem właśnie w łazience i chcę znać przyczynę!

          • miziaforum said

            CO NIE WIDAĆ ARTYKUŁU I FILMU W NIM ?

            • Anna said

              No tak, częste mycie skraca życie.

              • miziaforum said

                A JAKOŚ MNIE NIE DZIWI TAKIE TWOJE STWIERDZENIE , ZACZYNAM OD JAKIEGOŚ CZASU MYŚLEĆ CO RAZ BARDZIEJ NA POWAŻNIE ŻE W POLSCE POLACY HOŁDUJĄ TAKIM WŁAŚNIE HASŁOM JAK ZACYTOWAŁAŚ

                POLAKOM POSTAWIENIE W SKLEPIE SPOŻYWCZYM TAKICH ŚMIERDZIELI JAK NA FILMIKU … 🙂 ZUPEŁNIE NIE PRZESZKADZA

                CIEKAWE CZY JAKBYM W POLSCE W HIPERMARKECIE POSTAWIŁ NA SAMYM ŚRODKU PRZEPEŁNIONEGO TOI TOIA …….. CZY BY PRZESZKADZAŁO ……… JESTEM JUŻ PRAWIE PEWIEN ŻE .. NIE ….

                🙂 ten film w wersji nieco przerobionej śmiga na różnych forach w usa i nawet rosji LUDZIE SĄ ZDZIWIENI ŻE POLACY NIE REAGUJĄ

                COŚ W TYM JEST Z TYM CO MÓWISZ ……….. CZĘSTE MYCIE I TD..

              • Anna said

                Miziaforum, mnie też już nie zadziwia twoja polskofobia.

  3. krab said

    „Możesz skopiować ten artykuł,……. ” , czy tym coś zmienię ?- nic, mogę tylko nie kupować produktów z zawartością takiego czy innego komponentu, a to zaboli producenta, jeżeli zrobi tak dużo klientów. W odpowiedzi na jakiekolwiek zarzuty, producent przedstawi 1000 ekspertyz i zadowolonych użytkowników, że wszystko jest ok. Ale tak przy okazji, bardzo smutna refleksja … kim my, jako ludzie, naprawdę wobec siebie jesteśmy ? Przecież ktoś z nas opracowuje receptury i technologie, ktoś z nas je odtwarza, ktoś z nas z tego korzysta……, a na każdym kroku postępujemy tak, jakbyśmy przyrządzali śmiertelny produkt dla wroga, który chce nas i naszą rodzinę pozbawić życia.

    • Anna said

      odnośnie refleksji; człowiek człowiekowi stał się gorzej niż wilk, nawet na tym forum, niby się zgadzamy ale … lepiej nie mieć swojego zdania

      • KrisT said

        lapiej nie miec swojego zdania? dzięki właśnie „swojemu zdaniu” to forum istnieje!!!! „to zdanie” jakże odmienne Mizi od reszty lemmingów dało takie rezultaty..
        kazdy ma swoje zdanie i kazdy ma pełne prawo je wypowiedziec, a to czy zostanie oceniony dobrze czy zle to juz inna sprawa.
        możemy sie nie zgadzać w wielu kwestiach ale w głównych nurtach jestesmy prawie jednomyślni.

    • miziaforum said

      NA CAŁE SZCZEŚCIE DLA PRODUCENTÓW !! w Polsce szanuje swoje zdrowie może max 5% !! mogą spać spokojnie nawet jak napiszą prawdę …. to kto to przeczyta 🙂 !!!! 5% 🙂 5% zakrzyczy 95% w zastępstwie truciciela I ZROBIĄ TO BARDZIEJ SKUTECZNIE NIŻ MILION EKSPERTYZ ŻE ZDROWE !!! paranoja ale tak jest

      AŻ MNIE KORCI ŻEBY ………… DOBRA

      • krab said

        Czytam skład na każdym produkcie który kupuję, ale mam świadomość, że ten podany skład to tylko jakaś część prawdy, a diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach, których najczęściej nie znamy !!
        Jeżeli chodzi o słyszalność głosu niewielkiej mniejszości, to moim zdaniem łabędzi śpiew. Trzeba systematycznie docierać do pojedynczych osób ( Ty robisz to na forum) a ci dalej do innych, i jeszcze innych,…., pijar tzw. szeptany- czarny, czy biały, ma naprawdę duży posłuch i skuteczność.

        • nieustraszona said

          Oj niestety, bo w szkołach obżydzono naukę chemii, a teraz szczególnie widać dlaczego. Głupie ludziska nie chcą uchodzić za brudasów i kupują tony chemii, która skutecznie oczyszcza nie tylko brud, ale planetę z ludzi i zatruwa zasoby wodne. Najlepiej wrócić do przedpotopowych środków i o których tu mi się dzisiaj nie chce pisać, bo starsze pokolenie o tym pamięta i trzeba je spytać.

          • miziaforum said

            DOKŁADNIE 🙂

          • krab said

            Akurat z chemią jestem trochę zaprzyjaźniona 🙂 Sprzątam w domu z użyciem sody, soli , octu i parowego czyścika. Mydło potasowe – maziste- samemu zrobione, ocet jabłkowy- „produkcja” własna, co w dzisiejszych czasach stawia mnie w rzędzie dziwaków 🙂

            • Dag. said

              E tam dziwaków….jestes świadoma i zdolna,to sobie robisz różne fajne rzeczy….tylko pozazdrościć….

              • krab said

                🙂 i robię naleweczkę z kwiatów czarnego bzu,miodu i cytryny. Ale rodzina mnie zawsze obierze i nigdy nie mam 🙂

              • Dag. said

                Naleweczki i wina tez robiłam lata temu,gdy mialam kierowcę i samochód…ale z owoców czarnego bzu .Teraz nie mam ani samochodu ,ani kierowcy,a miejsce gdzie zbieralismy owoce,już nie istnieje.Całe tereny zalano woda pod zbiornik wody ,jako rezerwuar przeciwpowodziowy,za Myślenicami….

              • krab said

                Z kwiatów jest zupełnie inna i w smaku i wyglądzie. Ja zbieram różne kwiaty, zioła, owoce u teściów mojej córki, którzy mają dużą posiadłość poza miastem. Jest tam piękny stary sad z prawdziwymi starymi owocami niczym nie pryskanymi.

              • Dag. said

                No to masz fajnie….ja już nic nie robię z takich zdrowotnych specjałów….w ubiegłe lato zrobilam tylko miksturę z kurek i alkoholu i na tym koniec….całe 2 lata walczylam z małymi kociakami ,które chciały mi we wszystkim pomagać i wchodziły do każdego garnka i innego naczynia….teraz mam luz,ale Marek miauczy wieczorami i zmusza mnie do rozmyślanią o nowym kocie…..nawet córka mi odradza branie kota,że dość klopotów i trzeba odpuścić…..

              • krab said

                Ja mam 9-cio letniego kocura i od kiedy zostaliśmy w domu sami uznał się za „pana tego domostwa” a ja jestem tylko do obsługi kota . Nawet w gary mi zagląda jak coś gotuję, bo wszystko musi powąchać i zobaczyć. Nawet jak wyciągam chusteczkę do nosa ,to przeraźliwie beczy dotąd, dokąd nie dam do powąchania. Ale jest cudowny !

              • Dag. said

                Moje kotki tez grzebały w garach….nawet do talerza chciały wchodzić…..tak ,jakbym miała 2 niemowlaki w domu jednocześnie ,ale były słodkie… pewnie dam sie skusić znowu ……

          • Dag. said

            Myslę ,że to nie kwestia obzydzenia chemii…..miałam chemię przez całą szkołę średnią….ale była dla mnie bardzo trudna do nauki,wręcz czarna magia i nie bylam w stanie niczego zrozumieć,ani sie nauczyć .Udało sie przez to jakoś przebrnąć i nie kiblowac po 2 lata w każdej klasie.Uczylam sie na pamięć i jakoś poszło ,ale niczego się nie nauczylam i większosć uczniów z mojej klasy mialo tak samo.Niestety nie każdy ma zdolnosci do wszystkich przedmiotów……

            • miziaforum said

              TO NIE WINA UCZNIÓW … NIESTETY ALE NIE KAŻDY MOŻE BYĆ NAUCZYCIELEM !!! 🙂

              • Dag. said

                Chyba to nie wina nauczyciela…miałam po prostu taką blokadę na chemię ,że nikt by mi nie dał rady….wybitny antytalent chemiczny….

              • nieustraszona said

                Oczywiście, że sztywna szkolna „nauka” chemii nie pobudzała ciekawości dla tej wspaniałej dziedziny z nauk przyrodniczych. Ja tam się jednak nie dałam od tego odciągnąć i poleciałam na niezależnym toku studiów chemiczno-fizycznych już od podstawówki.

                Pewien mój eksperyment skończył się wypaloną dziurą w rajtuzach i blizną na nodze, ale czego to się nie robi, żeby poznać zasady obowiązujące w całym naszym uniwersum ?

  4. Anna said

    Do Ministerstwa Sprawiedliwości trafił wniosek o wykreślenie islamu z religii w Polsce.

  5. KnUR1 said

  6. miziaforum said

  7. marek said

    http://niewygodne.info.pl/artykul7/03614–Czeka-nas-kolejna-podwyzka-na-A2.htm

    Kolejna podwyżka na A2! Za przejazd od granicy z Niemcami do węzła Stryków (Łódź) i z powrotem zapłacimy tyle, ile w Szwajcarii za całoroczną winietę!

  8. KrisT said

    jakby tego było mało….. na drodze dodatkowo moze nas zabić to:
    http://szczecin.onet.pl/miroslawiec-wypadek-z-udzialem-lawety-wiozacej-amerykanski-czolg/fg3wmcb
    czyli krótko mówiąc specjalnie do nas ściągnięci w celu poprawy naszego bezpieczenstwa amerykanscy zołnierze…..
    jakoś nie czuję sie bezpieczniej a wręcz przeciwnie!!!!! strach poruszać sie po drogach gdzie stacjonują bądz przemieszczają sie yankesi!!!!!!!!!!

    powinni podawać specjalne info kiedy bedą wyjezdzać,
    wracając do sprawy, dość długo kazali nam czekac na taki news, to juz 5 zdarzenie z nimi… (6????)
    przecież to nie wojsko tylko cyrk z bandą klaunów……

    • KrisT said

      Komentarz z oneta.
      ~zaniepokojony : W dniu 19.01.2017 roku w Bolesławcu na Dolnym Śląsku doszło do kolizji drogowej z udziałem samochodu terenowego Hummer i ciężarówki wojskowej US Army…
      W dniu 21.01.2017 roku w Piaskach pod Zieloną Górą ciężarówka wojskowa US Army wjechała do rowu, w wyniku czego na drogę rozsypały się pociski czołgowe. Rannych zostało dwóch amerykańskich żołnierzy…
      W dniu 24.01.2017 roku pod Świętoszowem na Dolnym Śląsku ciężarówka wojskowa US Army zderzyła się z busem. Ranni zostali kierowca i pasażer pojazdu cywilnego…
      W dniu 26.01.2017 roku w Żaganiu w województwie lubuskim ciężarówka wojskowa US Army nie zmieściła się pod wiaduktem, gdzie utknął przewożony kontener…
      W dniu 29.01.2017 roku w Gorzowie Wielkopolskim w województwie lubuskim ciężarówka wojskowa US Army uderzyła w barierę energochłonną w wyniku czego przedziurawiony został zbiornik paliwa..

      „W wypadku nikt nie ucierpial”- zajawił onet.
      Owszem, ucierpiały resztki prestiżu usmańskich szwejów..
      Ludzie z dzikiego zachodu z trudem dostosowują się do cywilizacji.

    • krab said

      I pożytek niewielki w razie czego…. Tutaj akurat omówiono Leopardy, ale Abramsy to też ponad 60 ton wagi .https://www.pressreader.com/poland/angora/20170212/281930247716072

  9. KnUR1 said

    Hhahaha. Jak ja lubie te gadki. Sami dokrorzy i jeden debil 😀

  10. marek said

    http://pikio.pl/skandal-niemcy-rujnuja-firme-wlasciciela-ciezarowki-z-zamachu-w-berlinie/

    • nieustraszona said

      To pierdolenie o „Niemcach” rujnujących … jakoby „polską” firmę niejakiego Ariela…. to typowy przykład manipulacji pojebanych pismaków odcinających kupony na wzajemnej nienawiści baranów obu nacji.

      Nie było żadnego kurwa zamachu w Berlinie, Nicei,itp., bo to była ściema mendialna naszego wspólnego wewnętrznego wroga mającego te parszywe mendia w swoich zasyfiałych mackach !!!

      Tylko na debiliźmie europejskich kretynów ta szczwana mafia zarabia i śmieje się im w twarz z każdego zdjęcia, z każdej „politycznej” gadki, bo wiedzą dobrze, że idioci głupsze od baranów wszystko kupią.

      Poniżej „dla niemieckiego narodu” , a ja dodaję, że dla polskiego też :

      https://brd-schwindel.org/dem-deutschen-volke/

  11. marek said

    http://www.polishexpress.co.uk/polski-lekarz-z-wyrokiem-za-pedofilie-uk-wrocil-do-ojczyzny-i-pracuje-jako-pediatra

  12. Trak said

    Czy tu zgromadzeni zamierzają żyć zdrowo i wiecznie?
    Jeśli tak, to wydaje mi się, że będzie to trochę trudne w realizacji.

  13. Trak said

    Nawiązując do wszelkich ostrzeżeń ucieszyłem się dzisiaj, bo oto w Niemczech ma szansę wygrać w demokratycznych wyborach kandydat na kanclerza Martin Schulz. Życzę tego Niemcom z całego serca pamiętając o roku 1939.
    Fajna jazda się zaczyna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: