Stwierdzono już ponad dwieście przypadków zachorowań na sto tysięcy mieszkańców. Przekroczona została zatem granica 144 przypadków od której w Belgii oficjalnie mówi się o epidemii grypy.

Ale to nie jest jeszcze szczyt epidemii. Belgijski Instytut przewiduje, że liczba zachorowań wzrośnie trzy, a nawet czterokrotnie w najbliższych tygodniach. Obecny wzrost tej liczby nie jest bowiem tylko związany z zakończonym okresem świąteczno-noworocznym i powrotem dzieci do szkół, a dorosłych do pracy, ale także z niskimi temperaturami.