Miziaforum's Blog

I CHUJ WAM W DUPĘ EMERYCI I RENCIŚCI – TYLKO KTO WAM ZASPONSORUJE WYPŁATY PO ROKU 2016 ?

Posted by miziaforum w dniu Lipiec 12, 2015


JAK WIDZIMY LUDZIE MŁODZI ALBO JUŻ SPIERDOLILI  Z RAJU POLSKA , ALBO SIĘ PAKUJĄ ALBO SIĘ BUNTUJĄ I SPIERDOLĄ ZA 2-3 MIESIĄCE 

POZOSTAJE PYTANIE CO Z WAMI MĄDRALAMI EMERYTAMI ? SKĄD KASA NA WASZE WSZAWE ŚWIADCZENIA ?

„Ten kraj jest na mojej liście dłużników, ja na jego też, ale kwita nie będziemy nigdy. Emerytura? Salwy śmiechu. Ktoś spytał mnie ostatnio o potomstwo, myślałam, że umrę ze śmiechu. Za 1300 zł? Spoko, zapowiada się wspaniała ciąża i prekariat wychowawczy! Ten kraj jest okej, bo mamy ładny krajobraz i czuję się związana z tą kulturą. Reszta jest do bani i mus RUNĄĆ!

Nie mają prawa do urlopu, chorobowego, ani szansy na emeryturę. Nie mają pewności, czy jutro będą pracować. Żyją z dnia na dzień. Bez oszczędności i perspektyw. Wiecznie niepewni. Prekariat to nowa i, jak twierdzi Guy Standing, niebezpieczna klasa społeczna.

Brytyjskiego ekonomistę uważa się za twórcę pojęcia prekariatu. Guy Standing w swojej książce „Prekariat. Nowa niebezpieczna klasa” tym mianem określa osoby, które, choć pracują, odczuwają niepewność i lęk, związany z zatrudnieniem. Nie mają pewności dochodu, zatrudnienia, przywilejów w rodzaju urlopu czy chorobowego. – To osoby zatrudnione na podstawie tzw. elastycznych form zatrudnienia, czyli umów śmieciowych. W skład tej kategorii wchodzą więc osoby pracujące na podstawie umów zlecenie i umów o dzieło, osoby zmuszone do założenia jednoosobowych firm i świadczenia danych usług dla pracodawcy, zatrudnieni „na czarno” oraz osoby z umowami o pracę na czas określony i pracownicy agencji pracy tymczasowych. Prekariat pozbawiony jest podstawowych praw pracowniczych lub może korzystać z nich tylko w ograniczonym zakresie – mówi Wojciech Nadgłowski z Komisji Krajowej OZZ Inicjatywa Pracownicza, która w maju organizowała kampanię „My, prekariat”.

Bez planów

Prekariat wymyka się kryterium wieku czy zdobytemu wykształceniu. – Prekariuszem może być student, pracujący w gastronomii na umowę zlecenie, dziennikarz, pracownica organizacji pozarządowej, naukowiec z uniwersytetu, ale również sprzątaczka czy ochroniarz w wieku przedemerytalnym. Według danych GUS ponad 6 mln osób można uznać za prekariat: 3,7 mln pracujących na umowach o pracę na czas określony, w tym około pół miliona zatrudnianych przez agencje pracy tymczasowej, 1,4 mln zatrudnianych na podstawie umów cywilnoprawnych oraz 1,1 mln samozatrudnionych. Jest to mniej więcej 30-40 proc. wszystkich pracujących – wymienia Nadgłowski. Wszyscy borykają się z tymi samymi problemami. – To przede wszystkim brak stabilności zatrudnienia i większe zagrożenie ubóstwem. Bardzo krótkie okresy wypowiedzeń w połączeniu z niskimi wynagrodzeniami często wiążą się z niemożnością zakupu mieszkania, założenia rodziny czy w ogóle planowania życia osobistego i rodzinnego w dłuższej perspektywie czasowej – twierdzi Wojciech Nadgłowski.

1300 zł na miesiąc

Anna Zajdel, edukatorka, artystka, pedagożka, współpracowniczka organizacji pozarządowych i ośrodków kultury, od miesiąca pracuje nad projektem, za który zarobi… 300 zł. Otwarcie przyznaje, że jest prekariuszką. – Pracuję dla ośrodków kultury i organizacji pozarządowych od wielu lat na umowy o dzieło, nie mam ubezpieczenia i pomimo wykształcenia pedagogicznego i artystycznego, podnoszenia kwalifikacji i umiejętności, moje zarobki sięgają maksymalnie 1300 zł w miesiącu. Tyle jestem w stanie sobie załatwić od różnych zleceniodawców, pracując codziennie. Piszę przeróżne oferty, projekty, często pracuję właściwie non stop kilkanaście godzin na dobę, podejmuje się rozmaitych aktywności, byleby nie wypaść z obiegu animatorów kultury i edukacji i co? I nie stać mnie na ubezpieczenie zdrowotne, bo muszę zapłacić za prąd, bilet, śmieci i jedzenie. Ten kraj jest na mojej liście dłużników, ja na jego też, ale kwita nie będziemy nigdy – mówi. – Emerytura? Salwy śmiechu. Tylko mamy mi żal, bo się martwi. Mam 35 lat i 35 fachów w rękach i mózgu. A wszystko, co robię, robię za psi grosz, choć wiem, że są ludzie nade mną, którzy chcieliby dać mi więcej, ale nie mogą, bo budżet, bo określona ilość zadań i miejsc. Ktoś spytał mnie ostatnio o potomstwo, myślałam, że umrę ze śmiechu. Za 1300 zł, bez czasu wolnego, pamiętania o zrobieniu podstawowych zakupów do domu? Spoko, zapowiada się wspaniała ciąża i prekariat wychowawczy! Ten kraj jest okej, bo mamy ładny krajobraz i czuję się związana z tą kulturą. Reszta jest do bani i musi runąć – twierdzi.

Odpowiedzi: 136 to “I CHUJ WAM W DUPĘ EMERYCI I RENCIŚCI – TYLKO KTO WAM ZASPONSORUJE WYPŁATY PO ROKU 2016 ?”

  1. miziaforum said

    DLA III R.P I MIESZKAŃCÓW …

  2. miziaforum said

    NIGDY NIKT NIE SŁYSZAŁ O RWEOLUDJI EMERYTÓW I RENCISTÓW ….. BO W POLSCE HIHIHI

    JEST TAK ŁON JUŻ TU NIE MIESZKA AIESZKA W AMSTERDAMIE LONDYNIE LUB BERLINIE UCHAXCHA – KRAJ KALEKÓW STARCÓW I PATALOGII

    STAB NA 13,LIPCA ,3015

    Z TENDENCJĄ NIŻOWĄ CZYLICORAZBARDZIEJ BIDNIE I KOMICZNIE

    • wn said

      od 1989 roku potrącano mi składkę emerytalną w wys. ok. 600 zł miesięcznie. Nie podaję wcześniejszych potraceń bo to była wg. was ‚komuna’. 600zł x 15 lat = 108000 zł. 108000 zł podzielone przez ? no nie wiem. Z twoich wypowiedzi wynika – podzielone przez zero? To tyle emerytury/renty pro-PiS dzielcu mam otrzymać? I umrzeć dzisiaj?

  3. miziaforum said

    A ŁONI IDĄ PO STARE LANDY W POLSZCE CHICHI CI FRAJERÓW GOLI SIĘ I SKUBIE OD ZAWSZE …. TAKIE ZYCIE

    I BEZ WOJNY !!!!!

    • miziaforum said

      I ICH ZAMORSKI AZYL NIEMIECKI GDZIE EWAKUUJE SIE WSZYSTKICH BOHATERÓW KTÓRZY PRZYCZYNILI SIĘ DO POTEGI NIEMIEC BEZ WZGLĘDU NA POLITYCZNE KOLORY BOHATER TO BOCHATER AINE RAICH

      TERAZ DOŻYWA TAM W SPOKOJU DNI HONEKER , WRAZ Z FUNKCJINARIUSZAMI II RZESZY ..

      ANGELA SZANUJE WSZYSTKICH

  4. miziaforum said

    NA DZIŚ POLSKĘ I POLAKÓW RUCHA W DUPĘ KTO CHCE I KIEDY CHCE NARÓD CWELI !!

    DOBRANOC FRAJERZY …

    • miziaforum said

      OBRAZILI SIĘ JAK IM PRAWDĘ SZCZERĄ NAPISANO TO CO WIE KAŻDY ZDROWY NA UMYŚLE

      ŻENUA , ŻENUA ŻENUA CH CHACHA

      • miziaforum said

        NO ATERAZ VON SPAĆ MIESZKAŃCY POLIN NUMER III BO RANO DO ROBOTY U ICKA A ICEK NIELUBI JAK POLTONIE NIE WYSPANE DUPSKO KRZYWO PODCIERAJĄ … ZOSTAJE YYLKO POLONIA BO ICH STAĆ NA NIE ROBIENIE U ICKA

        • miziaforum said

          NO TO SPADAM DLA POLONII AV DLA KRAJOWYCH ŻYCZENIA NIE ODCZUWALNYCH OBTARĆ
          WALENIA W D… PRZEZ KAZDEGO KTO MA OCHOTĘ ….

          • miziaforum said

            P.S DOMOROSŁYM PATRIOTOM KTÓRZY SĄ NA UTRZYMANIU MATEK ŻON MAM BABĆ

            TO ŻE WYROSŁY WAM WASY WCALE NIE ŚWIADCZY O TYM ŻE DOROŚLIŚCIE

            WIEC STULCIE RYJA KASZANO ŻERCY – WAS NIEMA POPROSTU NIEMA

            MOŻECIE MNIE PODAĆ DO SADU MAM WAS W DUPIE I SĄD TEŻ TAK JAK RESZTA ŚWIATA

            BIAŁE BAMBUSY

        • Jóżka said

          Mizia, to może Ty byś coś zrobił-zapoczatkował wielki ruch sprzeciwu i obalenia marionetek korytowych. Ktoś musi sie tym zająć. Dlaczego nie TY?Przynajmniej możesz spróbować, a jak nie wyjdzie, to faktycznie podzielę Twoją opinię. Ja deklaruję przyłączenie. Polacy kierują się instynktem zachowawczym i wyjeżdżają z kraju. Za socjalizmu co drugi to był donosiciel. I ci emeryci latają na wybory i utrzymują ten układ, bo im dobrze. Ja zaczęłam pracę, to spotkałam się z ludżmi, którzy wspólpracowali z esbekami albo byli w partii. Nawet mnie chcieli tam wciągnąć.Nic dziwnego, że jest jak jest. Nie mamy nikogo, kto chciałby to zmienić. Zobacz ilu ludzi głosowało za mądrym Braunem i ile negatywnych opinii pojawiło się na jego temat w internecie i nie tylko. W Irlandii lewacy oprotestowali w sposób przykry jego wizytę.
          Reasumując: komunistyczni emeryci dbają o własne dupy a nie o Polskę.

      • Jóżka said

        Dodam jeszcze, że pozostali w trudnej sytuacji wcale nie chodzą na wybory. Wegetują od pierwszego do pierwszego i nie widzą możliwości zmiany swojego położenia. Tak się zachowuje człowiek upodlony-nie ma sił walczyć.

  5. Elsa said

    Prawdziwe i przerażające zarazem. Ale nasze społeczeństwo osiągnęło maksymalny stopień odmużdżenia i nie ma z kim rozmawiać na żaden temat. Emeryci ledwo zipią i nic nie zrobią. Są tak zafascynowani swoimi chorobami, że nie przegadasz. Próbowałam otworzyć oczy co poniektórym. Bez rezultatu. Wszyscy tacy mądrzy, że nie pogadasz, tylko dlaczego tak chorują, jak tacy mądrzy – powinni sobie doskonale z tym poradzić, jak się uważają za takich.
    A uni i tak sobie POradzą, bo mają w dupie ludzi, którzy zachowują się jak bezwolne bydło
    http://niewygodne.info.pl/artykul5/02361-Po-trzech-miesiacach-pracy-dostala-28,5-tys-zl-premii.htm
    niech dalej narzekają…..

    • AQQ said

      Bingo!
      Znajome mają dzieci na zachodzie i żyją sobie na luziku, córcia przez internet mamie karnet na malowanie paznokci załatwiła…o czym z taką pogadasz? 😀

      • Elsa said

        Bo w tamtych czasach dużo wyjechało, znam to z autopsji 🙂 . Moja córka w tym miesiącu wyjeżdża, bo nie widzi tu przyszłości. Ale widzę też takie osoby, że mają 700 zeta emerytury i jeszcze bronią systemu, że inaczej się nie da.

    • Jóżka said

      Nie wszyscy ledwo zipią ,mają całkiem godziwe emerytury, ja głosowałam na G. Brauna i przypadek spowodował, że przed lokalem wyborczym spotkałam byłego pracownika SB, który się do mnie uśmiechnął i zagadnął o lokal wyborczy. Sama gęba mówiła kim jes a jednocześnie przed laty byłam zaproszona na spotkanie partyjne -nigdy się tam nie zapisałam, ale poszłam niejako z przymusu, ny dyrektor mnie zaprosił..Znam jednocześnie biednych ludzi, którzy siedzą w domach. Na Polaków ogólnie nie ma co liczyć, bo ci pobożni głosują na PiS, nieżle uposażeni emeryci na PO a reszta zwiewa z kraju i ma w dupie Polskę

  6. tolekbanan said

    wiesz mizia ty jednak jestes pierdolniety co masz do emerytow ktorzy przepracowali 40lat odprowadzajac skladki ?
    im sie emerytury naleza zapracowali na nie
    miej pretensje do zydow ktorzy zniszczyli przemysl przez 25 lat rzadzenia a mlodych wyslali na emigracje

    • Elsa said

      owszem, należą się, ale są to zazwyczaj głodowe emerytury nie mające nic wspólnego z wpłaconymi składkami. Można sobie łatwo policzyć ile się wpłaciło,a ile się dostaje.

    • zagrypiona said

      Chodzi o to, że wiekszosc tych emerytów rencistów zamiast pomoc mlodym odbic kase, to jeszcze podkopuje. MARTWA masa.

      Jakbys tolek byl madry to bys wiedzial ze w obietnice pejsatych ze cos sie nalezy nie nalezy wierzyc. Uwierzyli to mają. Walka jest potrzebna a nie skamlanie o to co sie nalezy. Starzy powinni to w koncu pojac.

  7. babel said

    nadejdzie cud. nie martw się i o to, jedno się rozpocznie drugie zakończy. Może to wydać się śmieszne bo nie było dnia w którym nie wyśniłbym , erupcji wulkanów, upałów, trzęsień ziemi, powodzi, ulew, chorób, i wszytkiego tego czego człowiek nie potrafi powstrzymać gdyż nie jest w stanie. I będę śnił o tym wciąż, i wymyślał takie obrazy jawnie byle tylko to zakończyć, żadna wojna wam nie pomoże i żaden człowiek na tej planecie. Jeżeli Bóg wskarze palcem na mnie że to On tego chciał, nie będę miał powodu by kłamać, wzbraniać i odpowiem TAK, JA TEGO CHCIAŁEM.

    • mentronik said

      Babel jestes widze bratnia dusza . Mam podobne odczucia sny i przeczucia ze niedlugo cos sie wydarzy. Nie potrafie zrozumiec tego ze tak malo ludzi nie dostrzega znakow ktore aktualnie wystepuja i maja miejsce

      1 Aktywizacja ogromnej ilosci wulkanow
      2 Nieporownywalna ilosc w stosunku do poprzednich lat trzesien ziemi (tych w skali mikro i powyzej 6.0 w skali )
      http://hisz.rsoe.hu/alertmap/index2.php
      3 Dziwne dziury w ziemi tzw sinkholes wystepujace na calym globie

      4 Dziwne dzwieki rejestrowane w terenach w wiekszosci niezurbanizowanych bez konkretnych fabryk zakladow przemyslowych a symbolizujace jakby traby apokaliptyczne



      5 I wiele wiele innych

      Nie wiem jak mozna cos takiego ignorowac i mowic ze przeciez nic sie nie dzieje . Ale historia lubi sie powtarzac jak za czasow potopu .

      • babel said

        nie dziw się, i nie zastanawiaj🙂 ja poprostu myślę o tym,marzę o tym jak ty do tego się nie przyłączysz to ja to zrobię. może spotkamy się jako dusze które rozpierd…ten świat🙂. moze to i śmieszne , widać coś sie dzieje, więc poprzestawać nie będę do puki ten glob nie zniknie. pewne mądre słowa dały mnie do myślenia. „Nic nie robiąc, równierz coś robisz”

        • babel said

          może tak ludzkość się zjednoczy…….jezus zawsze tego chciał by ludzie nie byli przeciw sobie, tylko jednością. co z tego ze chemy unicestwić życie. tu chodzi o coś większego niż życie, o to co to życie niewoli.

          • babel said

            życie w niewoli nie ma sensu, to tylko przedłużanie cierpienia. myślicie że jesteście wolni i możecie być gdzie chcecie, więc pójdzcie ze swojego miejsca po za gracicę tego co was otacza. wolność chcieli zniewolić, udało im się, zycie też. to jest proste i to bardzo….bo po ch..j wolności prawo? wolność to prawo…. po ch..j zyciu prawo , przecież życie jest prawem

            • babel said

              mylicie się, gdy żyjecie prawem podanym przez ludzi, a zapomnieliście kto co wam dał. jako osoba posiadam prawo swoje, własne. tak jak wy wasi rodzice dziadkowie , dzieci. to nic złego ze rodzic obawia się o dziecko, tylko zeby nie wyglądało to na zniewolenie. bo stanie się tym co was niewoli, albo odbierze sobie życie bo ma do tego prawo.

              • babel said

                i przedewszystkim przestańcie mawiać jak do zwierzęcia „CHODŹ TU” BO NIM NIE JEST.

              • babel said

                bo jak wy się zachowacie gdy do was ktoś powie CHODŹ TU. to ze dziecko popełniło błąd to znaczy ze ma żyć w cierpeniu? nikt nie potrafi inaczej podejść do problemu niż AGRESJA?

              • babel said

                SAM JESTEM ZŁY o coś, aż mam chęć coś zrobić czego bym żałował… nie problem jest w problemie, tylko w tym ze go nie rozumiem a jak zaczne go pojmować to go do siebie nie dopuszcze A MUSZĘ BY ZROZUMIEĆ W CZYM PROBLEM.

              • babel said

                do zwierzęcia równierz nie powinno sie mawiać chodź tu…to ze tylko spi , je,chodzi na spacer, bawi się to znaczy ze mam je traktować jak zwierzę? z ludźmi jest podobnie a traktujemy się jak zwierzęta o zachowaniu nie wspominając. też żyje, też śni. … więc w czym problem, traktować was jak zwierzęta? niczym się nie różnimy po za stworzeniem. myślicie że zmieniło by się coś jak byś cie nie traktowali stworzenia po ewolucji? tj , ktoś jest brzydki i która na nie spojrzy, a przecierz wygląd nie jest istotny. a nie mówiąc już o wielkości. bo nie jest naprawdę tak bardzo istotna.

          • Anna said

            „babel” – strach z Tobą rozmawiać, jakbyś był na skraju odebrania sobie życia. Nie jestem psychoanalitykiem ale – trzymaj się życia i tego co Ci przynosi.
            Napomykasz, że zwierzęta i porównywalni do zwierząt ludzie nie mają potrzeb poza jedzeniem i spaniem. TO NIEPRAWDA. Miałeś kiedyś zwierzę-ssaka w domu, na co dzień? One też coś więcej potrzebują niż tylko michę i spanie. Z dwunożnymi ssakami jest podobnie – nie wystarcza micha i dach nad głową. Po prostu chcemy żyć a nie tyrać na nierobów, którzy zagarniają świat. Przekaż to Bogu.

            • Anna said

              Ludzkość ma tylko dwie opcje:
              – poddać się i nie tworzyć kolejnych bytów; nie rozmnażać się, panowie… szklanka wody zamiast lub zawiązać na supełek, szkoda dzieci, które spłodzicie. Nie żal wam ich?
              – walczyć; o przyszłość waszą i waszych dzieci, możliwość życia
              Walka jest domeną mężczyzn. Na co czekacie? Samo się nie zrobi.

              • Anna said

                „Co było na początku, będzie na końcu”. „EWY” znów kuszą mężczyzn – miejcie to na uwadze, zweryfikujcie swoje zapatrywania na kobiety.

            • babel said

              nie tak mnie zrozumiałaś… nie o to chodzi żeby ze zwierzętami „sypiać” tylko traktować je jak człowieka czemu nie. to jak by spotkać kosmitę i zastanawiać się czy uciekać czy zaatakować. to ze wygląda jak wygląda i jest tym czym jest to mam się jego bać czy potraktować jak przyjaciela?

              • babel said

                bo jeśli powiesz przed bogiem że nie zabiłaś, skłamiesz. nie wyperaj się tego bo robisz to, bo czym jest pszczoła w obec ciebie, chrabąszcz czy pająk. nie zabiłaś żadnego stworzenia? na pewno?

              • babel said

                a to że ” Z dwunożnymi ssakami jest podobnie – nie wystarcza micha i dach nad głową. Po prostu chcemy żyć a nie tyrać na nierobów, którzy zagarniają świat. Przekaż to Bogu.” nie znaczy że mamy sobie wadzić w życiu, bo porozumieć się nie potrafimy. jeżeli naturę rozumiesz przez to ze cię zje to masz powód by się bać, bo może masz coś na sumieniu. Też się boję ale to nie powód by nie być zrozumianym i spróbować porozumieć się z naturą.

              • babel said

                po za tym…Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków.Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko, ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?.Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają.Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie go jaskinią zbójców.Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą

              • Anna said

                mieszasz pojęcia, zwierzęta są zwierzętami, nie są ludźmi z jakiegoś nieznanego nam powodu ale one też mają UCZUCIA, nie są kosmitami nie wiadomo jak wyglądającymi, przyzwyczailiśmy się do ich widoku i są nam bliskie, zwłaszcza przy dłuższym poznaniu a czasem odwdzięczają się za opiekę nawet poświęcając swoje życie, oprócz michy i schronienia chcą bliskości z człowiekiem, ot, pogłaskać, czule poklepać, łagodnie wezwać a oczy im robią się maślane – to uczucie, nie widziałeś tego w oczach czworonoga?

              • babel said

                nie chodzi mi tylko o psy, a o każde stworzenie. to że rekin czy płetwal błękitny będzie moim najlepszym przyjacielem to nic w tym złego. i dlaczego mam traktować rekina jak rekina, bo nim jest?ty też tak traktujesz ludzi? śmieciarz jest śmieciarzem, a bogaty bogaczem. tylko że dowiadujesz się po niekąd że ten śmieciarz ma dobre „serce”, a ten bogacz to morderca?

              • babel said

                i nie dziwne by to było gdybyś poszła na spotkanie z tym bogaczem, a nie ze śmieciarzem bez uprzedzeń. na zwykłą rozmowę.

              • babel said

                i nie mam na myśli ze oj tam zaraz do meduzy będę się przytulał. nie o to tu chodzi.

    • mentronik said

      Uff chlopie przebiles mizie w dlugosci monologu ale zgadzam sie z tym co piszesz . Ludzkosc sama na siebie sprowadza zaglade i to przewidzial Bog w wielu pismach bo ktoz wlasnie nie zna nas lepiej jak sam stworca . Pokoj bracie

    • mentronik said

  8. joasia said

    Panie mizia dlaczego Pan obraża ludzi ? W tym wypadku emerytów ? Co Panu zrobili emeryci ???? (na swoje wszawe świadczenia musieli pracować lata całe!) Myśli Pan że emeryci zmienią Polskę ? może mogliby pomóc w miarę możliwości ale to przecież nie jest najsilniejsza grupa społeczna ! Wielu z nich to faktycznie schorowani ludzie sama znam takich sporo !!!

    • kacperkias said

      Wystepujac w obronie MIZi : wiem ,ze sie narazam ale on przeklina poniewaz walczy z tym CIEMNOGRODEM juz od dawna- , a wyniki sa znikome… To jest taka metoda jak naprzykrzajaca REKLAMA ktora denerwuje i jest przez to zapamietywana.
      Poprzez stosowanie wulgaryzmow czasami mozna sie z prawda – PRZEBIC ..

      • zagrypiona said

        No ja tez bronie Miziaka, bo większość emerytów to tylko łazi w kolko i : duda pis smolensk kaczynski i do kosciola, bo jak trwoga to do Boga na starosc itd.😀 Jak taka masa martwa może młodym pomóc? Chyba przyspieszyć koniecznosc wyjazdu na zmywak.

        A to ze ciezko pracowali i gowno z tego maja? No przepraszam, ja tez ciezko pracuje i tez niczego nie mam. Emerytury nie bedzie dla mojego pokolenia WCALE. A im jeszcze zle.😀 Oni to za komuny przynajmniej mieli urlopy i nie dymali po 12 h swiatek piatek czy niedziela.😉 Takze tego.

        A nie wspomne o emerytach mundurowych. Ci to dopiero sa.😀 Tym chyba najmniej nalezy na zmianach i przewrotach. No ale coz, ciezko pracowali, bronili Ojczyzny.😉

        • Anna said

          No to zrób Coś, żebyś miała więcej niż gówno. Ciekawa jestem jaka będziesz mądra mając 70 lat… i nie licz na to, że umrzesz wcześniej. 100 lat „zagrypiona”!

          • zagrypiona said

            A skąd wiesz, że czegoś nie robię? (oprócz puszczania w kanał mojej kasy w zusie)😀 Zamierzam żyć 150 lat, a nie jak niewolnik – co zaprezentowałaś swoją wypowiedzią – który z powodu braku mamony będzie chciał żyć krótko. Ten kto nastaje na swoje życie, nie szanuje swojej matki. Weź to pod uwagę. ;D

            Opamiętania życzę, więcej autorefleksji i mniej piany ‚Anno’.

      • Anna said

        Porównanie niczego nie udowadnia. Naprzykrzającą się reklamę po prostu się ignoruje (wychodzi do łazienki albo robi się w tym czasie kawę, herbatę lub kanapkę) a nie ogląda/słucha/czyta.
        Chamstwo miziaforum sięga już zenitu i NIE MA na to USPRAWIEDLIWIENIA. Bo cham to jest tylko CHAM. Obrażając innych, tu – Polaków, ludzi starszych nie zyskuje się przyjaciół lecz może aplauz hien żerujących na krzywdzie innych.

  9. julius said

    Czytaj „ZADRUGĘ”
    Numer 10-11 (sierpień-wrzesień 1938)
    Bez złudzeń

    Bez złudzeń

    Napad Polaka Rafała Michalskiego na żyda księdza Pudra, poza faktem, który znajduje epilog w wyroku sądowym, odsłonił nam jeszcze jedną z wielu dróg polityki Kościoła Katolickiego w Polsce.

    W fakcie stworzenia przez Kościół Katolicki pierwszej zorganizowanej parafii żydów wyznania rzymsko-katolickiego w Polsce, tylko ktoś naiwny albo wyzuty z poczucia odrębności narodowej, nie dopatrzyłby się wyraźnego dążenia do zasymilowania narodowego żywiołu żydowskiego z żywiołem narodowym polskim i dokonania zlania żydostwa z masą etnicznie polską, dla celów zupełnie wyraźnych. Pogląd taki potwierdza tym bardziej fakt, że ks. Puder zaledwie się ochrzcił, niezwłocznie „zmienił” swoją właściwą narodowość i oświadczył publicznie, iż uważa się za „polaka”. Jego parafianie neofici chyba także. Mamy więc tutaj wyraźnie do czynienia z próbą stworzenia precedensu, mającego poprzedzić dalekosiężne cele polityki żydowskiej, wyraźnie sprzecznej z duchem nastrojów, jakie nurtują grupę narodową polską. Tak, a nie inaczej to wydarzenie rozumie każdy świadomy Polak.

    Akcja wymieniona uderza w jedną z głównych podstaw nacjonalizmu – zasadę odrębności narodowej i czystości rasowej. Obalenie tej zasady w Polsce, gdzie pojęcie narodowości ze stanowiska socjologicznego nie jest dostatecznie określone, stawia pod znakiem zapytania dalsze istnienie narodowości polskiej jako odrębnej grupy etnicznej.

    Wskutek narzucenia polskości pojęcia, że jest ona nierozerwalną z katolicyzmem, pojęcie narodowości polskiej jest interpretowane dowolnie i nieraz z dużą szkodą dla samej polskości jako takiej. Sprawdzić to łatwo na takich przykładach. Mamy dużą liczbę Polaków z pochodzenia, ale należących od tego, czy owego wyznania niekatolickiego. Uważa się ich za osoby należące do tzw. „słowiańskich mniejszości narodowych”, co samo przez się stwarza grunt do różnych separatyzmów: ruskich i białoruskich. Jest to od wieków uprawiana, nasza polityka wyrzucania za burtę milionów Polaków, skazywanie na wynarodowienie, tylko dlatego, że nie należą do obywateli państwa watykańskiego. A każdy wychrzczony żyd przez fakt przyjęcia tylko chrztu w kościele katolickim, jest ipso facto uznawany za Polaka bez zastrzeżeń, a jeżeli te nawet są – to nie powszechne i najdalej do trzeciego pokolenia.

    Jest to najbardziej fałszywa zasada, bowiem dzięki niej – mamy w Polsce za dużo „mniejszości narodowych” słowiańskiego pochodzenia i coraz więcej „polaków” pochodzenia metyskiego. Dla tych ostatnich pochodzenie polskie jest rzeczą zbyteczną, bowiem oni znają jedno pochodzenie żydowskie, które dla nich jest miarodajne, albowiem wypływa z ich uczuć. Wystarczy takiemu „polakowi” powiedzieć coś nieprzyjemnego o żydach, aby usłyszeć, że on też i nawet jest antysemitą, ale to zdanie jest godne hitlerowskiego poglądu na świat, czego on, jako „polak” nie uznaje.

    Wszystko to dzieje się według mało znanej szerokim rzeszom opinii polskiej, teorii o asymilacji, zbudowanej w r. 1911 przez żyda neofitę Antoniego Langego, w broszurze pt. „O sprzecznościach sprawy żydowskiej”. Lange głosił całkowitą asymilację żydów z Polakami i na str. 50 powiada tak: „…tu nie rozchodzi się tylko o to, aby Żydzi się upodabniali do Polaków. Rzecz się ma o proces o wiele głębszy i bardziej zasadniczy, jest to zlanie się całkowite, biologiczne i psychologiczne Polaków z Żydami i Żydów z Polakami w jeden naród. Jeżeli jest to unicestwienie Żydów, jest to również odsłowiańszczenie Polaków… Asymilacja w Polsce jest… antysarmacka. W Polsce wobec wielkiej liczby Żydów nie może być mowy o innej asymilacji… jak zjednoczenie realne i bezpowrotne obu plemion.” Na str. 77, wywodzi dalej, że „Asymilacja Żydów w Polsce jest to stworzenie nowej rasy. Jest to stworzenie nowego człowieka i nowego Boga…”

    Neofityzm dawał praktycznie i dotychczas daje Żydom wstęp do wszystkich najbardziej intymnych komórek narodowego życia polskiego. Nie jest przecież żadną tajemnicą, że zażydzenie życia publicznego i administracji, nastąpiło nie dzięki temu, że kilkunastu żydów służyło w Legionach Polskich, ale przez fakt, posiadania przez każdego kandydata świadectwa przejścia z mozaizmu na wyznanie rzymsko-katolickie. Na podstawie tego uznano ich za dostatecznie lojalnych względem polskości i predestynowanych na najbardziej odpowiedzialne stanowiska polityczne i gospodarcze w Państwie. A więc żydostwu do penetracji w polskie życie wewnątrzpaństwowe otwierał drogę Kościół Katolicki przez swoją akcję misyjną w Polsce, przez swój zbyt wyolbrzymiony autorytet i wszechwładztwo. Słowem – jak za Sasów przed 200 laty.

    Jednakże żydzi odczuwają, że im się w Polsce coraz bardziej usuwa grunt spod nóg, że coraz szybciej zbliża się moment, w którym musi dojść do otwartego i bezkompromisowego rozwiązania tzw. kwestii żydowskiej, że dokona tego zwarty i jednolity polski front nacjonalistyczny, że emigrować będzie trzeba chcąc czy nie chcąc, że z życia polskiego zostanie usunięte wszystko co z ducha żydowskiego się wywodzi, żydostwu bezpośrednio, lub pośrednio służy, albo korzyści przynosi, Polaków zaś osłabia kulturalnie i gospodarczo, oraz skazuje na upokarzające współżycie z wyrzutkami z całego świata.

    Polska staje się oberżą, do której kieruje wzrok każdy Żyd, którego fala antysemityzmu światowego wypluwa poza nawias narodów oswobadzających się od nieznośnego ciężaru.

    W tej Polsce coraz bardziej zażydzanej od wewnątrz, jakby w nowym średniowieczu, głosi się od paru lat i organizuje pod auspicjami Kościoła Katolickiego przebudowę polityczną, która ma zmienić ustrój Polski i stworzyć jakieś Państwo Katolickie, oddane pod całkowitą supremację Kościoła Katolickiego. Ustrój tego nowego Państwa ma się wyraźnie odcinać od zasad obowiązujących nie tylko na wschodzie, ale także i na zachodzie.

    O taki przecież ustrój chodzi i żydom. Widzimy więc wyraźny zbieg interesów dwóch kontrahentów, którzy łączą się wobec wspólnego niebezpieczeństwa. Żydzi wiedzą dobrze, że w Polsce katolickiej dobrze im się wiodło od wieków i dlaczego by miało być inaczej w przyszłości, zwłaszcza jeżeli stosunki ułożą się pomyślnie między żydostwem i kościołem katolickim. Przeszkoda taka jak antysemityzm chrześcijański, istniała w dziejach niejednokrotnie i dała się zawsze usunąć, bez większej szkody dla żydostwa, więc dlaczego by tego nie można uczynić i dzisiaj. Przecież Kościół Katolicki od wieków dąży aby ich włączyć do swojej owczarni. W poprzednim numerze „Zadrugi” inż. L. Zasada omawiał tę kwestię, stawiając ją w całkiem nowym świetle. „Nasi „antysemitnicy”, napędzający żydków nieochrzczonych (kandydatów na „polaków”) do „wiary prawdziwej”, o tym ani słowa nie pisnęli dotychczas.

    Chociaż żydostwo ma na swym narodowym sumieniu ukrzyżowanie Chrystusa, to wszakże chrześcijaństwo Żydom zawdzięcza dowody apologetyczne prawd wiary katolickiej, bez których katolicyzm byłby bezbronny. Dowody te uznaje się za autentyczne jedynie dlatego, że one pochodzą ze źródeł żydowskich.

    O nawrócenie Żydów na chrześcijaństwo modlą się katolicy w każdą niedzielę i święto. Mały mszał rzymski na tę intencję zawiera specjalne modlitwy.

    Chrześcijaństwo jest więc przedłużeniem myśli wywodzącej się z żydowskiego praźródła historycznego, bytującej na organizmach obcych rasie żydowskiej, a żydzi nie bez słuszności nazywają się narodem proroków i apostołów.

    Niedawno jeden z wybitnych żydów prof. Albert Einstein w swojej książce pt. „Mój obraz świata” przypomniał światu chrześcijańskiemu, że świat ten zawdzięcza narodowi żydowskiemu swą religię, a przez to samo – swe najlepsze ideały moralne. Wprawdzie p. Einstein nie wspomina dlaczego to jego naród te „najlepsze ideały” wyprodukował i wyeksportował za zachód do obcych ludów, a sam pozostał przez 2000 lat wierny nauce talmudycznej. Ale to widocznie jest tajemnica produkcji, której zwykle konsumentowi, tym bardziej w tak ważnej sprawie, nie zdradza się.

    Jeżeli do tego część Żydów przyjmie chrześcijaństwo, to tym bardziej będzie zasługiwać na ochronę, albowiem według zasad nauki Kościoła Katolickiego – społeczność chrześcijańska nie zna żadnych różnic klasowych, ani narodowych.

    Projekty powyższe akurat zbiegają się z usiłowaniami polityków państw o ustroju tzw. demokratycznym z Francją na czele, rządzonych przez masonerię. Państwa te dążą do nawiązania z Państwem Watykańskim modus vivendi.

    Dużo jest danych na to, że rezultaty tych mediacji wyszły na pożytek obu stronom.

    Oto św. Kongregacja seminariów i uniwersytetów Watykańskich, na czele których stoi osobiście Papież, wydała w maju br. cyrkularz. Pismo to wzywa katolików całego świata do walki przeciw teoriom rasizmu. Prasa naszych pantoflarzy watykańskich usiłowała wmówić w nas, że wspomniany cyrkularz jest skierowany wyłącznie przeciwko teoriom rasizmu germańskiego. Gdyby tak w istocie było, nic nie mielibyśmy przeciwko temu. Niech się tym martwią nasi zachodni sąsiedzi. Ale tak nie jest, albowiem z treści tego pisma wynika, że tezy w nim zawarte, które mają być zwalczane przez uczonych i wiernych katolików, pokrywają się z każdą doktryną głoszącą ekskluzywizm i solidaryzm narodowy. Wystarczy przytoczyć takie zdania, że „siła rasy narodu, dążenie do jej zachowania, pielęgnowania i rozwoju, oraz rozpalanie miłości dla własnej rasy narodu, są sprzeczne z nauką Kościoła Katolickiego”. Skoro się te cnoty narodowe ma zwalczać, to tym samym popiera się dążenia odwrotne.

    Wkrótce po ogłoszeniu przytoczonego wyżej cyrkularza, w pierwszych dniach czerwca br. dowiedzieliśmy się, że w stolicy Polski powstała pierwsza parafia żydów katolików. Sposób otwarcia tej parafii był moralnym policzkiem dla tych sfer politycznych, które swoje narodowe nadzieje fanatycznie łączą z losami Kościoła Katolickiego. Oto okazało się, że ze stanowiska rektora kościoła św. Jacka usunięty został ks. Trzeciak, człowiek zaufany wspomnianych kół politycznych i w swoim rodzaju niby antysemita, a na jego miejsce osadzono żyda neofitę ks. Pudra. Ks. Puder pomimo młodego wieku (lat 30) ma szansę w niedługim czasie zostać biskupem. Na fakt ten nasze sfery „nacjonalistyczne” zareagowały głuchym milczeniem, albo jeżeli były nawet jakieś głosy, to tylko w stronę żydowską. Nie odważono się słówka pisnąć pod adresem Kościoła Katolickiego.

    Nie znamy pobudek jakie pchnęły Rafała Michalskiego do popełnienia czynu, ale domyślamy się, że były to pobudki wyłącznie natury religijnej, w sposób tendencyjny mu wszczepione przez te sfery, które w każdym czasie i miejscu głosiły, że polskość i katolicyzm to jedno. Michalski zapewne był owieczką ks. Trzeciaka, od którego nauczył się wierzyć w te prawdy, a obok tego naprężono u niego pogląd na kwestię żydowską. Pod wpływem zaszłych przemian w mało krytycznym umyśle Michalskiego zrodziła się myśl reakcji, że skoro polskość i katolicyzm to jedno, to księdzem katolikiem nie powinien być żyd. Michalski nie umiał zdobyć się na krytycyzm w stosunku do tych, którzy żyda mu na duszpasterza nasłali, bo go tak wychowano, więc też wyładował napięcie swojej woli na obiekcie będącym – nie przyczyną, lecz skutkiem.

    Wydarzenia te są także nauczką dla tych Polaków, którzy w oparciu o Kościół Katolicki usiłują budować swój dziwaczny „nacjonalizm” i sugerować go masom polskim, celem walki o odżydzenie Polski. Chyba po tych wypadkach złudzenia prysły. Z drugiej zaś strony przypuszczać należy iż tajne organizacje, jako ramię wykonawcze wiadomego znaku, włożyły wiele wysiłku, by sprawę jak najbardziej uczynić mętną.

    Na zakończenie nie możemy być obojętni na atak demokratycznej kołtunerii, skierowany przeciwko nacjonalizmowi, która w obronie swoich resztek zagrożonych pozycji, tkwiących na marginesie politycznym współczesnej Polski i praw pejsatych „obywateli”, maluczko a zacznie chodzić do kościoła i stanie się czynnym sprzymierzeńcem tego kościoła w walce o „rozwiązanie kwestii żydowskiej”, przy pomocy obrzezanych kapłanów. To nawet coraz bardziej staje się prawdopodobnym i już nie tylko w Polsce, ale wszędzie tam, gdzie ginący świat, wywodzący się w prostej linii z żydowskiego ducha ma jeszcze głos.

    Polanin. (właściwie: Ludwik Gościński)

  10. Elsa said

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/proba-powstrzymania-nieuniknionego-karmiac-finansowa-czarna-dziure-2015-07

  11. Anna said

    TOBIE MIZIA WZAJEMNIE – TEŻ CHUJ W DUPĘ.

    • bittix87 said

      MIZIA OD KILKU LAT STARA SIĘ PISZĘ JAK JEST PRÓBUJE DO WASZYCH GŁÓW PRZEBIĆ SIĘ I NIC JESZCZE WIĘKSZE SKURWYSYNSTWO!!!!!! MA PRAWO PISAĆ JAK PISZĘ BO KURWICA BIERZE JAK WE WŁASNYM KRAJU SĄ DEBILE I TRZEBA Z TĄD UCIEKAĆ!!!!

    • Elsa said

      Anno, Mizia ma rację i nie chodzi tu o emerytów, ale o nicnierobienie i nicnierozumienie. Stara się ludziom uświadomić, jaka jest nasza rzeczywistość.

      • Anna said

        Tym razem Mizia nie ma racji bo gotów rozjechać na przejściu dla pieszych potencjalnego emeryta/kę. Tylko dlatego bo mają wypracowane przez dziesiątki lat emerytury. Nie interesuje go jak bardzo ciężko jest tym ludziom, często schorowanym, niesprawnym jeszcze żyć. Emeryt to nie dwudziestolatek, to nie te siły a przyszłość powinni budować młodzi bo to ich przyszłość. Nie jesteśmy wiedźminami walczącymi z potwornościami tego świata przez 100 lat. Świat jest w gestii młodych, emeryt ma prawo do odpoczynku.

        • zagrypiona said

          Naucz sie czytać wreszcie. Nie chodzi o to że emeryt ma budować czy stanąć na barykadzie, ale jak nie chce słuzyc rada, wiedzą doswiadczeniem to niech NIE PRZESZKADZA – na przykład poprzez mocherzenie i dudzenie. Niech miast politykować i bruzdzic, zajmie sie ostatnimi dniami swojego życia.

  12. bittix87 said

    DLATEGO JA POWTARZAM CIĄGLE MUSI UPAŚĆ ZUS.JEŚLI RENCISTA I EMERYT NIE DOSTANIE SWOICH CO MIESIĘCZNYCH PENSJI TO W KOŃCU ZACZNIE MYŚLEĆ.I WTEDY COŚ RUSZY.BO PAŃSTWO POLSKA ISTNIEJIE DZIĘKI NIM.WIELU JEST NA UTRZYMANIU RENCISTY I EMERYTA.BABCIA CZY DZIADEK CO MIESIĄC SPONSORUJE WNUCZKA WNUCZKĘ.JAK IM SIĘ KASA SKOŃCZY TO SZYBKO WYJDĄ WALCZYĆ.LUDZIE SIĘ PRZYZWYCZAILI DO GROSZY ALE JAK ZABRAKNIE GROSZA I BĘDZIE KOMORNIK SIEDZIAŁ NA GŁOWIE WIĘKSZOŚCI? SZYBKO SIĘ OBUDZĄ.TYLE ŻE PODEJRZEWAM ŻE NIC NIE UGRAJĄ BO TAK PRAWO JEST SKONSTRUOWANE I DOTEGO JESZCZE USTAWA 1066.STRZELANO DO GÓRNIKÓW TO I STRZELĄ DO RENCISTY,EMERYTA.A I JESZCZE BĘDZIE POKLASK PRZY TYM ŻE MAMY DZIELNĄ POLICJĘ!!!!!! POLSKI JUŻ NIE MA ALBO JEST TYLKO 5% JEJ.PRZEGRALIŚMY MY LUDZIE MYŚLĄCY JESZCZE PO POLSKU!!!!!! ARABOWIE DOKOŃCZĄ DZIEŁA ZNISZCZENIA!!!!! WYSTARCZY ŻE KRZYWO SPOJRZYSZ NA ARABA TO JUŻ ŁEB CI SPADNIE.A TUTAJ W POLSCE SĄ TACY DEBILE ŻE GŁOWA MAŁA.NASŁUCHAJĄ SIE Z TV ŻE ARABUSY ZŁE TO JAK TAKIEGO SPOTKAJĄ POWIEDZĄ COŚ NA NIEGO PRZY NIM BO NIBY TACY KOZACY.TAK TYLKO ŻE ARAB BEZ ZAWAHANIA ODETNIE CI GŁOWĘ.NIE BĘDZIE DLA ARABA KARY BO POWIE JA TAK ZOSTAŁEM WYCHOWANY,JA ŻYJE W INNEJ RELIGII,OBRAZIŁ MOJE UCZUCIA ITP. OJ BIADA WAM POLACY ŻE OD 89 ROKU DALIŚCIE SIĘ JEBAĆ JAK DZIWKI W BURDELU ZA MARNE ECIE PECIE.

    • bittix87 said

      A CO DO TYTUŁU MIZI TO TRAFNIE NAPISAŁ: DZWONIE DO BABCI MÓWIĘ JEJ JAK JEST,TŁUMACZE JAK DEBILOWI A ONA MI MÓWI MNIE TO NIE OBCHODZI MNIE OBCHODZI TYLKO ABYM DOSTAŁA EMERYTURĘ. A PO CZYM ONA CI POWIE ŻE PRACOWAĆ TRZEBA ŻE PRACA TO PODSTAWA ALE JAK TŁUMACZYSZ WSZYSTKO OD A DO Z ŻE CIĘŻKO Z PRACĄ ŻE PRACY NIE MA ŻE TRZEBA ROBIĆ ZA GŁODOWE PENSJE NIE SŁUCHA!!!!! TAK WŁAŚNIE Z TYMI EMERYTAMI JEST!!!!

      • Pelagia said

        mało tego. za zło jakie działo się za rządów PO dalej winią Kaczyńskiego !! nie dociera, że decyzje podejmuje ten co rządzi, kaczyński sobie może gderać w tv, ale nie podpisuje żadnych umów, decyzji itp itd.

      • Anna said

        Może nie zrozumiałeś babci; praca to podstawa i każdy, kto ma siły do pracy powinien mieć pracę i możliwość utrzymania siebie i swojego potomstwa – to powinno być zapewnione przez państwo. Chcesz mieć dużo dzieci, pracuj więcej a państwo będzie miało z tego korzyść; więcej wpływów z podatków, mięso armatnie do obrony mienia pasożytów. Głosuj, nie głosuj uni i tak wyjdą na swoje.
        Państwo nic ci nie daje, nie wspomaga? to olej to. Żyj po swojemu i nie miej pretensji do babci, która też chce żyć po swojemu, na miarę swoich lat i możliwości. A jeśli babcia o coś cię poprosi, na miarę twoich możliwości – to nie odmawiaj. Babcia to babcia a nie worek treningowy do wyżywania się, na słabszych.

      • Anna said

        Boga po rękach całuję, że nie mam takiego syna jak ty, „bittix”, który śmie mieć pretensje do własnej babci za to, że ona żyje. Kto cię spłodził, babcia???
        Twój ojciec cię spłodził i w nim szukaj przyczyny swojego niezadowoleństwa. Jaki ojciec – taki syn.

        • bittix87 said

          Mam pretensje że nie chce słuchać.Dla niej w Polsce jest super bo ma Emeryture.

          • Anna said

            Jest na skraju swojego życia i emerytura to jak błogosławieństwo. Ty się staraj, żeby mieć przynajmniej taką starość a nie iść na żebractwo.
            Zasada jest taka, że młodzi (silni, zdrowi) wpłacają na utrzymanie dziadków i babć, którzy jak byli młodzi wpłacali na rencistów i emerytów z poprzedniego pokolenia. W polskim przypadku wojenne pokolenie miało dużo poszarpanych przez wojnę rencistów i kombatantów, których utrzymywali tacy jak Twoja babcia lub dziadek. Problem w tym, że pracodawcy wyzyskują i nie chcą płacić składek z waszej pracy a wy się na to godzicie, żeby mieć więcej kasy dla siebie a do tego rządzący kradną z kasy ZUS. Tak, w Zusie zaginęło 8 miliardów złotych! Najpierw dali kasę OFE a teraz zabrali stamtąd, łącznie z wpłatami-oszczędnościami młodego pokolenia i… zniknęło. To nie jest majstersztyk, to obrzydliwa kradzież, okradzenie zarówno starszego jak i młodego pokolenia. Czy tego nie zauważasz, co Twoja babcia ma z tym wspólnego? Zastanów się.

            • bittix87 said

              Inaczej byś gadała jak byś chciała coś osiągnąć a nie mogła byś.Wiedziała byś że chcesz a ktoś mówi że nie starasz się.I do tego Babki właśnie niszczą ten kraj.To fakt nie zaprzeczalny.

              • Anna said

                Fortuna kołem się toczy i raz jest się pod wozem a raz na wozie. Los nie zawsze sprzyja abyśmy coś osiągnęli a twoja babcia raczej ma niewielki wpływ na twój los więc przeproś swoją babcię i może po prostu przytul.

              • Anna said

                Zamiast dręczyć babcię i ją obwiniać lepiej się pomódl do Boga bo tylko On może zmieniać losy ludzkie ale nie klep formułek tylko słowa ze swojego serca. Gwarantuję ci, że Bóg wysłucha. Serce to coś więcej niż mięsień.

            • zagrypiona said

              Anna, przeginasz. Jak pracodawca oszukuje na skladkach, to nie daje tej kasy pracownikowi. Nie znasz realiow. I mówie po wtóre, nie denerwuj ludzi.😉

              Tak, Bóg pomoże, ale który Perun czy ten od mosków? Ha ha.😉 Gołym okiem widac, dlaczego ten art Cie tak wnerwił.

              • Anna said

                Dlaczego wnerwił mnie ten art.? bo nie cierpię chamstwa, zwłaszcza jeśli tak odnosi się niby herbowy.
                Nikt się tu nie zdenerwował oprócz ciebie, czyżbyś uważała się za jedynego ludzia na tym blogu? Ludź – w liczbie pojedynczej, śmieszne to.
                Co tam jeszcze wyszpiliłaś? że, który Bóg? To ja powiadam ci, że jest we wszechświecie miejsce, miejsce gdzie trafiają modlitwy podczas trwogi, wymagające natychmiastowej pomocy i taka pomoc nadchodzi w czasie natychmiast następującym. Wystarczy zwrócić się do siły wyższej, nie trzeba znać imienia.
                Za cienka jesteś, zbyt przyziemna, żeby rozmawiać z tobą na takie tematy.

    • zagrypiona said

      chyba dziadek resortowy😉 obie moje babcie dostawaly 800 zeta emerytury i to raczej bylo odwrotnie niz mowisz. ktory rencista emeryt utrzymuje rodzine i jaki jest to procent?

      • Anna said

        Moje sąsiadki-emerytki (nie mylić z rencistami) dostają 1300-1600 zeta a wcale nie były na eksponowanych stanowiskach więc twoje babcie może mają rentę inwalidzką lub „po mężu” albo nie chcą ci zdradzić ile naprawdę dostają, bo z wnuczkami to różnie bywa.
        Pic polega na tym, że pracując na umowę przez dziesiątki lat odprowadzane były składki na ZUS co miesiąc i teraz się NALEŻY – zasłużona emerytura.
        Co nie wiem jakie kanty robią pracodawcy? Ciemnotę wciskają, żeby pracować na umowę zlecenie bo wtedy pracodawca nie odprowadza składek i nie potrąca z pensji, pracodawca ma wtedy z tego zysk, pozornie zysk obopólny bo on powinien ponosić część kosztów a tak to nie ponosi. Przepisów uczyć cię nie będę, sama się naucz. ŻERCY i już.

  13. nieustraszona said

    „Kradzież przez podatki : Skandaliczny ich ciężar w ściąganiu”

    http://brd-schwindel.org/der-diebstahl-durch-steuern-ihre-skandaloese-brd-abgabenlast/

    Wynika z grafiki, że średnio 73 % z dochodów niewolnika są kradzione przez „państwo”, a tylko 3% kosztuje prąd w całym jego rachunku.

  14. nieustraszona said

    Nie ma to jak dobry obrazek, bo przemawia on lepiej niż tysiąc słów !

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/odwieczna-religia-natury-ben-klassen-1973-2015-07

    Nadszedł już czas zrywania tych „pajęczych sieci” syjonistycznych wampirów i tylko niech nikt nie twierdzi, że jest za słaby albo się ich boi.

    • Anna said

      Krótko i treściwie:
      „Polityka została wymyślona po to, żeby kłamstwo wyglądało jak prawda”.
      Politycy to kłamcy, oszukują nas. Coraz więcej „uczonych” oszukuje masy a narody stają się masami bo przestają samodzielnie myśleć lecz polegają na zdaniu uczonych, którzy są – przekupni. Za kasę sfałszują wyniki badań, napiszą pracę naukową pełną bzdur i nieprawdy.
      Mam na uwadze pewnego specjalistę-kardiologa i go sprawdzam, w internecie czytam o lekach, które mi próbuje zaaplikować, potem konsternacja w aptece –
      z recepty tego i tego – nie kupuję.
      Walczyć można na różne sposoby. Policja też siedzi grzecznie na de… a do mieszkania takich nie wpuszczam, nie zapraszam i nie współpracuję. Ludzie nie potrzebują policji, sami wiedzą jak się zachować i gdzie są granice tolerancji a żydostwo trzeba przegonić, przy najbliższych wyborach.
      Tak nam dopomóż Bóg – obyśmy mieli kogo wybrać.

      • AQQ said

        Oglądałam dziennik tv dzis- 14.07.2015 więc POkazali wiernym lemingom jak to w hameryce 1z dr. oszukiwał i leczył* czy trzeba czy nie „na raka”.
        Wysłał tysiace wiernych* na tamten świat, czy ktoś z ogladajacych wyciągnie wolne wnioski???
        ja o takich praktykach czytałam dawno temu ale komukolwiek powiedziałam, że choroba jest biznesem nie wierzy, a tylu wierzących mamy…. hahaha 😀

        • AQQ said

          http://www.fakt.pl/wydarzenia/farid-fata-onkolog-z-usa-skazany-na-45-lat-wiezienia,artykuly,558981.html
          nawet jest tu.
          a taka sentencja też powinna uczulić!
          „Bezduszny lekarz leczył potem tych zdrowych ludzi, aplikując im niepotrzebną chemię, która powodowała dotkliwe dla nich skutki uboczne. W ten sposób, niszcząc zdrowie ludzi, Farid Fata pobierał ogromne dotacje od państwa. Inną metodą na zarabianie pieniędzy na szkodzie pacjentów było zalecanie chemioterapii osobom terminalnie chorym, u których

          taka forma leczenia jedynie przyspieszała śmierć.
          Apeluję do chorych!!! obudzcie się!!!

          • AQQ said

            No fajnie to akurat temat poboczny niech zdychaja nabrani na badania i kasę na IG farben!!!!!!!!!

          • Anna said

            Podpisuję się pod tym apelem.
            Nie dajcie się zwodzić lekarzom bo są tacy, którzy dla kasy, może idei zabijają. Nie znam ani jednej osoby, która została wyleczona przez lekarza, wręcz odwrotnie. W zeszłym roku liczba rencistów zmniejszyła się o milion osób – to daje do myślenia.

            • Anna said

              Wbijają do młodych, pustych głów, że ludzi jest za wiele i że Ziemia wszystkich nie wyżywi i trzeba zmniejszyć populację, to taki jak dorwie się do leczenia to zabija, żeby pomóc Ziemi, bo bidulka nie wyżywi, przede wszystkim jego i dla jego potomstwa zabraknie i zabija jeszcze więcej, ile tylko się da. To cicha, biała śmierć. Ale nie przeszkadza im to w fundowaniu dzieci bezpłodnym (in vitro)? To też zwiększa populację, ponad miarę.
              Natura już od dawna WIE, że niecni planują depopulację, zagładę ludzkości aż do mikro i pozostawią nierobów, pasożytów więc broni swój byt zwiększając populację. Kółko zamknięte. Równowaga musi być zachowana i będzie. Wszystkich nas nie wykończą. Przegrają ale wiele z nas zginie.

              • zagrypiona said

                A do starych pustych łbow? Przejdz sie do przychodni i zobacz kto tam w jakim przedziale wiekoweym wyslecza dnie w kolejce do konowała.

                Kto może zostać lekarzem w dzisiejszych czasach. Zwlaszcza tym od raczkow i innych takich? Nie przecietny ‚mlody pusty leb’ jak to miło okresliłas.

              • Anna said

                O, byłam w przychodni, zapisana na konkretną godzinę ale musiałam tam siedzieć godzinę dłużej bo wpadło bez kolejki troje młodych… po zwolnienia.

              • Anna said

                A propos… łeb to ma koń, nie emeryt. Ja napisałam – głów, ale cham to jest cham i obraża na wszystkie cztery kończyny, ręcami i nogami – kopie i szpila na klawirach.

  15. joasia said

    Dalej nie rozumiem dlaczego z takim uporem obraża się akurat emerytów ! (Britix). Jak można tak głupio dzielić ludzi ? Jeżeli już to na mądrych i głupich i tyle ! Emerytura nie ma tu nic do rzeczy ! Znam trochę emerytów o rożnych poglądach, mądrych i głupich ale to jak w każdej grupie społecznej !!!

    • Anna said

      Bo o to biega naszym wrogom, żebyśmy się żarli między sobą, nienawidzili jeden drugiego. Już tomy napisano w internecie jako ostrzeżenie jakie diabeł ma zamiary a i tak niektórzy się nabierają i rozsiewają plewy nienawiści. Piekło na takich czeka, zasilą jego szeregi, diabłu będą służyć jako niewolnicy. Ci wolni teraz staną się niewolnikami w życiu wiecznym.

      • zagrypiona said

        Ciekawe, ale sama używasz takiej retoryki: młode puste łby, młodzi to, młodzi tamto. Tez działasz na polecenie naszych wrogów?

        • Anna said

          To moja odpowiedź na tytuł tego arta, pod którym teraz piszemy.
          Nudna jesteś „zagrypiona”, wpierw się wylecz z grypy bo już od dawna nie ma epidemii więc nie udawaj.

        • Anna said

          Napisałam – głowy, nie łby. To ty napisałaś – stare łby. Naucz się czytać i nie przeinaczaj. Wkurzasz mnie a ja mam nadciśnienie więc lepiej, żebyś nie miała mnie na sumieniu – ostrzegam!

    • Elsa said

      bo pewnie bitix chce, aby emeryci załatwili ten temat za niego. Myślę, że nic z tego
      a poza tym….
      http://niewygodne.info.pl/artykul5/02364-Dramat-polskich-emerytow.htm

      • bittix87 said

        I tak powiedzą że jest dobrze.Nie poprą młodych w obalaniu władzy.Będą jeszcze mówić jak możesz jak ci nie wstyd.Tak jest jeszcze dostanę laską za to że też chce jakoś żyć.

        • Elsa said

          nie wsadzaj wszystkich emerytów do jednego wora, bo uogólniasz. Dużo jest takich „betonowych”, co mają swoje konserwatywne poglądy ze średniowiecza, ale sporo znam takich, co im się obecne rządy absolutnie nie POdobają i wytrzebili by ich wszystkich w pień.

        • Anna said

          Tak, niewątpliwie dobrze jest być na emeryturze, czego ci szczerze życzę na starość. Jest to zdecydowanie lepsze od żebrania i przeszukiwania śmietników. Niewielu stać na gromadzenie majątku na stare lata.
          Jednak hasła, które tak chętnie łykają młodzi – „zabrać babci dowód” „zlikwidować zus” „zabrać emerytury” nie sprzyjają współpracy starszych z młodymi lecz napuszczają i sieją niesnaski między jednymi i drugimi.
          Jeśli młodzi ruszycie tyłki, żeby obalić tę władzę, wyzyskującą, oszukującą zarówno młodych jak starych to na pewno możecie liczyć na wsparcie osób starszych. Ale ruszcie te swoje tyłki sprzed monitorów. Tej wojny nikt za was nie wygra!

          • nieustraszona said

            Całkiem ogólnie : gdyby nie ci emeryci i renciści to by nas tu nie było, ale jesteśmy i jedyne , co możemy im ewentualnie wypomnieć, to fakt, że nas nieświadomie zarejestrowali jako niewolników w USC !!!

            Spracowali się z kolei naiwniacy budując nam „świetlaną przyszłość” w „pokoju”, wysyłali nas do „komunii świętej” i do „darmowych szkół”, które nic nie uczyły nie tylko o „polityce” i do takiej samej „służby zdrowia” z masowymi prześwietlaniami płuc i szczepieniami, żeby ich dzieciom i wnukom było „lepiej” .

            Rozwydrzyła się jednak od tej „dobroci” ta starsza i młodsza młodzież, bo zamiast być chce bez końca mieć i goni, a to za kiełbasą wyborczą, a to za marchewką, jak głupi osioł ( nie obrażając zwierząt) poganiany żydowskim biczem podatków i odsetek !!!

            Nie mogą przecież mieć sekundy czasu ani dla starych ani na własne potomstwo, bo życie korporacyjnego szczura jest tak oszałamiające, a jakie kolorowe i nowoczesne na zasadzie : Hulaj dusza – piekła nie ma !!!

            Na tonącym Titanicu orkiestra musiała grać do końca !!!

            Kto chce się jednak na tym statku ziemskim uratować i wejść do szalupy ratunkowej, niech się skupi na „prawie morskim” !!!

            • Elsa said

              masz rację. Gorzej będzie znaleźć haczyk i zastosować. W teorii wszystko jest proste, a z zastosowaniem to już inna bajka – szczególnie tu w kraju.

              • nieustraszona said

                Nie ma co się wykręcać czy zwalać na „kraj” w którym stosowane jest takie samo pirackie „prawo morskie”, jak i w innych krajach !!! !

                Praktyczne wdrożenie teoretycznej wiedzy o „prawie morskim” każdy chcący się uwolnić z matrixa musi wykonać sam !!!

                „Ktoś powiedział, że ludzie głupieją hurtowo i mądrzeją detalicznie. Dlatego kochamy i popieramy przypadki detaliczne”

                Wisława Szymborska

  16. mironik said

    http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/szewczak-grecja-przestaje-istniec,14297556237#ixzz3fsaREByJ
    też o Tfusku

    • Anna said

      Grecja sprzedaje wyspy! Jak rząd może sprzedawać ponoć prywatne wyspy?
      Na liście sprzedaży znajdą się też firmy energetyczny, lotniska, porty, a nawet zabytki.
      Pieniądze z prywatyzacji tego mienia mają pójść na spłatę długów. I zaciągną kolejne długi – 86 miliardów euro ale wpierw ich aktywa warte 50 mld.
      LICHWA, przekupstwo a może nawet szantaż. Tak się teraz podbija Europę.
      III Rzesza kwitnie niczym kaktus.

  17. krab said

    A tym qrwa zawsze mało !!!!
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wyzsze-pensje-dla-poslow-i-senatorow-dostaja,62,0,1860926.html

  18. julius said

    Źródła impasu sprawy żydowskiej

    Sprawa żydowska w Polsce należy do tych o których wszyscy mówią i prasa wszelkich odcieni pisze. Wbrew usiłowaniom pewnych ugrupowań politycznych, pragnących monopolizować ją w swym ręku. Znak, że jest to sprawa żywa. Jest ona i wielce osobliwa. Wszyscy chcą jej rozwiązania i nie ma żadnego rozwiązania. Podobnie ma się tu rzecz, jak z etatyzmem: wszyscy życzą mu nagłej i niespodziewanej śmierci (prócz samych synekurzystów, oczywista) , a etatyzm… rozwija się.

    Od r. 1918 sprawa żydowska nie posunęła się ani o krok naprzód, tzn., że nacisk żydostwa w dziedzinie kulturalnej i gospodarczej trwa niezmiennie w tych samych rozmiarach, jeżeli nie w większych. Zważyć bowiem musimy, że w pierwszym dziesięcioleciu niepodległości przyjęliśmy przede wszystkim z Sowietów znaczne zastępy żydostwa. Tego nienaturalnego przybytku nie zrównoważył, ani pod względem liczbowym, ani jakościowym ubytek spowodowany emigracją do Palestyny.

    Sprawa żydowska w Polsce to cały splot zagadnień. W uwagach poniższych rozważymy jedno z nich.

    POCHÓD ŻYDÓW.
    Aż do wieku XVI trudno mówić o poważniejszej infiltracji żydów do Polski. Opinia o rzekomo masowym napływie Semitów za Kazimierza Wielkiego jest grubą przesadą. W rzeczywistości liczba żydów pod koniec panowania tego króla nie przekraczała 20-30 tysięcy.

    Gwałtowny przyrost tych „wybrańców bożych” w Polsce rozpoczyna się – rzecz tylko pozornie dziwna – ze wzrostem wpływów katolicyzmu i wraz z procesem katoliczenia narodowej duszy polskiej, tzn. z końcem XVI wieku. Przy tym zachodzi zjawisko znamienne: żywioł polski pod koniec XVI w. przestaje wzrastać, zachowując przez następne dwa wieki ten sam stan liczbowy (ok 11 milionów), gdy natomiast liczba żydostwa skacze w tym samym czasie ze 100.000 na około 1 milion.

    Trudno tu nie zauważyć pewnej paraleli. W tym samym bowiem czasie liczba klasztorów wzrosła z 80 w XVI wieku do 900 w czasie rozbiorów. Wychodzi na to, że jak gdyby między katolicyzmem a żydostwem istniały tajemnicze wewnętrzne związki, z powodu których judaizm, acz prześladowany, rozwija się pomyślnie. Do tej sprawy jeszcze powrócimy.

    Tu zwrócimy uwagę na fakt podnoszony przez niektórych historyków. Wbrew temu co się mówi o tolerancji polskiej, żywioł protestancki w miastach po zwycięstwie katolicyzmu z Zygmunta III był prześladowany za inicjatywą nie tyle królów i rządów, co zakrystii i konsystorzy kościelnych. Nie chcąc wiary narzucanej, ten to żywioł opuszczał Polskę, przenosząc się do krajów sąsiednich, w szczególności do Prus Wschodnich i Brandenburgii. Wyludniające się miasta okupowali Żydzi, nie napotykając na żadną niemal konkurencję ze strony ludności wiejskiej, której szlachta odebrała w tym czasie resztki wolności.

    Powstała politycznie do niepodległego życia Polska musiała podpisać traktat o mniejszościach. Traktat ten na odcinku, dotyczącym Żydów, był najlojalniej wykonywany nawet przez zawodowych i nieubłaganych antysemitów, za jakich chcieli uchodzić członkowie tzw. stronnictwa narodowego. Zresztą nie było go potrzeba. Konstytucja tak pierwsza jak druga stanęły w stosunku do Żydów na stanowisku liberalizmu dziewiętnastowiecznego, który wszystkich urodzonych na terytorium danego państwa osobników traktował jako pełnoprawnych jego obywateli.

    W praktyce Polska poszła dalej, niż to było konieczne ze względu na traktaty i konstytucję. W latach 1918-1923 napłynęła w granice napłynęła w granice Rzeczpospolitej masa Żydów, obliczana na 600.000 dusz (1, które rewolucja rosyjska wypchnęła z kraju ku zachodowi, tak że znaleźli się oni na terytorium Polski. W r. 1923 ówczesny rząd jednym pociągnięciem pióra nadał tej masie obywatelstwo polskie. W ten sposób Polska, już i bez tego dostatecznie przeżydzona, zajęła pod względem liczby Żydów pierwsze miejsce w świecie.

    Dzięki mentalności gospodarzy, o której niżej, „wybranemu narodowi” powodziło się u nas niezgorzej. Można powiedzieć, że na ogół lepiej niż tubylcom. W ich ręku znajdował się prawie cały handel i większość zakładów przemysłowych. Dziesięć procent mieszkańców Polski, Żydów, rozporządzało większym majątkiem niż pozostałe 90%. O jakichkolwiek numerus clausus’ach nie było mowy. Żydzi majoryzowali wolne zawody, jak wiadomo, najintratniejsze, wdzierając się jednocześnie w dziedzinę najczulszą, w dziedzinę kultury, przede wszystkim przez okupację słowa drukowanego.

    Wpływy ich w Polsce stały się tak wielkie, że na pewnym odcinku wytworzyły się stosunki, będące unicum na świecie: polski konsument mięsa utrzymywał gminy żydowskie. W biały dzień – że tak powiemy – arcysprytny naród Jehowy nakładał podatek na gospodarzy, u których zamieszkał. Co więcej, ze sztuczki tej, szalbierczej co do sposobu w jaki została przeprowadzona, a nieobywatelskiej, antykonstytucyjnej i antyhumanitarnej co do istoty, zrobili ci mistrzowie krętactwa „sprawę religijną”. Gdy na stole obrad Sejmu znalazł się ubój rytualny, zniesiony prawnie lub faktycznie we wszystkich państwach poza Polską, wszystkie organy prasy izraelskiej w kraju i za granicą rozpisywały się o „prześladowaniach religijnych” w Polsce. W tych warunkach można było mówić o okupacji Polski przez potomków Abrahama, o Judeo-Polonii.

    ZAŻYDZENIE BIOLOGICZNE.
    Atoli dopóki krew i duch narodu tubylczego nie zostaną tknięte przez Żydów, dopóty nie zachodzi niebezpieczeństwo jego zagłady, względnie degradacji do stanu kasty pariasów. Gdyby żydostwo pozostało w odosobnieniu getta, wspomniane niebezpieczeństwo byłoby grubo mniejsze. Kiedy jednak masa żydowska urasta do poważniejszych rozmiarów, następuje siłą rzeczy infiltracja Semitów w krew i ducha narodu tubylczego. W Polsce infiltracja ta dzięki warunkom szczególnie dla siebie pomyślnym przybrała rozmiary tak wielkie, że jej dalsze tolerowanie zaiste grozi śmiertelnym niebezpieczeństwem.

    Stoimy wobec nader bliskiej możliwości wykreślenia szczepu polskiego z liczby żyjących; na jego miejscu zagnieździłaby się wówczas mieszanka rasowa o przewadze pierwiastków pasożytniczo-nomadzkich. Właściwie w tej dziedzinie zaszły już fakty nie do odrobienia, a których dalsze skutki mogą być usunięte tylko za cenę bardzo radykalnych operacji.

    Co się stało? Zapyta czytelnik – mamy 3.500.000 Żydów, których możemy się pozbyć i 25 milionów Polaków, którzy powinni się obronić.

    Otóż w tym rzecz, że żadna z tych cyfr oficjalno-metrykalnych nie jest prawdziwa, i że zmieniają się one ciągle na korzyść Żydów. Zaszły bowiem już daleko idące procesy, komplikujące sprawę niepomiernie i rozwijające się w dodatku w dalszym ciągu. W nich tkwi klucz do odpowiedzi na pytanie, dlaczego sprawa żydowska w Polsce nie posuwa się istotnie na przód ku rozwiązaniu jedynie możliwemu do przyjęcia dla gospodarzy tego kraju.

    Pierwszym z tych procesów jest biologiczna infiltracja trwająca od trzech wieków z górą, przy czym tempo jej rośnie w stosunku geometrycznym. Okolicznością szczególnie sprzyjającą temu procesowi była polityka Kościoła Katolickiego stosowana wobec Żydów z dawien dawna do czasów dzisiejszych. Opierała się ona na zasadzie, której punktem wyjścia nie były względy rasowe, ani kulturalne, ale rytuał, więc element czysto zewnętrzny, nic nie zmieniający w danym osobniku. Zasada ta sprecyzowana przez Tomasza z Akwinu stanowiła, że Żydowin niechrzczony z powodu „zbrodni bogobójstwa” popełnionej przez jego przodków nie ma prawa być pełnym członkiem chrześcijańskiej społeczności, że mogą być stosowanie wobec niego ograniczenia, aż do odebrania wolności osobistej. Jeżeli natomiast Żydowin przyjął chrzest, to bez względu na to, czy to uczynił świadomie czy nieświadomie (chrzty dzieci), dobrowolnie czy z musu (groźba, motyw korzyści) wówczas wchodził automatycznie we wszystkie prawa członka społeczeństwa chrześcijańskiego o przez długi czas zwyczajnie także nabywał pełne prawo obywatelskie. Tę zasadę posunięto tak daleko, że gdy Żyd skazany za pospolite zbrodnie przyjmował chrzest, w wielu gminach na podstawie ustaw i zwyczajów darowywano mu karę całkowicie. Takie wypadki zachodziły w Polsce dość często. Wspomina o nich prof. M. Mieses w swej dwutomowej (tomy dalsze mają się niebawem ukazać) publikacji pt. „Polacy chrześcijanie pochodzenia żydowskiego” na stronie XVI, a Jeske-Choiński mówi, że ułaskawiania zbrodniarzy Żydów w nagrodę za przyjęcie chrztu zdarzało się jeszcze w II połowie XVIII wieku w Kamieńcu Podolskim.

    Neofitów żydowskich nieobarczonych zbrodnią dosięgnęła zwyczajnie w Polsce nagroda w postaci nobilitacji. W rozdziale XIX artykułu 7 statutu 3 litewskiego z r. 1588 (uważacie, jak się to wszystko zbiega ze zwycięstwem katolicyzmu!) czytamy: „Jeśliby Żyd który, albo Żydówka do wiary chrześcijańskiej przystąpili, tedy każda osoba i potomstwo ich za szlachcica poczytywani być mają”. Za Litwą utarł się i w Koronie zwyczaj, stosowany coraz częściej w miarę staczania w otchłań, że Żydowin porzucający Talmud i rabina otrzymywał ze chrztem herb i nazwisko szlacheckie. Był to interes – że tak powiemy – bardziej namacalny niż zbawienie wiekuiste, które mu przy tej okazji przyrzekano. Rzecz jasna, nobilitacja nie była darem jednostronnym. Żydowin ochrzczony i dopuszczony do herbu płacił grubym posagiem córki, wychodzącej za szlachcica, lub ciężką „pożyczką” bezzwrotną. Stąd dziś spotykamy rodziny o nazwiskach tak bardzo polskich, jak Matuszewscy, Grabowscy, Zbąscy, Łabędzcy, Dembowscy, Brzezińscy, Adamowscy, Majewscy, Wołowscy, Podoscy, Wierzchowscy, Zielińscy, Piaseccy, Niedzielscy itd., a jednak pochodzące z wychrzczonych i nobilitowanych Żydów… (patrz Mieses ibidem).

    Józefowicz np. toż to poczciwy Białorusin spod Mołodeczna, rzekłbyś. A to jest potomek Abrahama Ezofowicza, Żydowina z XVI wieku wielce sprytnego, który wypędzony z kraju wrócił do Polski innymi drzwiami, wziął chrzest, zmienił nazwiska na Józefowicza, przybrał herb Leliwa i zanim doczekał się szczęśliwości wiekuistej, został ministrem skarbu króla Aleksandra i wielkie nadanie we włościach otrzymał. Ten to Żyd sam jeden – jak twierdzi Forst-Battaglia cyt. U M. Miesesa ibidem – zażydził przez związki małżeńskie swej licznej progenitury całą arystokrację polską tak, że nie ma ani jednego arystokraty w Polsce , w którego żyłach nie płynęłaby krew żydowska. Dodajmy, że Forst-Battaglia jest specem od tego, co, gdzie, jak i kiedy działo się w arystokracji polskiej.

    Jak pisze Jeske-Choiński („Żydzi oświeceni” str. 42) ojcami chrzestnymi neofitów żydowskich były zwyczajnie znakomite rody, które później pomagały im w karierze.

    Nader pomyślne okoliczności sprawiały, że nawrócenia były coraz częstsze. Nie rozporządzamy wszystkimi danymi w świecie z wieku XVII i XVIII, ale i te które posiadamy, mówią, że masa żydowska w ciągu tych dwóch wieków odrzucała stale pewien procent neofitów, wsiąkających automatycznie w społeczeństwo polskie, w szczególności w warstwę szlachecką. Prof. Mieses we wspomnianym dziele podaje szereg wykazów, z których wynika, że w Warszawie w wieku XVIII „nawróciło się” 179 Żydów, w Nieszawie 2, w Kłodawie 5, w Łęczycy 17, we Włocławku 11, w Radomiu 21, w Kamieńcu Podolskim 6, prócz frankistów. Przeciętną podanych tu cyfr należy pomnożyć przez liczbę parafii, wynoszącą do 2000, a otrzymamy wówczas za jeden tylko wiek poważną sumę kilkudziesięciu tysięcy nawróconych Żydów.

    Na Litwie pracowały nad nawróceniem Żydów zakonnice zwane Mariawitkami, przyprowadzając do chrześcijaństwa 2000 Izraelitek. Tamże jeden tylko ksiądz Turczynowicz przyciągnął do kościoła 500 osób pochodzenia żydowskiego. O zebraniu wszystkich danych szczegółowych nie ma mowy, gdyż jak zaznacza M. Mieses, z którego te szczegóły wzięliśmy, wiele metryk zostało zniszczonych, by zatrzeć ślady żydowskiego pochodzenia osób, którym na tym zależało.

    Dotyczy to również osławionych frankistów, zwolenników Franka, jednego z niezliczonych mesjaszów tego narodu, lubującego się w wydawaniu na świat utalentowanych uszczęśliwiaczy Izraela i jego sympatyków. Frank, którego właściwe nazwisko opiewa Jankiew Lejbowicz, jak większość izraelskich mesjaszów był dziwną mieszaniną szczerości i kuglarstwa. Przybywszy do Polski z Bałkanów, stanął na czele dość licznej sekty Sabatianów, odrzucających Talmud i czczących miast jedynego Jehowy Trójcę, nic jednak nie mającą wspólnego z Trójcą chrześcijańską. Prawowierni Żydzi zarzucali im powszechnie nie tylko bałwochwalstwo ale i życie wielce rozwiązłe. Ówczesny biskup kamieniecki, Dembowski, w którego diecezji było główne gniazdo frankistów, miał niemałą ochotę zapalić dla nich stos pod pretekstem, że szerzą błędne nauki o Trójcy. Zanim jednak to uskutecznić zdołał, umarł. Frankiści znajdując się między młotem a kowadłem, naciskani przez nienawistnych rabinów żydowskich z jednej, a konsystorzy chrześcijańskich z drugiej strony, za poradą swego przywódcy poczęli przyjmować chrzest gromadnie. Frank, „Pan święty”, jak się nazywać kazał, wysiadłszy z poszóstnej karety otoczonej gwardzistami, asystował przy ceremonii we wspaniałym stroju tureckim. Działo się to we Lwowie. Chrzest Franka odbył się w stolicy z jeszcze większym przepychem, przy czym funkcję ojca chrzestnego pełnił król jegomość we własnej osobie.

    Sprawa Franków i ich masowy chrzest w Polsce wygląda podejrzanie, jak temu już daliśmy wyraz na łamach naszego pisma. Nie jest wykluczona akcja planowa mająca na celu pomnożenie owczarni katolickiej kosztem zaśmiecania rasowego narodu, który niestety po dziś dzień na ogół w tych sprawach nie orientuje się należycie. Nasze podejrzenia wypływają stąd, że losem frankistów zajęto się w Polsce kościelnej i laickiej niezwykle troskliwie. Masa ochrzczonych frankistów otrzymała polskie nazwiska i herby szlacheckie i bardzo szybko wsiąkała w warstwę szlachecką.

    Ilu było frankistów? Prof. Graetz w „Historii Żydów” mówi tylko o frankistach lwowskich i tylko o jednym wypadku masowego chrztu, w którym wzięło udział 1000 osób. Wiemy atoli z wykazów parafialnych, że frankiści chrzcili się w wielu innych miastach i że proces konwersji ciągnął się przez czas dłuższy. Z obliczeń M. Miesesa (ib. XXVI) wynika, że liczba nawróconych frankistów wynosiła ogółem mniej więcej 24 tysiące dusz (2.

    Reasumując, stwierdzić należy, że w ciągu ostatnich dwóch stuleci istnienia Rzeczpospolitej przedrozbiorowej wsiąkło łącznie z frankistami w społeczeństwo polskie, ściślej biorąc, w jego warstwę szlachecką kilkaset tysięcy Żydów. Obliczamy najoględniej.

    Z rozbiorami tempo tzw. nawróceń osłabło dość znacznie. Powodu nie trudno się domyślać. Za Polski niepodległej przejście na katolicyzm otwierało drogę do szczytowej warstwy narodu. W czasie rozbiorów uchodzenie za Polaka przestało być interesem.

    Natomiast z odzyskaniem niepodległości od razu wzmogły się wśród żydostwa sympatie do chrzcielnicy. Z chwilą pojawienia się ruchów nacjonalistycznych, aczkolwiek skastrowanych przez znane odstępstwo Dmowskiego do katolicyzmu w latach 1925-27, przechodzenie Żydów z synagogi do kościoła nabrało cech panicznej ucieczki z getta. Wprawdzie cyfra 700 tysięcy neofitów w ciągu pierwszego dwudziestolecia wskrzeszonej Rzeczpospolitej, podana ostatnio przez niektóre pisma, może się wydać przesadną, ale i najostrożniej licząc, dochodzimy do cyfr, które muszą zastanowić. Obliczeń nietrudno dokonać. Według Rocznika Statystycznego mamy w Polsce 7000 kościołów parafialnych, do których należy dodać okrągło biorąc, 1000 nieparafialnych. Odliczamy kościoły wiejskie jako nie wchodzące w rachubę z braku Żydów po wsiach. Pozostaje 5000 kościołów po miastach i miasteczkach, przepełnionych żydostwem. Każdy kościół ma „ambicję” nawrócenia choć paru Żydów rocznie. I prawie w każdej miejscowości większej jest ksiądz , będący specem od nawracania Żydów. Tu i ówdzie stają do tej działalności całe instytucje, np. Laski pod Warszawą i Niepokalanów, który postawił sobie formalnie za cel”nawracanie masonów i Żydów”. Jeśli przyjmiemy, że każdemu pięciu tysięcy kościołów udaje się rocznie nałapać 5 żydowskich dusz (liczymy przeciętnie i jak widać bardzo skromnie) to w ciągu lat dwudziestu otrzymamy cyfrę pięciuset tysięcy, która w dodatku automatycznie wzrasta z roku na roku ze względu na przychodzące na świat potomstwo w nawróconych małżeństwach żydowskich. Tak dochodzimy do cyfry 700 tysięcy podanej przez prasę.

    Ostatnio jesteśmy świadkami neofityzmu masowego. Przybiera on takie rozmiary, że tu i ówdzie proboszczowie przystąpili do organizowania kursów neofickich. Nauki udziela jeden z księży, opłata wynosi kilkadziesiąt złotych za kurs. Tak oto Żydowin ochrzczony ucieka przed przykrościami nadciągającej burzy narodowej, kościół zyskuje wiernych, niebo kandydatów do zbawienia, proboszcze nowe źródła dochodów. A Polska, naród polski? Co się dzieje z narodem polskim w tym procesie, odbywającym się pod błogosławieństwem nienasyconych łapiduchów? Naród polski przeradza się nieznacznie, ale stale w dziwoląg niesłychany, do którego z pewnością nie przyznawaliby się nasi przodkowie z czasów Chrobrego.

    Na szczęście, jak dotychczas, to tylko jego wierzchnia warstwa. Bo na to trzeba zwrócić uwagę, że zarówno kilkaset tysięcy Żydów ochrzczonych przed rozbiorami, jak i obecne masy neofitów przelały swą posokę w tę samą warstwę ludności: przed rozbiorami szlachecką, po rozbiorach w inteligencką, przeważnie powstałą z pierwszej.

    Otrzymawszy tak silny zastrzyk krwi żydowskiej warstwa ta, zawsze nieliczna, staje się powoli grupą odrębną od substancji narodu, o cechach bardziej żydowskich niż słowiańskich. Tym się tłumaczy jej nieudolność, a może niechęć, w wielu może nieuświadomiona do rozwiązania sprawy żydowskiej w myśl najszerzej pojętych interesów narodu tubylczego. Chrystus powiedział: „Diabła nie wypędza się za pomocą Belzebuba”. Co na polskie znaczy, że kruk krukowi oka nie wykole.

    Tu tkwi też klucz dla wyjaśnienia szeregu zjawisk, zachodzących między tą warstwą, a resztą narodu, a raczej właściwym narodem polskim, którym – na skutek zażydzenia góry społecznej – są dziś właściwie chłopi i robotnicy z nich się wywodzący. Uderza w tym stosunku obcość: przeciętny inteligent nie rozumie chłopa i na odwrót. To co inteligent niesie lub narzuca chłopu, jest mu niezrozumiałe. Mimo wysiłków często obustronnych dwa te światy nie mogą znaleźć wspólnego języka. Mamy na myśli, oczywiście, ogół. Bywają jednostki wśród inteligencji, zwłaszcza bezpośrednio z chłopstwa pochodzące, które umieją znaleźć drogę do umysłu i serca wsi. Ale to tylko potwierdza nasze wywody. Po wtóre stosunek ten nabiera cech pewnej wrogości, która niewątpliwie tkwi samymi korzeniami w biologii, jakkolwiek nie jest sobie uświadamiana.

    ZAŻYDZENIE DUCHOWE.
    Powyższe nasze rozważanie stają w silniejszym oświetleniu, gdy uwzględnimy druga przyczynę impasu w sprawie żydowskiej, którą jest zażydzenie duchowe.

    Zwróćmy tu naprzód uwagę na zjawisko powszechne i stałe, które uchodzi oku badaczy wzajemnych stosunków chrześcijańsko-żydowskich: oto żydostwo w swojej infiltracji w świat, jakoby cień idzie krok w krok za chrześcijaństwem. Gdzie chrześcijaństwo upora się z dawniejszymi kultami i zwyczajami i stanie mocniejszą nogą, tam zjawia się żydostwo. (3 Gdy jeszcze zważymy, że poza chrześcijaństwem żydostwo mimo usiłowań nigdzie nie zdołało zapuścić trwalszych korzeni z wyjątkiem świata muzułmańsko-arabskiego, który rasowo i kulturalnie jest mu nawet bliskim, to wnioski ogólniejsze same się nasuwają: nieodstępność wzajemna chrześcijaństwa i żydostwa świadczy o wewnętrznych związkach między tymi dwoma światami. Ściśle mówiąc, jest to raczej jeden i ten sam świat. W tym świetle zatargi między żydostwem a chrześcijaństwem są raczej natury konkurencyjnej.

    Ale do wewnętrznych związków między żydostwem, a chrześcijaństwem nie potrzebujemy dochodzić aż tak daleką drogą. Mamy bowiem fakty. Mamy, że tak powiem – corpora delicti, których nie załatwi żadna kazuistyka wychowanków międzynarodowego Gregorianum. Mamy Stary Testament, tj. szereg ksiąg będących narodową literaturą żydowską i autorstwa niewątpliwie semickiego. Ten to Stary Testament wszedł wraz z nowym (rozmiarami mniejszym) do zbioru kanonicznego kościoła, czyli uważany jest przez kościół oficjalnie za natchniony, za dyktowany bezpośrednio przez Boga i powołany jako podstawa wierzeniowa. Jednocześnie ten sam Stary Testament za wyjątkiem „Pieśni nad Pieśniami”, która synagoga uznała za zwyczajny jurny romans ludzki, tę samą literalnie rolę odgrywa w judaizmie. Stąd jesteśmy w prawie mówić o duchowym pokrewieństwie chrześcijaństwa z judaizmem. Tym bardziej, że i reszta ksiąg kanonicznych kościoła, Nowy Testament, jest pochodzenia żydowskiego i na stary się powołuje. Tym bardziej wreszcie, że twórcy, propagatorzy i pierwsi teologowie chrześcijaństwa byli żydami i w tym charakterze wycisnąć musieli na chrześcijaństwie własne rasowe piętno.

    Ale zostańmy tylko przy Starym Testamencie. Księgi jego zaliczone zostały do świętych ksiąg katolicyzmu nie tylko w teorii. Miało to olbrzymie, decydujące znaczenie praktyczne. Z tym aktem bowiem księgi te wsiąkły w krew, w nerwy, w duszę kościoła. Ich teksty weszły jako część istotna w tzw. pacierze kapłańskie, we wszystkie nabożeństwa, nie wyłączając najważniejszego, mszy, we wszystkie bez wyjątku pisma oficjalnie aprobowanych ojców i doktorów kościoła, słowem w liturgię, w etykę, w teologię, w pastoralię, a stąd wsiąkały dzień w dzień w dusze wiernych, urabiając ich wierzenia i co najistotniejsze, ich światopogląd. Nawet Nowy Testament bez ksiąg Starego Testamentu straciłby grunt pod nogami. Nie ma żadnej przesady w twierdzeniu, że gdyby pewnego dnia usunąć Stary Testament z katolicyzmu nic by właściwie nie pozostało. P.E. Skiwski i p. J. Braun, którzy w swoim „antysemityzmie” powołują się na Tomasza z Akwinu, nie wiedzą zapewne o tym, że wszystkie dzieła tego pisarza są naszpikowane cytatami z narodowej literatury żydowskiej, że w wielu wypadkach główną jego podstawę dowodową Stary Testament. Jest bardzo niezręcznie powoływać się na Tomasza , gdy się chce być antysemitą. Jego profil duchowy (znane perypetie na tle erotycznym) ma cechy wybitnie semickie, zupełnie obce światu aryjskiemu. I z tego „duchowego Semity” robi się dzisiaj taran aryjskości, patrona antysemityzmu.

    Wobec prób zatuszowania związków wewnętrznych między chrześcijaństwem a żydostwem, podejmowanych na naszym gruncie w celu zatrzymania przy kościele mas skłonnych do narodowego odczuwania, musimy ciągle te notoryczne fakty przypominać. Ale tu są one nam potrzebne do tego, by wykazać, że chrystianizacja danego narodu pociąga za sobą nieubłaganie jego duchową judaizację. W mniejszym lub większym stopniu zależnie od natężenia procesów chrystianizacyjnych. Znaczy to, że rzeczy święte dla Żydów, stają się świętymi dla chrześcijan. Ideały chrześcijan utożsamiają się z żydowskimi.

    W Polsce dzięki szczególnie sprzyjającym warunkom w II połowie XVI i na początku XVII wieku ta chrystianizacja osiągnęła niebywale wielkie rezultaty. Tęgi kardynał Hozjusz, niezwykle sprytny dyplomata papieski Commendoni, prokościelna prokościelna polityka Stefana Batorego I Zygmunta III (który nadto był członkiem świeckiego zakonu Jezuitów), Jezuici, mrowie Jezuitów, umizgi szlachty do kościoła dla pozyskania go sobie w walce z tronem o władzę, takież umizgi tronu ku zakrystiom, by je zwrócić przeciwko szlachcie – wszystko to były okoliczności dla katolicyzmu tak pomyślne, że podobnych nie miał on w żadnym innym mocarstwie. Okoliczności te zostały znakomicie wykorzystane, czego wyrazem najdobitniejszym jest całkowita okupacja szkolnictwa przez Jezuitów, zmonopolizowanie wychowania narodu przez zakon najbardziej ze wszystkich międzynarodowy i rzecz znamienna – najbardziej zażydzony. Wojny kozacko-szwedzkie spowodowały znaczny upust krwi narodu i uczyniły go jeszcze mniej odpornym na ofensywę prowadzoną przez uczniów Ignacego Loyoli, który żałował, że nie jest Żydem…

    Chrystianizacjo-judeizacja polskiego społeczeństwa szła krokiem zdumiewająco szybkim. Posłuchajmy, co mówił w połowie XVIII wieku o nobilitacji Żydów przechrztów imć Rzewuski, jak usprawiedliwiał to na wielką skalę podjęte przelewanie posoki żydowskiej w naczynia słowiańskie: „Była przez jakiś czas konstytucja, ubezpieczająca szlachectwo każdemu Żydowi, przyjmującemu wiarę katolicką. Prawo pobożne, przeciwko któremu nie godziło się sarkać, gdyż zgodne było z gorliwością narodu chcącego wszelkimi środkami rozprzestrzeniać królestwo boże.” („Pamiętniki”).

    Tak wytresowali Rzewuskich Jezuici. Tak zabili w nich narodową godność i instynkt. Nauczyli ich, że prawo ma być pobożne, tj. kościołowi się wysługujące, nie narodowi. Że naród winien wszelkimi środkami rozprzestrzeniać nie swoje lecz „boże królestwo”, o którym wiemy, czym jest w praktyce. Odtąd już nas ta epidemia nie opuści. Mickiewicz strwoni siły i czas na wskrzeszanie mesjonizmu, idei genetycznie i organicznie żydowskiej, a tego opętania jedynym wynikiem będzie pogłębianie bierności w narodzie i zakłamanie generalne. Krasiński, który mówił o Mickiewiczu: ten „Żydek”, niesłusznie poniżając siebie, będzie arcychrześcijańskim poetą, plus catholique que le Pape, natomiast nic za nic narodowym, choć nie denary watykańskie, ale ziemia słowiańska i pot piastowskich kmiotków umożliwiały mu romanse i ciągłą peregrynację po świecie. Cieszkowski nie znajdzie innego tematu do swych prac, jak „Ojcze nasz” w czasie, gdy tego „Ojcze nasz” opiekun rzucał gromy potępienia powstańców polskich. A za nimi będzie kwasiła się i kwękała po chrześcijańsku cała plejada mniejszych orędowników interesów i ideałów niepolskich w każdym razie. Aż do Szczuckiej, naciągającej historię dla zrobienia miejsca swej tezie o konieczności poddawania prawosławnych w Polsce dekretom i mieszkom watykańskim. I aż to tych „nocy betlejemskich” i „pokojów dobrej woli” i tych miłości i sprawiedliwości, opiewanych nudnie i ckliwie na każde boże narodzenie prze prasę tzw. narodową, której ta narodowość nie przeszkadza, że jest przez Żydów kierowana.

    Jakże nie miało nastąpić duchowe zażydzenie. Chyba za cenę niechodzenia do szkół i kościołów, nieczytanie „narodowych wieszczów”! Ale jak można w Polsce nie chodzić do kościołów i nie czytać „narodowych wieszczów”!

    W tych warunkach względnie obronną ręką wychodzili analfabeci, chłopkowie, u których poza tym działały stare niewytępione doszczętnie wierzenia. Szlachcic a później inteligent przepadał w duchowym żydostwie. W szkole preparowano nam dzieje i literaturę ad usum delphini. W domu czytano wieszczów shebraizowanych. Inteligencja była atakowana ze wszystkich stron i jeżeli uciekała od deszczu, wpadała pod rynnę. Gdy więc inteligent zabawił się w laicyzm, mając dość wścibskiej, nudnej, chciwej zakrystii, to brali go w opiekę masoni, których ideały są kubek w kubek te same, co katolickie z tą tylko różnicą, że nie uznaje się tam kasty kapłańskiej, jako zawodowego rozdawcy łask bożych. Jeżeli zaś inteligent ominął szczęśliwie, czyhających nań „braci” z kielnią i młotkiem, to wpadał w objęcia radykałów z lewicy, budujących na Marksie, który jest również jednym z nielicznych mesjaszów żydowskich, tym razem nie powołujących się na dyktando Jehowy. I tu ideały są te same i z tego samego źródła i „sprawiedliwość”, „pokój”, „wolność”, „miłość” itp.

    ZAKOŃCZENIE.
    W ten sposób nasza wierzchnia warstwa zżydziała biologicznie i duchowo. Ze słowiaństwa pozostał język i bodajże nic więcej (czasem wąsy). I tej to warstwie przypadła rola odżydzenia Polski. Co za złośliwa ironia losu. To też nic dziwnego, że jakkolwiek się dużo krzyczy, Polska coraz więcej żydzieje – biologicznie i duchowo.

    Może wydamy się zbyt wielkimi pesymistami. Nie sądzimy jednak, patrząc na rzeczywistość. Prosimy zebrać kilkunastu inteligentów polskich, po jednym przedstawicielu z różnych zawodów i przedstawić mu sprawę. Odpowiedź będzie zdumiewająco jednolita, jakby wygłoszona pod jednym dyktandem, któremu oprzeć się nie sposób: – „ma pan rację. Wkrótce zostanie nam tylko język polski. I do niego zresztą już dobrali się Żydzi. Lecz nasze porachunki z nimi musimy załatwić kulturalnie. Nasza cywilizacja nasz charakter nie pozwala nam na barbarzyństwo”.

    Wszyscy tak odpowiedzą, bo wszyscy tkwią w tradycjach, w tradycjach, które z potomków rycerzy Chrobrego i Grunwaldu zrobiły duchowych eunuchów. A największą tragedią jest to, że owo eunuchostwo duchowe, zrodzone z minimalizmu propagowanego na ambonach, z „gorzkich żalów” i „godzinek”, z mdłego abstrakcyjnego humanizmu „braci” z kultu człowieka („Żyd jest także człowiekiem”), ze wzniosłości „nieśmiertelnych wieszczów”, owo – mówię – eunuchostwo duchowe uważa się nie za to, czym ono jest w istocie, nie za bierność, wegetację, małość, ale za szczyt człowieczeństwa. Non plus ultra.

    Czasy, jakie idą nic dobrego dla Żydów nie wróżą. To też Żydowie jakoby w przeczuciu nadciągającej burzy, ze sprytem sobie właściwym przedsiębiorą w obronie różnego rodzaju środki. Wspomnimy tylko o jednym, można powiedzieć aktualnym. Jak wiadomo prasa przez Żydów opanowana jest właściwie całkowicie. I tylko człek wielce naiwny dziwi się, gdy w redakcjach pism. Zwących się narodowymi (przez trzy r) spotyka Żydów niewątpliwych, a co już najmniej – niewątpliwych pół-żydów, dobrze zresztą czasem zakonspirowanych.

    A co oni tam robią? Oto właśnie co robią.

    Idzie o utrzymanie ruchu antysemickiego w granicach. Troszkę należy Ariom pofolgować. Ale nie tak dalece, żeby to zaszkodziło wybrańcom bożym, którzy niegdyś pasali kozy na wyżynach Engaddi.

    Rozumiemy, dlaczego tzw. ruch narodowy nic z miejsca w Polsce nie ruszył. I dlaczego na „Zadrugę” tak się ze wszech stron rzucono: i z katolickiej „Tęczy” i z Katolickiej Agencji Prasowej (Nowy Testament) i z „Wiadomości Literackich” (Stary Testament) i z proboszczowskiego „Głosu Narodu” i z „owieczkowego” „Dziennika Ludowego”, zewsząd padły na nas gromy i gromiki zgodne i wyśmiewki. Wiemy dlaczego. Bo „Zadruga” jedna nie pozwala utrzymać się w granicach, wytyczonych nad Tybrem (nie w Quirinale, ale niekoniecznie też w Watykanie, jest tam bowiem także Il Gesù i in Papa Nero), nad Sekwaną (loże kochanych „braci”), w Amsterdamie (ubikacje II międzynarodówki) i w Nowym Jorku (plutokracja żydowska). O prasie radykalnej (II międzynarodówka) nie ma co i mówić, ta się jawnie oddała na usługi Żydom.

    Ale, przyjaciele, mimo to kwestia żydowska będzie rozwiązana. Wiemy, gdzie są i jakie przeszkody istotne. Wiemy, jaki mamy cel przed sobą: Naród polski musi odnaleźć sam siebie. Garby, strupy i wrzody wyhodowane na jego ciele przez mejsonistów muszą zostać zoperowane. – Żydzi i ich adlatusy muszą opuścić Polskę albo zginąć.

    L. Ziemicki. (właściwie: Ludwik Gościński)

  19. ppp said

    .

    • AQQ said

      Jan Sowa: w Polsce już dzisiaj jest gorzej niż w Grecji
      – Przeciętny Polak może nie rozumieć wszystkich mechanizmów odpowiedzialnych za to, że jest mu źle, ale nie jest aż tak głupi, by dać sobie wmówić, że 1,5 tys. złotych brutto to królewska pensja, za którą powinien być dozgonnie wdzięczny włodarzom cudownej III RP. Taki człowiek nie będzie w stanie wejść w polemikę z ekspertami od ekonomii, więc położy uszy po sobie i będzie cierpiał w milczeniu. Ale będzie cierpiał do czasu – mówi Wirtualnej Polsce socjolog Jan Sowa. Autor głośnej i dyskutowanej książki „Inna Rzeczpospolita jest możliwa” wyjaśnia dlaczego „nikt nie wydyma Polaka tak, jak drugi Polak” i na czym polegają złudzenia naszych konserwatystów i liberałów. Sowa opowiada także m.in. o „piramidzie finansowej zwanej ZUS-em”, o Grekach, którym wciąż żyje się „lepiej niż Polakom” oraz o Pawle Kukizie i „politycznym tsunami”, z którym mamy obecnie do czynienia. >>>>

      http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Jan-Sowa-W-Polsce-juz-dzisiaj-jest-gorzej-niz-w-Grecji,wid,17677359,wiadomosc.html

  20. nieustraszona said

    „Ważne jest więc aby moi czytelnicy zrozumieli że w wyborach do Parlamentu Europejskiego nie biorą udziału sami Europejczycy lecz okupanci Europy oraz politycy, którym niszczenie Europy się opłaca.

    „Otwarcie ujawnimy swoją tożsamość wśród ras Azji i Afryki. Stwierdzam z pewnością że obecnie rodzi się ostatnie pokolenie Białych dzieci a nasza Komisja Kontroli będzie „w interesie pokoju” unicestwiała międzyrasowe napięcia. Zakażemy Białym rozmnażania się z Białymi i wykorzenimy wszelkie religie aby nasza była górą. Białe kobiety muszą współżyć z przedstawicielami ciemnych ras, biali mężczyźni z czarnymi kobietami. Wówczas Biała rasa wymrze, dlatego że po wymieszaniu się Białych z czarnymi będzie to koniec Białej rasy a nasz najgroźniejszy wróg zostanie tylko wspomnieniem. Zaczniemy wówczas 10.000 erę pokoju i dobrobytu, Pakt Judaizmu, i nasza rasa będzie rządziła niepodzielnie nad światem. Nasza wspaniała inteligencja z łatwością umożliwi nam kontrolę nad ciemnymi rasami” – Rabin Emmanuel Rabinovich, 1952 rok.”

    Całość na :

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/europarlament-i-smak-koszernej-demokracji-2015-07

    • Elba said

      Gdzie się podziali egipscy kapłani…?Kiedyś istniała grupa ludzi , których nazywano lewitami . Pomyślicie , że już pewnie wymarli, niczym dinozaury . Otóż nie, mają się całkiem dobrze i nie zanosi się na to, by im się miało pogorszyć.
      Zadacie mi teraz pytanie, po co się czepiam, jakichś tam lewitów. Ano, czepiam się dlatego, bo to właśnie oni, od wielu tysięcy już lat, rządzą społecznością ludzką. Nic się o nich nie mówi i w tym właśnie, tkwi ich przebiegłość, czy mądrość, nazwijmy to jak chcemy, jednak oni istnieją.
      Skoro mówimy o lewitach, to trzeba powiedzieć, choć kilka słów, kim oni byli, kilka tysięcy lat temu.
      Wśród narodu żydowskiego istnieje jeden ród, lub kasta, można to nazwać jak się chce, bo przecież sedno tkwi nie w nazwie, dla uproszczenia nazwijmy ich lewitami.
      Historyczne źródła mówią, że założycielami tego rodu są egipscy kapłani. Opierając się na bardziej znanych żródłach, a konkretnie na Starym Testamencie, z łatwością zauważymy, że lewici zajmowali uprzywilejowaną pozycję. Np. zgodnie z izrealskimi przepisami, nie uczestniczyli w działaniach wojennych. Nie musieli nikomu płacić podatków i danin. Podczas spisu ludu izraelskiego, o którym wspomina Stary Testament lewici temu spisowi nie podlegali. Przy rozbijaniu obozów podczas wędrówek, żydowskie rody, liczące od pięćdziesięciu do stu pięćdziesięciu tysięcy, rozmieszczały się w kole. Każdy ród, znał wcześniej przeznaczone mu miejsce. Wskazywano, czy na południu, północy, wschodzie lub zachodzie obozu polowego ulokować tabor, oraz gdzie wystawić straże . Miejscem ulokowania lewitów, zawsze było centrum.
      Faktycznie do obowiązków wszystkich izraelskich rodów, należała ochrona lewitów. Lewici natomiast zajmowli się, nominowaniem ze swojego grona kapłanów i pilnowali przestrzegania nakazów ustalonych dla Żydów. Przy tym , te przepisy regulowały, co należy jeść, jak postępować z niewiernymi i dokąd dążyć. Przepisy były twarde, konkretne i obowiązywały od rana do wieczora.
      Lewici więc, byli faktyczną władzą żydowskiego ludu. Ale czy oni sami byli żydami? Trudno to powiedzieć, ponieważ nie wszystkie nakazy, których powinien przestrzegać każdy Żyd, obowiązywały lewitów. Na przykład w odróżnieniu od innych Żydów, oni nie podlegali obrzezaniu ósmego dnia po urodzeniu. Posiadając tajne nauki egipskich kapłanów i mając dużo wolnego czasu, mogli sobie spokojnie rozmyślać, eksperymentować, obserwować, w rezultacie mogli, z pokolenia na pokolenie, udoskonalać swoją wiedzę, aż do dnia dzisiejszego.
      Ogólnie ujmując, lewici stworzyli ideologię, która rządzi ludzkoścą, sami natomiast pozostają w cieniu.
      Żadna instytucja jakiegokolwiek państwa, zajmująca się problemami rozwoju kraju, nie może się równać z lewitami. Powód jest bardzo prosty. Lewici przekazywali swoją wiedzę ezoteryczną z pokolenia na pokolenie, przekazują ją, również do dziś. Współczesna nauka nie uznaje wiedzy ezoterycznej i celowo wmawia się ludziom, że jest to bzdura i należy z tym walczyć. Dlatego codziennie, poprzez media serwują nam, do przedyskutowania milion błachych problemów, typu mąż zdradza żonę i na odwrót. Na tle tych królujących bachanaliów, wpaja się nam filozofię, czyniąc nas niewolnikami lub zwykłymi biorobotami. Imperator i żebrak, chrześcijanin czy muzułmanin, wszyscy znajdowali ukojenie na łonie boskiej przyrody. Obecnie robi się wszystko, by zniszczyć przyrodę i zastąpić ją sztucznym i prymitywnym wytworem ludzkim…

      • ppp said

        To my sami czynimy się niewolnikami przez nasze lenistwo i głupotę, szukanie wartości tam gdzie ich nie ma, bezmyślne przyjmowanie wszystkiego co jest nam serwowane.
        „Marysia” ma urlop?

        • nieustraszona said

          Urlopy „dostają” żołnierze, robotnicy, a także inni użyteczni idioci . Ludzie wolni mają ferie o dowolnej długości i czasie.

  21. krab said

    ” Ku wielkiemu zaskoczeniu ogłoszono, że wyłączność na zakup akcji PKP Energetyki otrzymał fundusz private equity – CVC Capital Partners z siedzibą w Luksemburgu. Co ciekawe – z doniesień medialnych wynika, że faktycznym podmiotem który ma przejąć PKP Enegetykę jest spółka Caryville Investments Sp. z o.o., której kapitał zakładowy wynosi jedynie… 5 tys. zł.”

    http://niewygodne.info.pl/artykul5/02372-Wielki-pospiech-rzadu-ws-prywatyzacji-PKP-Energetyki.htm

  22. AQQ said

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Przelomowy-wyrok-sadu-polisolokaty-niewiarygodnie-oszukancze-7270243.html

    taki komentarz.-Zainteresowanych wszczęciem procesu o całość wpłat proszę o kontakt Krzysztof.kowalik@kowalikkancelaria.pl.

  23. jowram said

    • jowram said

      W 1999 roku Bank Światowy zmusił Boliwię do komercjalizacji wodociągów w mieście Cochabamba. Rezultatem były słynne boliwijskie zamieszki wodne z 2000 roku, z ofiarami śmiertelnymi i trwałą zmianą obozu rządzącego (obecny lewicowy prezydent Evo Morales – ten sam, którego samolot zatrzymano niedawno na lotnisku w Wiedniu dla sprawdzenia, czy nie ukrywa się tam przypadkiem Edward Snowden – zawdzięcza wyborczy sukces między innym tamtemu przesileniu).

      Zwycięstwo lewicowych ruchów politycznych w wielu krajach regionu to już nie zwykła kontynuacja drogi Fidela i Che Guevary, ale wynik autentycznej emancypacji, która znajduje upust nie w walce zbrojnej, a co najwyżej w blokadach dróg przez boliwijskich Indian, którzy wraz ze swym przywódcą, byłym pasterzem lam, Evo Moralesem zeszli z gór, w strajkach i manifestacjach ulicznych, których jednak akordem końcowym bywa zazwyczaj zwycięstwo wyborcze i nacjonalizacja złóż surowcowych. Pokolenie byłych partyzantów wkracza do polityki jako umiarkowani socjaldemokraci. Tyle że w postkolonialnej rzeczywistości tych krajów, gdzie niewielka liczba rodzin latyfundialnych jeszcze do niedawna przekazywała władzę z pokolenia na pokolenie, reformy polegające na upowszechnieniu darmowego dostępu do służby zdrowia, edukacji, prowadzeniu polityki społecznej stanowią milowe kroki i wyprowadzają je z wielowiekowego zacofania.
      Autor: Piotr Ikonowicz,

  24. krab said

    http://www.wiocha.pl/1252275,Max-jak-zawsze-mowi-jak-jest-…ale-ze-PO

  25. krab said

    „Mogę sobie domniemywać, że mój dawny kolega jest niewinny, ale to tylko moje prywatne przeczucie, w sumie bez znaczenia. Jednak sytuacja, w której młody człowiek spędza za kratami minimum 3,5 roku bez procesu, a więc tym bardziej bez wyroku dla mnie – jako obywatela tego kraju – jest nie do przyjęcia. Jeśli prokuratura boi się, że po wypuszczeniu ten człowiek będzie mataczył, to znaczy, że cała ta prokuratura powinna zostać zaorana. ”

    http://kierunki.info.pl/2015/07/piotr-podsiadlowski-uwolnic-macka/

  26. krab said

    Chyba jedyny w Polsce ……
    http://kierunki.info.pl/2015/07/maria-pilarczyk-kalisz-zbagatelizowal-zydowskie-zadania/

  27. AQQ said

    http://www.polishexpress.co.uk/muzulmanie-pobieraja-zasilki-na-swoje-zony-mimo-ze-poligamia-jest-zabroniona-w-uk/

  28. jowram said

  29. mironik said

    http://polskiepiekielko.pl/polacy-wydadza-40-000-000-zl-na-plot-dla-amerykanow/
    i inne nie-ciekawe marnotrastwa, jakie podwyzki i premie dla urzędników

  30. nieustraszona said

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: