Miziaforum's Blog

Szwecja Malmo MUZUŁMAŃSKIE POWSTANIE ZBROJNE !! POLITYCY ZĄDAJĄ INTERWENCJI WOJSKA

Posted by miziaforum w dniu Styczeń 26, 2017


Ochrona policyjna w szwedzkim Malmö załamała się – bandy imigrantów i lokalne gangi przejęły kontrolę nad miastem – donosi „Daily Express”.

Całe Malmö jest już obecnie tzw. „strefą no-go”, gdzie policja nie kontroluje sytuacji. W reakcji na to opozycyjna partia Szwedzcy Demokraci żąda zbrojnej interwencji w tym trzecim co do wielkości mieście kraju, aby przywrócić ład i porządek.

„Nadszedł czas wezwania wojska w celu zakończenia fali brutalnych przestępstw” – oświadczył działacz tej partii Magnus Olsson. Ludzie giną w Malmö w strzelaninach, w wybuchach granatów, w wyniku morderstw – alarmuje polityk. Mnożą się także podpalenia samochodów – tylko w ciągu trzech miesięcy spłonęło ich ponad 70.

W wywiadzie dla gazety „Expressen” Olsson ostrzega też, że w Szwecji coraz bardziej brakuje policjantów. W tej sytuacji bez wojska nie da się zapewnić bezpieczeństwa. „Najwyższy czas, żeby wojsko i policja stanęły razem obok siebie w celu przywrócenia porządku w kraju” – apeluje opozycyjny polityk.

Jego zdaniem, w sytuacji kryzysowej wojsko może wspierać policję, a także pomagać jej w logistyce, dostarczyć sprzęt i pojazdy. Olsson wzywa też do zwiększenia wydatków na policję.

Tymczasem szwedzki minister spraw wewnętrznych Anders Ygeman wzywa władze Unii Europejskiej, aby powstrzymały masowy napływ nielegalnej broni do Szwecji. Co roku w samym Malmö funkcjonariusze konfiskują ponad 200 sztuk nielegalnej broni, ale napływa jej znacznie więcej. Ile? Tego nawet policja nie wie.

Trudno się jednak dziwić, skoro rządzący Szwecją „czerwono – zieloni” wprowadzili prawo, które pozwala uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności za nielegalne posiadanie broni.

http://reporters.pl/5039/stan-wojenny-w-szwecji-gangi-przejely-miasto/

Jest źle – mówią mieszkańcy Malmö. Jest bardzo źle, wręcz dramatycznie. Miasto, dzięki imigrantom, zmieniło się tak, że najstarsi go nie rozpoznają. Szwedzi wyprowadzają się, Polacy wyjeżdżają do Polski, w mieście często wybucha strzelanina, słychać o napadach na sklepy i podpalaniu samochodów – takie krążą opowieści. Choć wielu studzi takie nastroje, to widać, jak ostatni napływ imigrantów dzieli. Zwłaszcza w Malmö.

Gwałt transmitowany na Facebooku przedostał się do mediów na całym świecie i zrobiła się burza. Ale, niestety, to medialna kropla w morzu tego, co od miesięcy ma dziać się w wielu miastach Szwecji. Mimo usilnych zabiegów szwedzkiego rządu, by zintegrować ostatnio przybyłych imigrantów z resztą społeczeństwa, rzeczywistość okazuje się inna. Malmö, według niektórych, awansowało właśnie na drugie miejsce najbardziej niebezpiecznych miast Europy. Choć nie do końca jasne są te dane, i tak słychać opinie, że ostatnio w mieście dzieje się źle

Napływ imigrantów do Malmo trwał od lat. Nie wszyscy potrafią się integrować.
Napływ imigrantów do Malmo trwał od lat. Nie wszyscy potrafią się integrować. Fot. Screen/https://youtu.be/RW8mDyobGvg

Jest źle – mówią mieszkańcy Malmö. Jest bardzo źle, wręcz dramatycznie. Miasto, dzięki imigrantom, zmieniło się tak, że najstarsi go nie rozpoznają. Szwedzi wyprowadzają się, Polacy wyjeżdżają do Polski, w mieście często wybucha strzelanina, słychać o napadach na sklepy i podpalaniu samochodów – takie krążą opowieści. Choć wielu studzi takie nastroje, to widać, jak ostatni napływ imigrantów dzieli. Zwłaszcza w Malmö.

Gwałt transmitowany na Facebooku przedostał się do mediów na całym świecie i zrobiła się burza. Ale, niestety, to medialna kropla w morzu tego, co od miesięcy ma dziać się w wielu miastach Szwecji. Mimo usilnych zabiegów szwedzkiego rządu, by zintegrować ostatnio przybyłych imigrantów z resztą społeczeństwa, rzeczywistość okazuje się inna. Malmö, według niektórych, awansowało właśnie na drugie miejsce najbardziej niebezpiecznych miast Europy. Choć nie do końca jasne są te dane, i tak słychać opinie, że ostatnio w mieście dzieje się źle.– Prawie co noc jest strzelanina. Ich gangi ciągle mają jakieś porachunki. Ciągle słyszymy o napadach na sklepy. Rozbijają się po mieście najlepszymi samochodami, nie zatrzymują się na wezwanie policji. Podpalają samochody. Ludzie boją się wieczorami wychodzić z domów. Nawet policja czasem apeluje o niewychodzenie z domów – opowiada nam jeden z mieszkańców.

Ale tak naprawdę nie chodzi o tych, którzy przybyli tu kiedyś i już dawno się zintegrowali. Chodzi o tę najnowszą falę, która była ogromna. I z którą wielu mieszkańców nie potrafi się pogodzić, rodząc frustrację po obu stronach. Także wśród części Polaków tu mieszkających.

Prawie co noc jest strzelanina. Ich gangi ciągle mają jakieś porachunki. Ciągle słyszymy o napadach na sklepy. Rozbijają się po mieście najlepszymi samochodami, nie zatrzymują się na wezwanie policji. Podpalają samochody. Ludzie boją się wieczorami wychodzić z domów. Nawet policja czasem apeluje o niewychodzenie z domów – opowiada nam jeden z mieszkańców.

Ale tak naprawdę nie chodzi o tych, którzy przybyli tu kiedyś i już dawno się zintegrowali. Chodzi o tę najnowszą falę, która była ogromna. I z którą wielu mieszkańców nie potrafi się pogodzić, rodząc frustrację po obu stronach. Także wśród części Polaków tu mieszkających.

Meczet króluje nad Malmö
Tam, gdzie nasz rozmówca ma dom, na przedmieściach, jest spokojnie. Ale w centrum mieszka jego córka. – Zawsze ją proszę, żeby nie kręciła się po mieście wieczorem. Raz, gdy jechałem samochodem do centrum, mijałem po drodze z pięć grup muzułmanów i nikogo innego – mówi. Bo, jak podkreśla, choć imigranci mieszkają głównie w trzech dzielnicach, to „rozlali się” po mieście. I dziś są wszędzie. Malmö bardzo się zmieniło. Niedawno przy wjeździe z Ystad stnął duży, podświetlany meczet. – Kupili ziemię w najlepszym miejscu, na wzgórzu. I dziś ten meczet króluje nad Malmö. To pierwsze co widać, jadąc od Ystad – słyszę.

Monika Olsson, Polka mieszkająca w Malmö od niemal 20 lat, potwierdza. Jest nowy meczet i pewnie zaraz będą kolejne. Jest niebezpiecznie, np. w grudniu zastrzelili mężczyznę, który przez pięć lat studiował w Polsce stomatologię, a w Szwecji dopiero zaczął pracę. Jest też poczucie, że wszystko imigrantom się należy i nic im nie pasuje. W mieście brakuje mieszkań, szpitale są przepełnione, w szkołach zrobił się tłok. – Moja sąsiadka musi zawozić dziecko do innej szkoły, gdyż ta koło domu jest przepełniona, bo przyjęli 50 dzieci imigrantów. Założenie jest takie, żeby dzieci włączać do szkoły od razu. To odbija się na dotychczasowych uczniach, po obniża się poziom nauki – mówi naTemat.

Szwedzi boją się konfliktów
Monika Olsson jest przewodniczącą polskiego odłamu Moderatów (Umiarkowana Partia Koalicyjna), który niedawno powstał w mieście, jest przeciwny imigrantom i ostatnio mocno się rozwija. Należy już do niego około 100 naszych rodaków, którym nie podoba się sytuacja w Malmö, i nie tylko. – To już nie jest ten kraj, do którego przyjechałam. A Szwedzi milczą, boją się konfliktów, tak są wychowani. U nas wyprowadzają się z miasta i po prostu ustępują im miejsca. Ale ten napływ widać wszędzie – mówi.

Kobiety nagabywane
Pisząc o gwałcie, szwedzkie media nie pisały o gwałcicielach-imigrantach tylko o mężczyznach. Bardzo ostrożnie i spokojnie, co zauważyło wiele osób. – Prasa się boi. Tu nic nie wychodzi na światło dzienne. W Szwecji są media, które wręcz zatajają wiele wydarzeń związanych z imigrantami, bo nie chcą, by ludzie bali się jeszcze bardziej – mówi Monika Olsson.
Mieszkańcy Malmö podkreślają, że jeszcze kilka lat temu było inaczej. Ich zdaniem miasto zmieniła ostatnia fala imigracji. – Za 10 lat nie będzie tu już choinek na Boże Narodzenie – mówi znajoma Polka, która mieszka tu od wielu lat. Ona podjęła już decyzję o powrocie do Polski. – Już dziś bym wyjechała. Nie chcę płacić 50 procent podatku na kogoś, kto nie pracuje, ma roszczenia i obnosi się ze swoją wyższością. A tak to teraz wygląda – mówi.

Muslim Migrants Reward Sweden by making Malø into a dangerous and unsafe place to live.

Cultural Enrichment

A TU DODATEK STRESZCZONY

 

I TO BO MI ZWISA ZATEM MOGĘ DUŻO WIECEJ POWIEDZIEĆ NIŻ INNI KTÓRZY W NECIE ZARABIAJĄ GADANIEM I PISANIEM I MUSZĄ SIĘ W JĘZYK GRYŹĆ … JA NIE !!

 

 

Odpowiedzi: 102 to “Szwecja Malmo MUZUŁMAŃSKIE POWSTANIE ZBROJNE !! POLITYCY ZĄDAJĄ INTERWENCJI WOJSKA”

  1. miziaforum said

    WOJNA IDZIE ……… ZOBACZĘ MOŻE JESZCZE DZIŚ NAGRAM TAKI JUŻ BEZ OGRUDEK MATERIAŁ O IMIGRANTACH W NIEMCZECH … TO CZEGO NIKT NIE OSMIELI SIE NAWET WPISAĆ JAKO KOMENTARZ

    • abecadło said

      Też tak myślałem, że od czegos muszą zacząć, obstawiałem raczej Francję czy Niemcy, że pieprznie z hukiem a tu mała Szwecja…albo to będzie zorganizowana akcja , tylko , że Szwecja zaczyna a pociągnie za sobą i Niemcy i …resztę Europy.

      • miziaforum said

        DZISIAJ NIE DAM RADY ALE JUTRO NAPISZE NA SERIO ARTA I NAGRAM COŚ WIECEJ NIŻ POWIEDZIELI WSZYSCY NAJBARDZIEJ RADYKALNI ANTY ISLAMSCY BLOGERZY I DZIENNIKARZE …… NAWET 40 % NIE WIECIE CO SIE DZIEJE …… POSTARAM SIE ZEBRAĆ TO WSZYSTKO W LOGICZNY CIĄG ZDARZEŃ .. WYPOWIEDZI NAGRANIA DZIENNIKARZY KTÓRZY ZAJMOWALI SIE SPRAWAMI ISLAMSKIEGO ZALEWU A DZIŚ NIE ŻYJĄ JEST ICH KILKU Z OSTATNIEGO ROKU

        • abecadło said

          Mizia mam rodzine w Niemczech, jak pisałem do nich na facebooku albo nk (dzieci maja profile) co sie tam dzieje,to nic mi nie odpisali, cenzura obowiązuje ? boja , sie pisac, niektórzy pozrywali z nami kontakty, ja im pisałem, że my mamy filmiki na YouTube i troche widzimy, co tam się wyprawia, ale oni milcza jak grób,aż tak sa ludzie zastraszani ?

          • miziaforum said

            BOJA SIE PISAĆ BO !!! MAJA NETA Z NIEMIECKICH SERWERÓW … A WSZYSTKIE BEZ WYJĄTKU SERWERY NIEMIECKIE SĄ NA PODGLĄDZIE POLICJI I BEZPIEKI 2 MIESIĄCE TEMU W BERLINIE WJECHALI NA 50 MIESZKAŃ OSOBA KTÓRE PISAŁY W KOMENTARZACH NA FORACH JAK JEST !! BEZ WYMYSŁÓW PRZESYŁALI SOBIE LINKI O PRZESTĘPSTWACH IMIGRANTÓW … WSZYSCY MAJA SPRAWY KARNE !! ZA CYTOWANIE ARTYKUŁÓW PRASOWYCH !!!!!!!!!!!!!!!! KUMASZ !!!!!!

            • abecadło said

              o kuźwa ale małpi gaj !!!!! kumam, kumam, ale czy z nich ktos kuma, co oni maja tak naprawde u siebie ? czyli co gazety podaja jednak prawdę, a jak oni podaja to na forach, to pod Sąd ? chore to wszystko ,drugi Oświęcim tylko w nowszym wydaniu.

              • miziaforum said

                PCHII BYŁY PRZYPADKI ZE LUDZIE ROZMAWIALI MIEDZY SOBĄ W PALARNI O TYM W MONACHIUM ZE ZABIJAŁ … TEN CO TO OPOWIADAŁ WYLECIAŁ Z PRACY A OPOWIADAŁ TO CO WIDZIAŁ W TV …….. NO

              • abecadło said

                Mizia co ty gadasz ? az takie przesladowania zwykłych ludzi i to za prawdę ! poj…ło ich po całości, a to jest tam chociaż jeden jakis mądry polityk ?

        • Dag. said

          Mizia,napisz,czy rodzina wyzdrowiala….

          • miziaforum said

            JUŻ O.K ALE ZNOJOMY DALEJ W SZPITALU

            • Dag. said

              Ja też lepiej…..

              • miziaforum said

                🙂

              • Dag. said

                Moja rodzina nie zachorowala,mimo ,że mam stały kontakt z córką….

              • miziaforum said

                MUSIELI MIEĆ ODPORNOŚĆ NA AH3N2 TEN WIRUS BYŁ W POLSCE W LATACH 1969 1970 HONG KONG PANDEMIA CI CO ODCHOROWALI PRZEKAZALI ODPORNOŚĆ DZIECIOM DZIEDZICZY SIE ALBO PO OJCU ALBO PO MATCE DOWOLNIE RAZ TAK RAZ TAK ……

              • Dag. said

                W 69 ,to zdawałam maturę i nie lubilam dzieci….ja też nie chorowalam na grype wcześniej…..córka rocznik 75……

              • miziaforum said

                NO LOGICZNE KTO NIE CHORUJE W DANYM OKRESIE MA PRZECIWCIAŁA 1 RAZ CHORUJE SIE NA 1 SZCZEP W ŻYCIU .. CHYBA ŻE KTOŚ MA ODPORNOSĆ BLISKA ZERA TO WTEDY NA WSZYSTKO PO KOLEI

              • Dag. said

                Przed obecną chorobą ,przez 8 lat nawet kataru nie mialam,dlatego twierdze ,że coś bylo specjalnie rozsypane…..

              • miziaforum said

                Lorig Miner, lekarz i aptekarz z Haskell County, był zaniepokojony. Codziennie przychodzili do niego pacjenci z objawami grypy. Zazwyczaj przebiegała dość łagodnie, tylko w pojedynczych przypadkach miały miejsce komplikacje. Ponieważ chorych było coraz więcej, lekarz wysłał do United States Public Health Service informację o wybuchu epidemii. Nikt się tym tam specjalnie nie przejął, ale informację o pojawieniu się choroby i jej przebiegu wydrukowano w wiosennym „Public Health Report”. Tymczasem 4 marca w pobliskim obozie szkoleniowym Camp Feston zachorował wojskowy kucharz. Trzy tygodnie później na 56 tys. skoszarowanych rekrutów 1100 było chorych, 38 zmarło. Podobnie było w sąsiedniej bazie wojskowej w Fort Riley, gdzie rankiem 11 marca do lekarza zgłosił się z objawami grypy jeden szeregowiec; w porze obiadu w lazarecie leżało już 100 pacjentów, a pod koniec tygodnia chorowało 500 żołnierzy (41 zmarło). Choroba równie szybko zaatakowała zatłoczone miasta, fabryki oraz więzienia.

                W NIEKTURYCH ŹRÓDŁACH PISZĄ IZ PRZYCZYNA BYŁ JAKIS DYM Z PALONYCH WOJSKOWYCH GRATÓW KOCÓW I TP WIELU TAK MÓWIŁO GRATY PALONO W TYCH WŁAŚNIE FORTACH …… MOŻNA POSZUKAĆ SKARŻYLI SIE NA PODRAŻNIENIE GARDEŁ WŁAŚNIE JAKIMS DYMEM Z TYCH OGNISK

              • abecadło said

                przechodziłem grypę ponad 25 lat temu, dzieci moje maja gówno prawda a nie odporność , teraz leżały plackiem i zyły na pół gwizdka, ja sam miałem taka dziwną chorobę, niby grypopodobny twór, tez mysle, że nas czymś nafaszerowano, ja jeszcze dychram, stękam, czuje sie jakby walec po mnie przejechał, dziwny stan to określam i to wiele osób tak mówi, stara też ma to samo, te same objawy.

              • miziaforum said

                TO JESZCZE NIE KONIEC TO ŻE ANI JA NIE PISZE ANI ONI NIE ZNACZY ŻE LUDZIE NIE CHORUJĄ OSTATNIO PISAŁEM ŻE JEST W POLSCE PONAD 400 000 CHORYCH .. NA DZIŚ JEST PONAD 700 000 !! JESZCZE ZACZEKAM ZA DZIEŃ DWA PODAM

              • KrisT said

                ja się z grypą raz dwa rozprawiłem, ale….. dobiły mnie zatoki. cholerstwo zainfekowało je i ciągle schodzi mi ropna wydzielina….
                powoli mija , glowa/oczy przestały mnie bolec niestety organizm nadal walczy z stanem zapalnym. Padła mi wydolnośc, osłabienie takie ze po 10min treningu zalałem się potem…..

              • KrisT said

                u mnie szpital też „zamkniety” ci co niedali się zainfekować tydzien temu (lub wiecej) zaczynają teraz chorować. Jak widac tych „odpornych” tez dopada ta grypa.
                zazwyczaj trwa 3 dni, jesli się nie ma innych komplikacji.

        • Konarski said

          Witaj MIZIA, szkoda, że dziś nie dasz tego arta ale poczekam

        • kukula said

          WYPOWIEDZI NAGRANIA DZIENNIKARZY KTÓRZY ZAJMOWALI SIE SPRAWAMI ISLAMSKIEGO ZALEWU A DZIŚ NIE ŻYJĄ JEST ICH KILKU Z OSTATNIEGO ROKU

          daj jakies info to wyglada na zaplanowana islamizacje z mordami na ludziach wlacznie

  2. miziaforum said

    DLA TYCH CO NIE WIEDZĄ CO TO STREFY NO GO W EUROPIE ZACHODNIEJ JEST ICH JUZ PONAD 2000 !!!!

    TEKST DO CZYTANIA PO POLSKU NALEŻY WŁĄCZYĆ W OPCJACH TRYBIK USTAWIENIA I WYBRAĆ J. POLSKI

  3. kr kry said

    Europa Zachodnia upada doslownie na naszych oczach. Biala flaga zostala juz wywieszona. Muzulmanie wygrywaja bez jednego nawet wystrzalu. Skoro najzamozniejsze nawet kluby pilkarskie dla pieniedzy sa gotowe zrezygnowac ze swoich symboli. Az strach pomyslec co bedzie dalej. http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/liga-hiszpanska/real-madryt-na-bliskim-wschodzie-bez-krzyza-w-klubowym-herbie/sc7e79

  4. IMĆ said

    W ostatnią niedzielę wieczorem na Krakowskim Przedmieściu 32-letni obywatel Niemiec narodowości tureckiej zaatakował spokojnie spacerujące kobiety. Napastnik najpierw popchnął dwie starsze panie, które upadły na chodnik. Krótko potem zaatakował inną kobietę, przypierając ją do muru i dopuszczając się przy tym przestępstwa na tle seksualnym.

    W czasie ataku mężczyzna wykrzykiwał łamaną polszczyzną: „J…bać Polskę, Polacy to rasiści!” Jak się okazało, był pijany. Po zatrzymaniu przez policję badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie 2 promile alkoholu. Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Za popełnione przestępstwa mężczyźnie grozi teraz do 3 lat pozbawienia wolności.

    http://prostozmostu.net/news/imigrant-pochodzenia-tureckiego-probowal-zgwalcic-polke-w-warszawie-jest-w-rekach-policji

    u nas nikt się nie pierdoli z asfaltem,asfalt musi znać swoje miejsce.

    • abecadło said

      Tak jest, za kraty jełopa, Polska to piękny kraj, a Polacy to naprawde mądry naród, żeby tylko tak polityków zmienic to bylibysmy potega i to największa na świecie !

    • marek said

      obyscie sie nie mylili…jak macie gwarancje, ze nie wypuszcza go po tygodniu…przeciez „nasz” rzad wspiera unie we wszystkim tylko cichcem…

  5. IMĆ said

    Poszkodowana nie przyznaje się od bycia członkiem żadnej grupy politycznej i powiedziała, że chciała jedynie wyrazić dumę z bycia Hiszpanką. Niedzielę atak to kolejny z wielu charakteryzujących wzrost przemocy i ekstremizmu ze strony radykalnej lewicy w ostatnich latach. MSW Hiszpanii ostrzegł niedawno, że od pewnego czasu lewicowy ekstremizm stanowi zagrożenie dla narodu. Niektórzy komentatorzy przypominają – często celowo – pomijaną falę podobnego terroru w latach 30-tych XX w., która był jednym z powodów powstania narodowego pod wodzą Francisco Franco.

    http://www.dzienniknarodowy.pl/5052/hiszpania-grupa-20-antyfaszystow-skatowala-dziewcz/

  6. miziaforum said

    CZŁONEK ANTIFA ZBOCZEŃCEM KTÓRY JE GÓWNA LUDZKIE I SIĘ FOTOGRAFUJE W TRAKCIE

    http://pikio.pl/starcie-tytanow-anarchista-uderzyl-ich-lidera-oni-publikuja-jego-ohydne-zdjecia-z-odchodami-18/

  7. miziaforum said

    DO ABECADŁO I DAG

    WIRUS TEN KTÓRY JEST W TEJ CHWILI TO PANDEMICZNA ODMIANA AH3N2 HONGKONG

    NIE TYLKO MNIE BARDZO DZIWI I NIEPOKOI JEGO POWRÓT …… DO TEJ PORY RAZ POJAWIAJĄCY SIE PANDEMICZNY SZCZEP NIE WRACAŁ W FORMIE DOMINUJĄCEJ W SEZONIE O CZYM WAM ZAPODAŁEM W LINKU OD CENTRUM MONITORINGU EUROPEJSKIEGO PODALI SEZON 2017 DOMINUJĄCY SZCZEP 99% ZACHOROWAŃ AH3N2

    Z\ATEM UWAGA

    Choroba zaczynała się typowo – gorączką, dreszczami, bólem mięśni, głowy i gardła. Większość pacjentów po kilku dniach zdrowiała, choć lekkie zmęczenie utrzymywało się jeszcze przez jakiś czas. Tak było w przypadku ponad miliarda ludzi, gdyż hiszpanką zaraziła się jedna piąta (niektórzy mówią nawet o jednej trzeciej) ludności świata. Wśród tych, którym udało się z nią wygrać, byli Walt Disney, Edward Munch, król Hiszpanii Alfons XIII, Franklin Roosevelt oraz Woodrow Wilson. Ale już Guillaumowi Apollinaire’owi, córce Zygmunta Freuda – Zofii czy Egonowi Schiele nie udało się umknąć śmierci. U nich doszło do powikłań – wdało się zapalenie i obrzęk płuc, które powoli zalał krwawy płyn. Pozbawionym tlenu pacjentom siniały uszy, twarz i ciało. Śmierć następowała przez uduszenie. Tym, co odróżniało hiszpankę od poprzednich epidemii grypy, był jej błyskawiczny rozwój i łatwość zarażania. Młodzi ludzie budzili się rześcy i zdrowi, a z nadejściem nocy już nie żyli.

    Hiszpanka lubiła ludzi w kwiecie wieku – zdrowych i silnych. Zazwyczaj inne epidemie grypy zabijały najsłabszych, czyli starców i dzieci, dlatego krzywa umieralności przybierała kształt litery U. W przypadku hiszpanki ponad połowa ofiar miała 20–40 lat. Grypa nie interesowała się starcami, aż 99 proc. ludności powyżej 65 roku życia przeżyła pandemię. Trochę częściej zabierała dzieci, jak Rozalię Lombardo czy Franciszka i Hiacyntę Marto, rodzeństwo, któremu objawiła się Matka Boska Fatimska. Wbrew nazwie, grypa nie narodziła się jednak w Hiszpanii.

    Haskell County, Kansas, luty 1918 r.

    Lorig Miner, lekarz i aptekarz z Haskell County, był zaniepokojony. Codziennie przychodzili do niego pacjenci z objawami grypy. Zazwyczaj przebiegała dość łagodnie, tylko w pojedynczych przypadkach miały miejsce komplikacje. Ponieważ chorych było coraz więcej, lekarz wysłał do United States Public Health Service informację o wybuchu epidemii. Nikt się tym tam specjalnie nie przejął, ale informację o pojawieniu się choroby i jej przebiegu wydrukowano w wiosennym „Public Health Report”. Tymczasem 4 marca w pobliskim obozie szkoleniowym Camp Feston zachorował wojskowy kucharz. Trzy tygodnie później na 56 tys. skoszarowanych rekrutów 1100 było chorych, 38 zmarło. Podobnie było w sąsiedniej bazie wojskowej w Fort Riley, gdzie rankiem 11 marca do lekarza zgłosił się z objawami grypy jeden szeregowiec; w porze obiadu w lazarecie leżało już 100 pacjentów, a pod koniec tygodnia chorowało 500 żołnierzy (41 zmarło). Choroba równie szybko zaatakowała zatłoczone miasta, fabryki oraz więzienia.

    Tak historycy i epidemiolodzy rekonstruują dziś początek epidemii, a w zasadzie przebieg pierwszej z trzech fal choroby. Nie ulega wątpliwości – gdyby nie nowoczesne środki transportu, jak kolej żelazna i parowce oceaniczne, wirus rozprzestrzeniałby się wolniej, a może wręcz zostałby zatrzymany (co udało się w Australii, gdzie obowiązkowa kwarantanna osób przybyłych na statkach powstrzymała drugą falę epidemii). Tocząca się w Europie wojna była tylko dodatkowym elementem sprzyjającym rozprzestrzenianiu się wirusa, który wraz z wysyłanymi na front amerykańskimi żołnierzami trafił do okopów we Francji, następnie zaatakował cywilów, by potem szturmem podbić Azję i Afrykę.

    Wirus przepłynął Atlantyk i przycumował we francuskim Breście w kwietniu 1918 r. Pierwsi zainfekowani żołnierze francuscy trafili do szpitali wojskowych kilka dni później. W maju 1918 r. brytyjska marynarka wojenna powiadomiła o 10 tys. chorych marynarzy. Chociaż epidemia najprawdopodobniej najwcześniej objawiła się we Francji, Europa dowiedziała się o niej z prasy hiszpańskiej, ponieważ tylko w niezaangażowanej w wojnę Hiszpanii cenzura przepuściła informację o licznych zachorowaniach. Pod koniec maja agencja prasowa Fabra wysłała depeszę do Reutersa o tajemniczej chorobie, która „zaczyna się nagle, trwa krótko i znika bez śladu”. Wkrótce grypę zaczęto nazywać hiszpańską, co do dziś pozostało jej najpopularniejszym przydomkiem, choć zwano ją też gorączką flandryjską, gorączką trzech dni, knock-me-down fever, flu, purple death, la grippe oraz influenzą.

    Linia Marny, Francja, maj 1918 r.

    Wiosną 1918 r. z działań wojennych wycofała się Rosja, co pozwoliło Niemcom ze zdwojoną siłą uderzyć na Francję. Na front zachodni posłano ponad milion żołnierzy i przerzucono ze wschodu 3 tys. armat. Zdobycie Paryża zdawało się być na wyciągnięcie ręki. Jedynym ratunkiem dla aliantów miał być napływ żołnierzy amerykańskich. Dlatego Niemcy, chcąc zdążyć przed przybyciem wsparcia zza oceanu, planowali błyskawiczną ofensywę. Grypa okazała się szybsza. W maju zdziesiątkowała 37 dywizji przygotowanych do ataku na linii Marny. „W każdym batalionie choruje ponad 200 żołnierzy, armia głoduje, gdyż zaopatrzenie nie nadąża za wojskiem” – raportował z frontu pod koniec czerwca załamany Erich Ludendorff.

    Grypa zadziałała na korzyść Ententy, której wojska przegrupowały się i powstrzymały oddziały niemieckie. Nie znaczy to jednak, że choroba oszczędziła wojska aliantów. Wirus nie rozróżniał narodowości, a siedzący miesiącami w okopach, zmarznięci i niedożywieni mężczyźni stali się dla niego łatwym celem. W wojsku francuskim śmiertelność okazała się trzykrotnie wyższa niż wśród cywili (na 36 mln Francuzów zmarło we Francji 200 tys. ludności cywilnej), a niemal połowę zgonów w armii amerykańskiej spowodowała grypa (od lipca 1917 do kwietnia 1919 r. zmarło na nią 43 tys. żołnierzy Amerykańskiego Korpusu Ekspedycyjnego). Podczas gdy wojna pochłonęła ok. 10 mln ofiar, hiszpanka zabrała co najmniej 20 mln (tyle osób zabitych przez wirusa figuruje w rejestrach). Ponieważ jednak nikt nie prowadził statystyk w Afryce i Azji, przypuszcza się, że ofiar na całym świecie było co najmniej dwa razy więcej, niektórzy mówią nawet o 100 mln.

    Paradoksalnie, w zachodniej prasie pojawiły się doniesienia o epidemii, gdy pierwsza fala hiszpanki już osłabła. W lipcu w czasopiśmie medycznym „The Lancet” opublikowano nawet artykuł, w którym autorzy spekulowali, że zaraza nie była grypą, ponieważ przebieg choroby był zbyt krótki i zazwyczaj bez większych komplikacji. Przez chwilę wszystkim wydawało się, że już po strachu, tymczasem fala wiosenna okazała się tylko przygrywką do tego, co miało nastąpić jesienią.

    Freetown, Sierra Leone, 15 sierpnia 1918 r.

    Do doków Freetown, jednego z najważniejszych zachodnioafrykańskich portów przeładunkowych węgla i miejsca przerzutu wojsk brytyjskich, australijskich i afrykańskich, wpłynął brytyjski okręt wojenny HMS „Mantua”. Na jego pokładzie musieli już być chorzy, gdyż wirus rozprzestrzenił się błyskawicznie – do końca września zachorowało na grypę dwie trzecie mieszkańców miasta, przy czym na 200 chorych umierały aż trzy osoby. Kolejni zarażeni wsiadając na statki, zabierali ze sobą w podróż zarazek (grypa rozwijała się wzdłuż zachodnioafrykańskiego wybrzeża i linii kolejowych).

    Dwoma innymi portami, w których pojawiła się jesienna fala grypy, były znowu Brest i Boston. Pierwszy przypadek wśród marynarzy odnotowano 27 sierpnia, pierwszy cywil zachorował 3 września, ale najlepiej udokumentowany jest rozwój drugiej fali grypy w obozie w Devens (50 km na zachód od Bostonu), w którym stacjonowało 45 tys. żołnierzy gotowych do wysłania na front we Francji. 7 września zgłosił się jeden szeregowiec z wysoką gorączką, u którego lekarz dyżurny podejrzewał zapalenie opon mózgowych. Zmienił zdanie, gdy 14 września zachorowało 36 kolejnych rekrutów. Pod koniec września było już 6 tys. chorych, z których codziennie umierało od 60 do 90. Jeden z obozowych lekarzy pisał, że „ciała zmarłych układano w sągi jak drewno”. Pod koniec października w Devens było już potwierdzonych 17 tys. zachorowań, czyli jedna trzecia załogi obozu. Z Bostonu grypa dotarła do Filadelfii (gdzie jednego dnia w październiku umarło 711 osób), Baltimore, Waszyngtonu, Nowego Jorku i Chicago, a potem rozprzestrzeniła się na cały obszar Ameryki Północnej, Pacyfik i tereny Alaski.

    Nawet jeśli dane statystyczne z miast amerykańskich i europejskich robią wrażenie, to liczba ofiar w Indiach (12 razy więcej niż w USA i Europie) czy na wyspach Pacyfiku była wprost niesamowita. W Indiach, w których panował straszliwy głód, a zbudowana przez Brytyjczyków sieć kolejowa sprzyjała rozprzestrzenianiu się wirusa, zmarły miliony (szacuje się, że umierało pięć osób na 100 chorujących). Historyk amerykański Mils napisał, że „rzeki były pełne trupów i nie starczało drewna, by kremować ciała”. Niezwykle niszczący był atak choroby na odizolowanych wyspach na południowym Pacyfiku, takich jak Samoa (gdzie zabiła 22 proc. ludności), Nauru (16 proc.), Tahiti (14 proc.) i Fidżi (5 proc.).

    Great Lakes, Illinois, jesień 1918 r.

    Pielęgniarka Josie Brown ze szpitala Naval Hospital w Great Lakes nie wiedziała od czego zacząć. Chorzy na grypę leżeli wszędzie – w salach, korytarzach, na schodach. Nie nadążano ze zmianą pościeli, zresztą po prostu jej nie było. Umierający leżeli w zakrwawionych prześcieradłach. „Kostnice pełne były trupów, które kładziono jedne na drugich, a grabarze pracowali całe dnie i noce” – pisze we wspomnieniach siostra. W całych Stanach brakowało personelu medycznego, ponieważ grypa nie oszczędzała ani lekarzy, ani pielęgniarek, do chowania zmarłych zatrudniano zaś wszystkich, którzy mogli pracować.

    Choć nie wiedziano, co powoduje tak groźne objawy (związek wirusa grypy z zakażeniem u ludzi udowodniono dopiero w 1933 r.), nie było wątpliwości, że zarazek przenosi się drogą kropelkową. W przeciwnym razie nie kazano by nosić masek na ulicy, nie rozpylano środków dezynfekcyjnych w autobusach i metrze, a przy wejściach do teatrów i kin nie wisiałyby plakaty o następującej treści: „Jeśli jesteś zaziębiony, kaszlesz i kichasz – nie wchodź do środka. Wróć do domu i zostań w łóżku, dopóki nie wyzdrowiejesz. W kinie nie wolno kichać, kasłać i spluwać. Jeśli musisz zakasłać – zasłoń usta chusteczką, a gdy kaszel przedłuża się, natychmiast wyjdź z sali. Nasze kino uczestniczy w zorganizowanej przez wydział zdrowia akcji upowszechniania wiedzy na temat grypy”.

    Ponieważ nie znano leku na chorobę, starano się jej zapobiegać. Organizowano kwarantanny, kazano unikać tłumów, wentylować pomieszczenia, sprzątać kurz i dbać o higienę (nie używać tych samych ręczników czy sztućców). Nowojorska kampania przeciwko spluwaniu na ulicy doprowadziła do aresztu ok. 500 niestosujących się do zakazu osób.

    Konieczność noszenia maski, utrudnienia w komunikacji miejskiej, pozamykane teatry i kina niektórzy odbierali jako ograniczenie ich wolności, a ich oburzenie dodatkowo podsycały doniesienia mówiące o nieskuteczności tych zabiegów. Niektórzy wykorzystywali grypę do mniej szlachetnych celów. Ponieważ kichające dzieci odsyłano do domu, co sprytniejsi uczniowie w Pittsburghu przynosili ze sobą do szkoły pieprz, by zmusić się do kichania. Zdecydowana większość stosowała się jednak do dyktatury ówczesnej medycyny i narzucanych ograniczeń. Pito syropy eukaliptusowe, stosowano antyseptyczne spreje do nosa i gardła, noszono woalki i rękawiczki, z półek znikała chinina. Stosowano też znacznie mniej naukowe metody – żuto tytoń, kąpano się w lodowatej wodzie, okadzano, noszono amulety, a w Nigerii pito nawet wodę, w której pływały kartki z surami Koranu.

    Warszawa, listopad 1918 r.

    Zabójczy fenomen hiszpańskiej grypy przerażał ludzi na całym świcie, ale prawdziwa panika zaczęła się wtedy, gdy zaczęto grzebać całe rodziny, zabrakło lekarzy, pielęgniarek, księży, karawanów, a w końcu miejsc na cmentarzach.

    Do Polski hiszpanka przyszła stosunkowo późno. Pierwsze przypadki odnotowano dopiero w lipcu we Lwowie. Choroba najpierw przemieściła się koleją wzdłuż trasy Lwów–Kraków–Katowice (w Krakowie była we wrześniu), a do Warszawy zawitała w październiku. Ponieważ w Polsce nie prowadzono rejestrów epidemiologicznych, trudno powiedzieć, ile dokładnie osób zmarło.

    Na szczęście epidemia grypy w Polsce trwała zaledwie cztery miesiące – od końca września 1918 r. do stycznia 1919 r. (nowa fala zachorowań wróciła wiosną 1919 r., ale miały one już znacznie łagodniejszy przebieg). Lektura gazetowych nekrologów potwierdza, że na grypę umierali wyłącznie ludzie młodzi, dwudziesto- i trzydziestoletni.

    4 listopada głos zabrała powołana przy Radzie Regencyjnej Komisja dla Zdrowia Publicznego, która w uspokajającym tonie wyjaśniała, jak przenosi się zakażenie grypą i oszacowała częstość zachorowań na ziemiach polskich na 1 proc. Członkowie Komisji zalecali przede wszystkim przestrzeganie zasad higieny: unikanie zgromadzeń, mycie rąk po powrocie do domu i płukanie ust oraz gardła. „Środka na wyleczenie nie ma, surowica nie skutkuje. Poza tymi wskazówkami innych środków ochronnych przeciwko influency nie znamy i też ich pewnie szybko nie poznamy”.

    Trzecia, ostatnia fala hiszpanki była w większości jedynie echem drugiej (wyjątkiem były Chiny). W Stanach przypadki śmierci miały miejsce na jesieni 1919 r., potem jeszcze w latach 20. grypa uderzała tu i ówdzie, szczególnie jesienią i zimą. Zauważono, że osoby, które przeszły grypę w czasie jej pierwszego ataku, nie chorowały podczas drugiej fali. Często ich odporność pozostawała na całe życie.

    Fort Dodge, Iowa, 1919 r.

    Przegrana walka z nieznanym zarazkiem była policzkiem dla pewnych swej wiedzy lekarzy. Pomysłów na to, co jest przyczyną choroby, było mnóstwo. Teorie spiskowe obarczały winą Niemców, którzy ponoć zatruwali konserwy, ryby, a nawet rozpylali zarazki w miejscach publicznych. W tym samym czasie Niemcy mówili, że zarazę wywołali powiązani z aliantami naukowcy chińscy. Winą obarczano też bakterie, odkryty w 1892 r. bakcyl Ryszarda Pfeiffera (nazywany pałeczką grypy), morowe powietrze, mówiono o zemście natury za wojnę i użycie niszczących gazów bojowych. Świat gubił się w domysłach.

    Spory wkład w rozszyfrowanie zagadki, co wywołało zarazę, wniosły zwierzęta: ogary, lisy, fretki, a także świnie, które w tym czasie chorowały w niektórych stanach USA tak samo często jak ludzie. J.S. Koen, inspektor Urzędu Przemysłu Zwierzęcego Stanów Zjednoczonych w Fort Godge w stanie Iowa, pisał w 14 numerze „American Journal Veterynary Medicine” z 1919 r.: „Zeszłej jesieni i zimy napotkałem nowe objawy chorobowe, jeżeli nie całkiem nową chorobę. Jestem przekonany, że mam równie dobre podstawy do postawienia takiej diagnozy u świń jak lekarze, którzy rozpoznają tę chorobę u człowieka. Podobieństwa epidemii panującej wśród ludzi i świń są uderzające, a doniesienia o tym, że zaraz po zachorowaniach w rodzinie następuje wybuch choroby u świń i odwrotnie – bardzo liczne. (…) Między tymi dwiema chorobami istnieje jakiś związek. Choroba świń wygląda na grypę i dopóki ktoś nie udowodni, że to nie grypa, będę się upierał przy swoim twierdzeniu”.

    Poglądy inspektora Koena nie były zbyt popularne. Nie cieszyły się uznaniem zwłaszcza u hodowców świń, słusznie obawiających się, że udowodnienie związku między grypą tych zwierząt a ludzkim zarazkiem zmniejszy zainteresowanie wieprzowiną. Ponieważ na pierwsze dowody o wirusowym podłożu choroby trzeba było czekać jeszcze 15 lat, poprzestawano na doświadczeniu zdobytym przy okazji podobnych epidemii zdarzających się w przeszłości, z lat 1833, 1837, 1847, 1889–90.

    Armed Forces Institute of Pathology, Waszyngton, 1996 r.

    Tak naprawdę żadna influenza z przełomu XIX i XX w. nie przerażała ludzi tak bardzo jak dżuma, cholera i tyfus plamisty. One oznaczały nieodwołalną śmierć – grypa była początkowo traktowana jak choroba płuc, przejściowa gorączka, może trochę poważniejsza niż przy zwykłej infekcji. Leczono ją klasycznie: środkami napotnymi, nieraz ziołami przeczyszczającymi, ale przede wszystkim zalecano chorym stawianie rozgrzewających baniek i pozostanie w łóżku do czasu ustąpienia gorączki i kaszlu. Antybiotyki skuteczne w likwidowaniu zapaleń płuc wprowadzono do lecznictwa dopiero po 1944 r. Nie było też środków, które dziś wykorzystywane są w walce z wirusem grypy – takich chociażby jak Amantadyna czy najnowsze: Relenza i Tamiflu. Wiadomo jednak – bo zbadali to genetycy amerykańscy Jeffery K. Taubenberger, Ann H. Reid i Thomas G. Fanning z Armed Forces Institute of Pathology w Rockville – że byłyby na pewno skuteczne przeciwko szczepowi wirusa z 1918 r.

    Wspomniana trójka naukowców ogłosiła kilka lat temu na łamach „Scientific American” („Świat Nauki”, luty 2005 r.) wyniki badań mające wyjaśnić naturę zabójczego szczepu wirusa grypy z 1918 r. Przez 80 lat pozostawał on dla naukowców wielką tajemnicą, gdyż nie wiedziano, dlaczego zabijał zwłaszcza młodych dorosłych, zwykle odpornych na tego rodzaju infekcje. Przez lata nie potrafiono wyizolować DNA wirusa z tkanek ofiar hiszpanki. Udało się to dopiero w 1996 r. przy wykorzystaniu próbek pobranych w czasie autopsji z płuc żołnierza, który zmarł na grypę w Fort Jackson, zakonserwowanych w formalinie i przechowywanych w Armed Forces Institute of Pathology w Waszyngtonie.

    Niestety, analiza genomu wirusa hiszpanki nie ujawniła żadnych szczególnych cech, którym można by przypisać jego wyjątkową zjadliwość. Amerykanie dowiedli, że wywodził się on z ptasich szczepów i z całą pewnością nie wyłonił się nagle ze świń, jak próbował sugerować inspektor Koen (kierunek przenoszenia był wręcz odwrotny – z ludzi na świnie). Pewne było też to, że „namnażał się w ogromnych ilościach i błyskawicznie przenosił z komórki do komórki”. Ale dlaczego zabijał? W 2007 r. na łamach „Nature” inny zespół badaczy, z University of Wisconsin, postawił tezę, że podczas epidemii hiszpanki śmiercionośny okazał się nie tyle sam wirus, co układ odporności jego ofiar – na tyle silny, że niszczył płuca pod wpływem obecności grypowego zarazka.

    Hiszpanka nie zdradziła więc jeszcze swoich tajemnic, a żadna kolejna epidemia (azjatycka w 1957–58, Hongkong 1968–70 i rosyjska 1977–78) nie była już tak zabójcza jak ona. W końcu dysponujemy medykamentami, o których lekarzom w 1918 r. nawet się nie śniło. Ale sposoby zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa pozostały te same: odizolowanie chorych, noszenie masek, higiena i unikanie tłumów.

    Hiszpanka minęła tak nagle, jak się pojawiła, ale strach, jaki pozostawiła po sobie, trwał całe lata. Nawet dzisiaj przy pojawieniu się kolejnych odmian grypy porównujemy ją z hiszpanką i zastanawiamy się, czy przybierze tak niszczące rozmiary?

  8. Dag. said

    Czy chcesz powiedzieć,że to hiszpanka?Mam się bać?

    • miziaforum said

      NIE HISZPANKA A HONGKONG TYLKO CHYBA PODRASOWANY …….. MACIE LINKI DO CENTRUM MONITORINGU EUROPEJSKA AGENDA A ZATRZYMALI PUBLIKOWANIE NA 15 STYCZNIA TO JEST STRONA KTÓRA POWINNA BYĆ NA BIERZACO AKTUALIZOWANA !!!!!! A NIE JEST I NA NIEJ PISZE JAKI WIRUS I ……… MYŚL POWTARZAM I TO MÓWI KARZDY EPIDEMIOLOG GRYPA RAZ BĘDĄCA SZCZEPEM DOMINUJĄCYM NIE WRACA JAKO SZCZEP DOMINUJĄCY ZA ROK ZA 20 ZA 30 LAT TEN WRUCIŁ PO 47 LATACH JAKO GŁUWNY SPRAWCA NASZEJ CHOROBY !!1 MY RACZEJ MAMY TO JUŻ Z GŁOWY JA BYM SIE MARTWIŁ TYMI CO ZACHORUJĄ TERAZ SZCZEP MUTUJE I STAJE SIE ZJADLIWSZY CZYLI BARDZIEJ ŚMIERTELNY MY JUZ PRZECHOROWALIŚMY ZANIM SIE ZDĄŻYŁ ZMODYFIKOWAĆ MAMY NA TEN SEZON AH3N2 Z GŁOWY

      • Dag. said

        Mizia,bój się Boga….mam jeszcze monitoring sprawdzać? Czy ja wyglądam na masochistkę?Całe szczęście ,że Navajo bardzo lekko do tego podchodzi,nie przejmuje sie niczym…..jak zachorowalam ,stwierdzil,że nic mi nie będzie,bo to tylko katar…..potem już nic nie mówil…..ale czuwał,gdy spałam…..

        • KrisT said

          Navajo sie grypie nie dał, ot stary wilk morski !!!!

          ps. stary tzn doświadczony…. 😉
          no to mamy honkkonga z glowy….
          dodatkowo wpakowując kilkadziesiąt gram witC w siebie , przestał boleć mnie bark, widocznie witamina poradziła sobie z stanem zapalnym scięgien czy mięśni..a bolał mnie juz 4 miechy, po wysilku ręką nie mogłem ruszać….
          jestem happy!

    • miziaforum said

      A TO O HISZPANCE DAŁEM ŻEBY WAM POKAZAĆ JAK DZIAŁ SZCZEP PANDEMICZNY NIE SKUTKI ALE JAK PODCHODZIŁ ZANIM STAŁ SIE MORDERCĄ

      TO SAMO MOZE BYĆ Z TYM AH3N2 HONG KONG

    • abecadło said

      a mam ja w dupie, myslę, ze najgorsze za mna, a może przed nami, ale na cos trzeba umrzeć, mi tam na takim zyciu nie zalezy moge sie nawet dzisiaj przekręcic, jakie to ma znaczenie ?

      • KrisT said

        najlepiej umrzeć na smierć, a zdrowie mieć jak koń….

        • abecadło said

          a tak racja, swięta racja, Kris jaki ty mądry jesteś !

          • KrisT said

            no nie powiesz ze lepiej umrzec zdrowym w bardzo podeszłym wieku a nizeli bedąc młodym schorowanym??? choroba to cierpienie a umieranie w cierpieniu to najgorsze co może przytrafić się człowiekowi czy zwierzęciu.

            • luxjacek said

              I w owe dni ludzie szukać będą śmierci,
              ale jej nie znajdą,
              i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie.

            • luxjacek said

              20 A pozostali ludzie,
              nie zabici przez te plagi,
              nie odwrócili się od dzieł swoich rąk,
              tak by nie wielbić demonów
              ani bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych,
              które nie mogą ni widzieć, ni słyszeć, ni chodzić.
              21 Ani się nie odwrócili od swoich zabójstw, swych czarów, swego nierządu i swych kradzieży.

    • miziaforum said

      MOGŁEM TO WSZYSTKO DAĆ NA ARTA ALE BYŁA BY PANIKA I PO CO …..

    • Dag. said

      Co ma wisieć,nie utonie…..każdy ma jakąś linię przeznaczenia,jakąś karmę…..jeżeli to ma być koncówka,to ja i tak nic na to nie poradzę…..nie każdemu sie trafia ,taka szczęśliwa koncówka życia ,jak mnie…..a i tak zostanie ktoś,kto będzie mnie ciepło wspominał…..pożyjemy,zobaczymy…..

      • KrisT said

        wszystko co po nas zostanie to wspomnienia Dag. wspomnienia to niesmiertelność….
        kto by nie chiał aby jego imie, nazwisko było wymawiane z szacunkiem/podziwem przez nastepne dziesiątki czy setki lat??

        • Dag. said

          No co Ty?po co mi taka nieśmiertelność?Po mnie zostaną obrazy,które namalowałam i bizuteria ,którą zrobiłam….

          • KrisT said

            hmmm…… obrazy? chciałbym zobaczyć, lubie kreatywnych ludzi z darem umiejętności posługiwania sie pędzlem…..
            malować nie potrafię (chyba ze sztachety z płotu) ale bizuterię moze kiedys jakąś wykonam dla małzonki, mam kilka pomysłów….
            coś w stylu naszyjników Kleopatry….

          • marek said

            Dag, no co Ty, jestes artystka i nie zapodalas tu dotychczas swoich dziel? Daj nacieszyc oko swoim artyzmem…

            • Dag. said

              Drogi Panie Marku,Ulubiony Krajanie- tylko bez kpin proszę…..nie żadna artystka,tylko kura domowa,amatorka……

              • marek said

                Droga Krajanko,tym bardziej pozadane jest foto tego co stworzylas, bo talent nie zepsuty studiami jest dla wielu, w tym dla mnie, najcennejszy…to nie kpiny to podziw dla „iskry bozej”, ktora otrzymalas…

          • Elsa said

            Podziwiam tych co potrafią malować. W mojej rodzinie jest kilku takich co mają spore wyniki w tej branży 😃 wernisaże kto. A ja antytalent w tej dziedzinie. Cieszę się, że wracasz do zdrowia. Pozdrawiam

            • Dag. said

              Dziękuję…..to masz szczęście mając takich ludzi w rodzinie…..ale jestem pewna ,że masz inne talenty……każdy ma jakieś zdolności ,tylko może jeszcze ich nie odkrył ….czuję,ze jesteś młoda i jeszcze wszystko przed Tobą…..

    • KrisT said

      hiszpanka to A(H1N1) a obecna grypa to A(H3N2)

      • KrisT said

        Śmiertelność grypy hiszpanki jest trudna do oceny, jednak na podstawie danych wojskowych można ją ocenić na 5–10%. W zamkniętych społecznościach śmiertelność była jeszcze wyższa.

        Osoby, które zachorowały w pierwszym ataku epidemii, wykazywały odporność na nią w następnych falach zachorowań. W czasie pandemii podawano w wątpliwość, czy rzeczywiście zachorowania były spowodowane przez grypę. Pierwsza fala miała stosunkowo łagodny przebieg, natomiast druga niosła niespotykaną do tej pory śmiertelność.

        • miziaforum said

          DOKŁADNIE …. JA MAM JUZ GOTOWEGO ARTA ” NIEMIECKIE MULTIKULTI ZABIŁO NAS …… kto wpuszcza na kontynent z innych kontynentów miliony ludzi bez kwarantanny ZAWSZE WYMAGAŁO SIE A AUSTRALIA OSTRO PRZESTRZEGA BRAK SZCZEPIEŃ Z WYKAZU KWARANTANNA !! A TU PRZYSZŁO 10 000 000 LUDZI BEZ KONTROLI ………

        • miziaforum said

          I DLA CZEGO DO KURWY NĘDZY TU NIE PODAJĄ DANYCH CHOĆ MUSZĄ CO UMARLI NA GRYPĘ TAM
          https://flunewseurope.org

          • abecadło said

            to ci napiszę tak, mój znajomy 40-parolatek zmarł parę dni temu, zona mówi, że miał …grype, zadzwoniła po karetke, bo sie dusił i miał ponad 40 gorączki, wzieli go do szpitala , dali kroplówke i…zmarł za 2 godziny, ale cicho sza,nie mówić głosno, bo lekarze nic nie mówią, ze niby serce staneło, niby, on był zdrowy całe zycie i na serce sie nie uskarżał, miał prawdziwe objawy grypy i to tak piorunująco !

        • Dag. said

          Nie pamiętam dokładnie ,jak to było z hiszpanką,ale ponoć zołnierze amerykańscy,którzy brali udział w wojnie zostali zaszczepieni…..okopy,głód,wyniszczenie zdrowotne dokończylo dzieła i zaszczepieni zmarli……

          • KrisT said

            Dag. gdybys pamiętała jak to było z hiszpanką w 1918-1919 ,byłbym cholernie zazdrosnym o bardzo dobrą pamięć…. 🙂
            hahahahahahahaah ja tez nie pamiętam, aha….. jeszcze się w tedy nie urodzilem…….hihihihihih
            sorki żartujemy sobie , ja robie sobie jaja a to powazna sprawa była…..

    • krab said

      Ja mogę powiedzieć, że to jest bardzo dziwne cholerstwo ! Pierwszy raz w życiu miałam ponad 41 stopni temp., bez kaszlu z lekkim katarem i lekko zaczerwienionym gardłem. Kaszel dopiero mam teraz jak już się prawie dobrze czuję i wracają mi siły.

      • KrisT said

        ten kaszelek może zostac na dłuzszy czas z nami…. ot takie g……

        • Dag. said

          Ja też kaszlę…..ale da się spać,a dla mnie to ważne…..ciągle oblewają mnie poty,ale mam tylko stan podgoraczkowy….generalnie lepiej się czuję ,jestem tylko słaba,nic w domu nie robię,tylko jakis obiad i nic więcej ….reszte spraw olewam…..

          • KrisT said

            i dobrze, leż wzmacniaj organizm, kuruj się !!!!! to nakaz !

          • abecadło said

            my tez olewamy robote, były dni, że tylko rozmroziłem chleb i jedlismy go z ciepła woda, nawet obiadu nikomu sie nie chciało, kartofle wyrosły w piwnicy, ale co tam robota nie zając nie ucieknie przeciez, najwyzej kurzu bedzie więcej na meblach, ale to nie jest takie uciązliwe,podobno słynny nasz Zygmunt Kałużyński (dla zapominalskich prowadził z Tomaszem Raczkiem ,,Perły z lamusa,,) nigdy nie wycierał kurzu, nie mył okien, panował u niego zawsze półmrok, ale widze , że żył 86 lat i to w brudzie…czyli podsumowując ,,słynni ludzie zyli w brudzie,,.

          • marek said

            Dag (piekne imie) oszczedzaj sie dopuki calkiem nie wyzdrowiejesz, zeby sie nie wrocilo…pozdrawiam…

            • Dag. said

              Marku,prawdziwe imię mam starosłowiańskie,ale jako nastolatka chciałam mieć na imię Dagmara…..i stąd ten nick…..też uważam ,że Dag jest fajne….

            • Dag. said

              Marek- to dopiero jest piekne imię: dostojne,niezależne,nieprzeniknione,prawdziwa,ukryta tajemnica….i jakie seksowne….

              • marek said

                to Nawajo ma dobrze 🙂

              • Dag. said

                Ma dobrze,ja mu to codziennie przez 3 lata powtarzam- może w końcu go przekonam…..jest uparty,kłótliwy,brzydki…ale dla mnie niesamowicie seksowny,
                sama chemia…..w starym piecu,diabeł pali,jak mówią….

  9. miziaforum said

    CHYBA COŚ MAM ALERT WHO !! CHOROBA LEGIONISTÓW

    ŹRÓDŁO EPIDEMII BLISKI WSCHÓD KRAJE ARABSKIE DUBAJ ZAWLECZONO DO EUROPY

    34 PRZYPADKI DO 17 STYCZNIA

    The ECDC ELDSNet surveillance scheme on travel-associated Legionnaires’ disease (TALD) has observed an increase in the
    number of legionellosis cases associated with travel to Dubai in the past few months. Since the last update in the CDTR of 13
    January 2017, three new cases with a recent travel history to Dubai prior to onset have been reported bringing the total to 34
    cases as of 19 January 2017. The number of cases observed during the period October to November in 2016 are double than
    in the corresponding period in 2014 and 2015.

    ŹRÓDŁO INFORMACJI ORYGINAŁ

    http://ecdc.europa.eu/en/publications/Publications/communicable-disease-threats-report-21-jan-2017.pdf

    ============================================

    TU TRANSLATOR

    System nadzoru ECDC ELDSNet na choroby związane z podróżami legionistów (TALD) zaobserwowała wzrost
    liczba przypadków Legioneloza związanych z podróży do Dubaju w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Od ostatniej aktualizacji w dniu 13 CDTR
    Styczeń 2017, trzy nowe przypadki z historii najnowszej podróży do Dubaju przed wystąpieniem donoszono co w sumie do 34
    przypadków z dnia 19 stycznia 2017 roku liczba przypadków zaobserwowanych w okresie od października do listopada 2016 nie są podwójnie
    w analogicznym okresie w 2014 i 2015 roku.

    =============================================
    W 1976 roku podczas Konwencji Legionu Amerykańskiego w Filadelfii odnotowano wśród uczestników przypadki ciężkich zapaleń płuc, które dla większości chorych zakończyły się zgonem. W trakcie dochodzenia epidemiologicznego nie udało się stwierdzić czynnika sprawczego, dopiero w 1977 roku ustalono, że czynnikiem etiologicznym ciężkich zapaleń płuc są bakterie gram-ujemne z rodzaju Legionella

    Wśród bakterii z rodzaju Legionella podstawowym gatunkiem chorobotwórczym dla człowieka jest Legionella pneumophila. Bakterie te charakteryzują się zdolnością do wnikania oraz do namnażania się w komórkach np. makrofagach czy monocytach, co pozwala im uniknąć działania naszego układu immunologicznego. Dodatkową bardzo niekorzystną cechą dla nas jest zdolność bakterii do wytwarzania enzymów, które rozkładają antybiotyki, np. penicyliny i ich pochodne.

    NO LEGIONELLA + GRYPA AH3N2 = ZGON

  10. kukula said

    Wszystkie polskie bazy danych są wysyłane – online – do Izraela
    Streżyńska chce biometrii. Najpierw w ministerstwie, potem zamiast dowodu?

    a co powiecie o tym po co zydom nasze dane?
    zrobili z polakow baranow idacych na rzez?
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wszystkie-polskie-bazy-danych-sa-wysylane-online-izraela-redgw-2017-01

  11. ixi said

    Mają swój potop.

  12. marek said

  13. marek said

  14. Fredro said

    Miziak skomentuj to :

    Władze Szwecji zapłaciły imigrantom po 15 tys. USD za gwałt na kobiecie! – Reporters.pl

    http://reporters.pl/3142/wladze-szwecji-zaplacily-imigrantom-po-15-tys-usd-za-gwalt-na-kobiecie/

    https://mobile.twitter.com/twitkcg/status/792943395358380032

    http://reporters.pl/3142/wladze-szwecji-zaplacily-imigrantom-po-15-tys-usd-za-gwalt-na-kobiecie/

    TO WSZYSTKO BYLO USTAWIONE > CELOWO ZAINSCENIZOWANE I ZROBIONE BY WYWOLAC JAK WYZEJ POZADANE PREZ WADZE REAKCJE HODOWANEGO BYDLA – PO CO? CZYTAJCIE PLAN DLA NIEMIEC TAM PISZE. TO JEST CEL NA DZIEN X I RZEZ W 2017 KTORYM MOWILA KROLOWA GB.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: