Miziaforum's Blog

Archive for Październik 2013

rekordowe !!! Komornicze żniwa

Posted by miziaforum w dniu Październik 31, 2013


Statystyki zajęć nieruchomości przez komorników biją kolejne rekordy: tylko od stycznia do lipca tego roku komornicy w całej Polsce zajęli 4 064 mieszkania i domy, czyli ponad dwa razy więcej niż w tym samym okresie w 2012 roku. Lawinowo rośnie również liczba zajmowanych rachunków bankowych, mebli, sprzętów RTV i AGD, samochodów, komputerów, laptopów a nawet żywności.

Ostatnio media informowały o historii jednej z mieszkanek województwa zachodniopomorskiego, której zarekwirowano kilkadziesiąt słoików z przetworami na zimę. Innym głośnym przypadkiem było zajęcie przez komornika z Wejherowa psa rasy boston terrier – pupila kilkuletniej córeczki dłużnika. Z kolei na portalu kupodkomornika.pl wystawione są na licytacji ubrania: np. kurtkę marki Levi’s można kupić już za 45 zł, podkoszulek za 11,25 zł, a koszulę damską za 15 zł.

Dwie kozy muszą zostać

Takie przypadki budzą oburzenie nawet w środowisku komorniczym, bo są to przedmioty, które z przyczyn humanitarnych i społecznych, nie powinny podlegać egzekucji. – Komornik nie powinien zabierać np. pościeli, bielizny, ubrań, które są dłużnikowi oraz jego rodzinie niezbędne do życia – mówi Robert Damski rzecznik Krajowej Rady Komorniczej.

Z egzekucji zwolnione są też zapasy żywności i opału, zwierzęta gospodarskie (np. krowa, dwie kozy, trzy owce) oraz narzędzia i inne przedmioty niezbędne do pracy zarobkowej (z wyjątkiem pojazdów mechanicznych). Ograniczeniu podlegają też przedmioty niezbędne do nauki, papiery osobiste, odznaczenia i przedmioty służące do wykonywania praktyk religijnych oraz przedmioty codziennego użytku, które mogą być sprzedane tylko znacznie poniżej ich wartości.

Ale jak widać, nie zawsze tak się dzieje. Według Agnieszki Powichrowskiej z Warszawskiej Izby Komorniczej jest to m.in. efekt rosnącej konkurencji w tym zawodzie. Pięć lat temu w Polsce zarejestrowanych było 582 komorników, a dziś jest ich 1089. I nie wszyscy przestrzegają zasad etyki zawodowej.

W tym roku może paść smutny rekord komorniczej aktywności, bo jak wynika z danych regionalnych izb komorniczych i największych portali licytacyjnych zadłużonych, wystawianych na sprzedaż nieruchomości i ruchomości jest o 30 – 40 proc. więcej niż rok temu.

Komornik puka do drzwi

To m.in. efekt osłabienia gospodarczego i rosnącego w ostatnim czasie bezrobocia. Coraz więcej osób, które zaciągnęły kredyty konsumpcyjne w czasach prosperity ma problemy z ich spłacaniem. Banki zaś, chcąc pozbyć się złych długów, odsprzedają je firmom windykacyjnym. Te zaś po kilku monitach, zlecają komornikom wyegzekwowanie należności. Niestety, wszystko wskazuje na to, że najbliższe lata będą jeszcze gorsze, bo realizowane obecnie licytacje, to pokłosie zajęć sprzed roku, a nawet dwóch.

Do kogo najczęściej puka komornik? Według Damskiego niemal połowa dłużników to klienci parabanków, którzy wpadli w pętlę kredytową. Niektórzy z nich pożyczyli po 1-2 tys. zł pod zastaw mieszkań czy domów, ale parabanki naliczają tak horrendalne odsetki, że dług narasta błyskawicznie. Już za samą wizytę firmowego windykatora jeden z parabanków naliczył ok. 1000 zł opłaty. Damski mógłby wskazać wiele takich przypadków. Pamięta np. jak licytował dom mężczyzny, który zadłużył się na leczenie chorej żony. Najgorsze, że kobieta umarła, a on sam stracił dach nad głową.

Drugą rosnącą grupą są osoby, które mają zaległe rachunki za telefon, energię, opłaty za mieszkanie. Zarówno spółdzielnie jak i dostawcy usług, coraz bardziej bezwzględnie dochodzą swoich praw. I trudno im się dziwić, bo nieopłacone rachunki przekładają się na wyniki firm i bilanse spółdzielni.

I wreszcie trzecią grupą, której komornicy coraz częściej zajmują majątek, są osoby poręczające kredyty. Według Damskiego, wielu żyrantów takie poręczenie podpisało kilka lat temu i dawno o tym zapomniało. Teraz, gdy kredytobiorcy tracą pracę, komornicy przypominają im o feralnym poręczeniu. Co ciekawe, w dalszym ciągu stosunkowo niewiele jest licytacji domów i mieszkań kupionych na kredyt. Aczkolwiek, liczba niespłacanych hipotek też rośnie. W ubiegłym roku banki pozbyły się zagrożonych kredytów na kwotę ok. 7 mld zł. A ile będzie w tym roku?

http://biznes.onet.pl/komornicze-zniwa,18497,5584927,1,news-detal

rada NIE CZEKAJ TYLKO UCIEKAJ 

SPRZEDAJ WSZYSTKO ZANIM ON PRZYJDZIE I CHODU 🙂

Tysiące Polaków przenosi się na niemiecką stronę Odry

Niemiecka prasa pisze o wyludnianiu się terenów nadodrzańskich po niemieckiej stronie i nieprawdopodobnej ekspansji Polaków w tym rejonie.
“W ostatnich dwóch dekadach niemiecki rejon przygraniczny z Polską doświadczył bezprecedensowego spadku populacji. Z drugiej strony właśnie tu osiedliły się tysiące osób zza wschodniej granicy” – pisze frankfurcki dziennik “Maerkische Oderzeitung”.
Jak podaje gazeta, powołując się na dane przedstawione przez socjologa Marcina Tujdowskiego na konferencji Centrum Interdyscyplinarnych Studiów o Polsce (ZIP) Uniwersytetu Europejskiego Viadrina, obecnie na obszarach przygranicznych Pomorza Przedniego po saksońskie miasto Görlitz (niemiecka część Zgorzelca, red.) mieszka około 10 tysięcy Polaków.

Gmina Uckermark z liczbą 1374 oficjalnie zameldowanych tu Polaków jest liderem pod względem mieszkańców będących obywatelami sąsiedniego państwa. Decydującą rolę odgrywa bliskie położenie Szczecina.

– 23 na 128 naszych lekarzy to Polacy – wylicza w rozmowie z gazetą Rüdiger Heicappell, dyrektor medyczny Szpitala w Schwedt.

Z kolei Frank Gotzmann, dyrektor Urzędu Gartz w północno-wschodniej Brandenburgii, zwraca uwagę na to, że obecnie wśród 332 dzieci w tamtejszych żłobkach 78 to dzieci polskie, przez co “mieszkańcy z sąsiedniego kraju przyczyniają się do tego, że placówki opiekuńcze i szkoły mogą mniej martwić o swoją przyszłość”.

Jako przykład pozytywnej integracji dziennik opisuje historię rodziny Baczulis, która dwa lata temu przeniosła się do Gartz odległego o 30 kilometrów od Szczecina. Monika prowadzi tu kwiaciarnię. Jej mąż Paweł nadal dojeżdża do pracy, ale już ich dzieci chodzą do przedszkola i szkoły podstawowej w Niemczech. – Możliwości, jakie będą miały nasze dzieci w obu krajach były dla nas ważnym argumentem do przeprowadzki; także cisza w porównaniu ze zgiełkiem wielkiego miasta – cytuje gazeta opinię Polki.

Dziennik podaje, że według danych z września b.r. w samym Frankfurcie nad Odrą było zameldowanych 1285 Polaków. – Jest tu także 466 firm zarejestrowanych przez polskich obywateli – mówi dziennikowi kierownik tamtejszego magistratu Michael Eitrich. Są to głównie firmy z branży budowlanej, ale można spotkać także firmy handlowe i IT; przedsiębiorcy z UE nie muszą mieć stałego miejsca zamieszkania w Niemczech.

Uczestnicy konferencji we Frankfurcie podkreślali, że jeszcze wielu Polaków osiedli się na terenach niemieckich aglomeracji – podaje gazeta. – W samym Berlinie jest zameldowanych 36 tysięcy Polaków. W Hamburgu mieszka ich oficjalnie 19 tysięcy; dokładnie tyle, ile łącznie w Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Saksonii. Do tej liczby dochodzą jeszcze osoby codziennie dojeżdżające do pracy w Niemczech, pracownicy sezonowi i personel pielęgnacyjny. Dyrektorka Interdyscyplinarnych Studiów o Polsce Uniwersytetu Europejskiego Viadrina, Dagmara Jajesniak-Quast, zaleca niemieckim miastom przygranicznym “bardziej aktywne podejście do imigrantów” – pisze dziennik.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/tysiace-polakow-przenosi-sie-na-niemiecka-strone-odry/r9ks8

 

ZA GRANICĄ POLSKI KOMORNIK MOZE CIĘ W DUPĘ UCAŁOWAĆ BO NP. W NIEMCZECH ROBIŁ BY TO W IMIENIU POLSKIEGO KOMORNIKA NIEMIECKI 

A TAM POSIADANIE AUTA 5 LETNIEGO MEBLI I MIESZKANIA KOMUNALNEGO TO NIE MAJĄTEK 

UMARZAJĄ Z URZĘDU A POLSKIEJ STRONIE ODPISUJĄ ŻEBY SIĘ OPAMIĘTALI 🙂

Posted in Uncategorized | 16 Komentarzy »

Polski dobrobyt jest na poziomie Kuwejtu

Posted by miziaforum w dniu Październik 31, 2013


Polski dobrobyt jest na poziomie tego z Włoch i Kuwejtu. Tak wynika z rankingu „Prosperity Index”, na czele którego są Norwegia, Szwajcaria i Kanada – informuje „Puls Biznesu”. Polska znalazła się na 34. miejscu.

W ciągu ostatnich czterech lat Polska osunęła się w rankingu o cztery miejsca. I choć rośnie kapitał gospodarczy, to mocno traci ten społeczny.

„Prosperity Index” powstaje w Legatum Institute, który do przygotowania rankingu wykorzystuje 89 zmiennych.

Składniki te pozwalają na budowę ośmiu „filarów dobrobytu”.

Polska najlepiej wypada pod względem bezpieczeństwa (26. miejsce), a najgorzej – „wolności osobistej” (55. pozycja) – wymienia dziennik.
Autor: MAC/jk / Źródło: Puls Biznesu

czyli wszystko O.K a marudzą tylko nieroby pijacy i nieuki..

ALE DODAM OD SIEBIE 

WCZORAJ WRACAŁEM Z ZAGRANICY I CO MNIE UDERZYŁO 

ZAWSZE OMIJAM ZGORZELEC JEDNAK WCZORAJ BYŁA POTRZEBA DO TANKOWANIA WIEC ZJECHAŁEM POD HIPERMARKET PRZY KTÓRYM JEST STACJA BENZYNOWA 

I CO WIDZĘ WRACA STARA CZYLI OBRAZKI Z PRZED 10 LAT .. ZNOWU POJAWILI SIĘ W DUŻEJ ILOŚCI HANDLARZE GRZYBAMI OKOŁO 30 OSÓB MARYNOWANE ŚWIERZE SUSZONE – zawsze ostatnio było tam tylko dwóch starszy facet i kaleka 

PONADTO POJAWILI SIĘ TEŻ MYJĄCY SZYBY W SAMOCHODACH I TO JEST NOWOŚĆ BO NIE BYŁO ICH TAM NAPRAWDĘ OD CO NAJMNIEJ 7 LAT 

CZYLI CO? POLACY STALI SIĘ BARDZIEJ OPERATYWNI 

CZY ZMUSIŁY ICH REALIA BO WRACA STAN RZECZY Z PRZED 10 LAT 

🙂 TAK JEST COFAMY SIĘ ZATEM ZNÓW DO STANU Z PRZED LAT 10 ……..

 

uwaga to ostatni temat o gospodarce i polityce na blogu od 1 listopada zmiana 

 

Posted in Uncategorized | 7 Komentarzy »

USOPAŁ Jan Kobylański o Ruchu Narodowym..

Posted by miziaforum w dniu Październik 29, 2013


Fragment apelu USOPAŁ Jana Kobylańskiego do polskiej młodzieży:

„Oczywiście im żywiej patrioci się organizują, żydokomuna czuwa i już „wsadziła” truciznę między młodych. Jedną z nich jest Robert Winnicki, przytaczamy co inni Polacy- patrioci o nim mówią: „Kto ma kontakt z młodymi działaczami i sympatykami Ruchu Narodowego ten wie doskonale, że od dawna niepokoi ich dziwnie chwiejna i zmienna postawa takiego na przykład Roberta Winnickiego. Co lub kto powoduje, że ten młody polityk potrafi w jednej chwili zmienić zdanie? Dlaczego najpierw z uporem maniaka twierdzi, że nie czas na udział w wyborach, ale wieloletnią pracę u podstaw i grzmi o wywróceniu okrągłego stołu, ale dopiero wtedy, kiedy będzie już ojcem, a może nawet dziadkiem, po czym nagle zmienia zdanie i będzie obalał III RP już dzisiaj?
Czy do Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego nie docierają głosy niezadowolenia i niepokoju tym, że cała para zamiast rozpędzać koła polskiej lokomotywy zaczyna iść w gwizdek walk frakcyjnych i pozbywania się najbardziej ideowych działaczy?
Ten sam Winnicki organizuje komitet Marszu Niepodległości 11 listopada i nie podaje go do wiadomości. I nieprawdopodobne rzeczy, jakie mają miejsce wewnątrz ruchu młodzieżowego. Na podstawie fałszywych doniesień, które nie mają podstaw, a jedynie są oszczerczymi, potwornymi prowokacjami, Robert Winnicki zażądał i zmusił polskie, katolickie i oddane sprawie polskiej małżeństwo Annę i Przemysława Holocherów do rezygnacji i odsunięcia się od działalności w ruchu. Pytamy: kto mu kazał to zrobić?albo za ile? Na czyich usługach on jest? Wszyscy wiemy również z ostatnbiego zebrania na Teneryfie, że jest on antykatolikiem. I jest jak kameleon, zmienia się tyle razy, ile jest to potrzebne, aby wykorzystać każdą dogodną sytuację”.

Leonor Adami
Zarząd USOPAŁ

000000000000

1 listopada – Zapal znicz Bohaterom i wszystkim ofiarom III R.P

W tym wyjątkowym dniu zadumy i pamięci o naszych bliskich nie możemy zapomnieć o poległych za Ojczyznę. Portal Nacjonalista.pl cyklicznie, przed każdym zbliżającym się dniem Wszystkich Świętych przypomina o tym, jak ważne jest zapalenie znicza na grobach wszystkich tych, którzy oddali życie za Wolną Polskę.

Pielęgnowanie pamięci o naszych narodowych Bohaterach jest obowiązkiem każdego patrioty i nacjonalisty. Zwłaszcza w tych trudnych czasach, gdy takie wartości jak Bóg, Honor, Ojczyzna coraz częściej zostają zastąpione nieskrępowaną wolnością i powszechnym tumiwisizmem. To na nas – ludziach świadomych, leży obowiązek przekazania historii, idei i wiary młodemu pokoleniu dorastających Polaków. Kto jeżeli nie my, nauczy młodych ludzi szacunku dla tych, którzy nie bacząc na swoje życie przelewali swoją krew za nas – za przyszłe pokolenia.

Apelujemy więc do dziadków, babć, ojców, matek , sióstr, braci, wujków i całych rodzin. Wybierzcie się wspólnie na groby poległych i kontynuujmy tradycję oraz szacunek dla naszej historii, a przede wszystkim pamiętajmy jakimi zasadami powinniśmy się kierować, aby żyć godnie. Nie tylko dla siebie, ale także dla innych – dla dobra wspólnego. A gdy przyjdzie taka potrzeba, bez wahania oddamy życie za przyszłe pokolenia i najwyższe wartości – Boga, Honor i Ojczyznę.

Zachęcamy wszystkich do promowania akcji w internecie, wśród bliskich i znajomych. Poniżej prezentujemy plakaty, które z pewnością powinny znaleźć się na widoku jak największej ilości osób. Zachęcamy także do nadsyłania fotorelacji z palenia zniczy na grobach poległych i zasłużonych dla Ojczyzny. Pokażmy, że jest nas wielu!

Zdjęcia prosimy podsyłać na kontakt@nacjonalista.pl w temacie zaznaczając miejscowość i dopisek „Znicz dla Bohaterów”.

 Plakaty do pobrania tutaj:

http://www.nacjonalista.pl/akcja-1-listopada-zapal-znicz-bohaterom

ORAZ !

PLANUJEMY RÓWNOLEGLE DO W/W INICJATYWY PO RAZ PIERWSZY W DNIU 1 LISTOPADA NA CMENTARZACH KOMUNALNYCH WE WSZYSTKICH MIASTACH W POLSCE 

W MIEJSCACH CENTRALNYCH TYCH CMENTARZY – KRZYŻ , KAPLICZKA ( takie miejsca posiada każdy cmentarz w stanie wojennym ustawiano tam tysiące zniczy)

UMIESZCZENIE TRANSPARENTU – BANERU Z NAPISEM

“WSZYSTKIM OFIAROM “WOLNEJ” POLSKI III R.P w latach 1989 -2013″

w zależności od środków finansowych lokalnych inicjatorów

DOPISANA BĘDZIE IMIENNA LISTA OFIAR – SERYJNEGO “SAMOBÓJCY” 

BANER OCZYWIŚCIE W STOSOWNYCH DO OKOLICZNOŚCI ŚWIĘTA KOLORACH

W MIEJSCACH TYCH BĘDĄ ZAPALANE SPONTANICZNIE ZNICZE JAK ZA WOJNY JARUZELSKIEJ ORAZ KOLPORTOWANE ZAPROSZENIA DO UDZIAŁU W OBCHODACH ŚWIĘTA 11 LISTOPADA W WIELU MIASTACH POLSKI.

Posted in Uncategorized | 15 Komentarzy »

wytransferowano z Polski do zagranicznych państw rekordowe 70 mld zł.

Posted by miziaforum w dniu Październik 28, 2013


Naczelna zasada kolonializmu XXI wieku: drenować ile się da kapitał państw podległych

Według szacunkowych wyliczeń w 2012 roku wytransferowano z Polski do zagranicznych państw rekordowe 70 mld zł. To niestety najbardziej odczuwalny efekt dotykającego nasz kraj neokolonializmu ekonomicznego.

Z roku na rok firmy i instytucje działające na terytorium Polski coraz więcej pieniędzy transferują z naszego kraju do swoich zagranicznych central. W 2010 było to 54 mld zł, w 2011 – 63 mld zł, a w ubiegłym roku aż 70 mld zł. Nie trzeba być wytrawnym ekonomistą, aby stwierdzić, że gdyby te pieniądze pozostały w Polsce, to nasz gospodarka wyglądałaby o wiele lepiej, nasze płace byłby o wiele wyższe, a perspektywy rozwoju bardziej optymistyczne.

Polska to dostarczyciel kapitału i taniej siły roboczej
Wspomniane miliardy, gdyby pozostałby w kraju, mogłyby nadal „pracować” na rzecz polskiej gospodarki. Niestety sytuacja jest zupełnie inna. Polska, tak jak większość państw w regionie, stała się ekonomiczną kolonią, dostarczycielem kapitału i taniej siły roboczej dla innych państw. Uzależnienie widać szczególnie w przynoszącym wielomiliardowe zyski sektorze bankowy. Zdecydowana większość banków działających na terytorium Polski należy dziś do zagranicznych właścicieli, którzy lwią część dochodów transferują do swoich central pod postacią np. „opłat za używanie loga banku-centali” czy opłat za „know-how”, zaś ich pracownicy zarabiają 3-4 razy mniej niż koledzy po fachu zza Odry.

Owoce polskiego wzrostu przejadane są we Frankfurcie, Londynie czy Paryżu

Mimo, że w ostatnich latach w naszej gospodarce nastąpił istotny progres, to plony tego rozwoju w znacznej części były lokowane na zagranicznych kontach. Odbiło się to na statystycznym wskaźniku kosztów związanych z zatrudnieniem w relacji do PKB. Wskaźnik ten pokazuje, jaka część wytworzonego PKB została przeznaczona na potrzeby ludzi w formie wynagrodzeń za pracę, składek emerytalno-rentowych i zdrowotnych oraz podatków na sfinansowanie tzw. konsumpcji zbiorowej, np. szkolnictwa i transportu publicznego, przychodni i szpitali itp. Generalnie zasada jest prosta: im wyższy udział kosztów związanych z zatrudnieniem w relacji do PKB danego kraju, tym większy panuje dobrobyt. W Szwajcarii do pracowniczych kieszeni i fiskusa trafia prawie 60 proc. PKB. W USA – ponad 55 proc. PKB, w Niemczech i większości państw Europy Zachodniej od 42 do 55 proc. PKB. Jak ten wskaźnik wygląda w Polsce? W 2008 r. wynosił 37,1 proc., a w ciągu kolejnych kilku lat obniżył się do zaledwie 36 procent (przedostatnie miejsce w Europie). Tak niski poziom wskaźnika oznacza, że ogromna część owoców wspomnianego wzrostu gospodarczego z ostatnich lat jest przejmowana przez zagraniczne firmy i transferowana do ich central ulokowanych we Frankfurcie, Londynie, Paryżu czy Madrycie

AKTUALNE WYDARZENIE W KTÓRYM NALEŻY
UCZESTNICZYĆ

https://miziaforum.wordpress.com/2013/10/27/1-listopada-zapal-znicz-bohaterom-i-wszystkim-ofiarom-iii-r-p/

Posted in Uncategorized | 11 Komentarzy »

1 listopada – Zapal znicz Bohaterom i wszystkim ofiarom III R.P

Posted by miziaforum w dniu Październik 27, 2013


W tym wyjątkowym dniu zadumy i pamięci o naszych bliskich nie możemy zapomnieć o poległych za Ojczyznę. Portal Nacjonalista.pl cyklicznie, przed każdym zbliżającym się dniem Wszystkich Świętych przypomina o tym, jak ważne jest zapalenie znicza na grobach wszystkich tych, którzy oddali życie za Wolną Polskę.

Pielęgnowanie pamięci o naszych narodowych Bohaterach jest obowiązkiem każdego patrioty i nacjonalisty. Zwłaszcza w tych trudnych czasach, gdy takie wartości jak Bóg, Honor, Ojczyzna coraz częściej zostają zastąpione nieskrępowaną wolnością i powszechnym tumiwisizmem. To na nas – ludziach świadomych, leży obowiązek przekazania historii, idei i wiary młodemu pokoleniu dorastających Polaków. Kto jeżeli nie my, nauczy młodych ludzi szacunku dla tych, którzy nie bacząc na swoje życie przelewali swoją krew za nas – za przyszłe pokolenia.

Apelujemy więc do dziadków, babć, ojców, matek , sióstr, braci, wujków i całych rodzin. Wybierzcie się wspólnie na groby poległych i kontynuujmy tradycję oraz szacunek dla naszej historii, a przede wszystkim pamiętajmy jakimi zasadami powinniśmy się kierować, aby żyć godnie. Nie tylko dla siebie, ale także dla innych – dla dobra wspólnego. A gdy przyjdzie taka potrzeba, bez wahania oddamy życie za przyszłe pokolenia i najwyższe wartości – Boga, Honor i Ojczyznę.

Zachęcamy wszystkich do promowania akcji w internecie, wśród bliskich i znajomych. Poniżej prezentujemy plakaty, które z pewnością powinny znaleźć się na widoku jak największej ilości osób. Zachęcamy także do nadsyłania fotorelacji z palenia zniczy na grobach poległych i zasłużonych dla Ojczyzny. Pokażmy, że jest nas wielu!

Zdjęcia prosimy podsyłać na kontakt@nacjonalista.pl w temacie zaznaczając miejscowość i dopisek „Znicz dla Bohaterów”.

 Plakaty do pobrania tutaj:

http://www.nacjonalista.pl/akcja-1-listopada-zapal-znicz-bohaterom

ORAZ !

PLANUJEMY RÓWNOLEGLE DO W/W INICJATYWY PO RAZ PIERWSZY W DNIU 1 LISTOPADA NA CMENTARZACH KOMUNALNYCH WE WSZYSTKICH MIASTACH W POLSCE 

W MIEJSCACH CENTRALNYCH TYCH CMENTARZY – KRZYŻ , KAPLICZKA ( takie miejsca posiada każdy cmentarz w stanie wojennym ustawiano tam tysiące zniczy)

UMIESZCZENIE TRANSPARENTU – BANERU Z NAPISEM

“WSZYSTKIM OFIAROM “WOLNEJ” POLSKI III R.P w latach 1989 -2013″

w zależności od środków finansowych lokalnych inicjatorów

DOPISANA BĘDZIE IMIENNA LISTA OFIAR – SERYJNEGO “SAMOBÓJCY” 

BANER OCZYWIŚCIE W STOSOWNYCH DO OKOLICZNOŚCI ŚWIĘTA KOLORACH

W MIEJSCACH TYCH BĘDĄ ZAPALANE SPONTANICZNIE ZNICZE JAK ZA WOJNY JARUZELSKIEJ ORAZ KOLPORTOWANE ZAPROSZENIA DO UDZIAŁU W OBCHODACH ŚWIĘTA 11 LISTOPADA W WIELU MIASTACH POLSKI.

Posted in Uncategorized | 7 Komentarzy »

mistrz Kozakiewicz wspomina o sadyźmie pedofilii i emigracji

Posted by miziaforum w dniu Październik 27, 2013


Mistrz olimpijski w skoku o tyczce z 1980 roku opowiada w nim o swoim smutnym, pełnym czarnych stron dzieciństwie oraz kulisach jego wyjazdu z Polski po słynnym „geście Kozakiewicza”. Okazją do zwierzeń było wydanie autobiografii pt. „Nie mówicie mi, jak mam żyć”, którą napisał wraz z Michałem Polem.

Wielu Polaków kojarzy Kozakiewicza nie tyle z olbrzymiego sukcesu sportowego, jakim w 1980 roku było sięgnięcie po złoto igrzysk olimpijskich w Moskwie, co ze słynnego gestu, który wykonał w konkursie finałowym. Gdy Polak pokonał wysokość 5,78 m, która gwarantowała mu złoto, wykonał w stronę gwiżdżącej na niego radzieckiej publiczności gest, który przeszedł do historii jako „gest Kozakiewicza”.

Teraz w wieku niespełna 60 lat pracuje jako nauczyciel wychowania fizycznego w szkole pod Hanowerem. Jak się okazuje, na obczyźnie nikt nie kojarzy go z tym gestem. – W ogóle nie wiedzą, o co chodzi – przyznaje Kozakiewicz, a później dodaje: – Wały były spontaniczne. Wokół słyszałem gwizdy i kiedy byłem w górze, to w mgnieniu oka mi przeleciało: możecie mi skoczyć! To niesamowite uczucie, kiedy podejmujesz ryzyko i ci się udaje.

Znacznie bardziej frapujące są jednak fakty, które Kozakiewicz wyjawia w dalszej części wywiadu. – Ile razy się mówi o kimś, kto kogoś zabije: a, bo on miał ciężkie dzieciństwo i mu poszło na psychikę. Jakie, kurka wodna, ciężkie dzieciństwo? To ja już powinienem z dwudziestu zamordować i bombę podłożyć! – rzuca Kozakiewicz już na początku swoich zwierzeń.

Kozakiewicz urodził się w Małych Solecznikach pod Wilnem. – Z Solecznik pamiętam tylko przebłyski: jak dostałem kopniaka i fruwałem po chałupie, czy w twarz, czy pasem. Ojciec nauczył się szyć trochę i pracowało jako krawiec. Ale jełop był, trzy klasy podstawówki. Nie chciał pracować, wściekły był na wszystko. Chorobliwie. Krowa się zerwała ze sznurka, to tak ją walił kłodą, że rogi połamał. Najnormalniejszy sadysta. Jak wytłumaczyć sadystę? Widział krew, to mocniej bił. Nie kończył na paru pasach przez tyłek – jakbym tak dostał, tobym się oblizał i cicho siedział. Ale nie, bił, abyś poczuł. Brał pas i sprzączką uderzał. Żeby krew poleciała. Jak bił, krew była na ścianach, wszędzie. Pokój, w którym mieszkaliśmy w piątkę w Gdyni, miał 18 metrów, to gdzie można było uciec?

Kozakiewicz został zapytany, dlaczego jego matka nie próbowała zostawić sadystycznego ojca. – Pytaliśmy ją potem z siostrą i bratem, dlaczego się nie rozwiodła. Ona: „Nie wiem”. Ze strachu oczywiście. Że mógłby ją zamordować. Był zdolny do tego. Wszystkie zęby jej wybił. Pięścią, doniczką, deską, co było pod ręką. Jak miałem sześć lat, poszedłem za jakąś orkiestrą na ulicy. Kiedy mnie znaleźli, mama wyrwała ojcu pas i sama mnie okładała, ale już nie sprzączką, tylko drugą stroną. Żeby tylko on nie bił, boby mnie chyba zabił wtedy. Byłem jej wdzięczny.

Mistrz olimpijski potrafi się jednak zdobyć na swego rodzaju usprawiedliwienie zachowania swojego oprawcy. – I tak najmniej z nich dostawałem, byłem najmłodszy, wesoły rozrabiaka. Jak ojciec wstawał do pracy, to bliny z nim pojadałem. I nogi mu myłem wieczorami. Brat i siostra nigdy tego nie robili, ja tak. Byłem mały chłopaczek, a to ojciec. Jak bił, to widocznie trzeba było. A jak łzy leciały, to nie mogłem zajęczeć, jakbym zajęczał, jeszcze bym dostał. Nikt nic nie mówił. Był strach, bo ten facet był czerstwy. Niższy ode mnie, ale ręka jak bochenek chleba. Taki chłop z roli – przyznał Kozakiewicz, który oczywiście chowa wielką urazę do swojego ojca. – Nie byłem na jego grobie. W mojej pamięci nie jest ojcem. Leży w Gdyni, na tym samym cmentarzu co mama, ale osobno. Umarł w 1985 albo 1986, a może później, przepity, zmęczony. Jak zadzwonili do mamy – była wtedy u mnie w Hanowerze – powiedziała: „Nareszcie”.

Jak się okazuje, ojciec Kozakiewicza przyłożył – nomen omen – rękę do jego wychowania oraz jego późniejszych sukcesów sportowych. Na pytanie, skąd po takim dzieciństwie ma w sobie taką pewność i siłę, mistrz z Moskwy odpowiedział: – Chyba mam geny ojca, tego czerstwego chama. Czerstwy cham to człowiek nie do złamania. Taki byłem. Mnie nie można było w sporcie złamać w żaden sposób. (…) Wychodząc na stadion, zawsze byłem w swoim żywiole. Byłem najlepszy na świecie przez dziesięć lat, przegrywałem oczywiście od czasu do czasu, nikt nie wygra wszystkiego, ale generalnie, jak gdzieś się pojawiłem, to inni się załamywali. Ja się skokiem bawiłem, degustowałem to, co robię.

Wielką rolę w życiu mistrza olimpijskiego odegrał jego brat Edward, który zachęcił go do trenowania skoków. – Edwarda najbardziej bił, mojego starszego o pięć lat brata. Ojciec łamał mu krzesła na plecach, a on się nawet nie zająknął. Do dzisiaj wszystko w sobie trzyma. Szybko odszedł z domu. Trenował skoki i mnie pociągnął. Urwisty był. Z nas nikogo by nie uderzył, ale jak ktoś go zaczepił na ulicy, od razu lał. Tak, że ten drugi nie wstawał. Chciał uprzedzić, być pierwszy, wiedział z domu, że silniejszy wygrywa. Teraz są różne instytucje, mówi się o „przemocy w rodzinie”, a wtedy kogo to obchodziło? W szkole wiedzieli i oddźwięku nie było.

We wspomnieniach z dzieciństwa nie zabrakło także wątków katolickich. – Co niedziela szliśmy do kościoła, ojciec był ministrantem jako młody chłopak. Chodziłem na religię. To, o czym się dopiero teraz mówi tyle w mediach, odczułem na własnej skórze. To znaczy księdzu moje pośladki bardzo się podobały. Jak coś zawiniłem, brał mnie na rózgi, przy okazji dotykał i głaskał.

Po swoim największym sukcesie Kozakiewicz musiał wręcz uciekać z Polski, bo swoim gestem naraził się narodowi radzieckiemu. – Ludzie mnie pytają, co było po Moskwie, a ja nie wiem. To urwany z pamięci kawałek życia. Pamiętam tylko euforię, ale co się działo przez następny rok, to żona mi opowiada. W każdym razie po zwycięstwie mój klub Bałtyk Gdynia nie dał mi złotówki, nawet kwiatka. Bo obraziłem ZSRR. No i nie było tych samochodów, jakie rząd obiecywał medalistom z Moskwy. Jakiś czas później zaczęły się moje problemy z wyjazdami.

Ostatecznie autor bodaj najsłynniejszego gestu w polskim sporcie, a może i społeczeństwie musiał wyjechać do Niemiec, gdzie osiedlił się już na stałe. – W końcu miałem komisję dyscyplinarną, na której postawili mi warunki, ile to mam skoczyć, żeby gdzieś wyjechać, a z całego świata dostawałem zaproszenia. To powiedziałem, żeby sami sobie skakali. Na karku miałem x rekordów, mistrzostwo olimpijskie, już człowiek ledwo zipał na tym rozbiegu, a taki do mnie: „Coś ty zrobił dla Polski?”. No to myślę: ja się was o zgody nie będę pytał. Wsiadłem w samochód i wyjechałem. Nie myślałem, że na zawsze. Tylko tyczki i na dach wziąłem, torbę i dzieci – i do Niemiec. Teraz Lewandowski startuje dla niemieckiego klubu i Polacy biją mu brawo. Ja wtedy co słyszałem? Zdrajca! No to nie miałem po co wracać – kończy Kozakiewicz.

Władysław Kozakiewicz to ikona polskiego sportu. Mistrz olimpijski w skoku o tyczce z igrzysk w Moskwie (1980), srebrny medalista mistrzostw Europy (Rzym 1974), dwukrotny halowy mistrz Europy (1977, 1979) i dwukrotny brązowy medalista w hali (1975, 1982). Ośmiokrotny rekordzista Polski i dziesięciokrotny mistrz Polski. 30 lipca 1980 roku pobił rekord świata (5,78 m) w skoku o tyczce i wyszarpał złoty medal olimpijski w Moskwie rywalizującym z nim Rosjanom. Wobec negatywnej reakcji moskiewskiej publiczności Kozakiewicz pokazał słynnego „wała” kibicom tuż po rekordowym skoku. W Polsce próbował swoich sił w polityce, obecnie mieszka w Niemczech, gdzie wyjechał już w 1985 roku i przez lata mieszkał i trenował.

Posted in Uncategorized | Leave a Comment »

PROKOP się wygadał czym oblano WOJEWÓDZKIEGO – SPRYSKANO SRACZKĄ !!

Posted by miziaforum w dniu Październik 27, 2013


PRZYPOMNĘ O CO CHODZI

Wojewódzki.

To, co wykrzykiwał na razie zachowam dla siebie, bo prawa strona ma już dziś wystarczająco dużo kłopotów. Może odnajdę się z nim na skypie, ulubionym ostatnio komunikatorze ludzi o wyrazistych poglądach na nie. Poważnie rzecz biorąc, czuję się doceniony jako dziennikarz. Doceniam także fakt, do jakiego momentu doszedł dyskurs polsko-polski. Brunatnym terrorystom gratuluję, że zrobili ze mnie męczennika.”

– zwierzył się poszkodowany natychmiast po swej przygodzie. Pomijam kwestię, czy Wojewódzki jest dziennikarzem, za którego się podaje, co u wielu parających się tym zawodem wywołuje odruch wymiotny. Fakt faktem, policja przyjęła jego meldunek, że został napadnięty, że potem był w domu, aby się umyć, że coś go szczypało na skórze i, że był u lekarza. Teraz Wojewódzkiego szczypie policja, ponieważ nie udostępnił jej odzieży do analizy tajemniczej, brunatnej substancji. Przyniósł im tylko podkoszulek, a przecież tak wcześnie rano nie szedł do rozgłośni jak na plażę… – skarżą się funkcjonariusze. Nie dostarczył też zaświadczenia lekarskiego z obdukcji, czy i jak ucierpiał na ciele i duszy przez tę tajemniczą, brunatną substancję. Bo ucierpiał, co sam ogłosił światu na piśmie i wie, przez kogo: padł ofiarą brunatnych terrorystów z prawej strony…

NIEJAKI PROKOP W DNIU WCZORAJSZYM POWIEDZIAŁ W TAJEMNICY ZNAJOMEMU RADIOWCOWI 

Kuba zwierzył mi się zaraz po całym zajściu gdy poszło już w media że oblał go jakiś s…………….. rozcieńczonym gównem dlatego nie dał policji  żadnych próbek i zamiast natychmiast do lekarza i na policje pojechał się zwyczajnie przebrać i wykąpać 

ale sprawa z kwasem poszła w eter i musi ciągnąć tą wersje …

po za tym jak by to teraz w mediach wyglądało , najpierw atak zagrażający życiu a teraz gówniana sprawa …

I TAK OTO MAMY HISTORIE JAK WOJEWÓDZKI CHCIAŁ Z GÓWNA UKRĘCIĆ BICZ NA NARODOWYCH „TERRORYSTÓW”

🙂

Posted in Uncategorized | 8 Komentarzy »

„Polscy mordercy z A.K” -BANERY ZAWISŁY NA UKRAIŃSKIM URZĘDZIE WE LWOWIE

Posted by miziaforum w dniu Październik 27, 2013


WITAM – JAK TO NASZ SZANOWNY PARLAMENT NAZWAŁ RZEŹ WOŁYŃSKĄ  ??

COŚ TAM COŚ TAM NOSZĄCE ZNAMIONA ?

NO TO MACIE ODPOWIEDŹ

NA LWOWSKIM RYNKU NA BUDYNKU URZĘDU ZAWISŁY BANERY – BANDERY 

Z KTÓRYCH SIĘ DOWIADUJEMY W 3 JĘZYKACH UKRAIŃSKI POLSKI, ANGIELSKI 

O TYM ZE POLACY WYMORDOWALI W SPOSÓB BESTIALSKI UWAGA 

600 000 BEZBRONNEJ LUDNOSCI CYWILNEJ W PRZEWARZAJACEJ WIĘKSZOSCI 

KOBIETY DZIECI I STARCÓW !!

słownie sześćset tysięcy 

OFIAR „POLSKICH BANDYTÓW !!!”

ZAŁĄCZAM ZDJĘCIA BANERÓW 

ps. banery filmowano i fotografowano – utrwalali przeważnie turyści 

ANGLICY , JAPOŃCZYCY , NIEMCY , I WIELE INNYCH NACJI 

CO WAŻNE WSZYSCY ODBIERALI TO ZA PRAWDĘ BO BANERY BYŁY PREZENTOWANE NA BUDYNKU URZĘDU CO WIDAĆ NA 1 ZE ZDJĘĆ – SZYLD URZĘDU 

NO TO SZYKUJMY SIĘ NA PRZEPRASZANIE ZA TĄ ZBRODNIE 

NIEMIECKA PRASA SZYKUJE ODPOWIEDNIE ART. PRASOWE ..

W POŁĄCZENIU Z FUNKCJONUJĄCĄ W PRASIE TEZĄ ” POLSKIE OBOZY ŚMIERCI”

WYCHODZIMY NA NIEZŁYCH BYDLACZKÓW 

A CO MSZ NIC WIEC JEŚLI POLSKI MSZ NIE PROTESTUJE TO ZNACZY ZE TO PRAWDA – PRAWDA HISTORYCZNA 

A WY MOZECIE SOBIE NADAL UWAŻAĆ ŻE NIC SIĘ NIE DZIEJE W ZWIAZKU Z TĄ SPRAWĄ TU LINK

https://miziaforum.wordpress.com/2013/10/26/niemiecki-monopol-polskapresse-stal-sie-wlascicielem-90-procent-gazet-i-portali-regionalnych/

u1u2u3u4

I CO JAK SIE CZUJECIE W TEN NIEDZIELNY PORANEK W ROLI NAJWIĘKSZYCH SKURWYSYNÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ ?

WIĘKSZYCH NIŻ „NAZISTOWSKIE” SS I SS GALICJEN A NAWET UPA I OUN ??

Posted in Uncategorized | 17 Komentarzy »

POLSKA POLICJA -nysa – POLICJANT DUSIŁ I ROZBIERAŁ SIŁA DO NAGA – przesłuchanie???

Posted by miziaforum w dniu Październik 26, 2013


W Sądzie Okręgowym w Opolu odbyła się rozprawa apelacyjna pięciu policjantów z Nysy oskarżonych o to, że mieli znęcać się nad Barbarą K. na komisariacie. W pierwszej instancji dwóch policjantów zostało uniewinnionych, pozostali usłyszeli wyroki w zawieszeniu. Werdykt sądu odwołaczego poznamy w innym terminie.

 Policjanci zostali nieprawomocnie skazani za przekroczenie swoich uprawnień – mówi sędzia Waldemar Krawczyk, przewodniczący składu orzekającego.

„Jeden z oskarżonych znęcał się psychicznie i fizycznie nad kobietą w ten sposób, że popychał ją, szarpał, przewracał na posadzkę. Przyduszał materacem, obrażał słowami wulgarnymi czy rozbierał do naga. Dodatkowo, bezprawnie założył kobiecie kaftan bezpieczeństwa – cytuje wyrok pierwszej instancji sędzia Krawczyk.”

Do zatrzymania kobiety doszło w maju 2008 roku. Sąsiedzi Barbary K. wezwali policję do jej mieszkania, ponieważ doszło tam do awantury. Gdy policjanci pojawili się na miejscu, kobieta miała być agresywna i pod wpływem alkoholu, dlatego też została zabrana na Komendę Powiatową Policji w Nysie. Według oskarżonych, kobieta stawiała opór, natomiast Barbara K. twierdzi, że nic złego nie robiła i to policjanci byli wobec niej agresywni.

– Zostałam strasznie okaleczona fizycznie i psychicznie na całe życie. Tutaj na rozprawie mecenas wnosi o ich uniewinnienie. Mnie się to w głowie nie mieści – dodaje Barbara K.

Obrońca oskarżonych policjantów podważał wiarygodność Barbary K., która była głównym świadkiem w procesie. Sąd Okręgowy w Opolu postanowił ogłosić wyrok w tej sprawie w innym terminie.

(op)

http://wiadomosci.onet.pl/opole/policjanci-z-nysy-oskarzeni-o-znecanie-sie-nad-kobieta/2y0b3

Posted in Uncategorized | 14 Komentarzy »

Ujawniam milionowe malwersacje WFF we Wrocławiu – A MINISTER Bogdan Zdrojewski KRYJE ZŁODZIEJI

Posted by miziaforum w dniu Październik 26, 2013


Ujawniam milionowe malwersacje. Z tego powodu jestem oskarżony, oczerniony i skopany – mówi w RMF FM Zbigniew Rybczyński – reżyser, laureat Oscara. – Bogdan Zdrojewski publicznie kłamie, próbując mnie oczernić. Jeśli będzie nadal ministrem kultury, zrzeknę się obywatelstwa – zapowiada były szef Wrocławskiego Studia Filmowego.

Przypomnijmy całą sprawę. Dwa tygodnie temu dyrektor CeTA Robert Banasiak poinformował o rozwiązaniu umowy o pracę z Rybczyńskim. Jednocześnie przekazał, że zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które miało polegać „m.in. na wyprowadzeniu środków publicznych z Wytwórni Filmów Fabularnych WFF we Wrocławiu, a potem z CeTA; podrabianiu dokumentów, niegospodarności oraz zawieraniu niekorzystnych umów w zakresie wykonywanych na rzecz instytucji prac i usług”.

Doniesienie dotyczy poprzedniej dyrekcji instytucji. Wymieniono w nim nazwiska b. dyrektora Roberta Gawłowskiego, dyrektora artystycznego Zbigniewa Rybczyńskiego oraz kierownika projektu WSTW Dawida Kmiecika.

– Zostałem oskarżony przez ministra kultury i sztuki, mojego dyrektora generalnego w Centrum Technologii Audiowizualnych – instytucji, którą sam zakładałem. Myślę, że powodem tego jest fakt, że dwa lata temu odkryłem olbrzymie malwersacje finansowe w tej wytwórni – przekonywał dzisiaj w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem reżyser.

– Minister powołuje się na wystąpienia pokontrolne, które dostałem jakiś miesiąc temu od dyrektora, który mnie wyrzucił – podkreślił gość RMF FM.

– Otóż nie ma tam żadnego zarzutu. Ja w tym dokumencie w ogóle nie jestem wymieniony, poza wzmiankami, że np. na stronie 14. brak podpisu dyrektora programowego Wrocławskiego Studia Technologii Wizualnych na protokołach zdawczo-odbiorczych załączonych do umów o dzieło oraz podpisów wykonawców – dodał.

Reżyser podkreślił, że jeśli minister zostanie i „władza będzie to kontynuowała, powstanie jakiś rodzaj układu zamkniętego”, to zrzeknie się obywatelstwa polskiego. – To jest, proszę pana, zgnojenie jak w najgorszych czasach stalinowskich, zgnojenie człowieka. Za co? Za to, że ujawniam malwersacje, milionowe malwersacje. Z tego powodu jestem oskarżony, oczerniony, skopany i sam minister kultury robi te kopy – mówi Rybczyński.

(RMF FM/PAP, PG;żg)

Posted in Uncategorized | 9 Komentarzy »