Miziaforum's Blog

Zima stulecia 2016/17 ?? A jak to w Polsce dawniej bywało czyli jak aura Polakom pomagała i ostro w d…. dawała

Posted by miziaforum w dniu Listopad 25, 2016


sytuacja prognozowana

3 TYGODNIE … ZOSTAŁO W POLSCE DO ATAKU WORTEX POLAR .. ZIMA STULECIA TO PEWNE ALBO … ??

A TU CO JEST TEGO PRZYCZYNĄ , PROSTE NIE SKOMPLIKOWANE WYŁOŻENIE W LINKU

w raz z ilustracjami ułatwiającymi zrozumienie sytuacji zbliżającej się

zawiera kontrowersyjne skróty myślowe i słownictwo nie parlamentarne🙂

https://miziaforum.wordpress.com/2016/11/25/ostrzezenie-zostalo-jeszcze-3-dni-na/#comment-291597

I :

Katalog zjawisk klimatycznych zachodzących na ziemiach polskich między X a XIII wiekiem

Mimo rozwoju nauk przyrodniczych, średniowieczne źródła pisane wciąż są kluczowym materiałem, dzięki któremu możemy czerpać wiadomości o występowaniu w tym okresie osobliwych zjawisk atmosferycznych. Wyniki badań z zakresu historii klimatu dowodzą, że temperatury i sumy opadów w X wieku były porównywalne z tymi, z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnich latach12. Nie rozważając nazbyt tematu proweniencji źródeł, można stwierdzić, że pierwsze – choć bardzo lakoniczne – informacje meteo-hydrologiczne zawarte w Roczniku kapitulnym krakowskim (940 rok)13oraz w Roczniku wielkopolskim (941 rok)14, pochodzą ze źródeł niemieckich (między innymi Fulda, Kolonia, Moguncja) i tylko pośrednio mogą dotyczyć obszarów dzisiejszej Polski15. Dowiadujemy się z nich o gwałtownej zimie, ukazaniu się komety i związanym z tym padaniu bydła roboczego, nie mamy jednak pewności, czy owa kometa rzeczywiście była widzialna dla – w cudzysłowie jeszcze – „polskiego” obserwatora, a tym bardziej, czy masowe ginięcie zwierząt było spowodowane surowością zimy, czy też przypisywane było złowróżbnej mocy komety, co wskazywałoby na zarazę. Przyjmuje się jednak, że surowa zima w Europie Zachodniej oznacza na ogół równie surową – a nawet jeszcze sroższą – zimę na jej północnych, centralnych i wschodnich krańcach.

Za najwcześniejsze wzmianki o zjawiskach pogodowym, które miały być w sposób bezpośredni obserwowane na terytorium piastowskiej Polski, należy uznać te zawarte w Długoszowskich rocznikach. Tak oto według jednego z zapisków zima w roku 974 była „[…] ciężka, nadzwyczaj obfitym śniegiem brzemienna, pościnawszy morza wszystkie, stawy, jeziora i błota, trwała od pierwszego listopada, aż do wiosennego zrównania dnia z nocą [21 marca], wywołując podziw i cudowność wielką u wszystkich, jako w owym wieku bezprzykładna”16. Kolejny taki opis dotyczy roku 988, w którym to miały miejsce „[…] liczne i długo trwające wód wylewy, po których nastąpiło lato skwarne i dla wielu płodów przyrodzonych szkodliwe; skąd urodzaje nie wszędy jednakie, w znacznej części chybiły. Nadto susza z wiosny zbyteczna przeszkodziła zasiewom jarzyn [zbóż jarych], a na domiar złego spadł śnieg obfity, po którym ciągłe znowu nastały deszcze, nie dopuszczające siewów ozimych; co wszystko głód sprawiło”17.

Ze zrozumiałych przyczyn polskie źródła historyczne są ubogie w wiadomości o anormalnych zjawiskach pogodowych zaistniałych na początku pierwszego tysiąclecia po Chrystusie. Pierwsza taka wzmianka dotyczy dopiero roku 1057, kiedy to „Doznały w tamtym czasie kraje Niemieckie wielorakich nieszczęść, mianowicie moru i głodu; w wielu miejscach padały z gradem zmieszane kamienie ogromnej wielkości; wiele też ludzi zginęło od piorunów”18. Kolejna notatka mówi o wysokim poziomie Sanu na wiosnę 1071 roku, prawdopodobnie wywołanym przez gwałtowne ulewy na obszarze dzisiejszych Czech i Słowacji. Utrudniało to Bolesławowi II przeprawę przez rzekę w okolicach Przemyśla celem zaatakowania broniących miasta Rusinów19. Natomiast rok 1081, prócz wielu kłopotów trapiących Królestwo Polskie, wyróżnił się także „[…] nadzwyczajnymi upałami, wskutek których wiele pozapalało się lasów i miejsc bagnistych żarem słońca wysuszonych”20. Z kolei 4 października 1097 roku miała ukazać się kometa, a w konsekwencji „Nadzwyczajne powodzie przeszkodziły zasiewom jesiennym, skąd powszechny nastąpił nieurodzaj”21.

Zapiski z wieku XII – podobnie jak i z następnych stuleci – dostarczają nam głównie wiadomości o hydrologicznych klęskach żywiołowych. Już pod rokiem 1118Małopolski rocznik Traski zawiera lakoniczną notkę o wrześniowej powodzi, jaka miała objąć cały ówcześnie znany świat22. Szerzej opisuje to zdarzenie Długosz:

Bolesław książę Polski gotował nową wyprawę przeciw Pomorzanom, […] ale stanęły mu na przeszkodzie ustawiczne deszcze i słoty, które począwszy się z wiosną przez całe lato nie ustawały. Te ciągłe ulewy i powodzie nie tylko w Polsce ale i w okolicznych krajach wielkie poczyniły szkody, zatopiwszy całą niemal ziemię, a stąd przeszkodziwszy zasiewom i zbiorom. Najwięcej jednak ucierpiały okolice leżące nad większymi rzekami, które nadzwyczaj powzbierały i z brzegów powystępowały. Tego także roku zdarzyło się, że całe niebo przez trzy godziny krwawą czerwieniało łuną, tak iż zdawało się, jakby ogniem i płomieniem gorzało: które to zjawisko, u wielu za cud poczytane, miało być wróżbą jakiegoś wielkiego wydarzenia. Wkrótce potem takie spadły ulewy i nawałnice, a z nich tak gwałtownie powstały wód wylewy, że niektórzy lękać się zaczęli powtórnego potopu23.

Podobnie Franciszkański rocznik krakowski zawiera wzmiankę o ogólnoświatowej (czyt. europejskiej) powodzi, która miała miejsce w 1125 roku24. Następnie zima z przełomu tegoż roku „[…] nadzwyczaj ostra była i ciężka. Wiele z przeziębienia upadło bydła i wyginęło ludzi. Wymarzły zasiewy, skąd potem nastąpił głód w krajach polskich”25. Wcześniej jednak, bo w 1119 roku, „[…] mimo burz gwałtownych, które i tego lata [analogicznie jak i w roku ubiegłym] wichrzyć poczęły”26, odbyła się wyprawa księcia polskiego Bolesława na Pomorzan. Wspomniane burze były na tyle silne, że „[…] w wielu miejscach zrywały i wywracały domy”27, jednak nieprzejęty tym książę brnął ku Pomorzu, „[…] gdzie rozkazał zburzyć albo zniszczyć pożogą cokolwiek jeszcze ocalało, lub co było naprawione”28.

Książę polski ruszył następnie na Świętopełka, a „Obległszy twierdzę i miasto Nakło, w którym zamknął [księcia], dobywał go począwszy od święta Narodzenia N. Maryi [8 września], aż do świąt Narodzenia Pańskiego [25 grudnia], mimo dokuczających wojsku mrozów i śniegów”29. Dwa lata później, to jest w roku 1121, według Długoszowskiej Chorografii „Nadzwyczajne susze i upały przez trzy miesiące, to jest marzec, kwiecień i maj trwające, tak spiekły ziemię, że nie tylko jare zasiewy ale i oziminy przypalone zniszczały; przeto ciężki był ten rok dla Polaków z przyczyny nieurodzaju i drożyzny. Sąsiedzkie także ziemie i okolice podobną posuchą i nieurodzajem dotknięte cierpiały przez czas niejaki głód i niedostatek”30. Pośród zapisek dotyczących XII wieku wspomniane zostało jeszcze wezbranie wody na Odrze w 1149 roku31, natomiast druga połowa tego wieku najwyraźniej upłynęła bez większych ekstremów pogodowych, skoro źródła polskie nie odnotowują tego typu zdarzeń.

Średniowieczne optimum klimatyczne charakteryzowało się nie tyle wyższymi niż obecnie temperaturami, co przede wszystkim większą wilgotnością powietrza związaną ze znaczniejszym wpływem cyrkulacji atlantyckiej. Tym samym klimat ziem polskich w XIII wieku – szczególnie w miesiącach letnich – był bardzo zbliżony do tego, jaki panował w Europie Zachodniej. Innymi słowy amplitudy temperatur w skrajnych miesiącach były mniejsze, aniżeli notowane obecnie, co za tym idzie pogoda była stabilniejsza, a letnie upały oraz zimowe tęgie mrozy należały do rzadkości. Dlatego tylko wyjątkowo odnajdujemy opisy letnich posuch, jak na przykład z roku 1205, kiedy książę ruski Roman Halicki łatwo przeprawił się przez Wisłę pod Zawichostem, gdyż rzeka ta była możliwa do przejścia w bród „[…] bowiem w czasie posuszy letniej [jej] wody znacznie opadły”32.

Częściej panowały wówczas zgoła odmienne warunki atmosferyczne, związane z napływającymi z zachodu atlantyckimi masami powietrza. W szczególności wzrosła częstotliwość i ilość opadów atmosferycznych. Najlepszym potwierdzeniem tego faktu są lata 1221–1223. Zgodnie z zapiskami roczników polskich okresy letnie były wówczas wyjątkowo słotne i stały pod znakiem ciągłych ulew i wylewów powodziowych. Następstwem tego były trzy lata powszechnego głodu w Polsce, który przyprawił o śmierć rzesze istnień33. Tak oto przedstawił ten czas Jan Długosz:

Po uspokojeniu zewnętrznych wojen i zaburzeń, nowa na Polskę spadła klęska, czy to z dopuszczenia gniewu Bożego, czy z ślepego losów zrządzenia. Od świąt bowiem Wielkanocnych, aż do jesieni ciągle panujące deszcze i słoty takie sprawiły rzek wylewy, że od nadzwyczajnego wód wezbrania lękano się w kraju powszechnego prawie potopu. Ta straszliwa i niezwykła powódź wiele wsi w nizinach leżących całkiem niemal zniszczyła i zalała, przeszkodziła siewom wiosennym, a co w jesieni posiano, to zniweczyła do szczętu; nie wiele tylko miejsc, kędy pola na wzgórkach i znacznych wyżynach były położone, od tej plagi ocalało. Zniszczone przeto takimi zalewami zboża wielką klęską dotknęły nie tylko Polskę, ale i wszystkie kraje okoliczne, gdzie podobne panowały powodzie. Bo gdy bydlętom domowym zabrakło paszy, upadły naprzód obory, a potem nastał głód ciężki, który przez trzy lata nie ustając, siłę ludzi, a zwłaszcza wieśniaków, wskutek braku żywności wymorzył, i tak dalece wytępił, że wiele wsi i miasteczek z ludności ogołoconych stało się prawie pustkami. Klęskę tę, sprawioną zbytecznymi słotami, powiększyła jeszcze sroga i niezwykłej ostrości zima, która po tych deszczach nastąpiła. Był nadto ciężki pomór na bydło i trzody34.

Ten sam autor potwierdza inne zapiski rocznikarskie o wielomiesięcznej klęsce głodowej, stwierdzając, że w 1223 roku głód „[…] już drugi rok trapił Polskę, po zniszczeniu zasiewów przez ulewy deszczowe i powodzie”35. Niepotwierdzone przez Długosza informacje o srogiej zimie trwającej od 1 listopada 1230 roku do paschy [23 marca] roku następnego na pomorskich Prusach podaje cysterski rocznik kołbacki36.

Ciężko było Polakom przetrwać lata nieurodzajów, głodów i epidemii, gdyż co rusz nawiedzały ich ziemie kolejne klęski żywiołowe przeplatane z trudną sytuacją wewnętrzną kraju. Tak było i w roku 1235 „Gdy bowiem zasiewy tak wiosenne jak i jesienne, już to z przyczyny zbyt tęgiej zimy, już słot ustawicznych i zalewów poprzepadały, nastał głód wielki, który całej Polsce przez czas długi dokuczał, a nie łatwo było zaradzić takiej klęsce przy wichrzącej w kraju wojnie domowej”37.

Z opisu inwazji tatarskiej na Polskę z 1241 roku dowiadujemy się, że chan tatarski złupił miasto Sandomierz „[…] dokąd mu rzeki Bug i Wisła wtedy zamarzłe nie broniły po lodzie wstępu”38. Za sprawą nadmiaru ilości opadów rok 1253 zapisał się w historii polski nie tylko kanonizacją św. Stanisława Męczennika, ale również wielkimi ulewami, które wywołały straszną powódź „[…] jakiej nigdy jeszcze w Polsce nie widziano”39. Dziejopisy informują, że „[…] od świąt Wielkiejnocy [20 kwietnia], aż do dnia dwudziestego piątego lipca we wszystkich krajach Polski ciągle dniem i nocą deszcz padał; z tej więc ustawicznej słoty takie powstały wód wylewy, że po wszystkich płaszczyznach i nizinach, albo gdzie w bliskości były strugi, powódź poznosiła zboża, a po polach i niwach pływać można było statkami jakby po rzekach; szukano miejsc wzgórzystych do składania zebranego zboża. Przez tę także powódź i napaści Litwinów ziemia Wizka zamieniona została w step dziki i pustynię”40.

Nie trzeba było długo czekać, aby obok silnego trzęsienia ziemi na przełomie stycznia i lutego 1257 roku, południowe skrawki ziem polskich, choć głównie Morawy, ponownie nawiedziła niemała powódź, która w nocy na św. Małgorzatę Dziewicę [20 lipca] pochłonęła wiele ofiar41. Podobnie jak w zimie 1241 roku, tak też i w roku 1259 „Tatarska dzicz po wodzą Nogaja i Telebuga wraz z Rusinami i Litwinami zaraz po uroczystości św. Jędrzeja [30 listopada] twardą zimową porą po skutych lodem rzekach, a w tym i Wiśle wdzierają się do Sandomierza”42. Z innego Długoszowskiego opisu dowiadujemy się, że w święto Oczyszczenia św. Maryi [2 lutego] 1261 roku pruskie rzeki, jeziora i bagniska były skute lodem, co uczyniło łatwiejszym wejście rycerzy chrześcijańskich na te pogańskie tereny43.

Według powszechnych podówczas przekonań, przypisujących zjawiskom astronomicznym złowróżbną moc, to właśnie zaćmienie słońca zaobserwowane w dzień św. Dominika [5 sierpnia] 1263 roku „[…] wiele smutnych sprowadziło w niektórych krajach następstw, a zwłaszcza w Czechach, gdzie z przyczyny gradobicia i posuszy taki był niedostatek zboża, że wiele ludzi obojga płci z głodu wymarło”44.

W lecie 1270 roku zdarzyła się powódź, która zebrała straszliwie żniwo ofiar i na wiele lat odcisnęła piętno na życiu jej świadków. Roczniki polskie dość obszernie opisują ten rok, który zgodnie ze stwierdzeniem Długosza „[…] z niepogód nadzwyczajnych i powodzi stał się pamiętny u Polaków”45. Od początku lata [22 czerwca] aż do połowy sierpnia nieprzerwanie dniem i nocą padały deszcze, tak że wezbrane rzeki powystępowały ze swych brzegów i tak niezwykle wylały, „[…] że nie tylko zboża, łąki, niwy i polne obszary, ale nawet wsie z domostwami pozatapiały”46. W Krakowie poziom Wisły wzrósł do takiej wysokości „[…] że cała przestrzeń między Górą Lasotą a kościołem Św. Stanisława na Skałce została zalana, [rzeka] swym porywistym prądem bardzo wiele ludzi i domów, bydła, trzody, koni i drobnego dobytku porwała, pozrywała młyny, zaś pola i lasy zamieniła w pustynie”47. Rocznik małopolski dodaje, że „[…] około święta Marii Magdaleny [21 lipca] przez zbytnią powódź na Wiśle, miasta, pola i łąki oraz młyny zostały zalane wraz z całą przestrzenią od mostu św. Stanisława, aż do mostu św. Benedykta, topiąc mnóstwo ludzi”48. Powódź ta „[…] jakiej nigdy wcześniej nie zaobserwowano”49, trwała przez 15 dni i wystąpiła we wszystkich prowincjach kraju, podobnie było też na Rabie i Dunajcu50. Z kolei trzydniowy wylew powodziowy na Odrze we Wrocławiu spowodował, że woda nabrała jasnozielonej barwy, by po kolejnych trzech dniach przybrać kolor czerwony51. Fakt niezwyczajnej powodzi na wymienionych rzekach zdaje się potwierdzać również Rocznik kapitulny krakowski, wskazując, iż wskutek tegoż nieszczęścia po obydwu stronach rzek zniknęły pola i wioski, zaś ludzie i zwierzęta pociągowe w znacznej części utonęli52.

O roku 1276 na ziemiach polskich Długosz powiada, iż: „W końcu września w okolicy krakowskiej nastało niesłychane i bezprzykładne zimno, a potem dnia szóstego października spadły śniegi w takiej obfitości na Alpach Sarmackich, które Polskę przedzielają od Węgier, tudzież innych Tatrami zwanych, a około Kiesmarku położonych, że sprawiwszy zimno niezwykłe, ziemię w całej okolicy grubą warstwą pokryły, i zamiast jesieni mroźną sprawiły zimę”53. Ów incydent pogodowy i wczesne nadejście zimy potwierdzone jest także przez Rocznik Traski, który informuje o wielkiej ilości śniegu jaki spadł na Kraków podczas oktawy św. Michała [6 października]54. Niemalże identycznie wzmiankuje o tym zdarzeniu Rocznik małopolski55, który jako sroższą niż zwykle wyróżnia też zimę 1278 roku56. Podobnie nasz największy dziejopis zanotował, że „[…] w tym roku zima nieco była twardszą […]”57. Przynajmniej w pewnej części mroźna musiała być też zima z roku 1280, w czasie której „Lew książę Ruski, wkracza po skutej lodem Wiśle do ziemi Sandomierskiej”58. W wielu źródłach zachodnioeuropejskich59 – a po części również w źródłach polskich60 – rok 1281 zapisał się klęską powodziową i głodową. Zgodnie z treścią Rocznika Traski były wówczas „[…] wylewy wód prawie na całym świecie”61. Jest to zarazem ostatnia XIII-wieczna polska zapiska pogodowa wywodząca się z krajowego źródła.

Odpowiedzi: 50 to “Zima stulecia 2016/17 ?? A jak to w Polsce dawniej bywało czyli jak aura Polakom pomagała i ostro w d…. dawała”

  1. miziaforum said

    O MEDIA JUZ TEŻ PISZĄ

    =========================

    h1 class=”title”>Rosja zamarza. Jest najzimniej od 114 lat

    Czy potworne mrozy w Rosji, niemal rekordowe ciepło na południu Polski, huraganowe wiatry nad Kanałem La Manche i łagodna zima w Himalajach mają ze sobą jakiś związek? Tak. Okazuje się, że przyczyną tych anomalii jest ekstremalnie ciepła Arktyka. Dlaczego?

    Olbrzymie ilości śniegu w rosyjskiej Buriacji. Fot. VK.

    Arktyka ma poważny wpływ na pogodę na całej północnej półkuli Ziemi. Temperatury, które coraz częściej notuje się wokół bieguna północnego biją wszelkie rekordy. W ostatnich tygodniach ma to miejsce nieustannie. Średnia dobowa temperatura jest tam o ponad 20 stopni wyższa niż powinna.

    Anomalia to mało powiedziane, bo jeśli już taka się zdarza, to nie utrzymuje się dłużej niż kilka dni, a tu mowa jest o całych tygodniach, a nawet miesiącach. To tak, jakby w Polsce przez kilka miesięcy bez przerwy temperatura była o 20 stopni wyższa niż być powinna. Przy takiej anomalii dzisiaj po południu w Warszawie mielibyśmy aż 25 stopni.

    Jeśli spojrzymy na mapy anomalii temperatury z ostatniego tygodnia, to zobaczymy zaburzenia w wielu regionach świata. Przede wszystkim widoczna jest fioletowo-różowa plama potwornych mrozów rozciągająca się między południową Syberią a północnym Kazachstanem. Średnia temperatura była tam niższa od normy nawet o 22 stopnie.

    Anomalie temperatury powietrza na świecie w dniach 16-23 listopada 2016. Dane: WeatherBELL.

    Jednym z biegunów mrozu był Omsk, gdzie zwykle o tej porze roku temperatura w najcieplejszym momencie dnia sięga minus 5 stopni, a nocami spada do minus 12 stopni.

    Jednak z powodu potężnego wyżu, który znalazł się nad pograniczem Rosji i Kazachstanu, lodowate powietrze spływające znad Arktyki przy pogodnym niebie zaczęło się z każdym dniem jeszcze bardziej oziębiać. Ostatecznie temperatura na ulicach Omska spadła do minus 34 stopni.

    Ostatnio tak zimno w sezonie jesiennym przed 20 listopada było tam w 1902 roku. 114 lat temu termometry pokazały minus 37 stopni. Tak wczesnej fali, tak intensywnego mrozu nie pamiętają nawet najstarsi mieszkańcy. Zanim nadszedł mróz spadły olbrzymie ilości śniegu. Zaspy miały nawet kilka metrów wysokości i sięgały po same dachy. Władze ogłosiły stan wyjątkowy.

    Olbrzymie ilości śniegu w rosyjskiej Buriacji. Fot. VK.

    Rekordowe mrozy objęły znaczną część Syberii oraz kazachskich stepów i obecnie nieco tracąc na impecie wlewają się do republik byłego ZSRR w środkowo-zachodniej Azji. Nietypowe chłody już odczuwają mieszkańcy Iranu, a niebawem nietypowo zimno zrobi się też w Iraku i Kuwejcie.

    Wokół tej plamy chłodu krążą wyjątkowo ciepłe masy powietrza. Największa z nich oczywiście znajduje się nad Arktyką, jednak równie nietypowo ciepło jest też na znacznym obszarze Chin, w tym głównie na Wyżynie Tybetańskiej i w Himalajach, a także w Ameryce Północnej.

    Anomalie temperatury powietrza w dniu 23 listopada 2016. Dane: ClimateReanalyzer.org

    Kolejna fala ciepła napływa znad Afryki nad Europę. To właśnie dzięki niej w krajach basenu Morza Śródziemnego w ostatnich dniach termometry pokazały w cieniu aż 25 stopni. Niemal rekordowo ciepło było też na południu Polski.

    W Krakowie czy Katowicach odnotowaliśmy 19 stopni i to przy bezchmurnym niebie. Rekord dla tej pory roku jest zaledwie o 1-2 stopnie wyższy. Otarliśmy się więc o absolutnie najwyższe temperatury, jakie kiedykolwiek były notowane w drugiej połowie listopada.

    Za sprawą potężnego wyżu rosyjsko-kazachskiego, rozleglejszych ośrodków wysokiego ciśnienia nad północno-wschodnich Atlantykiem nie było, więc ich miejsce zapełniły niże. Jeden z nich tak gwałtownie się pogłębił, że stał się orkanem Angus, pierwszym nazwanym przez brytyjskich meteorologów jesiennym niżem nad Wyspami.

    https://www.facebook.com/plugins/video.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FsevereweatherEU%2Fvideos%2F1905628739660218%2F&show_text=0&width=620

    Przyniósł wiatr osiągający na wybrzeżach Morza Północnego, na wschód od Londynu, aż 170 kilometrów na godzinę. Na skutek wichur od Anglii przez Francję po Holandię, oraz potężnego sztormu na Kanale La Manche, zginęła 1 osoba, doszło też do kolizji statku towarowego z barką. Wichura powaliła setki drzew i odcięła od prądu tysiące gospodarstw domowych.

    Jest jeszcze jeden bardzo istotny wpływ głębokich niżów znad Morza Północnego. Otóż nie dopuściły one do rozprzestrzeniania się wyżu rosyjsko-kazachskiego jeszcze bardziej na zachód. Jego wpływ w postaci mrozów i śniegu odczuli mieszkańcy Białorusi i Ukrainy.

    Wystarczyłoby naprawdę niewiele, kilkaset kilometrów dalej, abyśmy przynajmniej na wschodzie Polski mieli śnieżyce z prawdziwego zdarzenia, a potem temperatury spadające do minus 15 stopni.

    Po śnieżycy w Ałmaty w Kazachstanie. Fot. VK.

    To jednak jeszcze nie koniec pogodowych szaleństw. W najbliższym czasie wschodnią Azję, a w tym najgęściej zaludnione obszary Chin, Japonię i wschodnie krańce Rosji, gdzie ostatnio było nadzwyczaj ciepło, czekają wyjątkowe chłody.

    Fale mrozów znad Syberii przesuną się w ich kierunku. Z kolei na Syberię, gdzie było rekordowo zimno, dotrą bardzo ciepłe masy powietrza znad Europy. Ociepli się tam nawet o 20 stopni. Zapowiedzią odwilży są śnieżyce, które dotarły właśnie nad region.

    Jeśli nietypowo ciepło w Arktyce będzie przez kolejne tygodnie, to podobne anomalie mogą się jeszcze powtarzać. Trudno jednak przewidzieć, nad którym regionem tym razem może się pojawić wyspa chłodu. Może to być ponownie Rosja, ale również środkowa Europa.

    Źródło:

  2. miziaforum said

    O TU KOLEGA Z POPRZEDNIEGO ARTA DAŁ JAKO KOMENT AKTUALNY STAN GRAFICZNY

    JAK WIDAĆ LEKKO NIEBIESKI KOLOR W PORTUGALII Z DZISIAJ

    TU LINK DO GALERII ZDJĘĆ CO PRZYNIOSŁO TO PORTUGALCZYKOM …. PRZYPOMINAM TO TYLKO PRÓBA PRZED GRUDNIEM

    CO MOŻNA DODAĆ EUROPA JEST CHŁODEM BRANA W KLESZCZE A TO ZNACZY …… NIC DOBREGO

    Półwysep Iberyjski sparaliżowany przez wichury, śnieg i deszcz
    publikacja: 25.11.2016 aktualizacja: 25.11.2016, 15:20

    polecam w linku zdjęcia

    http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/161129328-Polwysep-Iberyjski-sparalizowany-przez-wichury-snieg-i-deszcz.html

    Osiem portugalskich dystryktów ucierpiało na skutek gwałtownych wichur, jakie przeszły nad Półwyspem Iberyjskim w nocy z czwartku na piątek. Przed południem nieprzejezdnych było kilkanaście dróg w północnej i wschodniej Portugalii oraz na zachodzie Hiszpanii.
    Nad ranem trwało usuwanie szkód w ośmiu dystryktach Portugalii. W czterech z nich prowadzone były prace przy odśnieżaniu dróg.

    powiadam wam że jaja się skończą raz na zawsze

    • miziaforum said

      ZDJĘCIA W LINKU GALERII TO NIE SZTOKHOLM CZY OMSK TYLKO DZIŚ RANO PORTUGALIA🙂

      • abecadło said

        dziwne, bo wpisałem pogada na onecie i wyskoczyły temperatury powyżej 10 stopni

        http://pogoda.onet.pl/mapa-pogody/europa/portugalia.html

        • miziaforum said

          A CO MAJA NAPISAĆ LUDZIE ARMAGEDON !!!!! JESZCZE IM POTRZEBA REWOLTY I RABUNKÓW SKLEPÓW I TP ROZPIERDUCHY
          🙂 A TY MYŚLAŁEŚ ŻE TO JAK W FILMIE AMERYKAŃSKIM WYJDZIE DUDA ALBO JAROSŁAW I PIERDOLNIE ORĘDZIE W STYLU LUDZIE ZA ………… NIE BEDZIE WAS ……. WAS .. NIE NAS MY SIE SCHOWAMY🙂

          • miziaforum said

            CO MOZNA DODAĆ POZYTYWNEGO

            ROSJA BĘDZIE MIAŁA ŚREDNIO ŚNIEŻNĄ ZIMĘ I BARDZO MROŹNĄ ALE ON ZWYCZAJNI DO TEGO

            OPADY ŚNIEGU TO WŁAŚNIE EUROPA ŚRODKOWA GDZIE ATLANTYK PCHA DO NAZ OD ZAWSZE MASY CHMUR I WILGOCI … JAK JE ZETNIE NAD EUROPĄ SIARCZYSTY MRÓZ

            BĘDZIE SYPAĆ SYPAĆ SYPAĆ AŻ ZASYPIE

            p.s

            jeśli wszystko sie zgra tak jak z moją prognozą z przed 3 tygodni to dla W. Brytanii nie mam dobrych wieści …. moze przestać istnieć

            no ale specjalną prognozę zapowiadającą COŚ BAEDZO ZŁEGO ZOSTAWIAM NA ZA TYDZIEŃ WTEDY BEDĘ MIAŁ JUZ PRAKTYCZNIE 99% PEWNOŚĆ

            • abecadło said

              a więc kłamią dranie podłe, bandziory, po prostu celowo jak piszesz nic nie wstawiaja aby paniki nie było .

              • abecadło said

                mizia moja kobita pisała na blogu dzieckonmp o zimie, która nadciaga, on pisze, że to sa bzdury, aby nie zawracac sobie tym głowy.

              • miziaforum said

                no skoro na symulatorach pogodowych widać bzdury to widocznie wszyscy od profesjonalnych prognoz są durniami i w spisku …….. ja tam wierzę swoim oczom

                pozatym ja nikogo nie przekonuje do niczego

            • KrisT said

              Mizia a jak tu u mnie? bo wiesz zakład to zakład…. hahhahahha flaszka dobrego trunku za metr no dobra poł metra sniegu i komunikacyjny paraliz….
              3 dniowe opady po ktorych 20cm sniegu stopnieje się nie liczy…

    • miziaforum said

      JAK WIDAĆ NA WIZUALIZACJI NA BIEGUNIE PÓŁNOCNYM MAMY WIOSNĘ A NA BLISKIM WSCHODZIE ZIMĘ A JESZCZE WYŻEJ W ROSJI I KAZACHSTANIE

      POGODĘ POLARNĄ ……….

      WSZYSTKO SIĘ POPIERDOLIŁO

      MÓWIĄC TAK PO CHŁOPSKU :

      MAGNETYCZNY BIEGUN PÓŁNOCNY WZIĄŁ ROZWÓD Z BIEGUNEM GEOGRAFICZNYM PÓŁNOCNYM I BIEGUNEM PÓŁNOCNYM ZIMNA GLOBALNEGO

      DO PUKI RAZEM TAM W OKOLICY SIEDZIELI🙂 TO BYŁO O.K

      ALE KILKA LAT TEMU COŚ IM ODBIŁO I KAŻDY SOBIE POSZEDŁ W INNA STRONĘ ZOSTAWIAJĄC SAMOTNY JAK PALEC W DUPIE BIEGUN GEOGRAFICZNY .. BIEGUN ZIMNA HULA SOBIE TERAZ PO ROSIJI

      A MAGNETYCZNY BIEGUN SPIERDALA GDZIEŚ W OKOLICE GRENLANDII I KANADY

      JAK TO NA WSI MÓWIĄ FILOZOFOWIE POD GS -EM

      TŁUMACZĄC COŚ O CZYM NIE MAJA BLADEGO POJECIA ……….PYNKŁA SPRENZYNA URWAŁO SIĘ I SIĘ SPSUŁO🙂

  3. miziaforum said

    A I COŚ JESZCZE JAK WARIAT ERDOGAN PUŚCI TE 3,6 MILIONA IMIGRANTÓW ARABSKICH ZA TYDZIEŃ JAK OBIECUJE

    https://miziaforum.wordpress.com/2016/11/25/turcja-erdogan-sie-wsciekl-macie-1-tydzien-czasu-aby-nam-ustapic-jesli-nie-3500-000-imigrantow-wkroczy-do-europy/

    ARABSKA INWAZJA WYMRZE IDĄC PRZEZ BAŁKANY ……. A KOŚCI ICH BEĄ BIELAŁY NA CAŁYM SZLAKU OD GRECJI PO AUSTRIĘ

    TAK SIE SKOŃCZY ISLAMSKI DESANT

    POZOSTALI W EUROPIE KTÓRZY SIE UCHOWAJĄ …. A SĄ ICH NA RAZIE NIE WIELKIE ILOŚCI POD MUROWANYM DACHEM WIĘKSZOŚĆ SIEDZI W PROWIZORYCZNYCH LAGRACH KTÓRE NIE UCHRONIA ICH PRZED SYBERYJSKO POLARNYM MROZEM

    KUKU TO KONIEC ……….. ARMIA NAPOLEONA ZAMARZŁA …. ARMIA ADOLFA ZAMARZŁA TO BĘDZIE TRZECIA W HISTORII ARMIA KTÓREJ EKSPANSJE ZŁAMIE GIENIERAŁ MRÓZ !!

    • miziaforum said

      A TA RESZTA KTÓRA SIĘ UCHOWA JAKOŚ DO WIOSNY ……… TO JUZ BETKA

    • miziaforum said

      OTO MOJA PROGNOZA NA 5 MIESIĘCY

      LISTOPAD 2016

      W normie na ogół chłodny , wilgotny , bardzo wilgotny , pochmurno z przejaśnieniami , mglisto i bardzo mglisto , sporadycznie deszczowo

      GRUDZIEŃ 2016
      po 10 grudnia
      Spływ wiru polarnego do całej Polski
      Poniżej normy i znacznie poniżej normy , mroźny , rekordowo mroźny , bardzo śnieżny , dużo efektu Morza , paraliżujące burze śnieżne , śnieżyce i potężne zamiecie śnieżne (czas trwania wiru polarnego 2-3 tygodnie)
      STYCZEŃ 2017
      Spływ wiru polarnego do całej Polski
      Poniżej normy i znacznie poniżej normy , mroźny , rekordowo mroźny , bardzo śnieżny , dużo efektu Morza , paraliżujące burze śnieżne , śnieżyce i potężne zamiecie śnieżne (czas trwania wiru polarnego 2-3 tygodnie)

      LUTY 2017
      Spływ wiru polarnego do całej Polski
      Poniżej normy i znacznie poniżej normy , mroźny , rekordowo mroźny , bardzo śnieżny , dużo efektu Morza , paraliżujące burze śnieżne , śnieżyce i potężne zamiecie śnieżne (czas trwania wiru polarnego 2-3 tygodnie)

      MARZEC 2017
      Spływ wiru polarnego do całej Polski
      Poniżej normy i znacznie poniżej normy , mroźny , rekordowo mroźny , bardzo śnieżny , dużo efektu Morza , paraliżujące burze śnieżne , śnieżyce i potężne zamiecie śnieżne (czas trwania wiru polarnego 2-3 tygodnie)

      DO OKOŁO 10 KWIETNIA 2017
      Poniżej normy możliwy jeszcze silniejszy incydent ze spływem wiru polarnego jednak będzie troche słabszy niż w grudniu , styczniu , lutym czy marcu

      TEMPERATURY W CZASIE EKSTREMUM ODDZIAŁYWANIA WORTEX POLAR W POLSCE

      TO DZIEŃ NAWET DO – 30 STOPNI CELSJUSZA

      A NOCAMI NAWET PONIŻEJ – 45 STOPNI CELSJUSZA

      oczywiście to są ekstremalne prognozy dotyczące ekstremalnie zimnych dni ale mogą one wystąpić przez kilka dni 3 max do 5

      pozostałe dni to temperatury w ciągu dnia od – 15 do – 20 stopni celsjusza

      oraz w nocy od 20 do – 25.. 27

      PO ZA TYM OPADY ŚNIEGU BĘDĄ TAK GIGANTYCZNE ŻE MAŁO KTO TAKIE PAMIĘTA

      • abecadło said

        Mizia jeszcze w tym stuleciu zimy dobrej nie było, ale takiej jak ty to opisujesz, mróz i zaspy po same jaja, a nawet ponad głowy !

    • abecadło said

      to co Erdogan wie o tym i specjalnie tych ludzi wysyła na mróz tysiąclecia ??? no tak , nie bedzie musiał juz ich zywic i utrzymywac, a mróz sam da sobie rade bez ludzkiej pomocy, toz oni zamarzna jak na szczycie Mount Everest !

  4. Anna said

    Chyba lubimy Zimę, chwytliwy temat zapodałeś. Ja się

  5. Anna said

    Dziś dziwne niebo było, takie szare jak przed śnieżycą i czuć mrozek w powietrzu choć jest na plusie. Idzie Mróz.

  6. miziaforum said

    no istnieje jeszcze możliwośćże to moze być tak

    TO NIE JEST NORMALNA SYTUACJA GDY BIEGUN GEOGRAFICZNY PÓŁNOCNY BIEGUN ZIMNA PÓŁNOCNY I BIEGUN MAGNETYCZNY ODESZŁY OD SIEBIE NA TYSIĄCE KILOMETRÓW

    • abecadło said

      czytałem na blogu dzieckonmp, że sa przepowiednie Ojca Klimuszki, że będą wielkie powodzie, które zaleja Niemcy i to dosłownie a u nas tez fala tsunami na pare metrów zaleje szczecin i pas nadbrzeża , zuławy znikna pod woda, wiec moze własnie to nadchodzi.

      • Anna said

        Mnie intrygują „trzy dni ciemności” z czego to może stać się? To będzie wynik czegoś czego ludzkość nie zna.

        • KrisT said

          3 dni ciemnosci to tylko od wybuch u wulkanu , nastepnie kilkuletnia zima…

          • abecadło said

            kilkuletnia zima kolego, to tak jakby swiat przestał istniec, to od razy napiszmy, że swiat bedzie istniał np. 3 lata a potem wieczna zmarzlina i wszyscy zamarxniemy.

            • Anna said

              Tak, trzy dni ciemności można przetrwać, kilkuletniej zimy – nie.

              • KrisT said

                nie takie kataklizmy rasa ludzka przezyła… tylko iz obecnie bez kompa, tabletu, i pejsbuka ludzie umrą..😉
                a wiedza praktyczna jaką posiadamy to ułamek tego co ludzie potrafili setki lat temu.

            • KrisT said

              po wybuchu wulkanu nie bedzie wiecznej zmarzliny ale… zresztą to już było! wystarczy sięgnąć do ksiazek, dla wielu tyś ludzi skonczyło sie to smiercią głodową, … przezylibyśmy (jako rasa ludzka) ale to byłby armagedon jak pod stalingradem.

            • szuwaxpl said

              Kino które coś ma powiedzieć ludziom, nie chodzi tylko o sianie lęków.
              .https://youtu.be/k9KYqO7fUDc Lodowa zagłada.
              100 stopni poniżej zera

              Ale szkoda czasu – lepiej to

  7. miziaforum said

    WIADOMOŚCI – RMF24.PL
    Powódź na północy Włoch. W ciągu 4 dni spadło tam tyle deszczu, ile pada średnio przez pół roku

    Na 100 mln euro oszacowano wstępnie straty w wyniku powodzi w Ligurii na północy Włoch. Krytyczna sytuacja panuje też w Piemoncie, gdzie zalanych jest kilka miejscowości. W kilku rejonach, w tym na wybrzeżu Ligurii i na terenach u podnóża Alp obowiązuje najwyższy stan alarmowy.

  8. tom said

    To je wszyzstko uj jak się ten śnieg roztopi jak te wszystkie psie kupy się pokażą to bydzie armagiedon

  9. szuwaxpl said

    Mam mieszane uczucia, ale to już na pewno koniec takiej Kuby, teraz wpadną ludzie z kasą i zaprowadzą na wyspie ‚porządek’
    prostytucja, narkotyki i tylko stan konta będzie świadczył o człowieczeństwie😦

  10. tteis77 said

    to idzie ten wir polarny ? :)będzie na 100% ?

  11. […] szuwaxpl o Zima stulecia 2016/17 ?? A jak… […]

  12. greg said

    mizia a klimuszka mowil ze bedzie ocieplenie w polsce ze bedziemy banany zbierac?

    http://pogoda.wp.pl/kat,1034985,title,Polska-bedzie-pogodowym-rajem,wid,15174708,wiadomosc.html?ticaid=118286

  13. […] Zima stulecia 2016/17 ?? A jak to w Polsce dawniej bywało czyli jak aura Polakom pomagała i ostro… […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: