Miziaforum's Blog

Główny geolog kraju prof.Mariusz Orion Jędrysek / RAPORT CO ZOSTAŁO W POLSKIEJ ZIEMI PO RZĄDACH PLATFORMY OBYWATELSKIEJ !!!

Posted by miziaforum w dniu Styczeń 31, 2016


TO JEST DOPIERO ……………..!!!!!

https://miziaforum.wordpress.com/2016/01/31/blekitny-wegiel-polski-wynalazek-polska-mogla-by-byc-jak-kuwejt-gdyby-nie-sprzedala-polskich-kopaln-za-grosze/#comment-265949

 Zestawienie szacunkowej wartości głównych bogactw naturalnych Polski

Polskie złoża

 

Złoża metali w okolicach Suwałk (tytan, wanad, żelazo i metale ziem rzadkich)

Zasobność – 1 500 000 000 ton rudy (1,5 mld ton);

Wartość samego tytanu to 355 000 000 000 $ (355 mld $). Całkowita wartość złoża przekracza 1 000 000 000 000 $ (bilion $).
W USA Mówimy trylion dolarów, bowiem Anglosasi na miliard mówią bilion.

Rzecz w tym, że prócz 50 milionów ton tytanu złoże to zawiera najwyższej jakości rudy żelaza (w całej Europie, włącznie ze Szwecją i Uralem złoża rud żelaza akurat pokończyły się) oraz ogromne ilości bezcennych dla techniki tzw. metali ziem rzadkich. Bez tych metali nie jest możliwa żadna nowoczesna produkcja elektroniczna czy militarna.

Złoża molibdenu, wolframu, miedzi pod Myszkowem (Jura Krakowsko-Częstochowska). Obok tych metali zawsze występuje złoto, srebro i selen

Zasobność – 726 000 000 ton rudy (726 milionów ton);

Wartość samego tylko molibdenu – 14 520 000 000 $ (14,52 mld $).

Złoża niklu pod Ząbkowicami Śląski. Obok niklu w złożach występuje złoto i platynowce

Zasobność – 14 000 000 ton rudy (14 mln ton);

Wartość tylko niklu około 4 000 000 000 $ (4,00 mld $).

Złoża wysokiej jakości węgla kamiennego na Lubelszczyźnie. Węgiel „zanieczyszczony” jest złotem

Zasobność – 40 000 000 000 ton (40 mld ton);

Wartość – 4 800 000 000 000 $ (4 800 mld $ = 4,8 biliona $).

Złoża węgla brunatnego pod Legnicą

Zasobność – 15 000 000 000 ton (15 mld ton);

Wartość – 87 000 000 000 $ (87,00 mld $).

Złoża złota w różnych lokalizacjach głównie na terenie Dolnego Śląska

Zasobność – 350 ton kruszcu;

Wartość – 14 000 000 000 (14,00 mld $).

Złoża miedzi i złota w rejonie Bytomia Odrzańskiego

Zasobność:

Miedź – 8 000 000 ton metalu (8 mln ton)

Złoto – 100 ton kruszcu

Wartość razem około 62 500 000 000 $ (62,50 mld $).

Konwencjonalne (nie łupkowe) złoża gazu ziemnego, lokalizacja Ziemia Lubuska, Wielkopolska i Podkarpacie

Zasobność – 1,7 bln m3

Wartość – 510 000 000 000 $ (510 mld $)

RAZEM (podsumowując tylko wartość tytanu ze złoża pod Suwałkami) 5 847 020 000 000 $ (5 847,02 mld $ = 5,847 biliona / w USA 5,847 tryliona $)

Przyczyny zatajania

Zatajanie przed Polakami bogactw naturalnych Polski miało również i równoległe bardzo konkretne przyczyny polityczne:

  1. Antracyty na Lubelszczyźnie odkryto już przed II wojna światową. Po roku 1946 podjęto kontynuację badań geologicznych. Sowieci zakazali kontynuować badania nad antracytami na Lubelszczyźnie pod koniec lata 40-tych, gdy z kolejnych odwiertów potwierdzało się zanieczyszczenie antracytów złotem (dane z dwóch odwiertów potwierdzały też bardzo silną radioaktywność, co wskazywało na dodatkowe bardzo bogate złoże Uranu /lub Plutonu?/). Zanieczyszczenie złotem węgla była tak wysokie, że Stalin przestraszył się, że gdy Amerykanie się o tym dowiedzą – zrewidują Jałtę i Poczdam i zabiorą Sowietom Polskę. Sowieci nakazali zniszczyć dokumentację wykonanych odwiertów! Polscy technicy i inżynierowie zdołali jednak część najważniejszej dokumentacji zachować. Dokumentacja ta jest przechowywana do dziś.
  2. Złoża polimetaliczne na Suwalszczyźnie, zwłaszcza ogromne zasoby metali ziem rzadkich wymusiłyby „Alliance cordiale” Polska – Chiny. Po prostu dwa jedyne kraje na świecie, które mają takie zasoby – Chiny i Polska – musiałyby koordynować swoje ruchy, a Chiny zrobiłyby co w ich mocy by te zasoby nie wpadły pod kontrolę ich konkurentów (Rosja, USA, Niemcy).
  3. Ruszenie polimetali na Suwalszczyźnie (podobnie jak i innych bogactw) spowoduje też „zalanie” budżetu szybkimi dochodami. Dzięki temu, że skała, w której znajdują się złoża polimetaliczne jest wolna od niebezpiecznych gazów, a złoża są płytko pod powierzchnią eksploatacja byłaby tania i bezpieczna. W ogóle te bogactwa wiążą się z ogromnym przyrostem dochodów budżetu, co bezpośrednio przekłada się na szybkie wzmocnienie państwa polskiego, w tym Wojska Polskiego. Spodziewane dochody będą tak duże, że Polska po prostu nie będzie miała na co wydawać pieniędzy. Niemcom i Rosji nie w smak taka opcja!
  4. Bogata dzięki swoim złożom Polska jako potęga umożliwiłaby szybki postęp gospodarczy całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej oraz wykreowanie silnego bloku politycznego skupionego wokół Polski. To na dobre przekreśliłoby i plany ekspansji Rosji na Europę, a Niemiec na wschód jednocześnie stabilizując pokój na kontynencie.
  5. Jakiekolwiek „ruszenie” przez Polskę swoich złóż ropy i gazu oznaczałoby konieczność podzielenia się przez Rosję paliwowym tortem w Europie z Polakami. W dalszej kolejności do podziału zysków musieliby dopuścić nas inni eksporterzy, zwłaszcza z nad Zatoki Perskiej.

 

Odpowiedzi: 48 to “Główny geolog kraju prof.Mariusz Orion Jędrysek / RAPORT CO ZOSTAŁO W POLSKIEJ ZIEMI PO RZĄDACH PLATFORMY OBYWATELSKIEJ !!!”

  1. marek said

  2. marek said

    http://niezalezna.pl/75646-polacy-w-slowenii-chronia-granice-przed-uchodzcami

  3. marek said

    http://ndie.pl/lewicowy-wolontariusz-sfabrykowal-smierc-uchodzcy-dla-propagandy/

  4. marek said

    http://ndie.pl/niemcy-brutalny-atak-imigrantow-na-ojca-z-dzieckiem-wideo/

  5. mironik said

    http://www.uwazamrze.pl/artykul/1015163/zbiednielismy-przez-unie#.Vq0CCsMyCK4.google_plusone_share

  6. miziaforum said

    grypę w Krakowie
    • 4 nowe przypadki zachorowań na świńską grypę w Krakowie
    • „Wirus AH1N1 nie jest niebezpieczniejszy od zwykłej grypy”
    • Szczyt zachorowań zwykle przypada w Polsce na styczeń-marzec
    • W Rosji z powodu grypy wywołanej wirusem AH1N1 zmarło ponad 100 osób, na Ukrainie ponad 150
    4 nowe przypadki zachorowań na świńską grypę potwierdzono w Krakowie. W sumie wirus AH1N1 w stolicy Małopolski zdiagnozowano już u 10 osób. Wszystkie są pod opieką lekarską.

    • Anna said

      Już tydzień walczę z wirusem, lekarstwa na to nie ma, lekarz zaleciła Rutinoskorbin. Biorę czosnek, syrop z cebuli, wodę z kwaskiem cytrynowym, już nie mam siły. Ten wirus osłabia serce.

      • miziaforum said

        JEDZ CAŁE OBRANE CYTRYNY TAK JAK POMARAŃCZE 3 DZIENNIE ŚREDNIE !!!

        RAZEM Z PESTKAMI !! ROZGRYZIONYMI

        • Anna said

          Terapia wstrząsowa, nie przełknę, może tylko pestki🙂

        • Anna said

          No dobrze, woda z cytryną i pestki, przecież WIEM, że witamina C wzmacnia i chroni organizm ale chory nie myśli. Dziękuję za wsparcie w myśleniu podczas choroby🙂

          • Marysia...zwyczajnie Marysia. said

            Jak nie pomoze to wez wegiel i popij woda utleniona..

            • Anna said

              Czego ja nie brałam? węgiel też ale jest już zdecydowanie lepiej tylko kaszel spać nie daje. Gdzie ja to złapałam nie wiem.

              • Marysia...zwyczajnie Marysia. said

                Byle gdzie Andziu..w windzie,na klatce schodowej,w sklepie,w biurze,na ulicy…Fruwaja takie paskudztwa i sie na nas rzucaja…Moze antybiotyk sproboj i bedziesz miala kaszel z glowy.Ubiegloroczna grypa i kaszel malo mic pluc nie wyrwaly..Antybiotyki,plus wypoczynek,masaze i oklepywanie plecow i klatki piersiowej, moczenie nog w soli ,sen,syrop homeopatyczny ( na mnie dziala dobrze ” Stodal” ),pozywne rosoly z dobrego kurczaka…no i dochodzenie do siebie 3 miesiace….potworne zmeczenie…wyjatkowo podala byla tamta grypa…w ubieglym roku..

      • KrisT said

        kwasek cytrynowy to nie witC. duzo jej ma kiwi i „grapefruit ” owoce dzikiej róży itd.
        nadmiar witC jest wydalany z organizmu, Człowiek i świnka morska jako jedyne stworzenia nie syntetyzują witC z pozywienia jak to robia inne zwierzęta. Np dorosły pies-wilczor syntetyzuje nawet 8g witC dziennie!
        człowiek w stanach chorobowych moze przyjmować spokojnie kilka-kilkadziesiąt gram tej witaminy.
        co jeszcze wzmacnia i wspomaga organizm w walce z patogenami?- kapsaicyna zawarta w czerwonych ostrych papryczkach. (piri-piri,yalapeno itp) czym ostrzejsze tym więcej kapsaicyny. Od ponad roku staram się zjadac po kilka papryczek tygodniowo – poprawiło się u mnie trawienie i nie złapałem grypy a przeziębienie trwało krotko.(mam przeziębio-czynną pracę😉 heheh) kapsaicyna jest silną trucizną działa też antyrakowo.
        co jeszcze … poczytaj Anno o leczeniu jodyną doustnie. polecam! opracowanie z początku XX wieku jest gdzieś na necie, bardzo ciekawe.

        • KrisT said

          nie bójcie się kapsaicyny śmiertelnej dawki nikt nie jest wstanie zjeść! nie da się!
          jest to fizycznie niemożliwe….

          • krab said

            Kilka ostrych papryczek pokroić (w rękawiczkach i najlepiej nożykiem ceramicznym), wrzucić do słoiczka i zalać olejem, najlepszy lniany, są w sprzedaży nawet po 50 ml, potrząsnąć i wstawić do lodówki. Trzymać przez 7 dni, codziennie wytrząsać żeby zachodziła maceracja. Zlać roztwór znad papryczek i codziennie wypijać łyżeczkę. Tylko trzeba mieć do popicia pół szklanki mleka bo mocno „pali”, a jedynie mleko sobie z tym radzi. roztwór trzymać w lodówce.
            Ale ponoć bardzo skuteczna jest również kuracja „na kapelusz”🙂 Kładziemy się do łóżka, obok stawiamy wodę ognistą, a naprzeciwko łóżka wieszamy kapelusz. Zażywamy wodę ognistą do momentu aż zobaczymy 2 kapelusze. Wtedy kończymy kurację🙂.

            • Anna said

              Ja nie Indianin, rasa słowiańska potrzebuje bardzo dużo wody ognistej, żeby zobaczyć dwa kapelusze, nigdy mi sie to nie udało, hahaha

              • KrisT said

                nie wiem co lepsze na drugi dzień, mega kac czy grypa…..
                jak tak próbowałem (tylko raz) wybić zarazki w swoich ciele, niestety nie pomogło! nie dośc ze byłem mega chory to jeszcze skacowany…. baniak miało mi rozerwać…..

            • KrisT said

              a ja tam papryczkę wkładam do ust popijam łykiem mleka pogryzę chwilę i spokojne przełykam. Popijam jeszcze dwoma łykami i to wsio! Albo robie sobie zupkę i wkrajam papryczkę…🙂

        • Anna said

          Ze dwa lata miałam spokój z wirusami aż tu ni stąd ni zowąd chciało mnie wykończyć, pewnie zaniedbałam profilaktykę bo się odchudziłam.
          Jednak na drastyczne sposoby leczenia się nie zdecyduję.

          • krab said

            Anno, w mojej rodzinie działa na każdego – 4X dziennie 1000mg witaminy C tylko tej musującej, bo ma inną przyswajalność. Trzeba jeszcze patrzeć żeby to był kwas L-askorbinowy a nie mieszanka, bo tylko lewoskrętny ma pożądane działanie.

            • Anna said

              A konkretnie? Do apteki po witaminę C musującą. Serio pytam, apteka blisko.

              • krab said

                Tak, tylko zobacz skład, musi być kwas L- askorbinowy, a nie tylko kwas askorbionwy.

              • Anna said

                dzięki Krab, idę

              • Anna said

                Już mam, Krab, kwas L-askorbinowy napisane. Pani w aptece nie była zachwycona, że wiem co chcę, to nie zwykłe – witaminę C poproszę.

            • miziaforum said

              JA ŁADUJE W CZYSTEJ POSTACI PROSZKU BEZ ŻADNYCH DODATKÓW … W NIMCACH DOSTEPNA WSZĘDZIE OD APTEKI PO MONOPOLOWY

              • Dag. said

                Kilka ładnych lat nawet się nie przeziębiałam,ale teraz mnie dopadło.Jakieś 5 dni temu ,wyglądało na początki grypy…trochę się przestraszyłam ,bo z moimi słabymi płucami /papieroski/ przy chorobie od razu mam krztusiec,duszę się w nocy między 2-4 ,okropny kaszel,prawie wyrywający płuca.Zaczęłam brać po 1/2 łyżeczki od herbaty kwasu L-askorbinowego /biały proszek,kupowany na kg,w sklepach chemicznych,w internecie albo ze zdrową żywnością/Witaminę lewoskrętną,czystą ,bez żadnych domieszek ,aspartamu i innego świństwa,brałam ,co 2-3 godziny ,na 1/2 szklanki wody..Na noc 1 tabletka paracetamolu i już jest dobrze.Zaznaczam ,że nigdy nie nadużywam żadnych środków przeciwbólowych i innych z apteki.Chronicznie nie cierpię lekarzy i nie byłam u lekarza 7 lat.Leczę się sama .Nie ufam lekarzom ,po tym jak leczyli mi męża na astmę ,a umarł na raka mózgu w ciągu miesiąca od postawionej diagnozy w szpitalu.Gdy stan mi się z płucami pogarsza raz na kilka lat,zabiera mnie pogotowie,trochę mnie „podtrują” i wracam do domu,omijając szerokim łukiem kardiologa i pulmonologa i jest dobrze.Pozdrawiam.Dag.

          • Dag. said

            Anno,napisz,jak się odchudzałaś?Trochę oboje przytyliśmy z Navajo i pasowałoby coś zrzucić przed latem.Pozdrawiam .Dag.

            • Anna said

              przede wszystkim 0 białego pieczywa, żadnych ciastek, po tym przytyłam bo sobie pofolgowałam, teraz tylko gorzka czekolada dla osłody, to tak na wstępie🙂

              • Dag. said

                Dziękuję za odpowiedzi,ale to wszystko już dawno wiem,liczyłam na jakiś cudowny ,indywidualny sposób,który zadziała.Chleb zgoda,zaczęłam tyć po chlebie,gdy pojawił się Navajo, przedtem nie spożywałam chleba…a co do mleka,on pije litr mleka codziennie ,przez całe życie i mleko mu służy.Na pewno komputer przyczynił się do tycia,ale z tego nie da się zrezygnować.Ja nie potrafię.Dag.

            • Anna said

              Wszystko inne jeść można i trzeba, masło, jajka, wędlinę, mięso, tłuste i prawdziwe, warzywa, kaszę gryczaną, ziemniaki ale nie wyroby pszenne, spaprali nam pszenicę i mleko.

              • Marysia...zwyczajnie Marysia. said

                Nie pszenica i mleko i Andziu..Ruszyc tylek od komputera ha ha ha..

              • Anna said

                Tu nie masz racji Marysiu, gluten i laktoza są szkodliwe.

              • Anna said

                mleko ze sklepu się nie zsiada ale gnije, od chleba pszenicznego brzuch pszeniczny rośnie jak u piwosza. może we francyji tego nie ma ale polska pszenica i mleko są niestrawne, nieprzysfajalne, tylko jogurt mi nie szkodzi

              • Marysia...zwyczajnie Marysia. said

                Anno.Nie dla wszystkich gluten i laktoza sa szkodliwe.Nie mozna generalizowac.Faktem jest,ze od jakiegos czasu coraz wiecej jest ludzi uczulonych na gluten i z nietolerancja mleka.Na zachodzie w tej chwili panuje moda na bezglutenowe diety i ludziska rzucaja sie na te produkty bez opamietania.Od dawna kluchy trawie powolutku.Jadam je rzadko,gdyz mam uczucie,jak bym polknela pilke od futbola.Nie chodzi o smak,bo lubie wszelkie kluchy,ale moj organizm sam czuje,co mu odpowiada,a co nie,wiec ograniczam jedzenie wszelkich kluchow.Jesli jem,to w malych ilosciach i raz w tygodniu albo wcale,jesli jem biale pieczywo.Faktem jest,ze stosowane w rolnictwie hormony wzrostu ,aby zwiekszyc wydajnosc wzbogacaja np. zboz w gluten.Stosowane w uprawie burakow zwiekszaja zawartosc cukru..Co pewnie nie jest bez zwiazku z coraz wiekszoscia iloscia przypadkow naduzycia tego i owego.To sa zachodnie technologie,ktore polscy rolnicy tez rolnicy stosuja.Czytalam na ten temat troche…

            • KnUR1 said

              To może ta książka, którą mogę polecić: http://www.allen-carr.pl/prosta-metoda-jak-skutecznie-pozbyc-sie-zbednych-kilogramow/

              • Dag. said

                Dzięki Knur….jeśli chodzi o papierosy,to w 2000 roku rzuciłam z dnia ,na dzień bez wspomagania i nie paliłam naście lat ,bez żalu.Pojawił sie Navajo,który pali i zaczęłam od nowa.Jak mam wąchać smrody i nie mieć z tego żadnej przyjemności ,to wolę palić.Nikogo nigdy nie będę namawiać do rzucenia,bo ktoś,kto pali całe życie,nie musi odnieść korzyści z rezygnacji z palenia.Znam to z rodziny.Pozdrawiam.Dag.

              • KnUR1 said

                Ale mi chodziło o odchudzanie :))) Chyba o to pytałaś🙂

              • Dag. said

                Już wszystko wiem,Knur…..wybacz te kretyńskie pytania,ale ja jestem mało rozgarnięta ,jeśli chodzi o komputer ,zresztą jestem samoukiem .A Navajo „pływa” na Pacyfiku ,w drugim pokoju i nie wie ,co robię i kogo molestuję.Pozdrawiam .Dag.

            • Dag. said

              Tak,wiem Knur…kupię książkę i zobaczymy….napisałam tak ,bo nie z każdym uzależnieniem potrafię sobie tak szybko poradzić ,jak z papierosami.Jak Navajo sam bez przymuszania rzuci tytoń,to ja też rzucę…jeśli chodzi o odchudzanie ,on ma silniejszą wolę ode mnie.To chyba zdolność przystosowania do warunków z przeszłości,a szczególnie pobytu w V…..Dag.

  7. Marysia...zwyczajnie Marysia. said

    Wyszabruja zloza gdzie indziej ,to wezma sie takze za polskie..Wszystko w swoim czasie..powolutku swiatowe gieldy takze zajma sie polskimi bogactwami.Na razie gdzie indziej szabruja globalnie i liberalnie…no i poluja na ruskie bogactwa,ktorych pod dostatkiem,a z ktorymi pan na kremlu nie ma checi sie dzielic z lichwiarzami…i gieldowymi graczami…jak nie odda po dobroci,to moze bedzie mial duzeee problemy…Na razie polskie zloza w miare bezpieczne…po kolei po kolei sie globalnie planuje komu skubnac,a czyje bogactwo zostawic na pozniej…

    • Anna said

      polskich złóż jest w sumie niewiele, tyle tylko, że są różnorodne, do każdego z tych złóż trzeba podejść indywidualnie więc nikt się na nie nie połaszczy ale Polska jakby chciała to miałaby na własny użytek

      • Marysia...zwyczajnie Marysia. said

        Mialaby Polska te zloza na jakis czas.Zgoda Anno,a co potem?..Problem nieprawdaz…dlatego globalni planisci planuja gospodarke swiatowymi zasobami.Tak przy okazji.Smiesza mnie ortodoksyjni krytycy socjalistycznego planowania.A smiesza mnie dlatego,ze wciskaja ludziom ciemnote,ze to bylo takie strasznie paskudne i zle..Przeciez obecnie tez sie planuje.Kapitalistyczne gospodarki tez planowaly i planuja w dalszym ciagu…Prawa gospodarcze to nie perypetum mobile,ktore samo sie napedza…ale ortodoksi tego nie rozumieja, albo niech chca widziec i zrozumiec ..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: