Miziaforum's Blog

Archive for Październik 2016

Afrykańscy imigranci we Włoszech !! z diamentem w d,,,e po nowe życie w Europie !! o tym z tv się nie dowiecie ..

Posted by miziaforum w dniu Październik 31, 2016


Od wielu lat społeczność międzynarodowa stara się ukrócić  handel „krwawymi diamentami”. I prawie się to udało jednak kryzys imigracyjny otworzył przed gangami przemytników nowe możliwości przemytu diamentów do Europy !

Jak nie informuje 🙂 włoska policja plagą stało się , znajdowanie podczas rutynowych kontroli imigrantów , ich rzeczy osobistych odnajdowanie ukrytych diamentów , które pozyskano na terenie Afryki .

Gangi zajmujące się przemytem diamentów do Europy postanowiły skorzystać z możliwości jakie daje niekontrolowany zupełnie przepływ imigrantów z Libii do Włoch , nikt nie wie jak wielka jest skala tego procederu .

Faktem jest jednak to że niema tygodnia aby służby imigracyjne w czasie wstępnych kontroli rzeczy osobistych i badań lekarskich nie ujawniały , wielu przypadków przemytu diamentów

Oczywiście na informacje tą nałożone jest całkowite embargo , oficjalnie nie ma takiego problemu……

KTO MA W TYM INTERES ?

Aby informacje te nie były podawane w mediach , tajemnicą poliszynela jest że zainteresowane i zaangażowane w to są , środowiska handlarzy … a tropy wiodą do Antwerpii

Mechanizm jest bardzo prosty już w Libii przemytnicy typują osoby którym można zaproponować przemyt kamieni które zostaną odebrane już we Włoszech przez członków gangów Afrykańskich którzy w Europie są już od wielu lat legalnie , sposób przemytu jest podobny jeśli nie taki sam jak narkotyków , połykane , upychane w kobiecych narządach , a tak że w odbytnicy…

Jedno co należy przyznać to to że wynajęty muł .. przemytnik imigrant za swoją pracę otrzymuje opłacenie miejsca na łodzi , i jest to przeważnie łudź w bardzo dobrym stanie co zapewnia imigrantowi bezpieczeństwo dotarcia do Włoch , oraz jak zeznali schwytani imigranci , po opróżnieniu „skrytek” surowe diamenty są liczone i jeśli ilość się zgadza to od przedstawiciela gangu w Europie otrzymuje już oszlifowane diamenty w ilości 2 , 3 sztuk o wartości rynkowej 20 do 30 000 euro.

Skala procederu jak i czas jej trwania są nie znane ponieważ oficjalnie tego problemu niema :-).

Jedno co należy przyznać „panom” gangsterom że jest to z ich strony bardzo uczciwe podejście przy wywiązywaniu się z płacenia za usługę , dobry sprzęt pływający gwarantuje bezstresowe dotarcie do celu , ale jest to podyktowane troską o pewność dotarcia towaru a nie imigranta .

Ale te kilka sztuk juz prawie legalnych drobnych kamieni to prawdziwy  prezent na start w nowej ojczyźnie do jakiej zostanie skierowany uchodźca przez służby imigracyjne , oszlifowane kamienie już łatwo sprzedać …

 

informacja własna z własnego źródła zlokalizowanego 🙂 gdzieś w Afryce

Atu dodam jeszcze coś dla zainteresowanych tematem „krwawych diamentów”

Kamienie milczą na temat swej przeszłości. Czy posiadacze brylantów wiedzą skąd pochodzą drogocenne błyskotki i ile zła wyrządziły?

Niektóre tajemnice diament zdradza pod lupą. Dopiero w dziesięciokrotnym powiększeniu widać mikroskopijne zanieczyszczenia i pęknięcia. (…) Czystość struktury diamentów zakłócają różne inkluzje, za wyjątkiem jednej – ludzkiej krwi.

Diamenty nie krwawią, choć niekiedy nazywa się je „krwawymi diamentami”.

Przez pewien czas tylko w kinach można było zobaczyć mordercze kamienie, finansujące krwawe rozgrywki dyktatorów w regionach ogarniętych konfliktami zbrojnymi. Po latach powróciły z wygnania. Od listopada ubiegłego roku zniesiono embargo na eksport diamentów wydobywanych w Zimbabwe, kraju rządzonym przez dyktatora Roberta Mugabe.

Obrońcy praw człowieka nazywali tę decyzję hańbiącą. Postanowienie organizacji międzynarodowej, regulującej system obrotu surowcem diamentowym, wywołało sprzeczne reakcje rządów i zazwyczaj jednomyślnych lobbystów przemysłu diamentowego. Jak krwawe, jak brudne są kamienie Roberta Mugabe? W celu odkrycia prawdy wyruszyliśmy ich szlakiem. Przemierzyliśmy rozpaloną słońcem sawannę, dotarliśmy do gniazd przemytników ukrytych w górach, do centrum diamentowego w Antwerpii. Rozmawialiśmy z nielegalnymi poszukiwaczami, żołnierzami, biznesmenami i dyplomatami. (…)

Zimbabwe przecinają łagodne wzniesienia, a kobierzec liści opadłych z lasów miombo mieni się wszystkimi kolorami w promieniach wschodzącego słońca. Na wschodzie kraju wyrastają góry wyznaczające granicę z Mozambikiem (…), a na zachodzie rozciągają się jałowe pola Marange – świat Simona Sithole.

Mutare

Każdej nocy 26-latek o zapadniętych policzkach przekopuje kamienistą ziemię. Wierzy, że pewnego dnia uśmiechnie się do niego szczęście i znajdzie cenny kamień. Żona z trójką dzieci czeka w domu i modli się o szczęśliwy powrót męża.

Niedawno Simon rozharatał sobie prawe przedramię o ostry odłamek skały. To drobnostka, gdy pomyśli, co mogą mu zrobić żołnierze i strażnicy z psami, tropiący nielegalnych poszukiwaczy diamentów. Biada, jeżeli złapią nieszczęśnika. Simon Sithole już raz dostał się w ich łapy. – Drugim razem nie puszczą mnie żywego – stwierdza. Mimo niebezpieczeństwa nadal kopie pod osłoną nocy. (…)

O świcie Simon odwiedził znajomego. Zmył z ciała siedmiotygodniowy brud, opatrzył świeżą ranę, założył czystą koszulkę i przyjechał na spotkanie w mieście Mutare. W parku miejskim nie ma żywego ducha, ale Simon uważnie rozgląda się dookoła. Boi się, że ktoś może podsłuchać naszą rozmowę. W Zimbabwe roi się od szpicli opłacanych przez paranoicznego dyktatora Roberta Mugabe. Reżim zarabia krocie na eksporcie kamieni szlachetnych. Simon Sithole jest jednym z tysięcy biedaków, próbujących uszczknąć odrobinę z bajkowego bogactwa. Dlatego po zapadnięciu zmroku ryje w kamienistej ziemi.

Zimbabwe mogłoby pławić się w dobrobycie dzięki posiadanym złożom diamentów. Kopalnie w Marange przynoszą co roku od dwóch do czterech miliardów dolarów zysku, równowartość niemalże całego budżetu państwa. Niestety diamentowe bogactwo stało się przekleństwem Zimbabwe. Wydobycie i eksport kamieni kontrolują organizacje przestępcze. Pracownicy kopalni są wyzyskiwani, oszukiwani, torturowani i mordowani. Większość zysków z wydobycia diamentów płynie do kieszeni sługusów i generałów Roberta Mugabe. Zniesienie embarga na sprzedaż diamentów z Marange jest na rękę dyktatorowi i jego klice po tym, jak społeczność międzynarodowa wprowadziła przeciwko Zimbabwe szereg dotkliwych sankcji. Reżim potrzebuje pieniędzy na dalsze finansowanie represji – opłacenie wojska, policji, młodzieżowej przybudówki partii rządzącej i jej bojówek. Przemoc jest jedynym środkiem, zapewniającym 87-letniemu dyktatorowi utrzymanie się przy władzy.

Diamentowych pól Marange pilnują strażnicy, patrole, blokady. Wtajemniczeni znają sposoby, jak dostać się do skarbca. (…) Simon Sithole od lat koczuje w jamie wydrążonej w korzeniach drzewa. W ciągu dnia śpi, gotuje papkę z mąki kukurydzianej, a po zapadnięciu zmroku tyra w pocie czoła dla „syndykatu”.

Pracę grupy kopaczy nadzoruje żołnierz. Dziewięcioosobową brygadę tworzą rolnicy i bezrobotni. Tak długo przekopują ziemię w Shonje Hills aż ręce odmówią im posłuszeństwa. Żołnierz bacznie obserwuje robotników. Prawdopodobnie dał łapówkę przełożonym albo dowództwo pozwoliło mu szukać diamentów na własną rękę, opłacając sobie w ten sposób jego wierność. Na obrzeżach trzech oficjalnych kopalni diamentów drąży ziemię tuzin nielegalnych syndykatów. Połowę urobku dostają górnicy, połowę zabierają żołnierze. Dla Sithole to marny interes. – Takie są zasady – stwierdza bezradnie.

A pomyśleć, że jeszcze dziesięć lat temu nikogo nie interesowały drobne, niepozorne kamienie, nieco cięższe od zwykłych, polnych kamyków. Miejscowi chłopcy używali ich jako amunicji do ostrzeliwania ptaków z proc. Surowe diamenty z Marange okrywa zielono-brązowa powłoka, dlatego człowiek tak późno odkrył ich tajemnicę. (…)

Nowy Jork

Dwanaście tysięcy kilometrów na północny zachód, w Nowym Jorku przedsiębiorca Martin Rapaport opowiada, jak pewnego jesiennego dnia przechadzał się po Piątej Alei na Manhattanie. Naturalnie zajrzał także do sklepu jubilerskiego Tiffany. Na drugim piętrze w dziale z pierścionkami zaręczynowymi obserwował zakochane pary, dumnych rodziców towarzyszących młodym, toasty wznoszone szampanem. Potem sprzedawca wkładał pierścionek w ozdobne puzderko, a z papieru i wstążek wyczarowywał małe dzieło sztuki.

Rapaport, potężnie zbudowany mężczyzna z nieodłączną jarmułką na głowie, może godzinami opowiadać o diamentach. Obecnie przemawia na międzynarodowej konferencji poświęconej handlowi diamentami. Martin Rapaport jest pomysłodawcą monitoringu cen diamentów i autorem cenionych ekspertyz, publikowanych w internecie. – Ważne, aby nabywcy lepiej rozumieli mechanizmy powstawania luksusu – opowiada. Na dobrą sprawę diament jest krystaliczną formą węgla w najczystszej postaci. Dopiero pragnienia człowieka czynią z niego przedmiot powszechnego pożądania. (…) Diament stał się symbolem narodzin wielkiego uczucia. Wielu przedstawicielom branży jubilerskiej zależy na tym, aby kamień zachował w tajemnicy swoją historię, zwłaszcza jeżeli pochodzi z kraju rządzonego przez dyktatora Mugabe.

Tymczasem w listopadzie ubiegłego roku USA, Kanada i Unia Europejska cofnęły sprzeciw wobec eksportu diamentów z Zimbabwe. Dyktator może co roku zarzucać rynek milionami karatów. Martin Rapaport, 59-letni ekspert i sumienie branży diamentowej otwarcie przyznaje: – Nie jestem w stanie zapobiec sprzedaży diamentów z Zimbabwe. Nie pomoże płacz, krzyk, czy przekleństwa. Nikt nie wrzuci kamieni do toalety i nie pociągnie za spłuczkę. Zawsze znajdzie się chętny do ich kupna. Dlatego w praktyce nie można położyć kresu procederowi handlu krwawymi diamentami.

A właściwie dlaczego nie można?

Czy dziesięć lat temu społeczność międzynarodowa nie opracowała mechanizmów kontroli surowcem diamentowym? W tamtym czasie paramilitarne bojówki przejęły kontrolę nad polami diamentowymi w Afryce Zachodniej. Gigantyczne zyski ze sprzedaży kamieni płynęły na zakup broni. Wojskowi awanturnicy terroryzowali społeczeństwo, a górników buntujących się przeciwko nieludzkim warunkom pracy w kopalniach diamentów – okaleczano, torturowano i zabijano. (…) Wreszcie dawne potęgi kolonialne przy wsparciu Narodów Zjednoczonych, lobbystów i organizacji praw człowieka postanowiły wprowadzić przejrzyste procedury kontrolne. Początkowo rozważano wypalenie laserem kraju pochodzenia, potem postanowiono opatrzyć diamenty specjalnym certyfikatem. Długi czas toczono jałowe dyskusje na temat formatu dokumentu. Ostatecznie konsultacje zakończyło przyjęcie systemu certyfikacji diamentów zwanego potocznie Procesem Kimberley (Kimberley Process Certification Scheme – KPCS) od miasta w RPA, gdzie odbył się pierwszy szczyt w sprawie ukrócenia handlu „krwawymi diamentami”. Od 2003 roku każdy ładunek surowych diamentów eksportowany za granicę musi być zaopatrzony w rządowy certyfikat. Eksport diamentów jest niemożliwy bez dokumentu. Kamienie, wydobywane w kopalniach kontrolowanych przez rebeliantów nie otrzymają certyfikatu i tym samym nie mogą trafić do legalnej sprzedaży.

Niestety, diament – ów niezrównany mistrz kamuflażu – potrafi ukryć prawdziwe pochodzenie. Szlachetne kamienie stały się ulubieńcem przemytników, uchodźców, pralnią brudnych pieniędzy, przedmiotem nielegalnych interesów i walutą finansującą władzę dyktatorów. Małe, łatwe do ukrycia kamienie są poszukiwanym środkiem płatniczym, z którego szybko da się usunąć oficjalne nadruki, znaki wodne i numery seryjne. Obecnie międzynarodowy program regulacji handlu diamentami może ponieść sromotną klęskę, ponieważ sygnatariusze porozumienia nie przewidzieli precedensu Zimbabwe, gdy eksporterem „krwawych diamentów” nie są rebelianci i samozwańczy watażkowie, lecz państwo.

Pięć lat temu rząd Roberta Mugabe przygotował grunt pod diamentową gorączkę konfiskując złoża Marange brytyjskiej spółce wydobywczej African Consolidated Resources po odkryciu w tym rejonie drogocennych kamieni. Władze Zimbabwe nie były w stanie zabezpieczyć diamentowych pól ani ich właściwie eksploatować. Lotem błyskawicy rozeszła się wiadomość o odkryciu najbogatszych na świecie złóż diamentowych. W innych regionach trzeba przerzucić setki ton skał, aby znaleźć diamenty o wadze dwóch karatów, czyli 0,4 gramów, zaś w Marange urobek wynosi nawet 5 tys. karatów. W okolicy pojawili się awanturnicy i poszukiwacze szybkiej fortuny. Wszyscy mieli dolary w oczach. Diamentowa gorączka ogarnęła nawet profesorów wyższych uczelni. Każdy przyjechał z własną łopatą.

Marange

Wkrótce na powierzchni wielkości dziesięciu boisk piłkarskich kłębiły się tysiące kopaczy. Chmura pyłu była widoczna na kilometry. Samozwańczy poszukiwacze nawet na chwilę nie opuszczali wykopanej dziury. Kiedy dręczyło kogoś pragnienie płacił diamentami za szklankę wody. W końcu do akcji wkroczyło wojsko. Operację nazwano „Hakudzokwe” – „Nigdy nie wracaj”. Podczas pacyfikacji żołnierze zabili setki osób i przejęli kontrolę nad diamentowymi złożami.

Uczestnicy Procesu Kimberley, którego zadaniem jest ukrócenie nielegalnego handlu diamentami, wysłali do Marange inspektorów. Ci donieśli o masowym łamaniu praw człowieka i ekscesach miejscowej armii. W efekcie zawieszono eksport kamieni szlachetnych z kopalni w Marange, nakazano wycofanie oddziałów wojska i ogranicznie przemytu. Wkrótce pojawiły się rozbieżności między sygnatariuszami Procesu Kimberley – strażnikami handlu diamentami ze źródeł wolnych od konfliktów zbrojnych. Kraje afrykańskie nie zgadzały się na to, aby dawne mocarstwa kolonialne dyktowały im, co mają robić z rodzimymi bogactwami naturalnymi i coraz energiczniej domagały się wycofania zakazu eksportudiamentów. Z kolei Stany Zjednoczone, Kanada i organizacje praw człowieka dostrzegały w embargu szansę odcięcia znienawidzonego reżimu Mugabe od ostatniego źródła pieniędzy.

Władze Zimbabwe eksploatują trzy kopalnie diamentów w Marange do spółki z firmami zagranicznymi. Dochody z wydobywanych w Marange diamentów trafiają do kieszeni wysoko postawionych członków ekipy rządzącej. Znawcy miejscowych realiów wymieniają za każdym razem te same nazwiska: Mugabe, Grace – jego małżonkę-zakupoholiczkę, ministra górnictwa Oberta Mpofu i głównodowodzącego armią Constantine Chiwengę. (…) Wiadomo, że satrapa spłaca dostawy broni i techniki szpiegowskiej dostarczonej przez Chiny diamentami wydobywanymi w kopalni Anjin.

Władze nie znają litości wobec nielegalnych poszukiwaczy przekopujących ziemię na obrzeżach pół diamentowych. Przekonał się o tym na własnej skórze Masinda Sanyatna. W nocy, czwartego listopada wyruszył do Marange z grupą kilkudziesięciu desperatów. Sanyatna rozpaczliwie potrzebował pieniędzy na utrzymanie rodziny. Ogród warzywny nie przynosił plonów, próby uprawy pomidorów spełzły na niczym, bo w okolicy brakowało wody.

Pięć dni później Masinda wylądował w szpitalu w wiosce Mutambara. Zagryzając wargi z bólu ostrożnie siada i rozwija niebieski ręcznik owinięty wokół lewego podudzia. Łydka przypomina krwawą, bezkształtną masę, z otwartej rany wzdłuż kości piszczelowej sączy się ropa.

Dopiero co zaczął kopać, gdy nadszedł patrol. Masinda Sanyatna rzucił się do ucieczki, potknął się i runął na ziemię. – Bierz – usłyszał czyjś głos i na poszukiwacza rzuciły się dwa owczarki. Nie wie, co było gorsze: ból w nodze, czy strach przed tym, co mogą mu jeszcze zrobić. Policjanci podeszli bliżej, po chwili przywołali psy. – Możesz iść – rozkazał jeden z nich. Patrol ruszył w dalszy obchód. (…)

Co miesiąc poszukiwacze diamentów umierają z ręki państwowych albo prywatnych firm ochroniarskich. Według informacji byłych żołnierzy i działaczy organizacji pozarządowych nielegalni górnicy giną od kul, zostają pobici na śmierć albo rozszarpani przez psy.

Nawet po śmierci poszukiwacza – diament, mistrz tajnej podróży – zawsze znajdzie sposób, aby pokonać granicę. Gdziekolwiek odkryto złoża diamentów, czy to w Indiach, czy w korytach rzek Brazylii albo na kontynencie afrykańskim, kamienie sobie tylko znanymi drogami docierają tam, gdzie można na nich ubić intratny interes.

Manica

Na drodze prowadzącej z Marange do Manicy w sąsiednim Mozambiku, panuje niewielki ruch. Znudzeni celnicy po obydwu stronach granicy wbijają pieczątki do paszportów, żaden nie ma ochoty na przeszukiwanie bagażu podróżnych. Atletyczny Rosjanin w okularach przeciwsłonecznych przejeżdża przez przejście graniczne białym, wypasionym modelem terenówki. Celnicy machają mu ręką. Wszyscy znają handlarza diamentów.

Manica leży dwadzieścia minut jazdy samochodem od granicy z Zimbabwe. Po przyjeździe do miasteczka podróżnego witają ruiny kościoła portugalskiego, porośniętego chaszczami. Wątły mężczyzna w niebieskiej koszuli, z przerwą między zębami pojawia się punktualnie, zgodnie z umową. Przemytnik od lat krąży między Zimbabwe a Mozambikiem. Woli wędrować po górach zamiast jeździć samochodem. Dogadał się z żołnierzami patrolującymi granicę.

Opowiada, że interesy nie idą tak dobrze jak w 2010 roku, ale ciągle są opłacalne. Kilka dni temu sprzedał surowe diamenty o wadze 17 karatów, które wykopał w Marange. Zainkasował 3 tys. dolarów. W miasteczku tłoczą się dealerzy diamentów z całego świata. Niektórzy czekają w barach przy głównej ulicy. Już przed południem pojawiają się mocno umalowane damy i czekają na klientów. Do Manicy przyjeżdżają prostytutki nawet z odległego Harare.

Latem 2010 roku przygraniczne miasteczko odwiedzili inspektorzy Procesu Kimberley. Pracownicy hoteliotwarcie opowiadali o przybyszach z Indii i Izraela. Wynajmują na kilka tygodni całe piętra w hotelu i ruszają na diamentowe zakupy. Jeden z właścicieli hoteli nawet zaproponował, że zorganizuje specjalnie dla inspektorów prywatną aukcję diamentów. Później jeden z miejscowych handlarzy zdradził inspektorom szlaki, jakimi przewożą kamienie zmotoryzowani kurierzy, pracujący na zlecenie szmuglerskich syndykatów z Libanu.

Z Manicy kamienie wyruszają w dalszą drogę. Wiele trafia na Bliski Wschód, do Indii albo Chin. Pokaźna część ląduje w północnej Europie, w światowym centrum handlu surowymi diamentami.

Antwerpia

Dzielnica diamentów znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie eklektycznego dworca kolejowego o okazałej kopule. (…) Handel diamentami skupia się w dystrykcie Hoveniersstraat. Ulice dojazdowe zabezpieczają automatyczne bariery, opuszczane tylko dla samochodów transportujących wartościowe ładunki pod eskortą policji. W ciągu dnia ulice przemierzają w pośpiechu ludzie interesu. Niekiedy przed budynkiem giełdy diamentów gromadzą się grupki handlarzy – półgłosem wymieniają uwagi, dzielą się nowinkami towarzyskimi i sypią dowcipami. Twarze o jasnej karnacji mieszają się ze śniadymi obliczami Hindusów i mieszkańców Bliskiego Wschodu. Wielu mężczyzn nosi jarmułki albo czarne chałaty – odzienie ortodoksyjnych Żydów.

Diamond Office kontroluje rynek diamentowy, załatwia wszystkie formalności związane z importem i eksportem szlachetnych kamieni. Praktycznie każdy surowy diament na świecie choć raz przemierzył trzy piętrowy budynek. Codziennie trafiają tu kamienie o wartości 200 milionów dolarów. Pierwsze piętro zajmują rzeczoznawcy, oddzieleni od siebie cienkimi przepierzeniami. Obok nich siedzą handlarze albo posłańcy, upoważnieni do odebrania cennych przesyłek. Komisyjnie otwierają każdą paczuszkę, każdy kamień zostanie dokładnie obejrzany, zważony i wyceniony. Diament zachowuje kamienny spokój niczym poważny podróżny, który nie ma nic do ukrycia i z czystym sumieniem znosi badawcze spojrzenie celnika.

Przy jednym ze stolików belgijski rzeczoznawca do spółki z arabskim kurierem mierzą wzrokiem metalową kasetkę, pełną złożonych arkuszy papieru z nieoszlifowanymi diamentami. Największy, podobny do matowego kawałeczka szkła wielkości zęba trzonowego, wyceniono na 200 tysięcy dolarów. Rzeczoznawca uzbrojony w lupę powiększającą otwiera pękaty woreczek i wysypuje na kartkę papieru diamenty wielkości ziaren. Na stole spoczywają kamienie o wartości 2,5 miliona dolarów.

Skąd pochodzą? Czy jeden z nich wykopał Simon Sithole? A może sprzedał je jakiś żołdak Mugabe? Kto przeszmuglował kamienie z Manicy w wielki świat?

W kasetce leży Certyfikat Kimberley, gwarantujący, że surowe diamenty pochodzą z regionów wolnych od konfliktów zbrojnych i wydobyto je z poszanowaniem praw człowieka. Dokument formatu A4 opatrzono mnóstwem pieczątek, podpisów i znaków wodnych. Ceryfikat wystawiły władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. (…)

W światowym centrum handlu diamentami zaciera się pochodzenie błyskotek. Tak naprawdę nikt nie wie, w jakim zakątku globu ziemskiego wydobyto kosztowne kamienie. Wszyscy powołują się na Certyfikat Kimberley, ale licho wie skąd naprawdę pochodzą diamenty. W Antwerpii nikt nie zadaje zbędnych pytań, codziennie przyjmuje się tu 200 przesyłek i odprawia 450. Kamienie wysyła się do szlifierni w Indiach z unijnym Certyfikatem Kimberley. Po oszlifowaniu zamieniają się w brylanty, a te nie potrzebują żadnego zaświadczenia. (…)

Od listopada ubiegłego roku dyktator Robert Mugabe może znowu oficjalnie sprzedawać diamenty z Ceryfikatem Kimberley. Decyzja o zniesieniu embarga miała podłoże polityczne. Zimbabweński minister górnictwa Obert Mpofu pokpiwał z restrykcyjnych działań Amerykanów, że słoń próbuje rozdeptać mysz. Kraje afrykańskie opowiedziały się za cofnięciem zakazu eksportu, grożąc bojkotem Procesu Kimberley. Ostatecznie Europejczycy wypracowali kompromis. – Zachód musiał zrozumieć, że porozumienie z Kimberley nie rozwiąże problemu łamania praw człowieka – oświadczył jeden z unijnych dyplomatów. – System certyfikacji diamentów przestałby praktycznie istnieć, gdybyśmy twardo obstawali przy naszym stanowisku.

A co robi przemysł jubilerski?

Przedstawiciele przemysłu po raz kolejny zachowują się tak, jakby wszystko było w najlepszym porządku, szermują takimi określeniami jak czystość, odpowiedzialność, kontrola. Czołowy lobbysta branży diamentowej Eli Izhakoff prezes nowojorskiej organizacji World Diamond Council, skupiającej największych graczy w branży stwierdził, że diamenty nie są ani dobre ani złe. Zaś problem Zimbabwe rozwiązano na tyle, na ile to było możliwe. Według Izhakoffa sankcje Zachodu wobec reżimu Mugabe nie odniosły żadnych efektów. Tylko dzięki inspekcjom i procedurom narzuconym przez Proces Kimberley udało się skłonić dyktatora do pewnych ustępstw – ograniczenia aktów przemocy i okrucieństwa ze strony firm ochroniarskich, zmniejszenia przemytu i lepszej ochrony interesów mieszkańców zamieszkujących okolice diamentowych pól.

Branża diamentowa ceni dyskrecję. Nic dziwnego, że Martin Rapaport ma opinię wichrzyciela. Na znak protestu wystąpił z World Diamond Council (Światowa Rada Diamentów), która wystawił „krwawym diamentom” z Zimbabwe zaświadczenia legalności. Rapaporta łączy z prezesem Izhakoffem wieloletnia przyjaźń, ale nie powstrzymało go to przed krytykowaniem organizacji. Zarzuca jej działalność lobbystyczną, tuszowanie przypadków łamania praw człowieka i obronę interesów przemysłu jubilerskiego. – WDC doskonale wie, jakie warunki panują w kopalniach Marange, ale nigdy nie informowało o tym odbiorców – alarmuje Rapaport.

W trakcie rozmowy przyznaje, że do walki z „krwawymi diamentami” skłoniły go także pobudki osobiste – jego rodzice przeżyli pobyt w Auschwitz.

 

Posted in Uncategorized | 23 Komentarze »

TiSA kolejna umowa po CETA którą Polska podpisze do końca roku 2016 ,negocjacje prowadzi Komisja Europejska szczegóły nie są publiczne dostępne.

Posted by miziaforum w dniu Październik 31, 2016


TiSA czyli Trade in Services Agreement, to proponowane porozumienie międzynarodowe pomiędzy 24 stronami, wliczając Unię Europejską oraz Stany Zjednoczone. Celem układu jest otwarcie rynków i usprawnienie przepisów w takich dziedzinach jak wydawanie licencji, usługi finansowe i bankowe, telekomunikacja, handel elektroniczny, transport morski czy prawa pracowników tymczasowo wyjeżdżających za granicę w celu świadczenia usług.

Niestety, rozmowy i negocjacje w/s TiSA (które w imieniu wszystkich państw wchodzących w skład Unii Europejskiej prowadzi Komisja Europejska) nie są publiczne dostępne. Dostęp do tajnych dokumentów mają tylko i wyłącznie ich uczestnicy.

W 2014 roku doszło do wycieku części tajnych dokumentów dotyczących TiSA. Organizacja „Public Services International” (PSI) tymi słowy odniosła się wówczas do negocjowanej umowy: „TiSA umożliwiłaby dostęp do rynków krajowych na „nie mniej korzystnych” warunkach od dostawców krajowych wszystkich zagranicznych dostawców i ograniczyłaby zdolność rządów do regulowania, zakupu i świadczenia usług.To zasadniczo zmieniłoby regulację wielu publicznych oraz sprywatyzowanych lub komercyjnych usług z działania w interesie publicznym, na służenie interesom zysku prywatnych, zagranicznych korporacji„.

Powstaje pytanie – dlaczego obecne elity polityczne tak bardzo chcą wzmocnić i dbać o interesy wielkich korporacji kosztem interesów państw narodowych?

Źródło: Porozumienie w sprawie handlu usługami (ec.europa.eu)

Źródło: Meet TISA: Another Major Treaty Negotiated In Secret Alongside TPP And TTIP Techdirt (techdirt.com)

Posted in Uncategorized | 27 Komentarzy »

UWAGA ! kopie dokumentów „BND” NA PODSTAWIE KTÓRYCH PROGRAM 1 TVP podał ROSYJSKIE F.S.B DOKONAŁO ZAMACHU NA PREZYDENTA POLSKI ..

Posted by miziaforum w dniu Październik 30, 2016


TO JAKIEŚ KPINY , MINIATURKI W ZASADZIE CH….. WIE CZEGO …. JAKICHŚ KARTECZEK ?

http://www.tvp.info/27531546/gpc-publikuje-skany-raportu-niemieckiego-wywiadu-bnd-o-smolensku

 

I KOMENTARZ JEDNEGO NORMALNEGO CZŁOWIEKA NA TEN TEMAT , DO TEJ SPRAWY

” FEDERALNA SŁUŻBA BEZPIECZEŃSTWA FEDERACJI ROSYJSKIEJ DOKONAŁA ZAMACHU NA PREZYDENTA POLSKI LECHA KACZYŃSKIEGO ”

A JA , NAPISAŁEM TU CO O TYM MYŚLĘ I CZYM SIĘ TO MOŻE SKOŃCZYĆ.

https://miziaforum.wordpress.com/2016/10/30/polska-poprosi-nato-o-uruchomienie-art-5-ukladu-nato-rosjanie-zabili-prezydenta-podaje-1-program-telewizji-polskiej/#comment-288576

 

p.s od kiedy to Polacy uznają Niemców za tak wielkich przyjaciół i wierzą ślepo w ich przecieki  🙂 ………..

Posted in Uncategorized | 17 Komentarzy »

POLSKA POPROSI NATO O URUCHOMIENIE ART. 5 UKŁADU NATO ?!……….ROSJANIE ZABILI PREZYDENTA PODAJE 1 PROGRAM TELEWIZJI POLSKIEJ

Posted by miziaforum w dniu Październik 30, 2016


Artykuł 5 porozumienia NATO .

Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego. O każdej takiej zbrojnej napaści i o wszystkich podjętych w jej wyniku środkach zostanie bezzwłocznie powiadomiona Rada Bezpieczeństwa. Środki takie zostaną zaniechane, gdy tylko Rada Bezpieczeństwa podejmie działania konieczne do przywrócenia i utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. (Dz. U. z dnia 19 października 2000 r.)

WIADOMOŚCI – NIEZALEZNA.PL

Po ujawnieniu raportu BND. „Nie można zlecić FSB zadania bez wiedzy Putina

Nie milkną komentarze po ujawnieniu przez „Gazetę Polską Codziennie” kopii raportu niemieckiego wywiadu BND dotyczącego………..

SKORO POJAWIAJĄ SIĘ JUŻ DZISIAJ TYTUŁY ARTYKUŁÓW ZAWIERAJĄCE NAZWISKO PUTIN ……. A WCZORAJ JESZCZE NIE ….. TO OZNACZA TO JEDNO ŻE BĘDZIE WOJNA … A DROGA DO NIEJ JEST JUŻ BARDZO KRUTKA MOŻE NAWET KILKA DNI .. POLSKIE MEDIA DOSTAŁY OD KOGOŚ ZIELONE ŚWIATŁO NA OSKARŻANIE IMIENNE I MÓWIENIE W PROST PERSONALNIE ……. PUTIN – ROSJA ZAMORDOWAŁA PREZYDENTA POLSKI ……… A GŁOŚNIEJ ZACZNĄ JESZCZE DZIŚ … RUSKIE ZABILI NACZELNEGO WODZA ! WOJSKA POLSKIEGO … KTÓRE JEST W SZTYWNYM SOJUSZU NATO !!! POTEM …… NATO NIE MOŻE POZWOLIĆ SOBIE NA BRAK REAKCJI ZBROJNEJ ZABICIE ZWIERZCHNIKA SIŁ ZBROJNYCH ARMII NATO ……. NIE MOŻE UJŚĆ BEZKARNIE !!!

NO I JEŚLI PRZEFORSUJĄ TAKĄ TEZĘ TO FAKTYCZNIE NATO NAWET JAKBY NIE CHCIAŁO MUSI !!! MUSI !! NAWET W BREW POLAKOM KTÓRZY CHCIELI BY TO DAROWAĆ …….. MUSI ROZPIERDOLIĆ ROSJE !!! BO INACZEJ WYSZŁO BY NA TO ŻE MOŻNA KAŻDEGO PRZYWÓDCĘ KRAJU NATO ZABIĆ BEZ KONSEKWENCJI

JESTEŚMY W CZARNEJ DUPIE … JAK POWIEDZIAŁ WAŁĘSA ” NIE CHCĘ ALE MUSZĘ ” !!!!!!!!

WŁAŚCIWIE CZEKAM JUŻ TYLKO NA REAKCJĘ MEDIÓW ROSYJSKICH ….. A POTEM KROKI ODWETOWE ROSJI …… KTÓRE TEŻ MUSZĄ NASTĄPIĆ OSTRO I ZDECYDOWANIE

BO TEN KOMUNIKAT Z PUBLIKACJĄ RUSKIEGO GENARAŁA Z WIZERUNKU W MUNDURZE I Z NAZWISKA I WSKAZANIEM NA FSB PODANY JAK BY NIE BYŁO W 1 PROGRAMIE POLSKIEJ TELEWIZJI RZĄDOWEJ NIE MOŻE BYĆ ZIGNOROWANY !!!

GDYBY TO BYŁA STACJA TVN , POLSAT LUB INNA PRYWATNA ZA TREŚĆ ODPOWIADAŁ BY WŁAŚCICIEL …. PRYWATNY W SYTUACJI ŻE PODAŁA TO POLSKA TELEWIZJA PAŃSTWOWA ODPOWIADA POLSKI RZĄD KTÓRY REPREZENTUJE NAS POLAKÓW !!!

KONIEC KROPKA ……… istnieje nikła szansa że Moskwa to zignoruje ale jest to nikła szansa

KAŻDY Z WAS BY SIĘ WKÓRWIŁ I WYCIĄGNĄŁ KONSEKWENCJE GDYBY WAS OSKARŻONO W TELEWIZJI PAŃSTWOWEJ O MORDERSTWO POKAZUJĄC WASZE ZDJĘCIE IMIĘ I NAZWISKO !!!!!!

PRAWDA ? NO TU JEST TYLKO MAŁA RUŹNICA OSKARŻA SIĘ NA CAŁY ŚWIAT ROSJĘ !! I PERSONALNIE WŁADIMIRA PUTINA !!! ON MA PRAWO JAKO CZŁOWIEK DO WYCIĄGNIĘCIA KONSEKWENCJI …… ALE JAKO PREZYDENT MA OBOWIĄZEK OSTRO ZAREAGOWAĆ W OBRONIE ROSJAN !!!

JA WIEM W POLSCE TO LUDZIE NIE POJMÓJĄ BO POLSCY PRZYWÓDCY NIE MAJĄ HONORU PRYWATNEGO …….. I NIE MAJA POCZUCIA OBOWIĄZKU OSTREGO INTERWENIOWANIA GDY OBRAŻANY JEST CAŁY NARÓD …….. DLA TEGO POLSKĘ I POLAKÓW KAŻDA NACJA W SPOSÓB OSTENTACYJNY JEBIE I SZTURCHA JAK TANIĄ KURWĘ KTÓRĄ MOŻNA DYMAĆ BIĆ PO RYJU …… A KONSEKWENCJI NIE PONIESIE SIĘ …….. ZACHÓD I RESZTA ŚWIATA TO WIE ……

PUTIN I ROSJA NIE DADZĄ SOBĄ CIORAĆ JAK BURĄ SUKĄ !!!

A POLSKĘ NATO ZMUSI SWOIMI SPOSOBAMI ABY POLSKA POPROSIŁA W ZWIĄZKU Z TYM ŻE NIEMIECKA SŁUŻBA BEZPIECZEŃSTWA DOSTARCZYŁA „DOWODÓW” NA TO ŻE ZWIERZCHNIK ARMII NATO A KONKRETNIE WOJSKA POLSKIEGO ZOSTAŁ ZAMORDOWANY PRZEZ PAŃSTWO BĘDĄCE WROGIEM UKŁADU NATO ….

POPROSIŁA O URUCHOMIENIE 5 ARTYKUŁU UMOWY NATO POLSKA !!

MATERIAŁ AV PROGRAMU PIERWSZEGO TELEWIZJI POLSKIEJ 

http://vod.gazetapolska.pl/14681-tomasz-sakiewicz-o-tajnym-raporcie-bnd-pomoglismy-niemieckim-sluzbom-odnalezc-ten-dokument

 

Posted in Uncategorized | 48 Komentarzy »

ZABÓJSTWO POLSKIEGO PREZYDENTA ZLECENIE Z POLSKI , WYDAŁ „T”informuje TVP info.

Posted by miziaforum w dniu Październik 30, 2016


podano do wiadomości 4 godziny temu

link

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,O-niemieckim-raporcie-nt-katastrofy-w-Smolensku,wid,18564905,wiadomosc.html

za chwilkę dodatek specjalny , naświetlający wiele więcej choć to co w linku i AV jest już bardzo niebezpieczne i groźne ……….. sprawa nie moze już być wyciszona

ZABITO ZWIERZCHNIKA SIŁ ZBROJNYCH PAŃSTWA CZŁONKA NATO ………. ART. 5

PAKTU NATO MÓWI ……………………..

Posted in Uncategorized | 10 Komentarzy »

PiS podpisze CETA to pewne na 99% , zatem trzeba go zgnoić i pozbawić władzy !!! JAK TO ZROBIĆ INSTRUKCJA !!

Posted by miziaforum w dniu Październik 29, 2016


NAZAJUTRZ PO GŁOSOWANIU W SPRAWIE PRZYJĘCIA CETA PRZEZ POLSKĘ POJAWI SIĘ TU JASNA PROSTA INSTRUKCJA JAK NALEŻY POSTĘPOWAĆ I CO ROBIĆ ABY PIS WYSŁAĆ TAM GDZIE DZIŚ JEST SLD , PO , PSL,  I INNE POKREWNE KOD, PARTIA PALIKOTA 

WRACAMY DO !!!

stop acta stop tusk

KIEDYŚ NAPISAŁEM ŻE KOLEJNA PARTIA PO PO KTÓRA OSZUKA POLAKÓW GORZKO POŻAŁUJE …… I TERAZ TAK BĘDZIE

p.s załączam zwiastun fajnego filmu ………….

 

Posted in Uncategorized | 14 Komentarzy »

Pilne !!! ” federalna służba bezpieczeństwa Rosji stoi za zamachem w Smoleńsku , MAMY DOWODY I DOKUMENTY– powiedział Tomasz Sakiewicz.

Posted by miziaforum w dniu Październik 29, 2016


Gazeta Polska Codziennie” dotarła do raportu niemieckiego wywiadu wraz z załącznikami. W dzisiejszym wydaniu „Codzienna” publikuje raport i towarzyszące mu dwa dokumenty.

Przede wszystkim ujawniliśmy skany dokumentów BND, tych, na których opierał się Jurgen Roth, pisząc swój raport. Tych dokumentów nie ma w tej książce, my postanowiliśmy udowodnić, że taki dokument istnieje. Nie chcę się wypowiadać o prawdziwości zawartych w tych dokumencie, ale jest faktem, że taki dokument istnieje i ma wiele cech prawdziwego dokumentu. Na tyle, na ile udało mi się sprawdzić, niektóre informacje można potwierdzić, inne powinny zostać poważnie przeanalizowane przez polskie służby

– powiedział Tomasz Sakiewicz.

CZYTAJ WIĘCEJ: Smoleńscy zamachowcy dostali listę pasażerów tupolewa?

Ocenił, że z dokumentu, który jest w posiadaniu redakcji, wynika, że „była pewna grupa w FSB, która postanowiła dokonać zamachu na samolot, w którym leciał polski prezydent i tego zamachu przeprowadziła” – pisze telewizjarepublika.pl.

Mamy dokument, który wskazuje na związek z Rosjanami, tego, co się wydarzyło, ale też z Polakami. Jest to dokument sporządzony przez oficera niemieckiego wywiadu, który szukał źródeł w polskich służbach. Należy zacząć od przesłuchania oficerów polskiego wywiadu, który był źródłem BND. Próbowaliśmy dotrzeć do bohaterów tego materiału, jeden z elementów udało się potwierdzić, sześć lat temu był mail, który może potwierdzić, że coś jest na rzeczy. Polskie służby muszą zadać pytanie Niemcom, co wiedzą na temat Smoleńska i skąd wziął się ten dokument, dlaczego nie został on przekazany Polakom?

– stwierdził redaktor naczelny „Codziennej”.

A JA JUŻ SIĘ TYLKO PYTAM ILE CZASU PUTIN JESZCZE WYTRZYMA BEZ REAKCJI …..

I JESZCZE JEDNO SKORO TAK OPUBLIKOWALI MAMY DOKUMENTY STWIERDZAJĄCE JEDNOZNACZNIE ŻE ZABILI ONI LECHA KACZYŃSKIEGO I 96 INNYCH OSÓB

TO CZY BEDZIE ZATEM KONSEKWENTNIE ZREALIZOWANY KOLEJNY KROK

POSTAWIENIE ROSJI PRZEZ POLSKĘ JAWNIE I W PROST ZARZUT „ JESTEŚCIE SPRAWCAMI ZAMACHU NA POLSKIEGO PREZYDENTA ” 

PREZYDENTA KRAJU CZŁONKA NATO !!!

BO JEŻELI SĄ DOWODY I PISZE O TYM PRASA TO JA NA MIEJSCU PUTINA ZAŻĄDAŁ BYM ICH UJAWNIENIA PUBLICZNEGO I POSTAWIENIA ZARZUTÓW !

OBAWIAM SIĘ ŻE TYM RAZEM JUŻ PRZEHOLOWALI I KONSEKWENCJE BĘDĄ I TO BARDZO DOTKLIWE …….. JEŚLI OKAŻE SIĘ TO ZWYKŁĄ POTWARZĄ I PIERDOLENIEM FARMAZONÓW 

p.s ale dopuszczam 1% że moze być to prawda wtedy odszczekam wszystko co napisałem

Posted in Uncategorized | 49 Komentarzy »

CETA w Polskim sejmie RATYFIKACJA poniedziałek 31.10.2016 r.Niedziela jutro szczyt U.E KANADA …ale się śpieszą …

Posted by miziaforum w dniu Październik 29, 2016


– Uzgodniłem z premierem Kanady, że szczyt UE-Kanada odbędzie się w tę niedzielę – poinformował Donald Tusk.

Szef RE poinformował, że szczyt UE-Kanada dotyczący CETA odbędzie się w niedzielę. Wcześniej Walonia i inne regiony Belgii, a także wszystkie państwa członkowskie UE dały zielone światło dla podpisania umowy.
KRESY.PL
załatwili was was Polaków …. GMO – CETA zmieni was !!!
BADANIA NAUKOWE DOWODZĄ ŻE 90% ORGANIZMÓW ŻYWIONYCH GMO ZMIENIA SIĘ !!
KONKURS MIS POLONIA 2025 ?

Posted in Uncategorized | 38 Komentarzy »

Dziś „tęczowy piątek w szkole Polskiej ” CZYLI ODWIEDZINY PEDERASTÓW w szkołach w celu propagowania zachęcania do tak ekscentrycznego stylu życia…… dzieci i młodzież która nie ukończyła 18 lat

Posted by miziaforum w dniu Październik 28, 2016


DAJE TYLKO LINK BO SIĘ BRZYDZĘ NAWET TAM WCHODZIĆ

http://wyborcza.pl/7,75398,20903181,dzis-teczowy-piatek-w-polskich-szkolach-by-kazdy-uczen-czul.html?disableRedirects=true

JEŚLI NIE WIEDZIAŁEŚ ŻE DZIŚ W SZKOLE TWOJEGO DZIECKA BYŁA AKCJA ZACHĘCANIA PROPAGOWANIA I POPULARYZOWANIA ŻYCIA JAKO PEDERASTA , MOŻESZ ZGŁOSIĆ TO W PROKURATURZE I WYEGZEKWOWAĆ KARĘ DLA DYREKTORA SZKOŁY

POMOŻE CI W TYM SKUTECZNIE RADCA PRAWNY , LUB STOWARZYSZENIA KTÓRE JUŻ SKŁADAJĄ ZAWIADOMIENIA DO PROKURATURY W SPRAWIE DEPRAWACJI OSÓB NIELETNICH

=========================================================================

JEDNAK COŚ MUSZĘ DODAĆ , NIE WIERZĘ ŻEBY TO DZIAŁO SIĘ BEZ ZGODY MINISTRA EDUKACJI NA SKALĘ OGÓLNOPOLSKĄ !!!!!! KONIOWI TAKIE TŁUMACZENIE …..

 

Mała armia Putina. Tak w Rosji szkoli się dzieci

Dzieci od 5 roku życia biorą w Rosji udział w profesjonalnych obozach militarnych, w trakcie których nie tylko uczy się je obsługi broni palnej, ale także walki wręcz i taktyki wojskowej. Do obozów trafiają młodzi ludzie, których marzeniem jest dołączenie w przyszłości do elitarnych jednostek wojskowych i służba pod dowództwem prezydenta Władimira Putina.

POLECAM W LINKU GALERIĘ ZDJĘĆ

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/mala-armia-putina-tak-w-rosji-szkoli-sie-dzieci/sf5b3

A TO DZIAŁO SIĘ Z WASZYMI DZIEĆMI ZA RZĄDÓW KOALICJI P.O – PSL

https://miziaforum.wordpress.com/2014/03/27/rosja-5-latki-ucza-sie-jak-strzelac-polska-5-latki-ucza-sie-jak-walic-konia-i-sie-brendzlowac/

ZATEM PIS PO JEDNO ZŁO !!

ZBOCZEŃCY I DEPRAWATORZY !!!

Posted in Uncategorized | 23 Komentarze »

Polski Narodowy cel strategiczny WSPIERAĆ POLITYKĘ IMIGRACYJNĄ ANGELI MERKEL W NIEMCZECH !!

Posted by miziaforum w dniu Październik 28, 2016


Miziaforum's Blog

 Merkel „Żadnych zmian w polityce migracyjnej otwartych drzwi”

  • Kanclerz Merkel powiedziała, że wie, iż Niemcy martwią się o swoje bezpieczeństwo: „Robimy wszystko, co w ludzkiej mocy, aby zapewnić bezpieczeństwo w Niemczech,” stwierdziła, ale dodała: „Obawa i strach nie mogą kierować naszymi decyzjami politycznymi.” ???????!
  • „Kanclerz podtrzymuje zaangażowanie w swój obecny sposób działania. Powtarza się klasyczny refren Merkel: „Należy przeprowadzić dokładną analizę.” — Thomas Vitzthum, redaktor polityczny Die Welt.
  • „Kraj jest podzielony, jego obywatele odczuwają głęboką niepewność? ‚Uda nam się!’ Napaści na tle seksualnym na kobiety na basenach i festiwalach? ‚Uda nam się!’ Terrorystyczne ataki islamistów w Niemczech? ‚Uda nam się!’ Rosnące frustracja i apatia polityczna wśród ludności? ‚Uda nam się!’ Ale jakim ‚nam’? (…) Nie padło ani jedno słowo do obywateli, którzy przez ostatni rok mieli do czynienia z konsekwencjami szturmu azylantów. Nie padło ani jedno słowo do społeczności lokalnych, które nie dają rady unieść ciężaru finansowego i mieszkaniowego związanego z…

View original post 480 słów więcej

Posted in Uncategorized | 1 Comment »