Miziaforum's Blog

MIZIAFORUM WIELKIE DZIĘKI I SZACUN DLA PROWADZĄCEGO I ZESPOŁU REALIZUJĄCEGO TO NAGRANIE – A WY CZYTELNICY LINKUJCIE GDZIE SIĘ DA WERSJE ANGIELSKĄ TEGO NAGRANIA

Posted by miziaforum w dniu Sierpień 21, 2015


JESTEŚCIE CIEKAWI CO ZAWIERA TEN MATERIAŁ KLIKNIJ A ZDZIWISZ SIĘ NIKT W TAK ZWANEJ WOLNEJ POLSCE R.P NR. 3 

TEGO NIE ZREALIZOWAŁ !! 

ZATEM WIELKIE DZIĘKI SKŁADAM ZESPOŁOWI REALIZUJĄCEMU CYKL „HISTORIA BEZ CENZURY”

MIZIAFORUM 

WERSJA POLSKA ..

WERSJA ANGIELSKA DO LINKOWANIA !!

PROWADZĄCY WSPOMNIAŁ TU O NASZYCH POLSKICH DYWIZJONACH

LOTNICZYCH

WIĘC DODAM BO W TYM ROKU MAMY 75 ROCZNICĘ BITWY O ANGLIĘ

BITWA O ANGLIĘ I CIUT SZERZEJ🙂 O NASZYCH !!

W tej wielkiej walce ramię w ramię z Brytyjczykami stanęli polscy piloci. Ich wyczynami żyła cała Anglia. Sławomir Koper, historyk, w książce przedstawiającej obraz polskiej emigracji wojennej, wspomina, że nasi rodacy w powietrzu nie mieli sobie równych. Pewnego razu szef bazy w Northolt, Stanley Vincent, podążył swoim myśliwcem za Polakami na akcję. Powątpiewał w prawdziwość relacji pilotów o brawurowych akcjach, ale to, co zobaczył, odebrało mu wszelki sceptycyzm. Zobaczył myśliwce nurkujące pionowo „z samobójczym impetem” na szyk niemieckich bombowców, otwierając ogień w ostatniej chwili. Na niebie rozpętało się „prawdziwe piekło, zaroiło się od płonących samolotów, spadochronów i kawałków rozwalonych maszyn. Wszystko rozgrywało się z oszałamiającą prędkością”. Po wylądowaniu Stanley miał powiedzieć: „mój Boże, oni naprawdę ich koszą”.

Sławomir Koper wspomina, że w Londynie w dobrym tonie było goszczenie polskich pilotów na imprezach towarzyskich. Damy z brytyjskiej socjety „adoptowały” kolejne dywizjony, a panowie stawiali kolejki przedstawicielom polskiej kawalerii powietrznej. Wiązało się to oczywiście z wieloma zabawnymi historiami. Koper przywołuje relację Bohdana Arcta, który wraz z kolegami po suto zakrapianej imprezie w Londynie nie mógł odnaleźć drogi powrotnej do bazy w Northolt. Zrozpaczeni lotnicy podjechali wreszcie na komisariat policji. Na posterunku najpierw poczęstowano ich filiżanką herbaty, bez której – jak komentował Arct – w Anglii nie można nic zdziałać, ani wygrać wojny. A potem policjanci wszystko sprawnie zorganizowali. Za kierownicą dwóch samochodów zasiedli funkcjonariusze i pod eskortą motocykli odwieźli polskich pilotów pod samą bramę bazy wojskowej. Tam funkcjonariusze zasalutowali, życzyli Polakom pomyślnych lotów i zawrócili w stronę Londynu.

Na brytyjskim niebie walczyło 145 pilotów myśliwskich, zgrupowanych w dywizjonach 302 i 303. Na zakończenie wojny byli jedynymi Polakami zaproszonymi do udziału w wielkiej pardzie zwycięstwa. Chociaż tylko samej bitwie o Anglię brało udział blisko 20 tys. Polaków, a na frontach II wojny światowej walczyło kilka milionów, to przedstawicieli polskich sił zbrojnych na paradę zwycięstwa nie zaproszono – w 1946 r. już wiadomo było, że nasz kraj znajdzie się w radzieckiej strefie wpływów, a nad Europą Wschodnią powoli zapadała żelazna kurtyna.

Polscy piloci odmówili udziału w wielkiej defiladzie, wyrażając solidarność z pozostałymi żołnierzami.

W tym roku Wielka Brytania świętuje 75. rocznicę Bitwy o Anglię i polskie środowiska zabiegają o to, żeby należycie pamiętano o zasługach Polaków. Ambasada w Londynie prowadzi akcję #BoBPoles, w ramach której powstały spoty telewizyjne z historiami pilotów. O pamięć dla zasług polskich pilotów do środowisk politycznych i brytyjskiej opinii publicznej zaapelował ostatnio Daniel Kawczynski z rządzącej Partii Konserwatywnej, jedyny brytyjski parlamentarzysta z polskimi korzeniami. To ostatni moment, żeby takie wyrazy uznania złożyć – dziś jest z nami może kilku pilotów dywizjonów myśliwskich.

“Dlaczego wystawiono nam rachunek ?
umowa wojskowa z Brytyjczykami z 05.08.1940
art IV
“Wszystkie koszty poniesione przez czy w imieniu każdego departamentu rządowego Zjednoczonego Królestwa w związku z wykonaniem niniejszej umowy, będą spłacone z kredytu udzielonego przez rząd jego Królewskiej Mości rządowi polskiemu, celem pokrycia kosztów związanych z polskiem wysiłkiem wojennym.
W jaki sposób zapłacono ?
Rząd UK odebrał owe “68 mln GBP” (+ inne należności za utrzymanie i wyposażenie PSZ – szczegółów nie znam)) z rezerw złota polskiego Skarbu Państwa złożonego w depozyt w Kanadzie.
Daty dziennej zapłaty rachunku nie znam (aczkolwiek znając siebie kiedyś przypadkiem natrafię i powrócę do niniejszego tematu).
Źródła w których spotkałem się o ww temacie
1. Wacław Król “Polskie dywizjony lotnicze ….” z wyd MON z 1976 roku s.51
podana tylko kwota kosztów 107 650 000 GBP (bez szczegółów)
2. Andrzej Przedpełski “Lotnictwo Wojska Polskiego 1918-1996” Bellona rok wydania 1997, s.212, (w wielkim skrócie “Cynk ale bez podania że rzad RP w Londynie odmówił zapłaty wydatków wegetatywnych za okres 01.07.1945 – 31.12.1945 na kwotę 1 336 197 GBP. )
3.Jerzy B. Cynk “Polskie Siły Powietrzne w wojnie tom 2” Aj Press z 2002 s.644 (najpełniej, na nim opierałem się pisząc niniejszy post)

Odpowiedzi: 18 to “MIZIAFORUM WIELKIE DZIĘKI I SZACUN DLA PROWADZĄCEGO I ZESPOŁU REALIZUJĄCEGO TO NAGRANIE – A WY CZYTELNICY LINKUJCIE GDZIE SIĘ DA WERSJE ANGIELSKĄ TEGO NAGRANIA”

  1. Ktoś said

    „to przedstawicieli polskich sił zbrojnych na paradę zwycięstwa nie zaproszono – w 1946 r. już wiadomo było, że nasz kraj znajdzie się w radzieckiej strefie wpływów, a nad Europą Wschodnią powoli zapadała żelazna kurtyna.”

    – i tu jest CELOWO POWTARZANA W MENDIACH – WIERUTNA BZDURA bo strong>zarówno Polska jak i Grecja to
    była WSPÓŁDZIELONA strefa wpływów zarówo ZSRR jak i ….. naszego „wielkiego i drogiego” sojusznika czyli ZDRADZIECKIEGO ZAWSZE albionu. Początkowy podział był taki iż 30% wpływów w Polsce i 70% wpływów w Grecji przypada ZSRR a 70% w Polsce i 30% w Grecji sprzedawczykom z pałacu Buckingham ale Stalin doszedł do wniosku iż Polska
    jest mu strategicznie cenniejsza niż Grecja i zamieniono się wpływami więc już od czasów komunizmu angole mieli co najmniej 30% wpływ na życie i polityczne i gospodarcze w kraju. Po wyjściu rosyjskiej armii z Polski dojściu zdrajcuchów oczywiście ten wpływ sięgnął oczywiście 300% ale to już przy innej okazji….

  2. Anna said

    Też czytałam o Polskich Lotnikach w Anglii. Jak tylko tam się przedostali od razu chcieli latać i tłuc Niemców ale przez kilka miesięcy kazali im się uczyć j. angielskiego. Jak już pozwolono im brać udział w bitwach to i tak porozumiewali się między sobą po polsku. Nie było czasu na łamaną angielszczyznę, łatwiej pojąć w ojczystym języku.
    Cześć i Chwała Bohaterom!

    • Anna said

      Polacy walczący na wszystkich frontach z faszyzmem byli naszymi ostatnimi bohaterami. Na więcej razy Bóg nie zezwala bo zmieniamy wynik wojny a wynik wojny należy do Boga.

    • krab said

      A to angielski „dowód wdzięczności”

      http://demotywatory.pl/1584848/Bitwa-o-Anglie

      • miziaforum said

        nieźle …. a i teraz się wydłało ze tej rezerwy złota w depozycie Londyńskim poprostu niema a 2 lata temu sikorski się przysięgał że depozyt leży od wojny cały i nie ruszony

        • krab said

          tu masz źródła z jakich korzystał autor wpisu, żeby nie było że pic…

          „Dlaczego wystawiono nam rachunek ?
          umowa wojskowa z Brytyjczykami z 05.08.1940
          art IV
          „Wszystkie koszty poniesione przez czy w imieniu każdego departamentu rządowego Zjednoczonego Królestwa w związku z wykonaniem niniejszej umowy, będą spłacone z kredytu udzielonego przez rząd jego Królewskiej Mości rządowi polskiemu, celem pokrycia kosztów związanych z polskiem wysiłkiem wojennym.

          W jaki sposób zapłacono ?

          Rząd UK odebrał owe „68 mln GBP” (+ inne należności za utrzymanie i wyposażenie PSZ – szczegółów nie znam)) z rezerw złota polskiego Skarbu Państwa złożonego w depozyt w Kanadzie.

          Daty dziennej zapłaty rachunku nie znam (aczkolwiek znając siebie kiedyś przypadkiem natrafię i powrócę do niniejszego tematu).

          Źródła w których spotkałem się o ww temacie
          1. Wacław Król „Polskie dywizjony lotnicze ….” z wyd MON z 1976 roku s.51
          podana tylko kwota kosztów 107 650 000 GBP (bez szczegółów)

          2. Andrzej Przedpełski „Lotnictwo Wojska Polskiego 1918-1996” Bellona rok wydania 1997, s.212, (w wielkim skrócie „Cynk ale bez podania że rzad RP w Londynie odmówił zapłaty wydatków wegetatywnych za okres 01.07.1945 – 31.12.1945 na kwotę 1 336 197 GBP. )

          3.Jerzy B. Cynk „Polskie Siły Powietrzne w wojnie tom 2” Aj Press z 2002 s.644 (najpełniej, na nim opierałem się pisząc niniejszy post)

      • miziaforum said

        dam jako obrazek pod artem

      • AQQ said

        Niesamowite!!! jestem w szoku!!!!

  3. miziaforum said

  4. AQQ said

    stały komentator pisze:
    https://falkonidas.wordpress.com/2015/08/11/na-kwiecistej-lace-bydlo-zostanie-zjedzone-a-czerwony-ksiezyc-w-niebiosach-zaplonie/

  5. krab said

    Pamięci przeglądarek kłamią czy nie ??

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: