Miziaforum's Blog

Archive for Marzec 2012

KIEDY I JAK NASTĄPIŁ POCZĄTEK DZISIEJSZEGO KOŃCA III R.P – SYTUACJA MUSI ULEC DRASTYCZNEJ ZMIANIE…

Posted by miziaforum w dniu Marzec 31, 2012


Co było główną przyczyną upadku polskiej gospodarki ? Jak nam banki za grosze sprywatyzowano, zagrabiono krwioobieg gospodarki, bo takim jest system bankowy: „Prywatyzacja polskich banków czyli V rozbiór Polski”

Wszystko zaczęło się na początku 1989 roku w czasie tzw. „okrągłego stołu”, potem było tylko gorzej.

W lutym 1989 r. z Narodowego Banku Polskiego wydzielono dziewięć banków: Bank Przemysłowo-Handlowy, Powszechny Bank Kredytowy, Bank Zachodni, Wielkopolski Bank Kredytowy, Bank Gdański, Powszechny Bank Gospodarczy w Łodzi (PBG), Bank Depozytowo-Kredytowy w Lublinie (BDK), Pomorski Bank Kredytowy w Szczecinie (PBKS) i Bank Śląski.

Banki z pierwszego ” rozdania ” szybko znalazły inwestora zagranicznego i te banki bardzo szybko wprowadzono na giełdę i w ten sposób sprywatyzowano:

-1992 r. BRE Bank, większościowym inwestorem jest Commerzbank
-1993 NBP utworzył Bank Inwestycyjny, który został kupiony przez Kredyt Bank , właścicielem Kredyt Banku jest belgijski KBC Bank.
-1994 r. Bank Śląski, większościowym inwestorem jest holenderski ING
-1995 r. WBK, większościowym inwestorem jest irlandzki AIB (Allied Irish Bank)
-1995r. Bank Gdański kupił notowany na giełdzie prywatny bank – Bank Inicjatyw Gospodarczych (który powstał w 1989 r., a od 1992 r. był notowany na GPW). W 1997 r. oba banki zostały połączone i powstał BIG BG, teraz Bank Millennium którego akcjonariuszem jest Banco Comercial Portugues.
-1995 r. BPH oraz PBK. Inwestorem strategicznym w BPH był Bayerische Hypo- und Vereinsbank (HVB), a w PBK austriacki BA CA. Po połączeniu zagranicznych inwestorów połączono również BPH i PBK. Powstał BPH, którego właścicielem większościowym jest UniCredito Italiano za pośrednictwem spółki zależnej Bank Austria Creditanstalt.
-1996 r. utworzono Pekao SA, w 1999 r. Pekao SA weszło na giełdę a większościowy pakiet akcji kupiły UniCredito Italiano SpA i Allianz Aktiengesellschaft.
-W 1997 r. na giełdzie zadebiutowały akcje Banku Handlowego, polskiego banku istniejącego od 1870 r. którego większościowym akcjonariuszem został po różnych perypetiach Citibank Overseas Investment Corporation

Na dzień dzisiejszy grubo ponad 70% sektora bankowego w Polsce kontroluje zagraniczny kapitał, minister Grad zapowiada prywatyzację kolejnych banków w których udziały ma państwo polskie: PKO BP, BOŚ, BGŻ.
Krwioobieg gospodarki jakim jest sektor bankowy jest już w rękach kapitału zagranicznego.”

 

 II SKŁADNIK GENERUJĄCY NĘDZE I UBÓSTWO – 13  DO 15 MILIONÓW POLAKÓW

WYNAGRODZENIE W WYSOKOŚCI 200 DO 300 EURO MIESIĘCZNIE  – JEST W EUROPIE SKRAJNĄ NĘDZĄ . 

 

 Dlaczego ludzie w Polsce stają się biedakami?

Zasadniczy powód to słabość demokracji. W większości ważnych spraw dla kształtu państwa i gospodarki elity działają wbrew poglądom większości opinii publicznej. Bardzo charakterystyczny jest tu przykład prywatyzacji. Mimo zmasowanej pro-prywatyzacyjnej akcji propagandowej wszystkich właściwie poza Radiem Maryja i Telewizją Trwam, mediów, zdecydowana większość Polaków i Polek odrzuca dalszą prywatyzację majątku narodowego, jako szkodliwą dla społeczeństwa. Jednak zdania tego nie podziela żadna z partii mających szanse na udział w sprawowaniu władzy. A to w dużej mierze właśnie proces prywatyzacji zadecydował o powstaniu trwałego i masowego bezrobocia. W procesie prywatyzacji zlikwidowano według prof. Mieczysława Kabaja: ” w latach 1997-2001, 1,2 mln. miejsc pracy”. Ogromna część prywatyzacji, ponad 80%, to była prosta sprzedaż przedsiębiorstw, a tylko 20% polegało na budowaniu nowych. Inwestorzy kupując gotowy zakład, najczęściej drastycznie zmniejszali zatrudnienie. Jednocześnie proces ten polegał na rozdawnictwie wypracowanego przez całe społeczeństwo majątku pomiędzy ludzi należących do wąskiej elity wybranych, politycznie umocowanych osób, które w ten sposób niejako mianowano kapitalistami. W okresie transformacji nikt bowiem nie posiadał majątku pozwalającego na kupowanie fabryk, jednak w krótkim czasie powstała klasa przedsiębiorców dysponujących olbrzymim majątkiem. Najbardziej drastycznie o niesprawiedliwości tego zjawiska świadczy los lokatorów mieszkań zakładowych. Mieszkania te w wyniku prywatyzacji zostały nabyte za darmo lub za tzw. symboliczną złotówkę, przez osoby prywatne, które stały się nagle kamienicznikami. Samym lokatorom, których staraniem i wkładem finansowym te domu postawiono proponowano wykup mieszkań w krótkim okresie czasu za ceny wiele tysięcy razy wyższe niż te, za które je w końcu nabyli ich obecni właściciele. Ludzie ci więc, najpierw w wyniku prywatyzacji stracili pracę, potem szanse na wykupienie swych mieszkań, bo wraz z pracą stracili zarobki. A teraz stoją przed widmem eksmisji, gdyż zmuszeni są płacić tym, którzy zagarnęli ich wspólny majątek bajońsko wysokie czynsze, na które ich nie stać. Szacuje się, że taki los spotkał około 1.200 000 rodzin pracowniczych.

Bardzo ważne jest uświadomienie, ze prywatyzacja i reprywatyzacja, to proces dwukierunkowy. W jego ramach w sposób gwałtowny i nieusprawiedliwiony, jakaś mniejszość staje się bardzo bogata, a większość obywateli zostaje trwale zepchnięta w sferę ubóstwa. Nowi właściciele dysponują teraz nie tylko majątkiem, ale tanią siłą robocza, gdyż ubocznym produktem tego procesu jest nagłe powstanie rezerwowej armii pracy. Proces bogacenia się jednych i ubożenia drugich jest więc nie tylko jednoczesny, ale współzależny. Dla karności i uległości tej nowej spauperyzowanej siły roboczej bardzo ważnym elementem jest likwidacja związków zawodowych w prywatnym sektorze, który zaczyna w gospodarce dominować.

Konsekwencją tego procesu jest olbrzymia skala wyzysku ludzi pracy, głodowe zarobki, pętla zadłużenia gospodarstw domowych, która czyni pracowników jeszcze bardziej uległymi wobec władzy nowobogackich pracodawców. Młodzi, odważni, wykwalifikowani, jednym słowem ci, którzy normalnie inicjują strajki i zmiany społeczne migrują do krajów, gdzie płaca minimalna pozwala na godziwe życie, a związki zawodowe wymuszają wzrost zarobków nadążający za wzrostem kosztów utrzymania.

Coraz mniejsza redystrybucja budżetowa ilustrowana malejącym udziałem budżetu w rosnącym dochodzie narodowym sprawia, że narasta rozwarstwienie, nie kompensowane transferami socjalnymi, gdyż polityka społeczna w kraju zastępowana jest coraz częściej upokarzającą i nieskuteczną charytatywą.

Mimo amortyzacji konfliktu społecznego, jaką daje możliwość emigracji zarobkowej młodego pokolenia, któremu nie stworzono w kraju żadnych perspektyw życiowych, ani godziwej pracy, ani możliwości zdobycia mieszkania i założenia normalnej rodziny, napięcie społeczne wciąż rośnie. Ludzie przestają mieć jakiekolwiek rezerwy, czy możliwości manewru. Trudno więcej i dłużej pracować. Kiedy pensja nie wystarcza na podstawowe opłaty, czynsz, prąd, gaz, wodę, wyżywienie, ubranie i leczenie, ludzie zaczynają sobie uświadamiać, że wyjście z tej sytuacji nie jest już tylko sprawą ich indywidualnych starań i zabiegów. To rodzi potrzebę i konieczność zrzeszania się. Ludzie rozmawiają ze sobą i dochodzą do wniosku porównując indywidualne losy i doświadczenia, że ich trudna sytuacja wynika z polityki rządu, panującego systemu. Zaczynają kwestionować system, który nie daje im szans na normalna egzystencję. Zawstydzenie własną nieporadnością zastępuje oburzenie na nadmierną „zaradność” tych na górze. Powraca psychologiczny podział na „my” społeczeństwo i „oni” władza. I taki właśnie podział doprowadził już do upadku niejednego systemu.

*************************************

 

 Co wieczór tysiące Polaków zasypia z pustym żołądkiem. W tym samym czasie sklepy wyrzucają do śmietników tony żywności. Zdesperowani ludzie grzebią w odpadach, by znaleźć to, co nadaje się do spożycia. Trafia się markowa kawa, jeszcze żółte banany i mięso. Niestety, oddawanie niepotrzebnego już jedzenia potrzebującym, to w Polsce rzadkość, a śmietniki z żywnością często trzymane są pod kluczem.

POLSKIE PRAWO STANOWIONE PRZEZ „POLAKÓW”

MÓWI W PROST O KARACH FINANSOWYCH DLA FIRM ZA BEZPŁATNE ROZDANIE

PRODUKTÓW

JAKIM TRZEBA BYĆ BYDLAKIEM ABY

USTANOWIĆ TAKIE PRAWO?????

GILOTYNA ??? STRYCZEK ???

A MOŻE ….

Posted in Uncategorized | 49 Comments »

ANONYMOUS Operation Global Blackout – czyli wyłączamy neta. 31.03.2012.

Posted by miziaforum w dniu Marzec 31, 2012


Hakerzy z grupy Anonymous ogłosili, że planują na pewien czas odłączyć Internet praktycznie na całym świecie. Akcja ma się odbyć w sobotę 31 marca w proteście przeciwko projektowi ustawy SOPA, rozpędzeniu ruchu Occupy Wall Street i nieograniczonej władzy bankierów.

Swój atak hakerzy nazwali Operation Global Blackout („Operacja Globalne Zaciemnienie”). W wyniku ataku na 13 głównych serwerów DNS odwiedzający nie będą mogli wyświetlić żadnej strony, mimo że formalnie Internet będzie działać.

czy to możliwe  ???

NIEMA WOLNOŚCI W INTERNECIE – WIĘC JEST ZBĘDNY 

CZY TO MOŻLIWE ??? 

JAK NAJBARDZIEJ !!!!!!

KTO NA TYM STRACI ????

RZĄDY , KORPORACJE ,  BANKI , GIEŁDY SŁ. SPEC. I TP I TD ….

 ZAPANUJE CHAOS TOTALNY 

NIKT NIE JEST W STANIE PRZEWIDZIEĆ SKUTKÓW !!!!!!!! 

CYFROWA BOMBA ATOMOWA


Max Schuchard wraz z kolegami stworzył algorytm, który stanowi atak wymierzony w szkielet internetu i wykorzystuje konstrukcję sieci przeciwko jej samej. Internet można przyrównać, w dużym uproszczeniu, do sieci dróg pokrywających cały glob. Trzymając się tego porównania, dane przesyłane w internecie możemy nazwać samochodami. Na wszystkich skrzyżowaniach poszczególnych dróg znajdują się routery, które podobnie jak znaki drogowe, decydują gdzie pokierować dane, aby dotarły one do punktu docelowego. W tym schemacie protokół BGP odpowiada za treść znaków, opisując poszczególne połączenia. To właśnie na podstawie informacji przekazywanych za pomocą protokołu BGP, każdy router wie, gdzie skierować docierające do niego dane.

Jakiś czas temu naukowcy Zhang, Mao i Wang opracowali algorytm, który potrafi zakłócić komunikację pomiędzy dwoma routerami, korzystającymi z protokołu BGP. Max Schuchard opracował metodę rozszerzenia tego algorytmu tak, aby atakował wszystkie połączenia. W przypadku zerwania pojedynczej trasy transmisji, routery przekierują ruch w taki sposób, by ominąć niedziałające połączenie – dane nadal dotrą do celu. Najnowsza metoda powoduje, że takie przekierowanie nie będzie możliwe.

Jak to działa?

Do przeprowadzenia ataku niezbędny jest botnet – sieć komputerów zombie, kontrolowanych przez przestępców. Zdaniem naukowców wystarczy botnet składający się z około 250 000 komputerów. Sieć taka wykorzystywana jest do jednoczesnego wywoływania połączeń z danym serwerem, który zostanie przeciążony przez przychodzący ruch. W ten sposób dokonuje się ataków DDoS, które powodują wyłączenie usług różnych firm i instytucji. Omawiany przez nas algorytm działa jednak na trochę innej zasadzie. Najpierw botnet wywołuje połączenia pomiędzy własnymi komputerami zombie i obserwuje trasy, jakimi kierowane są dane. Wykrywany jest adres wspólny dla większości komputerów – to będzie router korzystający z protokołu BGP. Wykryty router staje się celem ataku i połączenia przez niego kierowane, zostają zerwane. Po krótkim czasie urządzenie zacznie wysyłać do innych routerów aktualizację tras BGP, aby skierować ruch z pominięciem uszkodzonych połączeń. W tym miejscu rozpoczyna się prawdziwy atak – router zostaje zaatakowany ponownie, znowu wysyła aktualizację i znów jest atakowany. W ten sposób algorytm powoduje, że routery protokołu BGP same się przeciążają informacjami o aktualizacji tras. Symulacje pokazują, że po 20 minutach ataku powstanie kolejka rozkazów, której wykonanie zajmie 100 minut.

Czy atak jest możliwy w praktyce?

Teoretycznie cyberprzestępcy mogą wykorzystać nową metodę do zablokowania sieci. Jednak w praktyce każdy, kto posiada odpowiednio duży botnet, raczej będzie wynajmował jego usługi, niż ponosił dodatkowe koszty związane z przeprowadzaniem tak poważnego ataku, jak opisywany. Wspomniane koszty są nieuniknione ponieważ, najtrudniejsza część ataku to wykrycie adresu odpowiedniego routera, który ma się stać celem – to bardzo skomplikowane zadanie, które wymaga dużej wiedzy technicznej i nakładu środków.

Bardziej prawdopodobne jest wykorzystanie nowego algorytmu jako ostatecznej broni w cyberwojnie. Zaatakowane państwo mogłoby wykorzystać opisaną metodę do odłączenia od internetu wszystkich krajów, poza własnym. Byłaby to odwrotność sytuacji, jaką obserwowaliśmy niedawno w Egipcie, gdzie wyłączono internet tylko na obszarze kraju. Naukowcy mówią, że teoretycznie takie działanie jest możliwe i przyrównują je do odpalenia cyfrowej bomby atomowej.

Jak możemy się obronić?

Jak wskazują amerykańscy badacze, chwilowo routery nie posiadają możliwości obrony przed nowym atakiem. Aby zabezpieczyć sieć przed wyłączeniem, konieczne jest opracowanie metod ochrony. Jednym z zabezpieczeń mogłoby być przekazywanie aktualizacji protokołu BGP przez całkowicie odrębną sieć. Jednak takie rozwiązanie wymusza stworzenie właściwie kopii internetu, co z oczywistych względów jest bardzo mało prawdopodobne. Drugim sposobem obrony może być zmuszenie routerów do ciągłego utrzymywania połączeń. To jednak wymagałoby znalezienia nowych metod ochrony przed samym przeciążeniem pojedynczego routera. Chwilowo pozostajemy więc bezbronni – korzystajmy z sieci, póki działa.

 

TO TYLKO TEORIA

ALE CI KTÓRZY PLANUJĄ

SĄ O WIELE LEPIEJ PRZYGOTOWANI

TO PRAWDZIWI FACHOWCY , WIRTUOZI W SWOIM FACHU

Posted in polityczne, Uncategorized | 40 Comments »

30.marca 2012 – WIELKI PROTEST solidarnosci :-) – teatrzyk dla naiwnych ??

Posted by miziaforum w dniu Marzec 30, 2012


 WSZYSCY NORMALNI I TRZEŹWI POLACY WIEDZĄ ŻE

TEN SZUMNIE ZAPOWIADANY PROTEST JEST GÓWNO WART

ALE NIECH SOBIE POKRZYCZĄ NA TRĄBKACH POGRAJĄ

„KRUK KRUKOWI OKA NIE WYKOLE”

szkoda mi tylko tych zwykłych członków solidarności

którzy mają naprawdę szczerą nadzieje….

koniecznie odsłuchaj tekst pioseneczki z klipu – stare ale jare 😉 

SKOMPROMITOWANYM KUTASOM STANOWCZE NIE 

PROTEST – NO I CO Z TEGO PIKNIKU WYNIKA 

ZLITUJCIE SIĘ NAD NARODEM

DOŚĆ TYCH FARS I SYMULACJI WALKI

ZWIJAĆ SIĘ z tymi namiotami I WYPIERDALAĆ !!!!! 

 

====================================================================

NIEDŁUGO TU NA TYM BLOGU ROZPOCZĘTA BĘDZIE AKCJA ZBIERANIA 3000 PODPISÓW W CELU ZAREJESTROWANIA NOWEJ PARTII POLITYCZNEJ
SIŁ KTÓRE NIE MIAŁY DOTYCHCZAS UDZIAŁU W ŻYCIU POLITYCZNYM TEGO
UBEKISTANU
Z PROSTEJ PRZYCZYNY
PRZYZWOITOŚĆ UCZCIWOŚĆ BEZKOMPROMISOWOŚĆ I NIECHĘĆ DO WSPÓŁPRACY Z ŁAJDAKAMI Z POD ZNAKU PRL ,POSTKOMUNY I INNEGO ŚMIECIA POOKRĄGŁOSTOŁOWEGO

======================================================

MIMO WSZYSTKO JESTEM DOBRYM CZŁOWIEKIEM

I PO RAZ KOLEJNY SIĘ ZLITUJE I WYTŁUMACZĘ WAM 

O CO WAM CHODZI BO SAMI NIE WIECIE 

TAK NAPRAWDĘ……. 

 W języku potocznym „komuna” oznacza dziś w Polsce brak wolności, choć właśnie o wolność walczyli paryscy komunardzi. Komunę paryską utopiono we krwi. Polskich komunistów z KPP zamordował Stalin. Ale komuna się odradza, bo bunt jest ostatnią nadzieją niewolnika. O wolność i zapisane w Konstytucji PRL ludowładztwo upomnieli się stoczniowcy w 1980 r., tylko po to, żeby w 30 lat później wygwizdać wybitnych antykomunistów u władzy. I tyle mogą, mogą sobie pogwizdać. Bo komuna rozumiana jako brak wolności wróciła i ma się jak najlepiej. Ludzie rozczarowani transformacją wołali, „Komuno wróć!” i głosowali na Kwaśniewskiego. Ale chodziło im o wczasy, elementarne zdobycze socjalne, zatrudnienie, leczenie i dostęp do kultury dla każdego. Tymczasem komuna wróciła jako brak wolności. Nikt nigdy tak krótko nie trzymał pracowników, ludu za mordę jak korporacje, banki, politycy wszystkich szczebli. Spróbujcie zrobić z robotnikiem na budowie wywiad na temat warunków pracy, a zrozumiecie od razu co mam na myśli. Ludzie milczą, spuszczają głowy i czmychają przed kamerą, mikrofonem, dziennikarzem, bo się boją. Boją się nie bez racji, skoro zaledwie 8% pracowników należy do jakiegoś związku zawodowego, a każda próba powołania związku kończy się zwykle zwolnieniem z pracy. W „wolnych” dziś mediach społeczeństwo, ci którzy w swej zdecydowanej większości zarabiają mniej niż 1600 zł na miesiąc są po prostu nieobecni. Nie tylko nie mają związków, swojej partii, ale nawet prawa głosu. Każdy, kto się wychyli ląduje na bruku, a od bezrobocia już tylko krok do eksmisji z mieszkania.

Za to władza ta, która hucznie świętuje nastanie nowych wspaniałych czasów, nie poddana żadnej kontroli rozbitego i niesolidarnego społeczeństwa robi, co chce. Panoszy się dużo bezczelniej niż kiedyś partyjni sekretarze. Prezydent miasta, burmistrz czy wójt, żeby nie wiem jakim był kretynem, złodziejem czy kanalią w 90% może liczyć na ponowny wybór w nadchodzących wyborach samorządowych. Fluktuacja kadr w PZPR-owskim Politbiurze bywała większa niż w wielu naszych samorządach. Bo to władza rządzi umysłami, to ona zajmuje cały ekran telewizyjny, to ich twarze straszą z gazet, to ich słuchamy ciągle w radio. Im bardziej oni są wszechobecni tym bardziej nas nie ma w ogóle. Ta medialna wszechobecność wysługujących się bankom, korporacjom i lokalnemu biznesowi aparatczyków samorządu terytorialnego daje im monopol, który da się porównać z wyborami z dawnych lat, kiedy cały naród głosował na kandydatów z list Frontu Jedności Narodu. Poseł, radny, który jest grzeczny i nie podpada partyjnym wodzom i baronom może być spokojny, że do emerytury dociągnie na koszt podatnika reprezentując ludność, którą wyraża zainteresowanie tylko jako elektoratem i tylko w czasie kampanii, zapominając o nich w następny dzień po wyborach. Demokracja, podobnie jak w PRL-u, stała się periodycznie odbywanym rytuałem wyborczym, po którym władza staje się absolutna i niemożliwa do kontrolowania.

 

Posted in "przepowiednie" MIZI, polityczne, spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 89 Comments »

POLSKA POD OKUPACJĄ -fakt !!!! – JAK WALCZYĆ ?? – OPRACOWANIE – lekcja historii ZAPOMNIANEJ !! – „Podręcznik Partyzanta Miejskiego”

Posted by miziaforum w dniu Marzec 29, 2012


http://fakty.interia.pl/polska/news/sejm-spor-o-lekcje-historii-potrzebne-bedzie-tajne,1778205

CZY POLSKA JEST POD OKUPACJĄ ???

TAK!!!!!

OTO TYPOWE REPRESJE CHARAKTERYZUJĄCE JAKIE OPRESJE OGRANICZENIA STOSUJE WOBEC PODBITEJ LUDNOSCI TYPOWY OKUPANT

==============

ODCIECIE OD EDUKACJI PRZEDE WSZYSTKIM HISTORII WŁASNEGO NARODU

*

ZEPCHNIECIE NA MARGINES EGZYSTENCJI BIOLOGICZNEJ

*

NIERÓWNE TRAKTOWANIE WOBEC PRAWA OKUPANTA

*

PRZYWILEJE EKONOMICZNE DLA KOLABORANTÓW I OKUPANTÓW

*

WYZBYCIE NARODU Z PRAW SOCJALNYCH

*

ŁAMANIE PRAW CZŁOWIEKA – PRAWO MIĘDZYNARODOWE

*

REPRESJE SĄDOWO POLICYJNE W STOSUNKU DO UPOMINAJACYCH SIĘ CHOĆBY O SPRAWIEDLIWE WYROKI

*

LIKWIDACJA POPRZEZ MORDERSTWA EWĘTUALNYCH PRZECIWNIKÓW POLITYCZNYCH

*

I WIELE INNYCH OPISANYCH TU NA BLOGU

W PONAD 450 ARTYKUŁACH

=======================================================

TAK WIĘC „POLSKA DZISIEJSZA” TO OBSZAR OKUPACJI NARODU

PRZEZ ……..

=======================================================

TAK BYĆ NIE MUSI !!!!!!

PRZECZYTAJ CO ROBILI LUDZIE – NARODY KTÓRE ZNALAZŁY SIĘ W PODOBNEJ SYTUACJI

=======================================================

MATERIAŁ MA WARTOŚCI TYLKO I WYŁĄCZNIE EDUKACYJNE HISTORYCZNE
MA NA CELU POSZERZYĆ WIEDZĘ Z ZAKRESU HISTORII ŚWIATA

=======================================================

 

Carlos Marighella
Mini-podręcznik partyzanta miejskiego

Chciałbym podwójnie zadedykować niniejszą pracę; po pierwsze, pamięci Edsona Souta, Marca Antonia Brasa de Carvalha, Melsona Josego de Almeidy („Escoteira”) i tak wielu innych bohaterskich bojowników i partyzantów miejskich, co wpadli w ręce morderców z żandarmerii, policji, floty, sił powietrznych i DOPS, znienawidzonych narzędzi represyjnej dyktatury wojskowej.
Po drugie odważnym towarzyszom i towarzyszkom uwięzionym w średniowiecznych kazamatach rządu brazylijskiego i poddanych torturom, co nawet przewyższają straszne zbrodnie popełnione przez nazistów. My musimy tak walczyć jak ci towarzysze, których pamięć czcimy i ci wzięci do niewoli w walce.
Każdy towarzysz, co przeciwstawia się dyktaturze wojskowej i chce się jej przeciwstawiać, może coś zrobić, jakkolwiek małe to zadanie może się wydawać. Nalegam, aby wszyscy, co czytają ten mini-podręcznik i zdecydują, że nie mogą pozostać bezczynni, wypełniali te instrukcje i przyłączyli się so walki teraz. Proszę o to, ponieważ przy każdej teorii i w każdych okolicznościach obowiązkiem każdego rewolucjonisty jest robić rewolucję. Innym ważnym punktem jest to, że nie tylko przeczytajcie ten mini-podręcznik tu i teraz, ale puśćcie w obieg jego treść. Ten obieg będzie możliwy, jeśli ci, co zgadzają się z jego ideami powielą go na mimeografie czy wydrukują w formie broszury (chociaż w tym ostatnim wypadku będzie niezbędna walka zbrojna o to).
Na koniec, przyczyną dla której ten mini-podręcznik nosi mój podpis jest to, że idee wyrażone czy usystematyzowane tu odzwierciedlają osobiste doświadczenie grupy ludzi zaangażowanych w walkę zbrojną w Brazylii, wśród których miałem zaszczyt być i ja. Tak że pewne osoby nie będą miały wątpliwości co do tego, o czym mówi ten mini-podręcznik, i nie mogą dłużej zaprzeczać faktom ani nadal mówić, że warunki dla walki zbrojnej nie istnieją. Dlatego anonimowość stwarza problem w pracy takiej jak ta. Ważnym faktem jest to, że są patrioci przygotowani do walki jak żołnierze, i im więcej, tym lepiej.
Oskarżenie o przemoc czy terroryzm nie ma dłużej tego negatywnego znaczenia, jakie zwykło mieć. Otrzymało nowe szaty; nowy odcień znaczeniowy. Nie dzieli, nie dyskredytuje; przeciwnie, przedstawia sobą ośrodek przyciągania. Dziś być terrorystą czy używać przemocy to cecha, co uszlachetnia każdą uczciwą osobę, ponieważ to jest czyn wart rewolucyjnego zaangażowania w walkę zbrojną przeciw bezwstydnej dyktaturze wojskowej i jej okrucieństwom.

Carlos Marighella
1969 r.

DEFINICJA PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Partyzant miejski jest osobą, co zwalcza dyktaturę wojskową z bronią w ręku, używając niekonwencjonalnych metod. Jest rewolucjonistą, gorącym patriotą i bojownikiem o wyzwolenie swojego kraju, przyjacielem ludu i wolności. Obszar, na którym działa partyzant miejski, leży w dużych miastach brazylijskich. Są także zbrodniarze czy inni wyjęci spod prawa, co działają w dużych miastach. Wiele razy działania zbrodniarzy są brane za działania partyzantów miejskich.
Partyzant miejski mimo wszystko różni się radykalnie od zbrodniarza. Zbrodniarz czerpie korzyści osobiste ze swych działań i atakuje bez różnicy wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych, i to dlatego jet tak wielu zwykłych ludzi wśród jego ofiar. Partyzant miejski działa w celu politycznym i atakuje jedynie rząd, wielkich kapitalistów i zagranicznych imperialistów.
Innym elementem po prostu równie szkodliwy dla partyzantów, jak i dla zbrodniarza, i także działającym na obszarze miejskim, jest kontr-rewolucjonista, co robi zamieszanie, obrabowuje banki, rzuca bomby, porywa, zabija i popełnia najgorsze zbrodnie, jakie można sobie wyobrazić, przeciw partyzantom miejskim, rewolucyjnym księżom, studentom i obywatelom, co przeciwstawiają się tyranii i szukają swobody. Partyzant miejski jest nieprzejednanym wrogiem reżimu i systematycznie stwarza niebezpieczeństwo dla władz i dla ludzi, co dominują w kraju i sprawują władzę.
Pierwszym zadaniem partyzanta miejskiego jest odwrócić, zetrzeć i zdemoralizować reżim wojskowy i jego siły represyjne, a także atakować i niszczyć dobra i własność zagranicznych menedżerów i brazylijskiej klasy wyższej.
Partyzant miejski nie obawia się demontować i niszczyć obecnego brazylijskiego systemu gospodarczego, politycznego i społecznego, dla niego celem jest pomoc partyzantom wiejskim i pomoc w tworzeniu całkiem nowej i rewolucyjnej struktury społecznej i politycznej z uzbrojonym ludem u władzy.

CECHY OSOBISTE PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Partyzant miejski charakteryzuje się odwagą i stanowczą naturą. Musi być dobrym taktykiem i dobrym strzelcem. Musi być osobą wielkiego umysłu, żeby wyrównało mu to braki broni, amunicji i wyposażenia.
Zawodowi oficerowie soldateski i rządowa policja mają nowoczesną broń i transport i mogą dotrzeć prawie wszędzie swobodnie, wykorzystując działanie własnych sił. Partyzant miejski nie ma takich zasobów do dyspozycji, i prowadzi żywot tajny. Partyzantem może być osoba oskarżona albo wypuszczona warunkowo, i musi wtedy używać fałszywych dokumentów. Mimo to partyzant miejski ma przewagę nad konwencjonalną soldateską czy policją. To jest to, że podczas gdy soldateska i policja działają w imieniu wroga, którego lud nienawidzi, partyzant miejski broni słusznej sprawy, którą jest sprawa ludu. Broń partyzanta miejskiego jest piekłem dla wroga, ale z moralnego punktu widzenia ma on niezaprzeczalną wyższość. Dzięki temu może wypełnić swój zasadniczy obowiązek, którym jest atakowanie i przetrwanie.
Partyzant miejski musi zdobywać czy kraść broń od wroga, by być zdolnym do walki. Ponieważ jego broń nie jest jednorodna-bo ekspropriował ją czy inaczej wpadała mu w ręce różnymi sposobami-partyzant miejski stoi w obliczu problemu różności broni i braku amunicji. Więcej, nie ma miejsca, na którym mógłby się ćwiczyć w celności strzelania. Te trudności muszą być przezwyciężane, co zmusza partyzanta miejskiego, by był przezorny i pomysłowy-bez tych cech nie będzie mógł wypełnić swej roli jako rewolucjonisty.
Partyzant miejski musi mieć w sobie inicjatywę, mobilność i elastyczność, jak również wszechstronność i opanowanie w każdej sytuacji. Nie zawsze jest możliwe wszystko przewidzieć, ale partyzant miejski nie może sobie pozwolić na zmieszanie czy czekać na instrukcje. Jego obowiązkiem jest działać, znajdować adekwatne rozwiązania dla każdego problemu, w obliczu którego staje, i wycofywać się. Lepiej jest popełniać błędy działając niż nic nie robić ze strachu przed popełnieniem błędu. Bez inicjatywy nie ma partyzantki miejskiej. Kolejne ważne cechy partyzanta miejskiego są następujące: musi być dobrym piechurem, wytrzymałym na zmęczenie, głód, deszcz czy upał. Wiedzieć jak się ukrywać i jak być czujnym. Posiąść sztukę znikania. Nigdy nie bać się niebezpieczeństw. Zachowywać się tak samo w dzień, jak i w nocy. Nie działać porywczo. Mieć nieograniczoną cierpliwość. Pozostawać spokojnym i chłodnym w najgorszych warunkach i sytuacjach. Nigdy nie zostawiać śladów ani tropów. Nie tracić odwagi. W obliczu prawie nieprzezwyciężalnych trudności w partyzantce miejskiej czasami towarzysze słabną i poddają się.
Partyzant miejski to nie jest biznesmen w miejskiej spółce ani aktor grający rolę. Partyzantka miejska, tak jak i wiejska, jest zobowiązaniem, które partyzant sam na siebie nałożył. Kiedy nie może dłużej stawiać czoła trudnościom albo wie, że brakuje mu cierpliwości, by czekać, lepiej dla niego jest zrezygnować ze swej roli, zanim się okaże, że nie może wypełnić swych zobowiązań, bo zabrakło mu podstawowych cech, niezbędnych by być partyzantem.

JAK ŻYJE PARTYZANT MIEJSKI

Partyzant miejski musi wiedzieć, jak żyć wśród ludu, i musi obawiać się wydawania się dziwnym i odmiennym od zwyczajnego mieszkańca miasta. Nie powinien nosić strojów, które są odmienne od tych noszonych przez innych ludzi. Dopracowane i bardzo modne stroje dla mężczyzn i kobiet mogą być przeszkodą, jeśli misja partyzanta miejskiego zaprowadzi go w okolice zamieszkane przez klasę robotniczą czy inne, gdzie taki strój jest niezwykły. Taką samą ostrożność należy zachowywać, jeśli partyzant miejski musi wyjechać z południa kraju na północ czy na odwrót.
Partyzant miejski musi prowadzić swe życie, porzuciwszy swą pracę czy swoją aktywność zawodową. Jeśli jest znany policji czy poszukiwany przez nią, musi zejść do podziemia, i czasami musi żyć w ukryciu. W takich warunkach nie może ujawniać swej działalności nikomu, bo ta informacja jest zawsze i jedynie odpowiedzialnością organizacji rewolucyjnej, w której on uczestniczy.
Partyzant miejski musi mieć wielką zdolność do obserwacji. Musi on być dobrze poinformowany o wszystkim, szczególnie o ruchach wroga, i musi być bardzo ciekawy i łatwo kumulujący wiedzę o terenie, na którym żyje, działa czy przez który podróżuje.
Ale fundamentalną cechą partyzanta miejskiego jest to, że jest on człowiekiem, co walczy z bronią w ręku; w tych okolicznościach bardzo małe jest prawdopodobieństwo, że będzie zdolny wykonywać swój normalny zawód długo, nie będąc zidentyfikowanym przez policję. Dlatego rola ekspropriacji jawi się tak jasna, jak dzień w południe. Bez walki o ekspropriacje niemożliwe jest dla partyzanta miejskiego istnienie i przetrwanie.
Dlatego walka zbrojna partyzanta miejskiego kieruje się ku dwu istotnym celom:
1. fizycznemu eliminowaniu przywódców i pomocników sił zbrojnych i policji;
2.ekspropriacji rządowych zasobów i dóbr należących do bogatych biznesmenów, wielkich właścicieli ziemskich i imperialistów, z użyciem małych ekspropriacji na utrzymanie poszczególnych partyzantów, a wielkich ekspropriacji na utrzymanie samej organizacji rewolucyjnej.
Jasne jest, że walka zbrojna partyzanta miejskiego ma także inne cele. Ale tu odnosimy się do dwóch podstawowych celów, przede wszystkim ekspropriacji. Dla każdego partyzanta miejskiego niezbędne jest, by zawsze pamiętać, że może on utrzymać się przy życiu jedynie jeśli jest zdolny zabijać policję i tych poświęcających się represjom, i jeśłi jest zdeterminowany-prawdziwie zdeterminowany-ekspropriować dobra bogatych biznesmenów, właścicieli ziemskich i imperialistów.
Jedną z fundamentalnych cech rewolucji brazylijskiej jest to, że od początku rozwinęła się ona wokół ekspropriacji dóbr wielkiego biznesu, interesów imperialistycznych i obszarniczych, bez wykluczania największych i najpotężniejszych elementów handlowych zaangażowanych w biznes importowo-eksportowy. A przez ekspropriacje dóbr głównych wrogów ludu rewolucja brazylijska była zdolna uderzać ich w ich ośrodek życia, z preferowanymi systematycznymi atakami na sieć bankową-to jest, powiedzmy, najbardziej sugestywne ciosy zostały wymierzone w system nerwowy biznesu.
Napady na banki przeprowadzane przez brazylijskich partyzantów miejskich ranią wielki biznes i inne zagraniczne spółki, co ubezpieczają i reasekurują kapitał bankowy, imperialistyczne spółki, rządy: federalny i stanowe-wszystkie one są systematycznie ekspropriowane aż do dziś.
Plony tych ekspropriacji były przeznaczane na cele uczenia się i doskonalenia techniki przez partyzantów, kupowanie, produkcję i transportowanie broni i amunicji dla obszarów wiejskich, zabezpieczanie partyzantów, codzienne utrzymanie bojowników, tych co zostali uwolnieni z więzień siłą zbrojną, tych co zostali ranni i tych co byli prześladowani przez policję, i na wszelkie problemy dotyczące towarzyszy uwolnionych z więzienia czy zamordowanych przez policję i dyktaturę wojskową.
Straszne koszty wojny rewolucyjnej muszą spaść na wielki biznes, na imperialistów, na wielkich właścicieli ziemskich, i na rządy także-i federalny, i stanowe-ponieważ on są wszyscy wyzyskiwaczami i gnębicielami ludu. Ludzie rządu, agenci dyktatury i zagranicznego imperializmu szczególnie muszą zapłacić życiem za zbrodnie, które popełnili przeciw ludowi brazylijskiemu.
W Brazylii liczba akcji z użyciem przemocy, przeprowadzanych przez partyzantów miejskich, włącznie z egzekucjami, eksplozjami, przejęciami broni, amunicji i materiałów wybuchowych, zamachów na banki i więzienia itd. Jest wystarczająco znaczna, by nie pozostawić wątpliwości co do rzeczywistych celów rewolucjonistów; wszyscy jesteśmy świadkami faktu, że jesteśmy w pełnej wojnie rewolucyjnej i że ta wojna może być prowadzona jedynie środkami przemocy.
To jest przyczyna, dla której partyzant miejski stosuje walkę zbrojną i dlaczego wciąż skupia swe wysiłki na fizycznej eksterminacji agentów represji i poświęca 24 godziny na dobę ekspropriacjom wyzyskiwaczy ludu.

PRZYGOTOWANIE TECHNOLOGICZNE PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Nikt nie może zostać partyzantem miejskim bez poświęcenia szczególnej uwagi przygotowaniu technologicznemu.
Przygotowanie technologiczne partyzanta miejskiego sięga od troski o swą kondycję fizyczną do wiedzy i nauki zawodów i umiejętności wszelkiego rodzaju, szczególnie zdolności manualnych.
Partyzant miejski może mieć silną konstytucję fizyczną jedynie jeśli ćwiczy systematycznie. Nie może być dobrym bojownikiem, jeśli nie nauczył się sztuki walki. Z tej przyczyny partyzant miejski musi się uczyć i praktykować różne formy walki bez broni, ataku i własnej obrony. Innymi pożytecznymi formami przygotowania fizycznego są: jazda na rowerze, biwakowanie, praktykowanie przetrwania w lesie, górska wspinaczka, wiosłowanie, pływanie, nauka nurkowania i pływania pod wodą, łowienie ryb na wędkę i harpun oraz polowanie na ptaki i inne zwierzęta łowne małe i duże.
Prawdziwie ważne jest nauczyć się, jak prowadzić samochód, pilotować samolot, sterować motorówką i żaglówką, znać się na mechanice, radiu, telefonie, elektryczności i mieć pewną wiedzę o technologii elektroniki. Jest także ważne posiadać informację topograficzną, by być zdolnym do określenia czyjejś pozycji według przyrządów czy innych dostępnych zasobów, obliczania odległości, rysowania map i planów, sporządzania tabel, robienia zapalników czasowych i pracy z kątomierzem, kompasem itd. Znajomość chemii, łączenia barwników i robienia stempli, mistrzostwo w sztuce kaligrafii i pisania listów i innych technologiach jest częścią przygotowania technologicznego partyzanta miejskiego, który jest zobowiązany fałszować dokumenty w celu życia w społeczeństwie, które usiłuje zniszczyć.
W dziedzinie medycznego “zrób to sam” partyzant miejski ma szczególną rolę do spełnienia: być doktorem rozumiejącym medycynę, pielęgniarstwo, farmakologię, lekarstwa, podstawy chirurgii i doraźnej pierwszej pomocy.
Podstawową kwestią w przygotowaniu technologicznym partyzanta miejskiego jest mimo wszystko wiedzieć, jak obchodzić się z bronią taką jak karabin półautomatyczny, rewolwer, automat, FAL, różne typy dubeltówek, karabinów, moździerzy, działek przeciwczołgowych itd.
Wiedza o różnych typach amunicji i materiałów wybuchowych jest innym aspektem, który trzeba wziąć pod uwagę. Wśród materiałów wybuchowych dynamit musi być dobrze zrozumiany. Używanie bomb zapalających, świec dymnych in innych typów także nieodwołalnie wymaga wcześniejszego przeszkolenia. Wiedzieć jak konstruować i reperować broń, przygotowywać koktajle Mołotowa, granaty, miny, urządzenia niszczące domowej roboty, jak wysadzać mosty, niszczyć i uszkadzać tory i wagony-to są rzeczy niezbędne w technologicznym przygotowaniu partyzanta miejskiego, co nigdy nie mogą być uważane za nieważne.
Najwyższym stopniem przygotowania dla partyzanta miejskiego jest obóz szkoleniowy dla szkolenia technologicznego. Ale jedynie partyzant, który już przeszedł wstępne sprawdzenie, może iść do tej szkoły-powiedzmy, ktoś kto przeszedł próbę ognia w akcji rewolucyjnej, w rzeczywistej walce przeciw wrogowi.

BROŃ PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Bron partyzanta miejskiego musi być lekka i łatwo dostępna, zwykle zdobywana na wrogu, kupowana lub robiona na miejscu. Lekka broń ma przewagę szybkiego działania i łatwego transportu. W ogóle lekka broń charakteryzuje się tym, że jest krótko ładowana.
To obejmuje wiele broni automatycznych. Bronie automatyczne i półautomatyczne znacząco zwiększają siłę ognia partyzanta miejskiego. Wadą tego typu broni dla nas jest trudność w jej kontrolowaniu, skutkująca zniszczonymi kulami czy marnotrawnym zużywaniem amunicji, kompensowanym jedynie przez dobre celowanie i precyzyjne strzelanie. Ludzie, co są źle wyszkoleni, zamieniają bronie automatyczne w drenowanie amunicji.
Doświadczenie wykazało, że podstawową bronią partyzanta miejskiego jest lekki karabin półautomatyczny. Ta broń, oprócz tego że jest skuteczna i łatwa w oddawaniu strzałów na obszarze miejskim, ma tę zaletę, że wróg jej się wielce obawia. Partyzant musi wiedzieć dogłębnie, jak obchodzić się z karabinem półautomatycznym, teraz tak popularnym i nieodzownym dla brazylijskich partyzantów miejskich.
Idealnym karabinem półautomatycznym dla partyzanta miejskiego jest INA kalibru 11,43 mm. Inne typy karabinów półautomatycznych różnych kalibrów również mogą być stosowane-rozumiejąc oczywiście problem amunicji. Dlatego najlepiej jest, żeby możliwości warsztatowe partyzantów miejskich były wykorzystywane do produkcji jednego typu karabinu półautomatycznego, tak żeby stosowana amunicja mogła być znormalizowana. Każda grupa ogniowa partyzantów miejskich musi powierzyć karabin półautomatyczny dobremu strzelcowi. Inni członkowie grupy muszą być uzbrojeni w rewolwery kalibru 9,652 mm, naszą standartową broń. Kaliber 8,128 mm jest również przydatny dla tych, co chcą uczestniczyć. Ale lepszy jest kaliber 9,652 mm, bo zwykle jego użycie eliminuje wroga z walki.
Granaty ręczne i konwencjonalne świece dymne mogą być także uważane za lekką broń defensywną, stosowaną dla osłaniania odwrotu.
Długo ładowane bronie są trudniejsze dla partyzanta miejskiego w transporcie, i one zwracają większą uwagę z powodu ich rozmiarów. Wśród długo ładowanych broni są FAL, pistolety i karabiny Mauser, strzelby myśliwskie takie ja Winchester i inne. Broń palna może być skuteczna, jeżeli jest używana z bliskiej odległości i punktu pustego. Jest skuteczna nawet przy słabym strzelaniu, szczególnie w nocy, gdy z celnością niewiele można poradzić. Wiatrówka może być przydatna do szkolenia w celnym strzelaniu. Działka przeciwczołgowe i moździerze mogą być także używane w akcji, ale warunki używania ich muszą być przygotowane, a ludzie, co używają ich, muszą być wyszkoleni.
Partyzant miejski nie powinien próbować opierać swoich działań na używaniu broni ciężkiej, która ma poważne wady przy tym typie walki, który wymaga broni lekkiej, żeby zapewnić ruchomość i szybkość,
Bron domowej roboty jest często równie skuteczna jak najlepsza broń produkowaną w konwencjonalnych fabrykach, i nawet obrzyn jest dobrą bronią dla bojownika partyzantki miejskiej. Rola partyzanta miejskiego jako rusznikarza ma podstawowe znaczenie. Jako rusznikarz troszczy się on o broń, wie jak ją reperować i w wielu wypadkach może urządzić mały warsztat do improwizowanej produkcji skutecznych małych broni.
Doświadczenie w metalurgii i w pracy z mechaniczną tokarką są podstawowymi umiejętnościami, które partyzant miejski powinien włączyć do swych planów konstruowania broni domowej roboty. Ta produkcja i szkolenie w dziedzinie materiałów wybuchowych i sabotażu muszą być zorganizowane. Podstawowe materiały do ćwiczeń na tych kursach muszą zostać pozyskane uprzednio, tu nie może być miejsca na eksperymentowanie, trzeba zapobiec ewentualności, że szkolenie będzie niepełne.
Koktajle Mołotowa, benzyna, domowej roboty wynalazki takie jak katapulty i moździerze do odpalania materiałów wybuchowych, granaty robione z rur i naczyń, świece dymne, miny, konwencjonalne materiały wybuchowe takie jak dynamit i chloran potasu, plastik, kapsułki żelatyny i amunicja wszelkiego rodzaju są nieodzowne dla sukcesu misji partyzanta miejskiego.
Metodami pozyskiwania niezbędnych materiałów i amunicji jest kupowanie ich lub zabieranie ich siłą w akcjach ekspropriacji specjalnie planowanych i przeprowadzanych. Partyzanci miejscy niech będą ostrożni i nie trzymają materiałów wybuchowych, i innych, co mogą spowodować wypadki, wokół siebie bardzo długo, lecz niech zawsze próbują używać ich bezpośrednio przeciw celom, w które mierzą.
Broń partyzanta miejskiego i jego zdolność do utrzymania jej tworzą jego siłę ognia. Przez wykorzystanie zalet nowoczesnej broni i wprowadzenie innowacji do swej siły ognia i do używania pewnych broni partyzant miejski może poprawić wiele taktyk partyzantki. Przykładem tego była innowacja wprowadzona przez brazylijskich partyzantów miejskich, gdy oni wprowadzili używanie karabinów półautomatycznych w swych atakach na banki.
Gdy masowe używanie jednorodnych karabinów półautomatycznych stanie się możliwe, nastąpią nowe zmiany w taktyce partyzantki miejskiej. Grupa ogniowa, co używa jednorodnej broni i odpowiedniej amunicji, z odpowiedzialną troską o ich utrzymanie, osiągnie znaczny stopień skuteczności.
Partyzant miejski zwiększa swą skuteczność, jak zwiększa siłę ognia.

STRZAŁ-RACJA BYTU PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Racją bytu partyzanta miejskiego, podstawowym warunkiem, w którym on działa i trwa, jest strzelanie. Partyzant miejski musi wiedzieć jak strzelać dobrze, ponieważ tego wymaga ten typ walki.
W wojnie konwencjonalnej wojownicy działają na ogół na odległość, bo mają dalekosiężną broń. W wojnach niekonwencjonalnych, obejmujących i partyzancką, wojownicy są od siebie w bliskiej odległości, a często bardzo blisko. Żeby się uchronić przed śmiercią, partyzant miejski musi strzelić pierwszy i nie może spudłować. Nie może marnować amunicji, ponieważ nie posiada jej w dużej ilości, tak więc musi ją oszczędzać. Ani nie może zastąpić zużytej amunicji szybko, ponieważ jest częścią małego zespołu, w którym każdy partyzant musi być zdolny do patrzenia po sobie. Partyzant miejski nie może tracić czasu, i dlatego musi być zdolny do strzelania w każdej chwili.
Jeden podstawowy fakt, który chcemy podkreślić w pełni, i którego waga jest nie do przecenienia, jest ten, że partyzant miejski nie może strzelać ciągle, zużywając swoją amunicję. Może być tak, że wróg odpowiada na ten ogień dokładnie dlatego, że czeka, aż cała amunicja partyzanta miejskiego zostanie zużyta. W takim momencie, nie mając możliwości uzupełnienia swej amunicji, partyzant staje w krzyżowym ogniu nieprzyjaciela i może zostać wzięty do niewoli lub zabity.
W obliczu wartości czynnika zaskoczenia, który wiele razy sprawia, że użycie broni przez partyzanta miejskiego nie będzie konieczne, nie może on pozwolić sobie na luksus włączania się do walki bez umiejętności strzelania. A kiedy jest twarzą w twarz z wrogiem, musi zawsze zmieniać stanowisko, bo stanie w jednym miejscu czyni z niego cel nieruchomy i jako taki bardzo łatwy do trafienia. Życie partyzanta miejskiego zależy od strzelania, od jego zdolności do obchodzenia się z bronią dobrze i od unikania zostania trafionym. Gdy mówimy o strzelaniu, mówimy również o dokładności. Strzelanie musi być ćwiczone przez partyzanta miejskiego dotąd, aż stanie się jego odruchem warunkowym. Aby nauczyć się, jak strzelać, i mieć dobrego cela, partyzant miejski musi szkolić się systematycznie, wykorzystując każdą praktyczną metodę strzelania do celów, nawet w lunaparkach i w domu.
Celowanie i strzelanie są dla partyzanta miejskiego jak woda i powietrze. Jego doskonałość w sztuce strzelania może uczynić go szczególnym typem partyzanta miejskiego-to jest snajperem, rodzajem samotnego bojownika nieodzownego w izolowanych akcjach. Snajper wie, jak strzelać z bliskiej odległości i z dalekiej, i jego broń jest właściwa dla każdego typu strzelania.

GRUPA OGNIOWA

W celu funkcjonowania partyzanci miejscy muszą być zorganizowani w małe grupy. Zespół nie więcej niż czterech lub pięciu jest nazywany grupą ogniową. Minimum dwie grupy ogniowe, oddzielone i izolowane od innych, kierowane i koordynowane przez jedną lub dwie osoby, tworzą zespół ogniowy.
W grupie ogniowej musi być pełne zaufanie wśród członków. Najlepszy strzelec, i ten, co najlepiej wie, jak się obchodzić z karabinem półautomatycznym, jest osobą odpowiedzialną za operacje. Grupa ogniowa planuje i wykonuje akcje partyzantki miejskiej, zdobywa i przechowuje broń, oraz studiuje i poprawia swą taktykę. Gdy są zadania planowane przez dowództwo strategiczne, te zadania mają pierwszeństwo. Ale nie ma takich rzeczy jak grupa ogniowa bez własnej inicjatywy. Z tej przyczyny istotne jest, by uniknąć wszelkiej sztywności w organizacji partyzanckiej w celu umożliwienia największej możliwej inicjatywy ze strony grupy ogniowej. Hierarchia starego typu, styl starych rewolucjonistów, nie istnieją w naszej organizacji. To znaczy, że z wyjątkiem pierwszeństwa celów ustalonych przez dowództwo strategiczne każda grupa ogniowa może decydować, czy napaść na bank, czy porwać, czy zabić agenta dyktatury, figurę utożsamianą z reakcją czy zagranicznego szpiega, i może prowadzić wszelkiego typu propagandową wojnę nerwów przeciw wrogowi bez potrzeby konsultowania się z dowództwem generalnym.
Żadna grupa ogniowa nie może pozostawać nieaktywna, czekając na rozkazy z góry. Jej obowiązkiem jest działanie. Każdy partyzant miejski, co chce utworzyć grupę ogniową i zacząć akcję, może robić tak, i wtedy zostaje częścią organizacji. Ta metoda działania eliminuję potrzebę wiedzy o tym, kto przeprowadza które akcje, bo tam jest wolna inicjatywa i jedynym ważnym punktem jest mocno zwiększać obszar aktywności partyzantki miejskiej w celu wyczerpania rządu i zmuszenia go do brony.
Grupa ogniowa jest narzędziem zorganizowanego działania. W jego ramach partyzanckie operacje i taktyka są planowane, rozpoczynane i doprowadzane do zwycięstwa. Dowództwo generalne licz y na grupy ogniowe, że wykonają zadania natury strategicznej i będą to robić w każdej części kraju. Ze swej strony dowództwo generalne pomaga grupom ogniowym w ich kłopotach i w wykonywaniu zadań natury strategicznej, i robi to w każdej części kraju.
Organizacja jest niezniszczalną siecią grup ogniowych i koordynacji między nimi, co funkcjonuje prosto i praktycznie w dowództwie generalnym, co także uczestniczy w atakach-organizacja, co nie istnieje dla żadnego innego celu, jak tylko czystego i prostego działania rewolucyjnego.

LOGISTYKA PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Conventional logistics can be expressed with the formula FFEA:Konwencjonalna logistyka może być opisana skrótem ŻPWA, gdzie:

Ż-żywność
P-paliwo
W-wyposażenie
A-amunicja

Konwencjonalna logistyka odnosi się do problemów utrzymania dla armii czy regularnej siły zbrojnej, transportowanej w pojazdach, ze stałymi bazami i liniami zaopatrzenia. Partyzanci miejscy przeciwnie, nie są armią, lecz małymi grupami zbrojnymi, umyślnie podzielonymi. Nie mają ani pojazdów, ani tyłów. Ich linie zaopatrzenia są niepewne i nie wystarczające, i nie mają oni stałych baz z wyjątkiem szczątkowego znaczenia fabryczki broni w domu. Podczas gdy celem konwencjonalnej logistyki jest zaopatrzenie w to, co potrzebne dla wojny, psów co są używani do represjonowania buntu wiejskiego i miejskiego, logistyka partyzantki miejskiej ma na celu podtrzymanie operacji i taktyki, co nie mają nic wspólnego z konwencjonalną wojną i są skierowane przeciw rządowi i obcej dominacji w kraju. Dla partyzanta miejskiego, co zaczyna z niczym i nie ma wsparcia na początku, logistyka wyraża się skrótem MPBAMw, gdzie:

M-mechanizacja
P-pieniądze
B-broń
A-amunicja
Mw-materiały wybuchowe

Rewolucyjna logistyka uważa mechanizację za jedna ze swych podstaw. Mimo wszystko sprawa mechanizacji jest nierozdzielna od sprawy kierowcy. Kierowca w partyzantce miejskiej jest równie ważny, jak strzelec z karabinu półautomatycznego. Bez któregokolwiek z nich ta machina nie będzie działać, a samochód i karabin półautomatyczny będą prawdziwie martwymi rzeczami. Doświadczonego kierowcy nie wyszkoli się w jeden dzień, i przygotowanie musi się zacząć wcześnie. Każdy dobry partyzant miejski musi być kierowcą. Co się tyczy pojazdów, to partyzant miejski musi ekspropriować to, czego potrzebuje. Kiedy już ma zasoby, może łączyć ekspropriacje pojazdów z innymi metodami ich zdobywania.
Pieniądze, broń, amunicja i materiały wybuchowe, jak również samochody, muszą być ekspropriowane. Partyzant miejski musi obrabowywać banki i arsenały, i zajmować materiały wybuchowe i amunicję, gdzie tylko je znajdzie.
Żadna z tych operacji nie jest przeprowadzana tylko w jednym celu. Nawet gdy napad ma na celu zdobycie pieniędzy, broń którą nosi ochrona musi zostać zdobyta również. Ekspropriacja jest pierwszym krokiem w organizowaniu naszej logistyki, który sam zakłada zbrojny i permanentnie ruchomy charakter. Drugim krokiem jest wzmocnienie i rozszerzenie logistyki, uciekanie się do wciągania wroga w zasadzki i pułapki, w których wróg jest zaskoczony, a jego broń, amunicja, pojazdy i inne zasoby są przechwytywane.
Kiedy już partyzant miejski ma broń, amunicję i materiały wybuchowe, jednym z najpoważniejszych problemów logistycznych, w obliczu których on staje, jest ukrycie miejsca, w którym zostawia się materiał, i właściwe środki transportowania go tam, gdzie jest on potrzebny. To może być utrudnione, gdy wróg jest zaalarmowany i zablokował drogi. Znajomość terenu, jaką ma partyzant miejski, i sprzęt, którego używa czy jest zdolny użyć, tak samo jak zwiadowcy specjalnie przygotowani i zwerbowani dla tej misji, są podstawowymi elementami w rozwiązywaniu wiecznych problemów logistycznych, w obliczu których stają partyzanci.

CHARAKTERYSTYKA TAKTYKI PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Taktyka partyzanta miejskiego charakteryzuje się następującymi cechami:

1. Jest ona taktyką agresywną, czyli innymi słowy ma charakter ofensywny. Jak dobrze wiadomo, działanie defensywne oznacza śmierć dla nas. Ponieważ jesteśmy piekłem dla wroga pod względem siły ognia, i nie mamy ani jego zasobów, ani podstawy jego potęgi, nie możemy bronić się przeciw ofensywie czy skoncentrowanemu atakowi psów. To jest przyczyna, dla której nasza technologia miejska nie może nigdy być permanentna, nie może nigdy bronić stałej bazy ani pozostawać w jednym miejscu, czekając aż się zaciśnie krąg represji.
2. Jest taktyką ataku i raptownego wycofania się, przez co zachowujemy swoje siły.
3. Jest ona taktyką, co ma na celu rozwój partyzantki miejskiej, której funkcją będzie wyczerpanie, zdemoralizowanie i rozproszenie uwagi sił wroga, pozwalając na powstanie i przetrwanie partyzantki wiejskiej, której przeznaczeniem jest odegranie decydującej roli w wojnie rewolucyjnej.

WSTĘPNA PRZEWAGA PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Dynamika partyzantki miejskiej polega na zbrojnych starciach partyzanta z siłami soldateski i policji dyktatury. W tym konflikcie policja ma przewagę. Partyzant miejski ma mniejsze siły. Paradoksem jest, że mimo wszystko to on jest atakującym.
Siły soldateski i policji ze swej strony reagują na ten konflikt przez mobilizowanie i koncentrowanie przeważających i coraz większych sił i niszczenie partyzantki miejskiej. Partyzant może uniknąć porażki, jeżeli polega na wstępnej przewadze, którą ma i wie, jak wykorzystać ją do końca dla skompensowania swej słabości i braku materiału. Wstępna przewaga polega na tym, że:

1. Musi on wziąć wroga przez zaskoczenie.
2. Musi znać teren starcia.
3.Musi mieć większą ruchomość i szybkość niż policja czy inne siły represyjne.
4. Jego służba informacyjna musi być lepsza niż wroga.
5. Musi on kontrolować sytuację i wykazywać stanowczość tak wielką, że każdy po naszej stronie jest nią zainspirowany i nigdy nie myśli o wahaniu się, podczas gdy po drugiej stronie wróg jest ogłuszony i niezdolny do działania.

ZASKOCZENIE

Aby skompensować swą ogólną słabość i niedostatek broni w porównaniu z wrogiem, partyzant miejski stosuje zaskoczenie. Wróg nie ma sposobu zwalczania zaskoczenia, wpada w zamieszanie i jest niszczony.
Kiedy partyzantka miejska wybuchła w Brazylii, doświadczenie udowodniło, że zaskoczenie było istotne dla sukcesu wszelkich operacji partyzanckich. Technologia zaskoczenia jest oparta na czterech istotnych wymogach:

1. Znamy sytuację wroga, którego zamierzamy atakować, zwykle dzięki środkom precyzyjnej informacji i drobiazgowej obserwacji, podczas gdy wróg nie wie, że zamierzamy go atakować i nic nie wie o atakujących.
2. Znamy siłę wroga, którego zamierzamy atakować, a wróg nic nie wie o naszej sile.
3. Atakując z zaskoczenia, zachowujemy swoje siły, podczas gdy wróg nie jest w stanie działać tak samo i jest zdany na łaskę losu.
4.Określamy czas i miejsce ataku, ustalamy jego długotrwałość i cele. Wróg nic o tym nie wie.

ZNAJOMOŚĆ TERENU

Najlepszym sojusznikiem partyzanta miejskiego jest teren, a ponieważ tak jest, to partyzant musi znać teren jak swoje pięć palców. Mieć teren za sojusznika oznacza wiedzieć, jak korzystać inteligentnie z jego nierówności, jego wysokich i niskich punktów, zwrotów, nieregularności , stałych i tajnych przejść, porzuconych obszarów, zarośli itd., wyciągając maksimum korzyści z tego wszystkiego dla sukcesu akcji zbrojnych, ucieczek, odwrotów, osłon i kryjówek. Miejsca wąskie i nie do przejścia, wąskie gardła, ulice remontowane, policyjne posterunki, wojskowe strefy i zamknięte ulice, wejścia do tuneli i wyjścia z nich, i to co wróg może zamknąć, zaułki kontrolowane czy obserwowane przez policję, sygnalizacja świetlna i znaki drogowe-wszystko to musi być dogłębnie znane i studiowane w celu uniknięcia fatalnych błędów.
Naszym problemem jest przedostanie się i wiedza, gdzie i jak się ukryć, pozostawiając wroga oszołomionego na obszarach, których nie zna. Znając aleje, ulice, przejścia, wejścia i wyjścia, zaułki centrów miejskich, drogi przez nie na skróty, ich puste parcele, ich przejścia podziemne, jego system rur i kanałów, partyzant miejski bezpiecznie przemierza nieregularny i trudny teren nieznany policji, gdzie może ona zostać zaskoczona w fatalnej ślepej uliczce czy innej pułapce w każdej chwili.
Ponieważ partyzant miejski zna teren, może poruszać się po nim na nogach, na rowerze, w samochodzie, dżipie czy małej ciężarówce, i nigdy nie będzie w pułapce. Działając w małych grupach po paru jedynie ludzi, partyzanci mogą spotkać się w czasie i miejscu określonym zawczasu, po czym rozpocząć atakiem nową operację partyzancką, czy wymknąć się policyjnemu kordonowi, dezorientując wroga swą nieoczekiwaną śmiałością.
Niemożliwym do rozwiązania problemem dla policji w labiryntowym terenie partyzantki miejskiej jest schwytanie kogoś, kogo nie widzą, represjonować kogoś, kogo nie złapią, i zamknąć kogoś, kogo nie mogą znaleźć.
Nasze doświadczenie jest takie, że idealnym partyzantem jest ktoś, kto działa w swoim mieście i dogłębnie zna jego ulice, jego okolice, jego problemy z przejściem i jego inne właściwości. Partyzant obcy, co przybywa do miasta, którego ulice są mu nieznane, jest słabym punktem, i jeśłi jest przypisany do pewnych operacji, może narazić je na niebezpieczeństwo. Żeby uniknąć ciężkich błędów, niezbędne jest dla niego poznanie otoczenia ulic.

RUCHOMOŚĆ I SZYBKOŚĆ

Aby zapewnić sobie ruchomość i szybkość, której policja nie może osiągnąć, partyzant miejski potrzebuje następujących rzeczy:

1. Mechanizacji,
2. Znajomości terenu,
3. Zakłócenia albo powstrzymania transportu i łączności wroga,
4. Lekkiej broni.

Przez ostrożne przeprowadzanie operacji, która trwa jedynie parę chwil, i opuszczenie tego miejsca w pojazdach mechanicznych, partyzant miejski dokonuje raptownego wycofania się, unikając schwytania. Partyzant miejski musi znać drogę w szczegółach, i w ten sposób musi działać zgodnie z planem czasowym jak na ćwiczeniach, aby uniknąć wjeżdżania w ulice, które nie mają wyjazdu, albo utknięcia w korku, albo zatrzymania na sygnalizacji świetlnej.
Policja idzie za partyzantem miejskim na ślepo, nie wiedząc, jaką drogę wybierze on dla ucieczki. Podczas gdy partyzant miejski ucieka szybko, ponieważ zna teren, policja gubi ślad i zaprzestaje ścigania. Partyzant miejski musi rozpoczynać swe operacje daleko od centrów logistycznych policji. Wstępną przewagą tej metody operacji jest to, że utrzymujemy w niej rozsądny dystans od możliwości schwytania, co ułatwia naszą ucieczkę.
W dodatku do tej niezbędnej wstępnej ostrożności partyzant miejski musi być zaznajomiony z systemem łączności wroga. Telefon jest pierwszym celem w przeszkadzaniu wrogowi w dostępie do informacji przez powalenie jego systemu łączności.
Nawet jeśli wróg wie o operacji partyzanckiej, jest zależny od nowoczesnego transportu jego wsparcia logistycznego, a jego pojazdy muszą tracić czas, przewożąc je przez wielkie korki w dużych miastach. Jasne jest, że poplątana i zdradliwa komunikacja jest niekorzystna dla wroga, tak samo gdyby była dla nas, gdybyśmy go nie wyprzedzili.
Jeśli chcemy mieć pewny margines bezpieczeństwa i być pewni, że nie zostawimy śladów na przyszłość, możemy zastosować następujące metody:

1.Świadomie zagradzać drogę policji innymi pojazdami, albo przez rzekome pomyłki i wypadki; ale w tym wypadku używane do tego pojazdy nie powinny być legalne ani mieć prawdziwych numerów rejestracyjnych.
2.Zamykać drogi zwalonymi drzewami, głazami, rowami, fałszywymi znakami drogowymi, ślepymi zaułkami i objazdami lub innymi zmyślnymi metodami.
3.Umieszczać miny domowej roboty na drodze policji; używać benzyny czy rzucać koktajle Mołotowa, aby podpalić ich pojazdy.
4.Otwierać ogień z karabinu półautomatycznego albo broni takiej jak FAL, nacelowany na silniki i opony wozów zaangażowanych w pościg.

Z arogancją typową dla policji i władz wojskowych wróg przystąpi do zwalczania nas, wyposażony w ciężką broń i sprzęt, i z manewrami opracowanymi przez ludzi uzbrojonych po zęby. Partyzant miejski musi odpowiedzieć na to lekką bronią, co może być łatwo transportowana, tak że on zawsze może uciec z maksymalną szybkością, nie przyjmując żadnej walki. Partyzant miejski nie ma innego celu niż atak i szybkie wycofanie się. Wystawialibyśmy się na najbardziej druzgocące porażki, gdybyśmy obciążali się ciężką bronią i straszną wagą amunicji niezbędnej do jej używania, równocześnie tracąc nasz cenny dar ruchomości. Kiedy nasz wróg walczy przeciw nam za pomocą konnej policji, nie ma przewagi nad nami tak długo, jak długo jesteśmy zmechanizowani. Samochód porusza się szybciej niż koń. Z samochodu także bierzemy na cel konną policję, powalając ją za pomocą ognia z karabinu półautomatycznego i rewolweru lub koktajlami Mołotowa i granatami ręcznymi.
Z drugiej strony nietrudno jest partyzantowi miejskiemu na własnych nogach wziąć na cel policjanta na grzbiecie konia. Więcej, sznury przeciągnięte przez ulicę, kamienie i korkowe zatyczki są bardzo skutecznymi metodami sprawiania, że obaj upadną. Wielką niekorzyścią, w obliczu której staje policjant na koniu, jest to, że obaj przedstawiają sobą dla partyzanta miejskiego doskonałe cele- i koń, i jeździec.
Także helikopter nie ma większych szans w pościgu, chociaż jest szybszy niż człowiek na koniu. Jeśli koń jest zbyt wolny w porównaniu z samochodem partyzanta miejskiego, helikopter jest za szybki. Poruszając się z prędkością 200 kilometrów na godzinę, nigdy nie osiągnie sukcesu, uderzając z góry w cel, co jest zagubiony wśród tłumów i pojazdów na ulicach, ani nie może wylądować na drogach publicznych w celu schwytania kogoś. Równocześnie kiedy leci za nisko, będzie niezmiernie narażony na ogień partyzantów miejskich.

INFORMACJA

Szanse, że rząd wykryje i zniszczy partyzantów miejskich, zmniejszają się, jak potęga wrogów dyktatury staje się większa i bardziej skoncentrowana wśród ludności.
Ta koncentracja przeciwników dyktatury odgrywa prawdziwie ważną rolę w dostarczaniu informacji o działaniach policji i oficjeli rządowych, jak również ukrywaniu działalności partyzantów. Wróg może także zostać zarzucony fałszywą informacją, co jest gorsze dla niego, ponieważ to jest strasznie zgubne.
Wszelkimi środkami źródła informacji w dyspozycji partyzanta miejskiego są potencjalnie lepsze niż policji. Wróg jest obserwowany przez lud, ale on nie wie, kto wśród ludu przekazuje informacje do partyzantów miejskich. Soldateska i policja są znienawidzone przez lud za niesprawiedliwości i przemoc, których się dopuściły, i to ułatwia uzyskanie informacji, co zagraża działaniom rządowych agentów. Informacja, co jest jedynie małym segmentem wsparcia ludowego, przedstawia sobą nadzwyczajny potencjał w rękach partyzanta miejskiego. Tworzenie służby wywiadu, ze zorganizowaną strukturą, jest podstawową potrzebą dla nas. Partyzant miejski musi mieć żywotnie ważną informację o planach i ruchach wroga; gdzie oni są, jak się poruszają, o zasobach ich sieci bankowej, ich środkach łączności i tajnych działaniach, które oni podejmują. Pewna informacja, przekazana do partyzantów, przedstawia sobą dobrze wymierzony cios w dyktaturę. Dyktatura nie ma sposobu się obronić w obliczu ważnego przecieku, który ułatwia nasze niszczące ataki.
Wróg także chce wiedzieć, co za działania planujemy, tak żeby mógł im zapobiec lub nas zniszczyć. W tym sensie niebezpieczeństwo zdrady jest stale obecne, i wróg wstawia zdrajców i infiltrujących szpiegów do organizacji partyzanckiej. Technologia partyzanta miejskiego przeciw tej taktyce wroga polega na publicznym demaskowaniu szpiegów, zdrajców, informatorów i prowokatorów. Skoro nasza walka ma miejsce wśród ludu i zależy od jego sympatii-podczas gdy rząd ma złą reputację z powodu swej brutalności, korupcji i niekompetencji-informatorzy, szpiedzy, zdrajcy i policja stają się wrogami ludu, bez zwolenników, są wydawani partyzantom miejskim i w wielu wypadkach właściwie karani.
Ze swej strony partyzant miejski nie może unikać obowiązku-kiedy już wie, kto jest szpiegiem czy informatorem-fizycznego sprzątania ich. To jest właściwa metoda, aprobowana przez lud, i ona zmniejsza znacznie liczbę przypadków infiltracji czy wrogiego szpiegowania. Dla pełnego sukcesu walki przeciw szpiegom i informatorom istotne jest zorganizowanie służby kontrwywiadu. Mimo wszystko, co się tyczy informacji, to nie może ona być redukowana do sprawy znania ruchów wroga i unikania infiltracji szpiegów. Informacja wywiadowcza musi być szeroka-musi obejmować wszystko, włącznie z najbardziej nieznaczącym materiałem. Jest technologia uzyskiwania informacji, i partyzant miejski musi być mistrzem w niej. Przy postępowaniu według niej informacja wywiadowcza jest pozyskiwana naturalnie, jako część życia ludu. Partyzant miejski, żyjąc w środku ludności i poruszając się wśród niej, musi uważać na wszelkie typy rozmów i stosunków międzyludzkich, ucząc się jak taić swe zainteresowanie z wielką zręcznością i opinią. W miejscach gdzie lud pracuje, studiuje i żyje, łatwo jest zbierać wszelkiego rodzaju informacje o zapłatach, biznesie, planach wszelkiego rodzaju, punktach widzenia, opiniach, stanie umysłów ludu, sztuczkach, wewnętrznym otoczeniu budynków, biur i pomieszczeń, centrach operacji itd.
Obserwowanie, śledzenie, rozpoznanie i badanie terenu są także wspaniałymi źródłami informacji. Partyzant miejski nigdy nie idzie dokądkolwiek nierozsądnie i bez rewolucyjnej czujności, lecz zawsze mając się na baczności, żeby się coś nie wydarzyło. Oczy i uszy otwarte, zmysły wyostrzone, pamięć jego jest obciążona wszystkim co niezbędne, teraz czy w przyszłości, dla trwałej działalności partyzanckiego bojownika. Uważne czytanie prasy ze szczególnym naciskiem na środki masowej komunikacji, badanie zgromadzonych danych, przekazywanie wiadomości i wszystkiego godnego uwagi, wytrwałość w zdobywaniu informacji i informowaniu innych-wszystko to składa się na zagmatwany i bardzo skomplikowany problem informacji, który daje partyzantowi miejskiemu decydującą przewagę.

STANOWCZOŚĆ

Dla partyzanta miejskiego nie wystarczy mieć po swej stronie zaskoczenie, szybkość, znajomość terenu i informacja. Musi on także wykazywać panowanie nad każdą sytuacją i zdolność do stanowczości, bez której wszystkie inne zalety okażą się bezużyteczne. Niemożliwe jest przeprowadzenie żadnej akcji, niezależnie jak dobrze zaplanowanej, jeśli partyzant miejski zacznie być niezdecydowany, niepewny, chwiejny. Nawet akcja pomyślnie rozpoczęta może zakończyć się porażką, jeśli panowanie nad sytuacją i zdolność do szybkiego podejmowania decyzji zawiodą w środku wykonywania planu. Kiedy nie ma tego panowania nad sytuacją i tej zdolności do szybkiego podejmowania decyzji, próżnię wypełni wahanie i strach. Wróg skorzysta z tego błędu i będzie zdolny nas zlikwidować.
Tajemnicą sukcesu wszelkiej operacji, prostej czy skomplikowanej, łatwej czy trudnej, jest poleganie na zdeterminowanych ludziach. Ściśle mówiąc nie ma prostych operacji: wszystkie muszą być przeprowadzane z taką samą troską, jak najtrudniejsze, poczynając od doboru elementów ludzkich-co oznacza poleganie na kierownictwie i zdolności do szybkiego podejmowania decyzji w każdej sytuacji.
Czy akcja będzie udana, czy nie, można przewidzieć już patrząc na to, jak jej uczestnicy działają w okresie przygotowawczym. Ci co się spóźniają, co nie są w stanie nawiązać określonych kontaktów, są lekko zmieszani, zapominają rzeczy, nie udaje im się wykonać podstawowych zadań w robocie-być może są niezdecydowanymi ludźmi i mogą być niebezpieczeństwem. Lepiej ich nie włączać do akcji. Stanowczość oznacza wcielanie w życie planu, co został nakreślony z determinacją, ze śmiałością i z absolutną trwałością. Wystarczy jedna osoba, co się waha, by zgubić wszystkich.

CELE AKCJI PARTYZANTA

Po rozwinięciu i ustabilizowaniu swej taktyki partyzant miejski szkoli się w metodach działania prowadzących do ataku, i w Brazylii ma następujące cele:

1. Zagrozić trójkątowi, w którym są utrzymywane brazylijskie państwo i północnoamerykańska dominacja, trójkątowi którego wierzchołkami są Rio, Sao Paulo i Belo Horizonte, i którego podstawą jest oś Rio-Sao Paulo, gdzie jest umiejscowiony gigantyczny kompleks przemysłowy, finansowy, gospodarczy, polityczny, kulturalny, wojskowy i policyjny, co utrzymuje decydującą władzę w państwie.
2.Osłabiać lokalną milicję i systemy bezpieczeństwa dyktatury, biorąc pod uwagę fakt, że my atakujemy, a psy się bronią, co oznacza zepchnięcie rządu na pozycje obronne, z jego oddziałami unieruchomionymi w obronie całego kompleksu utrzymania narodowego, z ciągle obecnym strachem przed atakiem na jego centra strategiczne i nerwy, nie wiedząc gdzie, jak i kiedy on nastąpi.
3.Atakować każdy obszar małymi różnymi grupami zbrojnymi, małych rozmiarów, przy czym każda jest oddzielna i działa niezależnie, aby rozproszyć siły rządowe w pogoni za dogłębnie pokawałkowaną organizacją zamiast dawać dyktaturze okazję do skoncentrowania jej sił na niszczeniu ściśle zorganizowanego systemu działającego w kraju.
4.Dawać dowody waleczności, zdecydowania, twardości, determinacji i stałości w atakowaniu dyktatury wojskowej w celu umożliwienia wszystkim buntownikom pójścia za naszym przykładem i walkę za pomocą taktyki partyzantki miejskiej. Tymczasem rząd ze wszystkimi swymi problemami, niezdolny do powstrzymania akcji partyzanckich w miastach, będzie tracił czas i cierpiał na nie kończące się wyczerpanie, i w końcu będzie zmuszony wycofać swe siły represyjne w celu utrzymania pod strażą banków, przemysłu, arsenałów, koszar, więzień, urzędów publicznych, stacji radiowych i telewizyjnych, firm północnoamerykańskich, zbiorników gazu, rafinerii ropy naftowej, okrętów, samolotów, portów, lotnisk, szpitali, ośrodków zdrowia, banków krwi, sklepów, garaży, ambasad, rezydencji członków reżimu wysokiej rangi takich jak ministrowie i generałowie, posterunków policji, organizacji oficjalnych itd.
5.Zwiększać akcje partyzantki miejskiej stopniowo w nie kończącą się liczbę niespodziewanych napadów, tak żeby rząd nie mógł pozostawić obszarów miejskich w celu ścigania partyzantów na prowincji bez narażania się na ryzyko porzucenia miast i umożliwienia buntowi wzrastania na wybrzeżu, jak również w centrum kraju.
6.Zmusić armię i policję, ich dowódców i ich pomocników, do zmiany względnego komfortu i spokoju w ich koszarach i ich zwykłego spoczynku w stan strachu i rosnącego napięcia w oczekiwaniu na atak albo w poszukiwaniu śladów tych, co znikają bez śladu.
7.Unikać otwartej walki i decydującego starcia z rządem, ograniczając walkę do krótkich, raptownych ataków z błyskawicznymi rezultatami.
8.Zapewnić sobie maksimum swobody ruchu i działania, niekiedy nie rezygnując ze stosowania akcji zbrojnej, pozostając twardo zorientowanymi na dopomożenie kształtowaniu partyzantki wiejskiej i wspieranie budowy rewolucyjnej armii na rzecz wyzwolenia narodowego.

O TYPACH I NATURZE ZADAŃ PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Żeby osiągnąć cele wyżej wymienione, partyzant miejski jest zobowiązany w swej taktyce wykonywać zadania, których natura jest tak różna i zróżnicowana, jak to tylko możliwe. Partyzant miejski nie wybiera arbitralnie tego czy tamtego zadania. Niektóre akcje są proste; inne są skomplikowane. Niedoświadczony partyzant musi być stopniowo wprowadzany w akcje i operacje, od prostych po skomplikowane. Zaczyna od małych zadań i celów, aż stanie się zupełnie doświadczony.
Przed każdą akcją partyzant miejski musi przemyśleć metody i ludzi, jakimi dysponuje dla wykonania zadania. Operacje i akcje, które wymagają przygotowania technologicznego partyzanta miejskiego, nie mogą być przeprowadzane przez kogoś, komu brakuje doświadczenia technologicznego. Z tym zastrzeżeniem-zadania, jakich partyzant miejski może się podjąć, są następujące:

1. zamachy
2. najazdy i wdzieranie się
3. okupacje
4. wciąganie w zasadzki
5. taktyka uliczna
6. strajki i przerwy w pracy
7. dezercje, dywersje, zajmowanie, ekspropriacja broni, amunicji i materiałów wybuchowych
8. uwalnianie więźniów
9. egzekucje
10. porwania
11. sabotaż
12. terroryzm
13. propaganda zbrojna
14.wojna nerwów

ZAMACHY

Zamachy są to zbrojne ataki, które robimy dla ekspropriacji funduszów, uwalniania więźniów, zdobywania materiałów wybuchowych, karabinów półautomatycznych i innych typów broni i amunicji. Zamachy mogą mieć miejsce w biały dzień albo w nocy. Zamachy w dzień są dokonywane, gdy cel nie może zostać osiągnięty o innej godzinie, bo na przykład przewozu pieniędzy do banków lub z banków nie robi się w nocy. Nocny zamach jest zwykle najkorzystniejszy dla partyzanta. Ideałem byłoby, gdyby wszystkie zamachy miały miejsce w nocy, kiedy warunki do zaskakującego ataku są najbardziej korzystne, a ciemność ułatwia ucieczkę i ukrycie tożsamości uczestników. Mimo wszystko partyzant miejski musi przygotować się do działania w każdych warunkach, tak w biały dzień, jak i w nocy.
Najbardziej podatne na zamachy są następujące cele:

1. instytucje kredytowe
2. przedsiębiorstwa handlowe i przemysłowe, włącznie z fabrykami i wytwórniami broni i materiałów wybuchowych
3. instytucje wojskowe
4. komisariaty i posterunki policji
5. więzienia
6. własność rządowa
7. środki masowej komunikacji
8. firmy i inna własność północnoamerykańska
9.rządowe pojazdy, włącznie z wojskowymi i policyjnymi, ciężarówki, wozy bojowe, samochody do przewozu pieniędzy, pociągi, okręty i samoloty.

Zamachy na przedsiębiorstwa używają tej samej taktyki, bo w każdym razie budynki przedstawiają sobą nieruchomy cel. Zamachy ma budynki są planowane jako operacje partyzanckie, różne w zależności od tego, czy są dokonywane przeciw bankom, przedsiębiorstwu handlowemu, przemysłowym, bazom wojskowym, komisariaty, więzienia, radiostacje, domy towarowe zagranicznych firm itd.
Zamachy na pojazdy-samochody przewożące pieniądze, wozy bojowe, pociągi, okręty, samoloty-są innej natury, bo to są ruchome cele. Natura operacji różni się w zależności od sytuacji i okoliczności-to jest, czy pojazd stoi, czy się porusza.
Wozy bojowe, włącznie z wojskowymi, nie są odporne na miny. Blokady dróg, pułapki, podstępy, przechwycenie przez inne pojazdy, koktajle Mołotowa, strzelanie z ciężkiej broni są skutecznymi metodami dokonywania zamachów na pojazdy. Ciężkie pojazdy, samoloty na lotniskach i zakotwiczone statki mogą być zajmowane, a ich załogi i ochrona pokonywane. Samoloty w locie mogą być porywane przez akcję partyzancką lub przez jedną osobę. Na okręty i pociągi w ruchu można dokonywać zamachów i zajmować je operacjami partyzanckimi w celu zdobycia broni i amunicji lub zapobieżenia ruchom oddziałów wroga.

NAPAD NA BANK JAKO POPULARNE ZADANIE

Najbardziej popularnym zadaniem jest napad na bank. W Brazylii partyzanci miejscy zaczęli rodzaj zorganizowanego napadu na banki jako operację partyzancką. Dziś ten typ zamachu jest szeroko stosowany i służył jako rodzaj wstępnego testu dla partyzanta miejskiego w szkoleniu go w taktyce partyzantki miejskiej. Ważne innowacje w taktyce napadania na banki zostały rozwinięte pod względem zapewnienia ucieczki, wyciągnięcia pieniędzy i anonimowości uczestników. Wśród tych innowacji przytoczmy strzelanie w opony samochodów, by zapobiec pościgowi, zamykanie ludzi w łazience w banku, sadzanie ich na podłodze, unieruchamianie ochroniarzy bankowych i przejmowanie ich broni, zmuszanie kogoś do otwarcia sejfów czy skrytek i stosowanie przebrania.
Próby instalowania alarmów bankowych, używania strażników czy elektronicznych urządzeń wykrywających okazały się bezpłodne, gdy zamach jest polityczny i jest przeprowadzany zgodnie z technologiami partyzantki miejskiej. Ta metoda partyzantki obejmuje nowe technologie, aby sprostać zmianom w taktyce wroga, ma dostęp do siły ognia, co rośnie z każdym dniem, staje się coraz bardziej doświadczona i bardziej dyskretna, i używa za każdym razem większej liczby partyzantów; wszystko by zagwarantować sukces operacji zaplanowanych do ostatniego szczegółu.
Napad na bank jest typową ekspropriacją. Ale tak samo jak przy każdym rodzaju zbrojnej akcji ekspropriacyjnej, handicapem dla partyzanta miejskiego jest dwojaka konkurencja:

1. konkurencja kryminalistów,
2.konkurencja prawicowych kontr-rewolucjonistów

Konkurencja ta wywołuje zamieszanie, które jest odzwierciedlane przez niepewność ludu. Jest w interesie partyzanta miejskiego, żeby temu zapobiec, żeby zaś zapobiec, musi on stosować dwie metody:

1. Musi on unikać techniki zbrodniczej, którą jest niepotrzebny rodzaj przemocy i ekspropriacja dóbr i posiadłości należących do ludu.
2. Musi wykorzystać zamach dla celów propagandowych w tym samym momencie, gdy ma on miejsce, a później rozprowadzać materiał, ulotki-wszelkie możliwe środki wyjaśniania celów i zasad partyzantów miejskich jako wywłaszczycieli rządu i elity rządzącej.

NAJAZDY I WDZIERANIE SIĘ

Najazdy i wdzieranie się są to raptowne ataki na instytucje ulokowane w sąsiedztwie czy nawet w centrum miasta, takie jak małe jednostki wojskowe, komisariaty, szpitale, aby wywołać kłopoty, przejąć broń, ukarać i sterroryzować wroga, wziąć odwet albo uratować rannych więźniów albo trzymanych w szpitalu pod strażą policyjną. Najazdy i wdzieranie się są także przeprowadzone na garaże i zajezdnie, by niszczyć pojazdy i uszkadzać instalacje, szczególnie jeśli są one własnością północnoamerykańskich firm czy instytucji.
Kiedy mają one miejsce na pewnych odcinkach szosy czy w pewnych odległych okolicach, te najazdy mogą służyć do zmuszenia wroga do przesunięcia dużej liczby oddziałów, co jest wysiłkiem całkowicie bezużytecznym, skoro kiedy już tam dotrą, nie zastaną nikogo, z kim mogłyby walczyć. Kiedy są przeprowadzane w pewnych domach, biurach, archiwach czy urzędach publicznych, ich celem jest szukanie i przechwycenie tajnych papierów i dokumentów, które demaskują interesy, układy i korupcję ludzi w rządzie, ich brudne sprawki i zbrodnicze transakcje. Najazdy i wdzieranie się są najbardziej skuteczne, kiedy są przeprowadzane w nocy.

OKUPACJE

Okupacje są rodzajem ataku przeprowadzanego, kiedy partyzant miejski stacjonuje w szczególnych instytucjach i miejscach w czasowej akcji przeciw wrogowi albo w jakimś celu propagandowym. Okupacje fabryk i szkół w czasie strajków albo w innym czasie jest metoda protestu lub odwracania uwagi wroga. Okupacja radiostacji jest dla celów propagandowych.
Okupacja jest wysoce skutecznym modelem akcji, ale w celu uniknięcia ofiar i strat materialnych naszych sił zawsze dobrze jest zaplanować możliwość zbrojnego wycofania się. To musi zawsze być drobiazgowo planowane i przeprowadzane w korzystnym momencie.
Okupacje zawsze mają ograniczenie czasowe i im szybciej osiągają swój cel, tym lepiej.

WCIĄGANIE W ZASADZKĘ

Wciąganie w zasadzkę to atak dokonywany z zaskoczenia, kiedy wróg wpada w pułapkę na drodze albo kiedy robi sieć policyjną otaczającą dom lub posiadłość. Fałszywy alarm może ściągnąć wroga w miejsce, gdzie wpada on w pułapkę.
Głównym celem wciągania w zasadzkę jest przechwytywanie od wroga broni i karanie go śmiercią. Zasadzki polegające na zatrzymywaniu pociągów pasażerskich są dokonywane dla celów propagandowych, a w wypadku pociągów z wojskiem celem jest unicestwienie wroga i przejęcie jego broni.
Partyzant miejski-snajper jest rodzajem bojownika specjalnie odpowiedniego dla wciągania w zasadzkę, ponieważ on może ukryć się łatwo w nieregularnościach terenu, na dachach i szczytach budynków, w tym mieszkalnych, także znajdujących się w budowie. Z okien i ciemnych miejsc może on ostrożnie brać na cel wybrany obiekt. Wciągnięcie w zasadzkę wywiera druzgocący efekt na wroga, pozostawiając go bezsilnego, w niepewności i strachu.

TAKTYKA ULICZNA

Taktyka uliczna jest stosowana do zwalczania wroga na ulicach przy wykorzystaniu udziału ludności przeciw niemu. W 1968 r. brazylijscy studenci używali wspaniałej taktyki ulicznej przeciw oddziałom policji, takich jak maszerowanie wzdłuż ulic pod prąd i używanie proc i kamieni przeciw policji konnej.
Inna taktyka uliczna polega na budowaniu barykad; wyrywaniu kamieni brukowych i rzucaniu ich w policję; rzucaniu butelek, cegieł, przycisków do papieru i innych pocisków w policję ze szczytu biurowców i budynków mieszkalnych; wykorzystaniu budynków i innych budowli do ucieczki, do ukrycia i do wsparcia niespodziewanych ataków.
Równie niezbędne jest wiedzieć, jak odpowiadać na taktykę wroga. Kiedy oddziały policyjne przybywają wkładając hełmy, by się chronić przed rzucanymi przedmiotami, musimy podzielić się na dwie drużyny-jedną do atakowania wroga z przodu, drugą do atakowania go z tyłu-i wycofywać jedną, gdy druga wchodzi do akcji, by uniknąć rażenia pierwszej przez pociski rzucane przez drugą.
Z tej samej przyczyny ważne jest wiedzieć, jak odpowiadać na policyjną sieć. Kiedy policja wyznacza pewnych swoich ludzi, żeby weszli w tłum i aresztowali demonstranta, większa grupa partyzantów miejskich musi otoczyć grupę policyjną, rozbroić i pobić ją i równocześnie umożliwić więźniowi ucieczkę. Ta operacja partyzantki miejskiej jest zwana “siecią w sieci”.
Kiedy policyjna sieć jest formowana w budynku szkolnym, fabryce, miejscu gdzie demonstranci się gromadzą czy jakimś innym punkcie, partyzant miejski nie może rzucać ani dać się zaskoczyć. Żeby uczynić tę sieć skuteczną, wróg jest zmuszony transportować swe oddziały pojazdami i specjalnymi wozami, by zająć strategiczne punkty na ulicach w celu inwazji na budynek czy wybrany lokal.
Partyzant miejski ze swej strony nie może nigdy opróżniać budynku czy obszaru i spotykać się w nim, zanim nie zna wyjść z niego, drogi wyrwania się z okrążenia, strategicznych punktów, które policja musi zająć, i dróg, które nieuchronnie prowadzą w sieć, i musi utrzymać inne punkty strategiczne, z których uderza we wroga. Drogi, po których jadą pojazdy policyjne, muszą zostać zaminowane w kluczowych punktach wzdłuż drogi i na przymusowych blokadach dróg. Kiedy mina eksploduje, pojazdy zostaną wysadzone w powietrze. Policja zostanie schwytana w pułapkę i będzie ponosić straty i ofiary wskutek tego wciągnięcia w zasadzkę.
Sieć musi zostać przerwana przez ucieczkę drogami, które są nieznane policji. Rygorystyczne planowanie wycofania się jest najlepszą drogą do sfrustrowania wszelkiego wysiłku okrążającego ze strony wroga. Kiedy nie ma możliwości planu ucieczki, partyzant nie może trzymać się spotkań, zgromadzeń ani robić nic, czego robienie będzie przeszkadzać mu w przedarciu się przez sieć, którą wróg będzie z pewnością próbował zarzucić wokół niego. Taktyka uliczna ujawniła nowy typ partyzanta miejskiego, co uczestniczy w masowych protestach. To jest typ, który określamy jako “partyzant miejski-demonstrant”, co przyłącza się do tłumów i uczestniczy w marszach, mając na myśli specyficzne i określone cele. Partyzant miejski-demonstrant musi zapoczątkować “sieć w sieci”, plądrując pojazdy rządowe, wozy urzędowe i pojazdy policyjne, zanim je przewróci czy podpali, żeby zobaczyć, czy w którymś z nich nie ma pieniędzy czy broni.
Snajperzy są bardzo dobrzy na demonstracje masowe, i wraz z partyzantem miejskim-demonstrantem mogą odgrywać wartościową rolę. Ukryci w strategicznych punktach snajperzy odnoszą pełny sukces, wykorzystując karabiny lub karabiny półautomatyczne, które mogą łatwo spowodować straty wśród wroga.

STRAJKI I PRZERWY W PRACY

Strajk jest modelem akcji stosowanym przez partyzana miejskiego w zakładach pracy i szkołach, aby zaszkodzić wrogowi przez zatrzymanie aktywności pracowniczej czy studenckiej. Ponieważ to jest jedna z najstraszniejszych broni na wyzyskiwaczy i gnębicieli, wróg stosuje straszną siłę ognia i niewiarygodną przemoc przeciw temu. Strajkujący są wsadzani do więzienia, bici, a wielu z nich jest zabijanych.
Partyzant miejski musi przygotować strajk w taki sposób, żeby nie zostawić żadnego śladu czy tropu, który może zidentyfikować przywódców takiej akcji. Strajk jest zwycięski, kiedy jest zorganizowany przez małą grupę, jeśli jest dobrze przygotowany w tajemnicy przy użyciu najbardziej tajnych metod. Broń, amunicja, koktajle Mołotowa, domowej roboty bronie niszczące i atakujące, wszystko to musi być dostarczone zawczasu na spotkanie wroga. Tak więc żeby akcja mogła spowodować u niego największy możliwy uszczerbek, właściwą rzeczą jest wypracowanie i wcielenie w życie planu sabotażu.
Strajki i przerwy studiów, chociaż mają krótki okres trwania, przynoszą poważny uszczerbek wrogowi. Wystarczy, by powstały w różnych miejscach i różnych sektorach tego samego obszaru, a zakłócą życie codzienne, pojawiając się bez końca, jeden po drugim, w prawdziwie partyzanckim stylu. W strajkach czy zwykłych przerwach w pracy partyzant miejski musi uciekać się do okupacji czy wdzierania się w dane miejsce, albo może po prostu dokonać najazdu. W tym wypadku jego celem jest wzięcie jeńców, na przykład agentów wroga, żeby zaproponować wymianę ich na aresztowanych strajkujących. W pewnych wypadkach strajki i krótkie przerwy w pracy mogą stwarzać wspaniałą okazję do do przygotowywania zasadzek czy pułapek, których celem jest fizyczne niszczenie policji. Podstawowym faktem jest to, że wróg ponosi straty, jak również doznaje uszczerbku materialnego i moralnego, i jest osłabiony przez tę akcję.

DEZERCJE, DYWERSJE, ZAJĘCIA, EKSPROPRIACJA AMUNICJI I MATERIAŁÓW WYBUCHOWYCH

Dezercja i dywersja broni są akcjami przeprowadzanymi w bazach wojskowych, na okrętach, w szpitalach wojskowych itd. Żołnierz czy oficer partyzantki miejskiej musi zbiec w najbardziej korzystnym momencie z nowoczesną bronią i amunicją, aby przekazać ją partyzantom.
Jeden z najbardziej sprzyjających momentów jest wtedy, gdy żołnierz partyzantki miejskiej jest wzywany, by ścigać swych towarzyszy partyzanckich poza bazą wojskową. Zamiast wykonywania rozkazów psów, wojskowy partyzant miejski musi dołączyć do szeregów rewolucjonistów przez przekazanie im broni i amunicji, którą niesie czy pojazdu wojskowego, który prowadzi. Zaletą tej metody jest to, że buntownicy otrzymują broń i amunicję od armii, floty, sił powietrznych, żandarmerii czy policji bez żadnej wielkiej roboty, tak jakby rząd sam im ją dostarczył.
Inne okazje mogą powstać w koszarach, i wojskowy partyzant miejski musi zawsze być czujny na nie. W razie beztroski ze strony dowódców czy w innych sprzyjających warunkach-takich jak biurokratyczne postawy czy rozluźnienie dyscypliny ze strony poruczników czy innego personelu wewnętrznego-wojskowy partyzant miejski nie może dłużej czekać, lecz musi próbować poinformować partyzantów i zdezerterować z tak wielką ilością broni, jak tylko się da. Kiedy tam nie ma możliwości dezercji z bronią i amunicją, wojskowy partyzant miejski musi angażować się w sabotaż, wywołując pożary i wybuchy w arsenałach. Ta technologia dezercji z bronią i najazdów oraz sabotażu w ośrodkach wojskowych jest najlepszym sposobem znoszenia i demoralizowania wroga i pozostawiania go w zamieszaniu. Celem partyzanta miejskiego przy rozbrajaniu pojedynczego wroga jest przejecie jego broni. Te bronie są zwykle w rękach wartowników czy innych, których zadaniem jest pilnowanie. Przejęcie broni może być dokonywane środkami przemocy albo zręcznością, sztuczkami i pułapkami. Kiedy wróg jest rozbrojony, trzeba go jeszcze przeszukać na okoliczność innej broni. Jeśli jesteśmy nieostrożni, on może użyć broni, co nie została przejęta, i zastrzelić partyzanta miejskiego.
Przejmowanie broni jest skuteczną metodą zdobywania karabinów półautomatycznych, najważniejszej broni partyzanta miejskiego. Kiedy przeprowadzamy małe operacje czy akcje dla przejęcia broni i amunicji, przejmowane materiały mogą posłużyć do osobistego użytku albo dla zbrojenia i wyposażenia drużyn ogniowych.
Konieczność dostarczania siły ognia dla partyzantów miejskich jest tak wielka, że w celu startu od zera często musimy kupić jedną sztukę broni, albo przejąć wskutek dywersji. Podstawowym punktem jest początek, i początek z duchem stanowczości i śmiałości. Posiadanie już jednego karabinu półautomatycznego zwielokrotnia nasze siły. W napadzie na bank musimy być ostrożni, przejmując broń ochrony banku. Reszta broni będzie znaleziona u skarbnika, kasjerów banku czy menedżera, i musi także zostać przejęta. Przejęcie broni, amunicji i materiałów wybuchowych jest celem partyzanta miejskiego przy napadach na przedsiębiorstwa handlowe, przemysłowe i kamieniołomy.

UWALNIANIE WIĘŹNIÓW

Uwalnianie więźniów jest zbrojną akcją w celu uwolnienia uwięzionych partyzantów miejskich, W codziennej walce przeciw wrogowi partyzant miejski może zostać aresztowany i skazany na dożywotnie więzienie.
To nie znaczy, ze walka się kończy tutaj. Dla partyzanta jego doświadczenie jest pogłębiane przez więzienie, i walka trwa nawet w kazamatach, gdzie jest on trzymany. Uwięziony partyzant postrzega wrogie więzienia jako teren, który musi zdominować i zrozumieć w celu uwolnienia się w wyniku operacji partyzanckiej. Nie ma takiego wiezienia, czy to na wyspie, czy w mieście, czy na farmie, które by było odporne na chytrość, zręczność i siłę ognia buntowników.
Partyzant miejski, który jest wolny, postrzega wrogie więzienia jako nieuchronne miejsce akcji partyzanckich mających na celu uwolnienie jego towarzyszy ideowych z więzienia. To to połączenie partyzantki miejskiej na wolności i w wiezieniu skutkuje zbrojnymi operacjami polegającymi na uwalnianiu więźniów.
Przy uwalnianiu więźniów mogą być stosowane następujące operacje partyzanckie:

1. bunty w zakładach karnych, w koloniach czy obozach poprawczych, lub przy transporcie czy na statkach-więzieniach;
2. zamachy na miejskie czy wiejskie więzienia, ośrodki zatrzymań, obozy czy inne stałe lub tymczasowe miejsca, gdzie więźniowie są trzymani;
3. zamachy na transportujące więźniów pociągi lub konwoje;
4. najazdy i wdzieranie się do więzień;
5.wciąganie w zasadzki strażników, co konwojują więźniów.

EGZEKUCJE

Egzekucja jest zabiciem zagranicznego szpiega, agenta dyktatury, policyjnego kata, osobistości z dyktatorskiego rządu zamieszanej w zbrodnie i prześladowania przeciw patriotom, naiwniaka na stołku, informatora, policyjnego agenta czy prowokatora. Ci co idą na policję z własnej woli, aby robić denuncjacje i oskarżenia, co dostarczają informacje i co dotykają ludzi, muszą być traceni, kiedy są chwytani przez partyzantów miejskich.
Egzekucja jest tajną akcją, w której uczestniczy najmniejsza możliwa liczba partyzantów miejskich. W wielu wypadkach egzekucja może zostać przeprowadzona przez pojedynczego snajpera, cierpliwego, samotnego i nieznanego, i działającego w absolutnej tajności i z zimną krwią.

PORWANIE

Porwanie jest schwytaniem i trzymaniem w tajnym miejscu szpiega, osobistości politycznej lub znanego i niebezpiecznego wroga ruchu rewolucyjnego. Porwanie jest stosowane w celu wymiany na uwięzionych rewolucjonistów albo zmuszenia do zaprzestania stosowania tortur w więzieniu przez dyktaturę wojskową.
Porywanie osobistości, które są dobrze znanymi artystami, sportowcami lub wybijają się w jakichś innych dziedzinach, ale nie wykazują zainteresowań politycznych, może być skuteczną formą propagandy dla partyzantów, jeśli zdarza się w szczególnych okolicznościach i przebiega tak, że opinia publiczna rozumie ich i sympatyzuje z nimi. Porywanie cudzoziemców i turystów jest formą protestu przeciw penetracji i dominacji imperializmu w naszym kraju.

SABOTAŻ

Sabotaż jest wysoce destrukcyjnym rodzajem ataku, stosowanym przez parę osób-a czasami wystarczy tylko jedna-by osiągnąć upragniony rezultat. Kiedy partyzant miejski stosuje sabotaż, pierwszym krokiem jest sabotaż izolowany. Potem przychodzi krok sabotażu rozproszonego i sabotaż ogólny, przeprowadzany przez ludność.
Dobre wykonanie sabotażu wymaga studiowania, planowania i ostrożnego działania. Charakterystyczną formą sabotażu jest wybuch przy użyciu dynamitu, ogień albo podłożenie min. Trochę piasku, strużka wszelkiego rodzaju łatwopalnych materiałów, złe nasmarowanie, usunięta śruba, krótkie spięcie, wstawione kawałki drewna czy żelaza mogą wywołać szkodę nie do naprawienia. Celem sabotażu jets ranienie, uszkadzanie, czynienie bezużytecznym i niszczenie żywotnych punktów wroga, takich jak niżej wymienione:

1. gospodarka kraju
2. produkcja rolna lub przemysłowa
3. systemy transportu i łączności
4. systemy policyjne i wojskowe, ich instytucje i magazyny
5. represyjny system wojskowo-policyjny
6.firmy i inna własność wyzyskiwaczy w kraju

Partyzant miejski powinien zagrozić gospodarce kraju, szczególnie jej gospodarczym i finansowym aspektom, takim jak jej wewnętrzna i zagraniczna sieć bankowa, jej systemy wymiany i kredytu, jej system ściągania podatków itd. Urzędy publiczne, ośrodki i magazyny rządu są łatwymi celami dla sabotażu. Ani nie będzie łatwo zapobiec sabotażowi produkcji rolnej i przemysłowej przez partyzanta miejskiego, z jego dogłębną znajomością lokalnej sytuacji. Robotnicy fabryczni działający jako partyzanci miejscy są wspaniałymi sabotażystami przemysłowymi, bo oni lepiej niż ktokolwiek rozumieją przemysł, fabrykę, maszynerię czy część najbardziej nadającą się do zniszczenia całego procesu, czyniąc o wiele więcej szkody niż mógłby uczynić źle poinformowany amator.
Co się tyczy transportu i systemów łączności wroga, poczynając od ruchu kolejowego, niezbędne jest atakowanie ich systematycznie przez sabotaże. Jedyne zastrzeżenie jest, aby nie powodować śmierci i ran pasażerów, szczególnie regularnie dojeżdżających do pracy pociągami podmiejskimi i dalekobieżnymi. Ataki na pociągi towarowe, jadące lub stojące, powstrzymywanie transportów wojskowych i systemów łączności-to są główne cele w tej dziedzinie. Wagony sypialne mogą być uszkadzane i wykolejane, jak się da. Tunel zablokowany przez barierę z materiałów wybuchowych albo przeszkoda w postaci wykolejonego wagonu powoduje ogromne szkody.
Wykolejenie pociągu przewożącego paliwo jest wielką szkodą dla wroga. Tak samo jest z wysadzeniem dynamitem mostu kolejowego. W systemie, gdzie rozmiar i waga jadącego sprzętu są ogromne, reperacja czy odbudowa zniszczeń i uszkodzeń zajmie robotnikom miesiące. Co się tyczy głównych szos, mogą one być przegradzane drzewami, stojącymi pojazdami, rowami, barierami przemieszczonymi dynamitem, oraz wysadzeniem mostu. Statki mogą być uszkadzane na kotwicy w portach morskich czy rzecznych, albo na przystaniach. Samolot może zostać zniszczony lub uszkodzony na ziemi.
Linie telefoniczne i telegraficzne mogą być systematycznie uszkadzane i czynione bezużytecznymi, ich słupy wysadzane. W transporcie i łączności sabotażu trzeba dokonywać już, ponieważ ruch rewolucyjny już się zaczął w Brazylii, i to jest istotne dla spętania ruchów oddziałów i amunicji wroga.
Rurociągi, rafinerie, składy bomb i arsenały amunicji, obozy i bazy wojskowe muszą stać się celami operacji sabotażowych, podczas gdy pojazdy, ciężarówki armii i inne pojazdy soldateski czy policji muszą być niszczone, gdziekolwiek się znajdują. Ośrodki represji soldateski i policji i ich wyspecjalizowane organy muszą także przyciągnąć uwagę partyzanckiego sabotażysty. Zagraniczne firmy i posiadłości w kraju ze swej strony muszą stać się tak częstymi celami sabotażu, że rozmiar akcji skierowanych przeciw nim przewyższy ogół wszystkich innych akcji przeciw żywotnym punktom wroga.

TERRORYZM

Terroryzm jest akcją zwykle obejmującą podkładanie materiałów wybuchowych lub bomb zapalających wielkiej siły niszczącej, która jest zdolna do zadania wrogowi strat nie do naprawienia. Terroryzm wymaga, żeby partyzant miejski miał odpowiednią wiedzę teoretyczną i praktyczną, jak robić materiały wybuchowe. Akt terrorystyczny, oprócz oczywistej łatwości, z jaką może być dokonany, nie różni się od innych aktów i akcji partyzanckich, których sukces zależy od planowania i determinacji. Jest akcją, którą partyzant miejski musi wykonywać z największym opanowaniem i determinacją.
Chociaż akt terroryzmu na ogół obejmuje wybuch, są wypadki, w których może być dokonywany przez egzekucje czy systematyczne palenie instalacji, posiadłości, plantacji itd. Istotne jest podkreślić wagę ognia i konstruowania urządzeń zapalających takich jak bomby benzynowe w technologii terroryzmu partyzanckiego. Inną rzeczą jest waga materiału, którym partyzant miejski może przekonywać ludzi do ekspropriacji w momentach głodu i deficytu, wywołanego chciwością wielkich interesów komercyjnych. Terroryzm jest bronią, której rewolucjonista nie może nigdy porzucić.

PROPAGANDA ZBROJNA

Koordynacja działań partyzantki miejskiej, włącznie z każdą akcją zbrojną, jest najważniejszym sposobem robienia propagandy zbrojnej. Te akcje, przeprowadzane z myślą o szczególnych celach, nieuchronnie stają się materiałem propagandowym dla systemu komunikacji masowej. Napady na banki, wciąganie w zasadzki, dezercje i przewłaszczenie broni, ratowanie więźniów, egzekucje, porwania, sabotaż i wojna nerwów-wszystkie podpadają pod ten punkt. Samoloty porywane w locie przez akcję partyzancką, statki i pociągi napadane i zajmowane przez uzbrojonych partyzantów mogą także być wykorzystywane wyłącznie dla efektu propagandowego.
Ale partyzant miejski nigdy nie może nie być w stanie ustanowić tajnej prasy, i musi być zdolny wykazać się mimeografowanymi kopiami przy użyciu alkoholu czy elektrycznych płyt i innych urządzeń powielających, ekspropriując to czego nie może kupić w celu produkowania tajnych gazetek, broszur, ulotek i stempli dla propagandy i agitacji przeciw dyktaturze. Partyzant miejski zaangażowany w tajne drukowanie ułatwia ogromnie wciągnięcie dużej liczby ludzi do walki, przez otwieranie permanentnego frontu pracy dla chcących prowadzić propagandę, nawet jeśli robienie jej oznacza działanie samotne i ryzykowanie życiem. Z istnieniem tajnej propagandy i materiału agitacyjnego wynalazczy duch partyzantki miejskiej rozszerza się i tworzy katapulty, eksponaty, moździerze i inne narzędzia, którymi rozprowadza propagandę antyrządową na odległość. Nagrywanie na taśmy, zajmowanie radiostacji, używanie megafonów, graffiti na murach i w innych niedostępnych miejscach są innymi formami propagandy. Stała propaganda przez wysyłanie listów pod specjalne adresy, wyjaśniających znaczenie akcji zbrojnych partyzantki miejskich, wytwarza znaczące rezultaty i jest jedną metodą wpływania na pewne segmenty ludności.
Nawet ten wpływ-wykonywany w sercu ludu przez wszelkie możliwe urządzenia propagandowe, obracając się wokół aktywności partyzanta miejskiego-nie wskazuje, że nasze siły mają czyjeś poparcie. Wystarczy zdobyć poparcie części ludności, a to może zostać dokonane przez popularyzowanie motta: “Kto nie chce zrobić nic dla partyzantów, niech chociaż nie robi nic przeciw nim”.

WOJNA NERWÓW

Wojna nerwów czy wojna psychologiczna jest agresywną technologią opartą na bezpośrednim lub pośrednim stosowaniu mass mediów i rozprzestrzenianiu słuchów w celu demoralizowania rządu. W wojnie psychologicznej rząd jest zawsze w niekorzystnej sytuacji, ponieważ narzuca cenzurę mediom i zajmuje pozycję obronną, nie dopuszczając, by przez jej filtr przedostało się cokolwiek przeciw niej. W tym punkcie wpada on w desperacje, wciąga się w wielkie sprzeczności i utratę prestiżu, i traci czas i energię w wyczerpującym wysiłku kontrolowania tego, co jest podatne na zerwanie w każdej chwili.
Celem wojny nerwów jest wyprowadzanie w pole, rozsiewając kłamstwa wśród władz, w których każdy może uczestniczyć, przez to tworząc atmosferę nerwowości, nieufności, niebezpieczeństwa, niepewności i zaniepokojenia po stronie rządu. Najlepsze metody stosowane przez partyzantów miejskich w wojnie nerwów są następujące:

1. Używanie telefonu i poczty do zgłaszania fałszywych śladów policji i rządowi, włącznie z informacją o wytwarzaniu bomb i wszelkich innych aktach terroryzmu w urzędach publicznych i innych miejscach-planach porwań i morderstw itd.-aby zmusić władze do gonienia za fałszywymi informacjami dostarczanymi im;
2. Pozwalanie, by wpadały w ręce policji fałszywe plany w celu odwrócenia jej uwagi;
3. Puszczanie plotek w celu wywołania zaniepokojenia rządu;
4. Wykorzystywanie na wszelkie możliwe sposoby korupcji, błędów i porażek rządu i jego przedstawicieli, zmuszające ich do demoralizujących wyjaśnień i usprawiedliwień w tych samych środkach komunikacji, w których chcą utrzymywać cenzurę;
5. Przedstawianie oskarżeń zagranicznym ambasadom, Organizacji Narodów Zjednoczonych, nuncjaturze papieskiej i międzynarodowym komisjom broniącym praw człowieka czy wolności słowa, eksponując każde konkretne naruszenie i każde użycie przemocy przez dyktaturę wojskową, i powiadamianie, że wojna rewolucyjna będzie trwała z poważnym niebezpieczeństwem dla wrogów ludności.

JAK PRZEPROWADZAĆ AKCJĘ

Partyzant miejski, co właściwie przeszedł praktyki i szkolenie, musi przydawać największą możliwą wagę tej metodzie przeprowadzania akcji, bo w tym nie może popełnić najmniejszego błędu. Wszelka beztroska w uczeniu się taktyki i jej stosowaniu ściąga pewną porażkę, jak doświadczenie uczy nas codziennie.
Pospolici przestępcy popełniają błędy często z powodu swej taktyki, i to jest jedna z przyczyn, dla których partyzanci miejscy muszą być tak uporczywie zaabsorbowani rewolucyjną taktyką, a nie taktyką bandytów. I nie tylko z tej przyczyny. Niewart byłby miana partyzanta miejskiego ten, co by ignorował rewolucyjną metodę działania i nie wcielał jej w życie rygorystycznie w planowaniu u wykonywaniu swych czynności.
Poznać giganta po paluchu. To samo można powiedzieć o partyzancie miejskim, który jest szeroko znany ze swej właściwej taktyki i swej absolutnej wierności zasadom. Rewolucyjna metoda przeprowadzania akcji jest ściśle i przymusowo oparta na znaniu i stosowaniu następujących elementów:

1. śledzenia i zbierania informacji
2. obserwacji i czujności
3. rozpoznania czy badania terenu
4. studiowania i wybierania czasu marszrut
5. sporządzania map
6. mechanizacji
7. troskliwego dopierania personelu
8. wybierania siły ognia
9. studiowania i ćwiczenia się w odnoszeniu sukcesów
10. sukcesów
11. używaniu przykrycia
12. wycofania się
13. rozpraszania się
14. uwalniania lub przerzucania więźniów
15. eliminowania świadków
16. ratowania rannych

PARĘ SPOSTRZEŻEŃ CO DO TAKTYKI

Kiedy nie ma żadnej informacji, punktem wyjścia do planowania akcji musi być śledzenie, obserwowanie i czujność. Ta metoda daje dobre rezultaty.
W każdym wypadku, nawet jeśli jest informacja, istotne jest robić obserwacje, aby zobaczyć, czy się ta informacja zgadza z obserwacjami, czy nie. Rozpoznanie czy badanie terenu i studiowanie i obliczanie czasu marszrut są tak ważne, że pomijać je znaczy uderzać w ciemno.
Mechanizacja w ogóle jest nie docenianym czynnikiem taktyki przeprowadzania akcji. Często mechanizacja jest zostawiana na koniec, na przeddzień akcji, zanim cokolwiek zostało uczynione z tym. To jest błąd. Mechanizacja musi być poważnie traktowana. Musi być podjęta ze znaczącym wyprzedzeniem i z ostrożnym planowaniem, opartym na ostrożnej i precyzyjnej informacji. Ta troska, konserwacja, utrzymywanie i ukrywanie ukradzionych pojazdów są bardzo ważnymi szczegółami mechanizacji. Kiedy transport nawala, wali się pierwsza akcja, z poważnymi materialnymi i moralnymi następstwami dla partyzantki miejskiej. Dobór personelu wymaga wielkiej troski w celu uniknięcia włączenia do akcji niezdecydowanych czy wahających się osób, które przedstawiają sobą niebezpieczeństwo umoczenia innych, niebezpieczeństwo którego trzeba uniknąć. Wycofanie się jest równie ważne lub nawet ważniejsze niż sama operacja z tego punktu widzenia że musi ono być rygorystycznie planowane, włącznie z możliwością porażki. Trzeba uniknąć ratowania czy przerzucania więźniów w obecności dzieci czy innych ludzi przechodzących przez ten obszar, których uwagę mogłoby to przyciągnąć. Najlepszą rzeczą jest robić to tak, by się to wydawało tak naturalnie, jak to tylko możliwe, wijąc się różnymi trasami czy wąskimi ulicami, które z trudnością umożliwiają przejście na własnych nogach, w celu uniknięcia zderzenia między dwoma samochodami. Zacieranie śladów jest obowiązkowe i wymaga największej ostrożności-także w usuwaniu odcisków palców i wszelkich innych znaków, co mogłyby dać wrogowi informację. Brak troski w usuwaniu dowodów rzeczowych jest czynnikiem, co zwiększa nerwowość w naszych szeregach, którą wróg często wykorzystuje.

RATOWANIE RANNYCH

Problem rannych w wojnie partyzanckiej zasługuje na szczególną uwagę. Podczas operacji partyzanckich na obszarze miejskim może się tak zdarzyć, że jakiś towarzysz zostanie zraniony przez policję. Kiedy partyzant w grupie ogniowej zna się na pierwszej pomocy, może coś zrobić dla rannego towarzysza na miejscu. W żądnych okolicznościach nie powinien ranny partyzant zostać porzucony na miejscu bitwy czy zostawiony w rękach wroga.
Jednym ze środków ostrożności, które musimy powziąć, jest urządzenie kursów pierwszej pomocy dla mężczyzn i kobiet, kursów na których partyzanci mogą nauczyć się podstaw medycyny doraźnej. Partyzant miejski, który jest doktorem, pielęgniarkąm, studentem medycyny, farmaceutą, albo który po prostu miał szkolenia z pierwszej pomocy, jest niezbędny w nowoczesnej walce partyzanckiej. Mały podręcznik pierwszej pomocy dla partyzantów miejskich, wydrukowany na mimeografowanych arkuszach, może także być produkowane przez każdego, kto ma wystarczającą wiedzę.
W planowaniu i przeprowadzaniu akcji zbrojnej partyzant miejski nie może zapominać organizacji pomocy medycznej. To musi być osiągnięte środkami ruchomej czy zmotoryzowanej kliniki. Możecie także ustawić ruchomą stację pierwszej pomocy. Innym rozwiązaniem jest wykorzystanie umiejętności towarzysza medycznego, co czeka z torbą narzędzi w oznaczonym domu, do którego ranni są przerzucani. Ideałem byłoby mieć własny dobrze wyposażony szpital, ale to jest bardzo drogie, i musielibyśmy na to przeznaczyć wszystkie nasze środki. Kiedy wszystko inne zawodzi, często jest niezbędne zwrócić się do legalnej kliniki, używając siły zbrojnej, jeśli to jest niezbędne, aby zmusić doktora do zajęcia się naszymi rannymi.
W wypadku, gdy musimy liczyć na banki krwi, aby kupić krew lub osocze, nie możemy używać legalnych adresów i z pewnością żadnych adresów, gdzie ranni mogą rzeczywiście być znalezieni, skoro oni są pod naszą opieką i ochroną. Ani nie powinniśmy podawać adresów uczestniczących w organizacji partyzanckiej szpitalom i klinikom opieki zdrowotnej, gdzie możemy to wziąć. Taki środek ostrożności jest nieodzowny, by zatrzeć nasze ślady.
Domy, w których leżą ranni, nie mogą być znane nikomu oprócz małej grupy towarzyszy odpowiedzialnych za opiekę nad nimi i transport. Prześcieradła, zakrwawiona odzież, lekarstwa i wszelkie inne rzeczy wskazujące na obecność towarzyszy rannych w walce muszą być zupełnie usuwane z każdego miejsca, gdzie się ich dostarcza, by otrzymali pomoc.

BEZPIECZEŃSTWO PARTYZANTA

Partyzant miejski żyje w stałym zagrożeniu możliwością wykrycia czy denuncjacji. Pierwszym problemem bezpieczeństwa jest zapewnić, żebyśmy byli dobrze ukryci i dobrze strzeżeni, i żeby tam były bezpieczne metody powstrzymywania policji przed zlokalizowaniem nas.
Najgorszym wrogiem partyzanta miejskiego i wielkim niebezpieczeństwem, na jakie się naraża, jest infiltracja naszej organizacji przez szpiega czy informatora. Szpieg wykryty w organizacji będzie karany śmiercią. To samo spotka tych, co dezerterują i informują policję.
Przy dobrze przedsięwziętych środkach bezpieczeństwa nie będzie szpiegów czy agentów infiltrujących nasze środowisko, i wróg nie będzie mógł otrzymać żadnej informacji o nas nawet pośrednimi środkami. Fundamentalnym sposobem zabezpieczenia tego jest bycie ścisłym i ostrożnym w rekrutowaniu. Ani nie jest dopuszczalne, żeby wszyscy znali wszystko i wszystkich. Ta reguła jest fundamentalnym abecadłem bezpieczeństwa partyzanta miejskiego. Wróg chce unicestwić nas i walczy bezwzględnie, by znaleźć nas i zniszczyć, tak że nasza najwspanialsza broń polega na ukrywaniu się przed nim i atakowaniu z zaskoczenia. Niebezpieczeństwo dla partyzanta miejskiego jest takie, że on może odkryć się sam przez beztroskę albo umożliwić wykrycie przez brak czujności. To jest niedopuszczalne dla partyzanta miejskiego, by dawać policji swój czy jakiś inny tajny adres albo mówić za dużo.
Notatki na marginesach gazet, zgubione dokumenty, wizytówki, listy czy notesy-wszystko to są dowody rzeczowe, które policja zawsze docenia. Notesy z adresami i telefonami muszą być niszczone, i nikt nie może pisać ani trzymać żadnych dokumentów. Niezbędne jest unikanie trzymania archiwów prawdziwych imion czy pseudonimów, informacji biograficznych, map i planów. Numery kontaktowe nie powinny być zapisywane, lecz po prostu powierzane pamięci. Partyzant miejski, co narusza te reguły, musi zostać ostrzeżony przez pierwszego, kto zauważy to naruszanie, a jeśli je powtarza, musimy unikać roboty z nim na przyszłość.
Potrzeba poruszania się partyzanta miejskiego prawie stale w bliskości policji- uwzględniając fakt, że sieć policyjna otacza miasto-zmusza go do stosowania różnych środków bezpieczeństwa zależnych od ruchów wroga. Z tej przyczyny niezbędne jest utrzymywanie codziennej służby informacyjnej o tym, co wróg wydaje się robić, gdzie działa sieć policyjna i co za punkty są obserwowane. Codzienne czytanie kroniki policyjnej w gazetach jest kopalnią wiadomości w tych wypadkach.
Najważniejszą dla bezpieczeństwa partyzanta nauczką jest nigdy, w żadnych okolicznościach, nie pozwalać na najmniejsze rozluźnienie w utrzymywaniu środków bezpieczeństwa i ostrożności w organizacji. Bezpieczeństwo partyzanta musi także być utrzymywane w wypadku aresztu. Aresztowany partyzant nie może ujawniać nic policji, co naraziłoby organizację; nie może mówić nic, co prowadziłoby w konsekwencji do aresztowania innych towarzyszy, odkrycia adresów czy ukrytych miejsc albo utraty broni i amunicji.

SIEDEM GRZECHÓW GŁÓWNYCH PARTYZANTA MIEJSKIEGO

Nawet gdy partyzant miejski stosuje właściwą taktykę i przestrzega reguł swego bezpieczeństwa, może on wciąż być podatny na błędy. Nie ma doskonałego partyzanta miejskiego. Może on zrobić tyle, żeby czynić wszystko dla zmniejszenia marginesu błędu, jeśli już nie może być doskonały. Jednym ze środków, które możemy wykorzystać dla zmniejszenia możliwości błędu, jest dogłębne poznanie siedmiu grzechów głównych partyzanta miejskiego i próbowanie unikania ich.
Pierwszym grzechem głównym partyzanta miejskiego jest niedoświadczenie. Partyzant miejski, zaślepiony przez ten grzech, myśli że wróg jest głupi, nie docenia jego inteligencji, myśli że wszystko jest łatwe i w rezultacie zostawia dowody rzeczowe, które mogą prowadzić do katastrofy. Z powodu swego niedoświadczenia partyzant miejski może także przecenić siły wroga, wierząc im, że są silniejsze niż w rzeczywistości. Pozwalając się ogłupić przez to domniemanie, partyzant miejski staje się zastraszony i pozostaje niepewny i niezdecydowany, sparaliżowany i niedostatecznie śmiały.
Drugim grzechem głównym partyzanta miejskiego jest chwalenie się akcjami, które podjął, i rozpowiadanie o nich na lewo i prawo.
Trzecim grzechem głównym partyzanta miejskiego jest próżność. Partyzant miejski, co cierpi na tę przypadłość, próbuje rozwiązać problemy rewolucji przez akcje w mieście, ale bez troszczenia się o początki i przetrwanie innych partyzantów na innych obszarach. Zaślepiony przez sukces rozwija on i organizuje akcje, które uważa za decydujące i które wciągają w grę całe zasoby organizacji. Skoro nie możemy pozwolić sobie na przerwanie walki partyzanckiej podczas gdy partyzantka wiejska jeszcze nie wybuchła, zawsze ponosimy ryzyko umożliwienia wrogowi zaatakowania nas decydującym ciosem.
Czwartym grzechem głównym partyzanta miejskiego jest przecenianie swojej siły i podejmowanie akcji, do których jeszcze brakuje mu wystarczających sił i wymaganej infrastruktury.
Piątym grzechem głównym partyzanta miejskiego jest pośpieszne działanie. Partyzant, co popełnia ten grzech, traci cierpliwość, cierpi na atak nerwowy, nie czeka na nic i z impetem rzuca się do akcji, ponosząc niewypowiedziane porażki.
Szóstym grzechem głównym partyzanta miejskiego jest atakowanie wroga, kiedy oni są najbardziej wściekli.
Siódmym grzechem głównym partyzanta miejskiego jest brak planowania spraw i działanie żywiołowe.

WSPARCIE PRZEZ LUD

Jedną ze stałych trosk partyzanta miejskiego jest jego utożsamianie się ze sprawami ludowymi, by zdobyć publiczne poparcie. Gdzie działania rządu stają się głupie i skorumpowane, partyzant miejski nie powinien się wahać wkroczyć i pokazać, że przeciwstawia się rządowi, i przez to zdobyć sympatię ludu. Obecny rząd na przykład narzuca ludowi ciężkie brzemiona finansowe i nadmiernie wysokie podatki. Korzystne jest dla partyzanta miejskiego atakować system zbierania podatków przez dyktaturę i przeszkadzać jej aktywności finansowej, rzucając cały ciężar akcji zbrojnej przeciw niej.
Partyzant miejski walczy nie tylko o obalenie systemu zbierania podatków-broń akcji zbrojnej musi być także skierowana przeciw tym agencjom rządowym, co podwyższają ceny i tym, co nimi kierują, jak również przeciw najbogatszym z krajowych i zagranicznych bogaczy i ważnym właścicielom. Krótko mówiąc, przeciw tym wszystkim, co akumulują wielkie fortuny dzięki wysokim kosztom utrzymania, głodowym płacom, nadmiernie wysokim cenom i wysokim czynszom.
Zagraniczny przemysł, taki jak chłodniczy, i inne północnoamerykańskie fabryki, co monopolizują rynek i wytwarzanie ogólnych dostaw żywności, musi być systematycznie atakowany przez partyzantów miejskich.
Bunt partyzanta miejskiego i jego wytrwałość w interweniowaniu w kwestiach politycznych jest najlepszym sposobem zapewnienia wsparcia ludu dla sprawy, której bronimy. Powtarzamy i to z naciskiem-to jest najlepszym sposobem zapewnienia wsparcia ludu. Jak tylko odpowiednia część ludności zacznie brać poważnie akcje partyzantki miejskiej, jej sukces jest gwarantowany.
Rząd nie ma innego wyboru, jak tylko zintensyfikować represje. Kotły policyjne, rewizje w domach, aresztowania podejrzanych i niewinnych osób i zamykanie ulic czynią życie w mieście nieznośnym. Dyktatura wojskowa ucieka się do masowych prześladowań politycznych. Morderstwa polityczne i terror policyjny stają się rutyną.
Pomimo tego wszystkiego policja systematycznie przegrywa. Siły zbrojne, flota i siły lotnicze są zmobilizowane do podejmowania rutynowych funkcji policyjnych, ale nawet tak oni nie mogą znaleźć sposobu powstrzymania operacji partyzanckich czy zmiecenia organizacji rewolucyjnej z jej podzielonymi grupami, co poruszają się wokół i działają w całym kraju.
Lud odmawia kolaboracji z rządem, a powszechne odczucie jest takie, że rząd jest niesprawiedliwy, niezdolny do rozwiązywania problemów i że ucieka się on po prostu do fizycznej likwidacji swych przeciwników. Sytuacja polityczna w kraju jest przekształcana w sytuację wojskową, w której psy jawią się coraz bardziej jedynymi odpowiedzialnymi za przemoc, podczas gdy życie ludu staje się coraz gorsze.
Kiedy widzimy soldateskę i dyktaturę na granicy upadku, i obawiającą się konsekwencji wojny domowej, co już daleko zaszła, pacyfiści (których zawsze można znaleźć w rządzącej elicie) i oportuniści (“partyzanci” walczący bez przemocy) podają sobie ręce i rozpowszechniają słuchy, po cichu prosząc katów o wybory, “przywrócenie demokracji”, reformy konstytucyjne i inne bzdury przeznaczone do ogłupiania ludu, żeby powstrzymał swój bunt.
Ale patrząc na partyzantów lud teraz rozumie, że farsą jest głosowanie w jakichkolwiek wyborach, które mają za jedyny cel zagwarantowanie przetrwania dyktatury i ukrywanie jej zbrodni. Atakując z całego serca tę farsę wyborczą i tak zwane “rozwiązanie polityczne”, które tak przemawia do oportunistów, partyzanci miejscy muszą stać się jeszcze bardziej agresywni i aktywni, uciekając się bez przerwy do sabotażu, terroryzmu, ekspropriacyj, zamachów, porwań, egzekucji itd.
Ta akcja odpowiada na wszelkie usiłowanie ogłupiania ludu otwieraniem Kongresu i reorganizacją partii politycznych-partii rządowych i opozycji koncesjonowanej-kiedy cały czas parlament i tak zwane “partie” jedynie funkcjonują dzięki zezwoleniu dyktatury wojskowej, jak psy na smyczy albo marionetki w teatrze.
Rolą partyzanta miejskiego w celu zdobycia poparcia ludności jest kontynuować walkę, pamiętać o interesach ludu i nasilać sytuację kryzysową, w której rząd musi działać. Takie są warunki zgubne dla dyktatury, które pozwalają partyzantom otworzyć wojnę wiejską pośród niekontrolowanego buntu miejskiego.
Partyzant miejski jest zaangażowany w akcję rewolucyjną dla ludu i z nim szuka uczestnictwa ludu w walce przeciw dyktaturze i wyzwoleniu kraju. Poczynając od miasta i wsparcia ze strony ludu, wiejska wojna partyzancka rozwija się raptownie, ustanawiając troskliwie swą infrastrukturę, podczas gdy obszar miejski kontynuuje bunt.

Posted in "przepowiednie" MIZI, CIEKAWOSTKI różne, Uncategorized | 44 Comments »

ALBO MY NARÓD ZAJEBIEMY ICH – ALBO ONI NAS – wybieraj Polaku..

Posted by miziaforum w dniu Marzec 28, 2012


TO JUŻ NAPRAWDĘ OSTATNI DZWONEK

Likwidacja Zakladów ,hut i kopaln,likwidacja stoczni,likwidacja Przemyslu
lekkiego,Ciezki dawno zlikwidowany ,Likwidacja PKP w ubieglym roku
nieudana – przyspieszyla ,Likwidacja Calej Elity Panstwa ,Lotnictwa ,Wojska Polskiego jego Dowództwa ,Generalicji….Likwidacja sluzby Zdrowia ,Emerytur i Rent Teraz likwidacja szkolnictwa.
SMOLENSK !!!!!!
-Zabranie Polakom jako jedyny rzad w Europie – Karty Praw Podstawowych /oslona na czas bezrobocia/
-Zmniejszenie zasilku pogrzebowego o 50%.
– Zmniejszenie becikowego o 50%
– 3 krotny wzrost podatku od “ uzytkow wieczystych “
– Likwidacja prawie wszystkich ulg podatkowych
02.03.2012 – Sejm odrzucil w piatek obywatelski projekt ustawy zakladajacy wprowadzenie 49-proc. znizki na bilety jednorazowe dla uczniów i studentów w autobusach i pociagach oraz rozszerzenie ulgi na przejazdy pociagami ekspresowymi – to wszystko oczywiscie dla dobra uczniw i studentow !!!!
– 2 miliony Polakow w “ petli zadluzenia “ na 30 mld zlotych. 14 mld zlotych dlugu nakartach kredytowych.
– Zadluzenie samorzadow – 12 mld zlotych.
– Zadluzenie przedsiebiorstw – 240 mld zlotych.
– Dlugi polskich bankow komercjonalizowanych – 60 mld euro = ponad 240 mld zlotych,
– Zagrozone kredyty gospodarstw domowych – 36 mld.
– Polska tonie w dlugach; wszyscy, od noworodków do emerytów, jestesmy zadluzeni po 21,5 tys. zl na glowe.
Dziennik „Fakt” z 11-12 marca br. opublikowal zestawienie podstawowych produktów i porównal jak sila nabywcza przecietnej pensji (1900 zl na reke) maleje od 2007 r. Za przecietna wyplate mozna bylo kupic:
1.Benzyne Pb95 422 (w 2007 r.) 396 (w 2010 r.) 333 (w 2012 r.)
2.Chleb 1151 (w 2007 r.) 808 (w 2010 r.) 678 (w 2012 r.)
3. Papierosy 271 (w 2007 r.) 237 (w 2010 r.) 190 (w 2012 r.)
4.Maslo 593 (w 2007 r.) 542 (w 2010 r.) 476 (w 2012 r.)
5.Jogurt 2435 (w 2007 r.) 2261 (w 2010 r.) 1919 (w 2012 r.)
6.Ser zólty 550 (w 2007 r.) 520 (w 2010 r.) 442 (w 2012 r.)
7.Proszek do prania 95 (w 2007 r.) 86 (w 2010 r.) 77 (w 2012 r.)
8.Piwo 703 (w 2007 r.) 633 (w 2010 r.) 584 (w 2012 r.)
9.Ksiazka 51 (w 2007 r.) 44 (w 2010 r.) 38 (w 2012 r.)
10.Jeansy 12 (w 2007 r.) 10 (w 2010 r.) 9 (w 2012 r.)
11.Sportowe buty 9 (w 2007 r.) 8 (w 2010 r.) 7 (w 2012 r.)
12.Bilet do kina 95 (w 2007 r.) 82 (w 2010 r.) 76 (w 2012 r.)
13.Wizyta u fryzjera 190 (w 2007 r.) 158 (w 2010 r.) 126 (w 2012 r.)
14.Szampon 283 (w 2007 r.) 253 (w 2010 r.) 228 (w 2012 r.)
W tym roku ceny wody w wielu miejscowosciach wzrosly od 7 proc. do 30 proc. To niewiele w porównaniu z tym, co nas czeka w niedalekiej przyszlosci. Podwyzki cen wody moga siegnac nawet 400 proc.
To tylko przyklady z obszernej listy podstawowych produktów i uslug, z której wynika, ze drozyzna coraz dotkliwiej pustoszy kieszenie Polaków.
– Likwidacja 122 sadow rejonowych z 350.
– Okolo 1500 placówek oswiatowych – szkól, przedszkoli, burs, schronisk mlodziezowych – chca zlikwidowac samorzadowcy. Wynika to z uchwal intencyjnych o zamiarze zamkniecia placówek. Informacje Polska Agencja Prasowa zebrala w pietnastu kuratoriach oswiaty.
Zobacz, jak bedzie wygladala likwidacja szkól w poszczególnych województwach:
W dolnoslaskim samorzady chca zlikwidowac ok. 80 placówek oswiatowych
W kujawsko-pomorskim prawie 200 szkól przeznaczonych do likwidacji
W lubelskim ponad 70 szkól do likwidacji
W lubuskim samorzady planuja likwidacje 77 placówek oswiaty
W lódzkim zamierzaja zlikwidowac 70 placówek oswiatowych
W malopolskim samorzady chca zlikwidowac kilkadziesiat szkól
W opolskim 85 szkól i przedszkoli do likwidacji
W podkarpackim do likwidacji przeznaczono 150 szkól
W podlaskim samorzady chca zamknac 120 szkól
W pomorskim szkoly likwidowane glównie z powodu nowelizacji prawa
W slaskim do likwidacji 171 szkól i 2 przedszkola
W swietokrzyskim samorzady chca zlikwidowac 36 szkól
W warminsko-mazurskim zlozono 146 wniosków ws. likwidacji lub przeksztalcenia szkól
W wielkopolskim samorzady zamierzaja zlikwidowac 137 szkól
W zachodniopomorskim kuratorium ok. 200 wniosków dot. m.in. likwidacji szkól
– podwyzka cen energii
– podatek ekologiczny
– podwyzka VAT na ksiazki (lemingom i tak zbedne wiec…)
– podwyzka przegladów rejestracyjnych aut
– podwyzka akcyzy na papierosy
– 20 mln w nagrodach dla rzadu Tuska w 2010 roku
– podatek od muzyki w klubach
– podatek vat 23, 24 w 2012, 25 w 2013
– Podwyzka oplat za dzierzawe gruntów
– podwyzka vat na zywnosc
– Dlug publiczny blisko konstytucyjnego progu – wynosi teraz 815 mld zotych.
– Podatek katastralny od 2012 roku
– Podwyzka akcyzy na gaz od 2012 roku
– Podwyzka VAT na ubranka dzieciece
– Podwyzka oplat paliwowych
– Podwyzka cen zywnosci
– Podwyzka stóp a co za tym idzie problemy ze splatami kredytów
– Brak rewaloryzacji progów podatkowych PIT
– Przekazanie pieniedzy z OFE do ZUS= odebranie Polakom 35-40 letnich skladek na ZUS
– Przedluzenie okresu skladkowego do ZUS do 67 roku zycia dla mezczyzn i 65 roku zycia dla kobiet.
Wyobrazacie sobie 67 letniego pracowika? Jaki pracodawca da prace staruszkowi?
Z kont emerytalnych w ZUS wyparowalo w ubieglym roku ponad 8 miliardów zlotych. Znikly srodki emerytalne nalezace do osób, które pobieraly rente i zmarly, nie dozywszy emerytury.
– Zerwanie umowy o budowe elektrowni atomej na spólke z Litwa
– Sprzedaz gazu lupkowego USA i podstawionym firmom rosyjskim za ok 5% wartosci.
– Wprowadzenie podatku dachowego, sniegowego i od deszczówki
– Podatek od basenów
Ta lista nie uwzglednia afer i przekretów Platformy a o tym mozesz poczytac tutaj : link
Poczawszy od tzw “afery katarskiej” Konczac na publicznym zobowiazaniu wyborczym Tuska i PO w ktorym zapewniali o pozyskaniu 300 mld zlotych z budzetu Uni . “ “Bo tylko Platforma jest w stanie zapenic ten transfer
do Polski” Po wyborach – temat przestal istniec. Pamietacie 100 mln Walesy? To taka sama historia.
I nie ma co zwalac na skladke do UE, która i tak kosztuje nas corocznie juz ok. 14-15 mld zl.
Sledztwo w sprawie majatku Palikota 28 grudnia 2011 r. umorzyla prokurator Joanna Chojnowska. Dlaczego? Uznala, ze dzialalnosc Palikota nie miala „znamion czynu zabronionego”. Zdaniem prokuratury Palikot nie ujawnil wszystkich skladników swojego majatku, ale „nieprawidlowosci w oswiadczeniach majatkowych pana posla wynikaja z filozoficznego wyksztalcenia i stosunku do wartosci materialnych”.
– 240 tys PLN na prywatne loty Tuska – Samolot rzadowy leci z Warszawy do Werony. Tam zabiera Donalda Tuska z ferii. Premier przylatuje do Warszawy na specjalna konferencje oraz sluzbowe spotkanie. I wraca rzadowa maszyna do Werony, aby kontynuowac urlop. Rachunek? Okolo 240 tysiecy zlotych
– ponad JEDEN MILION PLN MIESIECZNIE na Tomasza Lisa – Ponad 92 tys. zl brutto dla firmy Tomasza Lisa Deadline Productions. Dodatkowe honorarium tylko dla publicysty – 20 tys. Ponad drugie tyle – koszty producenckie, co w sumie daje sume blisko 300 tys. zl za odcinek. Nietrudno policzyc, ze przy czterech odcinkach w miesiacu z kieszeni podatników na program Tomasza Lisa w panstwowej telewizji wyplywa ponad milion zlotych.Ponad 92 tys. zl brutto dla firmy Tomasza Lisa Deadline Productions. Dodatkowe honorarium tylko dla publicysty – 20 tys. Ponad drugie tyle – koszty producenckie, co w sumie daje sume blisko 300 tys. zl za odcinek. Nietrudno policzyc, ze przy czterech odcinkach w miesiacu z kieszeni podatników na program Tomasza Lisa w panstwowej telewizji wyplywa ponad milion zlotych.
– na podstawie parytetu wielkosci kraju Polska ma prawo do zatrudnienia ok 300 osob w Parlamencie Europejskim w
celu reprezentacji i obrony interesu narodowego. W PE pracuje zaledwie kilku Polakow /min Lewandowski/
Dlaczego zrezygnowali z praw ktore nam sie naleza????
– Tomasz Arabski przegral w swoim okregu wyborczym i powinien sie wycofac z polityki bo nikogo nie reprezentuje –
a jest szefem Kancelarii Premiera . Sic.
– W perspektywie Polacy beda placili ok 30% drozej za prad ze wzgledu na podpisany przez Tuska pakiet klimatyczny.
– Podatek katastralny w wysokosci 1% wartosci nieruchomosci juz w 2014r.
– 10% wzrost wysokosci skladki ZUS.
– rzeczywista prywatyzacja sluzby zdrowia w Polsce. Ubezpieczenie spoleczne wynikajace z zaplaconych skladek ZUS
praktycznie nie istnieje. Leki i uslugi medyczne sa defacto odplatne. Bezrobotni maja byc pozbawieni prawa do
szczatkow istniejacego jeszcze ubezpieczenia zdrowotnego. Nie masz pracy i pieniedzy – umieraj!
– Samo podpisanie ACTA bedzie kosztowalo Polske i Polakow dziesiatki miliardow zlotych rocznie /prawa autorskie i
wymog oryginalnosci/
TYLE TRZEBA ZABRAC POLAKOM ABY ZAPLACIC:
Tusk splacil z naszych pieniedzy:
– 500 mln zl bedzie musiala zaplacic Polska firmie J&S Energy – to kwota z odsetkami wczesniejszej kary nalozonej przez jedna z rzadowych agencji na owa firme, która nakazal zwrócic Naczelny Sad Administracyjny.
– PZU – Eureko = 4,8 mld pln
– Polska Telefonia Cyfrowa – Vivendi =1,25 mld pln
– prezydencja UE = 430 mln pln /najdrozsza z wszystkich dotychczasowych !!!
– A takich bubli, zafundowanych nam przez ekipe Tuska, jest przeciez duzo wiecej – chocby nieodzyskane niemal 750 mln zl odszkodowania od chinskiego Covecu za kleske przy budowie A2 czy 150 mln zl na latanie dziury po fatalnie przygotowanej ustawie zlobkowej. Itp. itd.
– dlug publiczny = 400 mld pln za ostatnia kadencje Tuska. Pytanie: Jak Polska i Polacy maja ten dlug splacic?
A moze maja corocznie splacac odsetki w nieskonczonosc i w ten sposob oddac wielokrotnosc tej kwoty?
Czy to nie jest to samo co zadluzenie Gierka, ktory zmarl a my nadal splacalismy jego niemalejacy dlug ?
– umozenia dla Rosjan = 1,2 mld pln
– “ Pomoc “ dla Wloch – 6 mld euro = ok 27 mld zlotych oprocentowane na 0.5%, kiedy brane przez nas kredyty z
MWF sa oprocentowane 5% rocznie. Strata = 4,5% z kwoty 27 mld zlotych = 1,215 mld zlotych w bloto.Rok w
rok.
– 100 tys urzednikow rocznie = 12 mld pln.
– “rolowanie” polskiego dlugu ok 40 mld zlotych rok w rok.
– najdrozszy gaz w Europie = 350$ za 1 tys m3 gdy Wlk Brytania placi 193$ za 1 tys m3 /Tusk skomentowal cyt “ ta
umowa dobrze sluzy Polsce” Zdrowy rozsadek mowi ze – ta umowa do 2037r swietnie sluzy….. ROSJI !
– Podpisany przez Tuska pakiet klimatyczny weejdzie w zycie w 2013r i spowoduje wzrost cen pradu elektrycznego
o 30 do 50%
– zagraniczne banki w Polsce bija kolejne rekordy zysków w 2011r. – 15,7 mld zl., nie przeklada sie automatycznie na nadwyzke budzetowa. Deficyt jak byl tak jest, dodatkowo dlugi sie ukrywa i tnie wazne wydatki. Zyski dywidendy i transfery wedruja za granice. Ten roczny drenaz to co najmniej 50-60 mld zl. przy jednoczesnym co rocznym wzroscie zadluzenia o 70-100 mld zl.
– 110 mld zlotych na Euro 2012. Stadion w Warszawie = 2 mld zlotych. Zamiast budowac zaklady pracy i wysokich
technologii dajace miejsce pracy Polakom – wybudowali stadiony!
– 200 mln zotych corocznych odsetek od elastycznej lini kredytowej 30 mld euro, podpisanej przez Tuska z ktorej
nie korzystamy. 200 milionow corocznie w bloto !!!
– Podpisany przez Tuska “Eurofisc” umozliwi urzednikom Unii natychmiastowe !!! sprawdzenie twojego stanu
posiadania w Polsce. Rozumiecie co to znaczy? Czy tez jest dla was za trudne??
– Zakaz uzywania symboli panstwowych na dyplomach.
– Zakaz uzywania symboli panstwowych poza okolicznosciami wyznaczonymi przez administracje panstwowa.
– Zmiany w programie nauczania jezyka polskiego i historii.
– próba usuniecia orzelka z dokumentów i koszulek sportowców.
– próba zamontowania komunistycznego napisu w Stoczni Gdanskiej „Stocznia im. Lenina”.
– próba powrotu do pomników radzieckich(Czterech spiacych,Ossowo,etc.)
– Platforma zamyka corocznie ok 500 szkol !
– Zamierzaja zamknac 122 sadow rejonowych.
– Caly czas zamykaja dworce i linie kolejowe.
– Likwidacja strazy gminnych i miejskich na terenie calego kraju.
– Zmniejszenie prawie o 50% liczby kapelanow wojskowych – sposobem na zmniejszenie liczebnosci wojska ????.
– podwyzka abonamentu RTV)
– Chca nam zamknac oczy – Ustawa o tajemnicy panstwowej utajniajaca prace rzadu.
– Chca nam zamknac usta – cenzura TV i Radia
– Chca nam zamknac mozliwosc wyrazania naszego zdania – – Odmowa koncesji dla TV TRWAM /KRRiT i
Komorowski – Dworak + Luft/
– Chca nam uniemozliwic prywatny kontakt – ACTA, MSWiA za 170 mln zlotych w ciagu 36 miesiecy ma stworzyc
system nadzoru nad anonimowymi sieciami internetowymi TOR i Proxy. Na razie zamiast ACTA bedziemy miec
INDECT. Gdy juz sprawa ACTA przycichna, to PO je wprowadzi odpowiednie przepisy tylnymi drzwiami,
tymczasem uprawnienia jakie dostal NIK pozwalaja calkowicie kontrolowac Iternet.
26.01.2012 – Tusk podpisuje ACTA /dziesiatki miliardow euro strat dla gospodarki/
24.02.2012 – przerwanie programu budowy korwety Gawron. /Polska bez Marynarki Wojennej/
02.03.2012 – PO poddaje w Sejmie pod glosowanie wniosek o sprzedaz Lotos-u Rosjanom. Wniosek zostaje odrzucony
glosami PiS. Rosjanie sa juz wlascicielami najwiekszego polskiego dystrybutora gazu butlowego
“Intergaz” Maja zakusy na polski sektor bankowy. Domyslacie sie co to znaczy??
02.03.2012 – Tusk podpisuje “pakt fiskalny” co oznacza kontrole i zatwierdzanie polskich budzetow przez Niemcy.

Posted in spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 15 Comments »

PROTEST SOLIDARNOŚCI – KOLESIÓW -pod kancelarią kolegi

Posted by miziaforum w dniu Marzec 27, 2012


SKOMPROMITOWANYM KUTASOM STANOWCZE NIE 

PROTEST – NO I CO Z TEGO PIKNIKU WYNIKA 

ZLITUJCIE SIĘ NAD NARODEM

DOŚĆ TYCH FARS I SYMULACJI WALKI

ZWIJAĆ SIĘ I WYPIERDALAĆ !!!!! 

 

====================================================================

NIEDŁUGO TU NA TYM BLOGU ROZPOCZĘTA BĘDZIE AKCJA ZBIERANIA 3000 PODPISÓW W CELU ZAREJESTROWANIA NOWEJ PARTII POLITYCZNEJ
SIŁ KTÓRE NIE MIAŁY DOTYCHCZAS UDZIAŁU W ŻYCIU POLITYCZNYM TEGO
UBEKISTANU
Z PROSTEJ PRZYCZYNY
PRZYZWOITOŚĆ UCZCIWOŚĆ BEZKOMPROMISOWOŚĆ I NIECHĘĆ DO WSPÓŁPRACY Z ŁAJDAKAMI Z POD ZNAKU PRL ,POSTKOMUNY I INNEGO ŚMIECIA POOKRĄGŁOSTOŁOWEGO

======================================================

MIMO WSZYSTKO JESTEM DOBRYM CZŁOWIEKIEM

I PO RAZ KOLEJNY SIĘ ZLITUJE I WYTŁUMACZĘ WAM 

O CO WAM CHODZI BO SAMI NIE WIECIE 

TAK NAPRAWDĘ……. 

 W języku potocznym „komuna” oznacza dziś w Polsce brak wolności, choć właśnie o wolność walczyli paryscy komunardzi. Komunę paryską utopiono we krwi. Polskich komunistów z KPP zamordował Stalin. Ale komuna się odradza, bo bunt jest ostatnią nadzieją niewolnika. O wolność i zapisane w Konstytucji PRL ludowładztwo upomnieli się stoczniowcy w 1980 r., tylko po to, żeby w 30 lat później wygwizdać wybitnych antykomunistów u władzy. I tyle mogą, mogą sobie pogwizdać. Bo komuna rozumiana jako brak wolności wróciła i ma się jak najlepiej. Ludzie rozczarowani transformacją wołali, „Komuno wróć!” i głosowali na Kwaśniewskiego. Ale chodziło im o wczasy, elementarne zdobycze socjalne, zatrudnienie, leczenie i dostęp do kultury dla każdego. Tymczasem komuna wróciła jako brak wolności. Nikt nigdy tak krótko nie trzymał pracowników, ludu za mordę jak korporacje, banki, politycy wszystkich szczebli. Spróbujcie zrobić z robotnikiem na budowie wywiad na temat warunków pracy, a zrozumiecie od razu co mam na myśli. Ludzie milczą, spuszczają głowy i czmychają przed kamerą, mikrofonem, dziennikarzem, bo się boją. Boją się nie bez racji, skoro zaledwie 8% pracowników należy do jakiegoś związku zawodowego, a każda próba powołania związku kończy się zwykle zwolnieniem z pracy. W „wolnych” dziś mediach społeczeństwo, ci którzy w swej zdecydowanej większości zarabiają mniej niż 1600 zł na miesiąc są po prostu nieobecni. Nie tylko nie mają związków, swojej partii, ale nawet prawa głosu. Każdy, kto się wychyli ląduje na bruku, a od bezrobocia już tylko krok do eksmisji z mieszkania.

Za to władza ta, która hucznie świętuje nastanie nowych wspaniałych czasów, nie poddana żadnej kontroli rozbitego i niesolidarnego społeczeństwa robi, co chce. Panoszy się dużo bezczelniej niż kiedyś partyjni sekretarze. Prezydent miasta, burmistrz czy wójt, żeby nie wiem jakim był kretynem, złodziejem czy kanalią w 90% może liczyć na ponowny wybór w nadchodzących wyborach samorządowych. Fluktuacja kadr w PZPR-owskim Politbiurze bywała większa niż w wielu naszych samorządach. Bo to władza rządzi umysłami, to ona zajmuje cały ekran telewizyjny, to ich twarze straszą z gazet, to ich słuchamy ciągle w radio. Im bardziej oni są wszechobecni tym bardziej nas nie ma w ogóle. Ta medialna wszechobecność wysługujących się bankom, korporacjom i lokalnemu biznesowi aparatczyków samorządu terytorialnego daje im monopol, który da się porównać z wyborami z dawnych lat, kiedy cały naród głosował na kandydatów z list Frontu Jedności Narodu. Poseł, radny, który jest grzeczny i nie podpada partyjnym wodzom i baronom może być spokojny, że do emerytury dociągnie na koszt podatnika reprezentując ludność, którą wyraża zainteresowanie tylko jako elektoratem i tylko w czasie kampanii, zapominając o nich w następny dzień po wyborach. Demokracja, podobnie jak w PRL-u, stała się periodycznie odbywanym rytuałem wyborczym, po którym władza staje się absolutna i niemożliwa do kontrolowania.

 

Posted in polityczne, spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 11 Comments »

25 tyrrada do IDIOTY?? może tym razem zrozumie…

Posted by miziaforum w dniu Marzec 27, 2012


TEN CZŁOWIEK JEŚLI NIE JEST IDIOTOM TO JEST WYRACHOWANYM ŁAJDAKIEM

NIEDŁUGO TU NA TYM BLOGU ROZPOCZĘTA BĘDZIE AKCJA ZBIERANIA 3000 PODPISÓW W CELU ZAREJESTROWANIA NOWEJ PARTII POLITYCZNEJ

 SIŁ KTÓRE NIE MIAŁY DOTYCHCZAS UDZIAŁU W ŻYCIU POLITYCZNYM TEGO
UBEKISTANU
Z PROSTEJ PRZYCZYNY
PRZYZWOITOŚĆ UCZCIWOŚĆ BEZKOMPROMISOWOŚĆ I NIECHĘĆ DO WSPÓŁPRACY Z ŁAJDAKAMI Z POD ZNAKU PRL ,POSTKOMUNY I INNEGO ŚMIECIA POOKRĄGŁOSTOŁOWEGO

 *

Zadufany w sobie, rozkapryszony jak na celebrytę przystało Donald Tusk – premier odczuwający stały dyskomfort z niemożności załapania się na lepszą fuchę w UE, zapomina, że rano to on przychodzi do roboty, a dopiero wieczorem ma wolne. W Polsce.

Aha, gdyby ktoś miał pytanie celne, dociekliwe i obnażające, czy jest tak, że ja faceta nie lubię, to niech tego pytania zaniecha. Ja tego faceta rzeczywiście, zwyczajnie nie lubię. Myślę, że nie ma to zresztą dla niego żadnego znaczenia, nawet jeśli tę liczbę pomnożyć przez kilka milionów. W innych krajach on popularności szuka.

Czy ja się czepiam?

Oczywiście, że tak i nie obchodzi mnie Kaczyński, Gierek, Gomółka, a nawet Piłsudski. Nie chce mi się gadać o historii odległej, przeważnie zresztą socjalistycznej z niewielkimi dewiacjami. Interesuje mnie dlaczego nie można tego przerwać choć różne „opozycje” biorą się do tego, to jedynie potrafią to tę tragiczną farsę kontynuować. Skojarzenie z „Folwarkiem zwierzęcym”, jak najbardziej uzasadnione.

Polska gospodarka, która tak po prawdzie nie istnieje ma odporność na kryzys podobną do chińskiej. W jednym i drugim kraju uzasadnienie jest właściwie to samo. Ani u nas ani tam nie płaci się ludziom za pracę, zatem niemal wszystkie wygospodarowane pieniądze znajdują się w kieszeni państwa. Tedy jeśli jakkolwiek jeszcze przędzie, to niczyja zasługa a wina raczej, bo nielicznym służy.

O co mi chodzi?

Czekam na młodych, tych którzy zluzują mnie z pracy do dnia sądu ostatecznego, bo nie mam złudzeń, że wiek 67 lat to tylko taki etap przejściowy, po którym przyjdą kolejne. Dziewczyny, chłopaki weźcie się trochę za siebie, bo nikt wam nie pomoże. Przestańcie się pieścić – to jest wasz czas i nie traćcie go na złudzenia. Matka, ojciec i inni bliscy wam ludzie zrobili co się dało, czasem drogą niemałych wyrzeczeń, abyście mogli żyć godniej od nich. Czy to się ma zmarnować?

Jakim prawem macie uciekać z tego kraju, by szukać chleba? Bo grupa cyników wymyśliła sobie, że to nie ich pole, nie ich las, rzeka i oddali to w dzierżawę jeszcze większym cynikom niż oni? A odadzą za bezdurno.

Cóż nas może obchodzić wyż czy niż demograficzny. Armia zatrudnionych na nasz koszt urzędników jest i była tam od tego, żeby odpowiednio reagować na niekorzystne zmiany – czyli reagować wcześniej. Zwiększanie etatów urzędniczych temu nie służy. Wręcz przeciwnie – ma miejsce coraz większa rozlazłość.

Czy coś może zmienić masowe zwalnianie urzędników?

Raczej nie, choć nie o fakt, że zasilą rzesze bezrobotnych mi chodzi. Mieli czas i środki by to zjawisko rozumnie kontrolować, zabrakło wiedzy lub woli, aby się ze swoimi pomysłami przebijać. Szkoda, bo nie uwierzę, że takich pomysłów nie mieli.

Prawdziwy problem leży jednak gdzie indziej. Eutanazja staruszków poprzez galerniczą pracę i przepędzanie młodych z kraju prowadzi wprost do sytuacji w jakiej znaleźli się rodowici Amerykanie. Znaleźli się w rezerwatach, bo zwyciężyły siły „postępu”.

Po co polować na bizony, skoro otrzymasz porcję karmy powstałej po przetworzeniu bizona na paszę o nazwie powiedzmy – „bizon z pieca wg. przepisu babuni”? Dodatkowym plusem, (tzw. plusem dodatnim) jest fakt, że z jednego bizona uda się wytworzyć kilka wagonów wędlin co możemy zaliczyć do wyrachowanych technologii kosmicznych na użytek szaraczków.

Jaki jest sens zmuszania starych ludzi do pracy, której nie ma? Jeśli ona będzie i dodatkowo będzie lepiej opłacalna jak obiecują kłamcy, to ludzie sami przy tej pracy pozostaną – bez przymusu.
Umówiliśmy się kiedyś (tzw. porozumienia bata z dupą), że ja pracuję do 65 roku życia, a oni potem zwracają mi zapłacone składki w formie emerytury. Wyszło do bani, więc dlaczego miałbym dziś będąc bogatszym o wiele dziesiątków lat doświadczeń zaufać recydywiście w kłamstwie?

Postrzeganie polityków jako ludzi, którzy cokolwiek dla nas załatwią jest właśnie zgodne z zachowaniem niemot bezmyślnych i ubezwłasnowolnionych. Czy już nigdy nie zrozumiemy, że to my ich utrzymujemy, a nie oni nas. A utrzymujemy ich na znakomitym poziomie, choć nawet ci z najwyższej listy płac jak Kwaśniewski czy Wałęsa ubolewają nad znikomością swoich apanaży. Przynajmniej jeden z nich powinien potrafić rachować – chyba nie za dużo wymagam. No dobrze – żartowałem – za dużo.

Już to kiedyś pisałem, ale powtórzę raz jeszcze. Ja już sobie jakoś poradzę, bo do niewygód przywykłem. Was – młodzi – szczerze mi żal.

Aha, Donaldzie Tusku jeżeli istotnie zostaniesz szefem Komisji Europejskiej – z Bogiem – naprawdę zapracowałeś, przynajmniej tu wykazałeś jakąś konsekwencją.

Autor: Waldemar Kraśnicki
modyfikował, uzupełnił
MIZIA. 

Posted in polityczne, spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 49 Comments »

rządowe „elyty” PO OBŁOŻONE KLĄTWĄ voodoo przez Haitańskich szamanów -EKSPERYMENT

Posted by miziaforum w dniu Marzec 26, 2012


 

MAŁY EKSPERYMENT ZA 350 $ USA

otóż przesłałem fotkę pewnemu znajomemu z Haiti

on zna jakichś bokora – szamanów

SPRÓBUJEMY W TYM TYGODNIU EKSPERYMENTU CZY TO DZIAŁA 

11 SZAMANÓW ZADEKLAROWAŁO SIĘ ZA W/W KWOTĘ ODPRAWIĆ COŚ W RODZAJU RZUCENIA KLĄTWY 

NA WSZYSTKICH WIDOCZNYCH NA TEJ FOTCE  

CZYLI RZĄDOWE ELITY PLATFORMY OBYWATELSKIEJ

 OSOBIŚCIE W TO NIE WIERZĘ ALE MÓJ ZNAJOMY MÓWI ŻE TO FAKT

słyszałem o tym rytuale i zawsze mnie korciło jak to sprawdzić , nie miałem odwagi eksperymentować na ludziach niewinnych

TERAZ JEST OKAZJA TO SPRAWDZIĆ

rytuał ma odbyć się w tym tygodniu o jednej godzinie przez tych bakora

sam nie wiem jaki to będzie dzień i godzina – to warunek tych bokora 

🙂 JEŚLI TO ZADZIAŁA TO POWINNIŚMY SIĘ DOWIEDZIEĆ Z PRASY I TV 🙂

chmm nie zaszkodzi panu bogu świeczkę a diabłu ogarek …..

 

I KILKA INFORMACJI NA TEN TEMAT

CZYM SĄ KLĄTWY VOODOO

gdy umysł atakuje ciało…

 

Czy w naszych czasach istnieją jeszcze klątwy i uroki? Naukowcy mówią, że tak i jest to zjawisko bardzo rozpowszechnione. Medycyna zna wiele przypadków, w których ludzie obłożeni klątwą umierali w niejasnych okolicznościach. Gdzie leży sedno owego mrocznego zjawiska? Czy da się przed nim uchronić? Czym jest efekt nocebo i czy to prawda, że wiara czyni cuda?…

 Pewnej nocy na jednym z cmentarzy w Alabamie Vance Vanders natknął się na miejscowego szamana, który rzucił w jego stronę butelką z nieprzyjemnie pachnącym płynem mówiąc mu, że wkrótce umrze i nic go nie uratuje.

W domu Vanders położył się do łóżka i tak rozpoczął się powolny proces jego upadku. Parę tygodni później, wycieńczony i bliski śmierci, zgłosił się do lokalnego szpitala, gdzie lekarze nie potrafili zdiagnozować przyczyn jego powolnej śmierci. Wówczas jego żona poinformowała jednego z lekarzy, Draytona Doherty’ego, o zajściu na cmentarzu. Ten myślał nad tym długo, aby następnego ranka wezwać rodzinę do łóżka chorego. Powiedział im, że w nocy zapędził się na cmentarz, gdzie dopadł szamana i dusząc go zmusił do wyjawienia tajemnicy klątwy.

Ten powiedział mu, że umieścił w ciele Vandersa jaja jaszczurek, zaś jedna z nich pożerała go od wnętrza.

Doherty wezwał pielęgniarkę, która wniosła przygotowaną wcześniej dużą strzykawkę z środkiem powodującym wymioty. Doherty przyjrzał się strzykawce, a następnie wbił igłę w rękę pacjenta. Kilka minut później Vanders zaczął wymiotować. Wówczas lekarz niespodziewanie wyjął wcześniej złapaną jaszczurkę, którą trzymał w czarnej torebce.

– Popatrz, co w Tobie siedziało, Vance – krzyknął. Klątwa voodoo zdjęta!

Vanders opadł wówczas na łóżko i zapadł w głęboki sen. Następnego dnia obudził się odmieniony i pełen życia. Szybko dochodził do siebie i ze szpitala wyszedł tydzień później.

Szczegóły owego przypadku, który zdarzył się 80 lat temu zostały potwierdzone przez czterech profesjonalistów. Być może najbardziej zdumiewał fakt, że Vanders przeżył, bowiem istnieje wiele udokumentowanych przypadków z całego świata, w których osoby na które rzucono klątwę umierały.

Z braku medycznej dokumentacji nie ma możliwości ostatecznego stwierdzenia, w jaki sposób do tego doszło. Zwykle jednak wspólną nicią we wszystkich przypadkach jest to, że znana osoba rzuca na kogoś klątwę (słowną lub inną). Wkrótce osoba umiera bez naturalnych jasnych przyczyn.

Voodoo nouveau

Można uznać, że są to przypadki niezwykle w naszych czasach rzadkie i ograniczające się do prymitywnych plemion, jednakże zgodnie z opinią Clintona Meadora – doktora z Vanderbilt School of Medicine w Nashville, który dokumentuje przypadki zgonów wskutek klątw, dziś przybierają one zupełnie nową formę.

Jako przykład można podać przypadek Sama Shoemana, u którego w latach 70-tych zdiagnozowano raka wątroby dając mu jedynie kilka miesięcy życia. Shoeman zmarł w tym czasie, choć sekcja zwłok wykazała, że diagnoza była błędna. Nowotwór u Shoemana był niewielki.

– Nie zmarł on wskutek nowotworu, ale wiary w to, że umiera – mówi Meador. Jeśli każdy traktuje cię, jakbyś miał umrzeć, przyjmujesz to. Wszystko w tobie koncentruje się na umieraniu.

Podobne przypadki mogą być ekstremalnymi przykładami na to, jak bardzo rozpowszechnione jest to zjawisko.

Helen Pilcher, New Scientist

 

Posted in CIEKAWOSTKI różne, Uncategorized | 63 Comments »

ŁAJDAKOM U STERU JUŻ DZIEKUJEMY – NOWA PARTIA POLITYCZNA – Z POZA UKŁADÓW ŁAJDACKIEJ III R.P !!!

Posted by miziaforum w dniu Marzec 25, 2012


WITAM WE WCZORAJSZYCH KOMENTARZACH NAPISAŁEM COŚ NIE COŚ O ROZPOCZĘCIU SPRZĄTANIA KRAJU Z ŚMIECIA

KTÓRE SAME SIEBIE NAZYWA ELITAMI III R.P

ABY NIE MĘCZYĆ CZYTELNIKA NAPISZĘ KRÓTKO W OGÓLNYM ZARYSIE CO CHCEMY ZMIENIĆ

W POLSCE !!!

NIEDŁUGO TU NA TYM BLOGU ROZPOCZĘTA BĘDZIE AKCJA ZBIERANIA 3000 PODPISÓW W CELU ZAREJESTROWANIA NOWEJ PARTII POLITYCZNEJ

 

SIŁ KTÓRE NIE MIAŁY DOTYCHCZAS UDZIAŁU W ŻYCIU POLITYCZNYM TEGO

UBEKISTANU

Z PROSTEJ PRZYCZYNY

PRZYZWOITOŚĆ UCZCIWOŚĆ BEZKOMPROMISOWOŚĆ I NIECHĘĆ DO WSPÓŁPRACY Z ŁAJDAKAMI Z POD ZNAKU PRL ,POSTKOMUNY I INNEGO ŚMIECIA POOKRĄGŁOSTOŁOWEGO

OTO SZKIC BARDZO OGÓLNY

1. Koniec partyjności. Państwo, a nie ideologia. W ten sposób nikt nie zostanie wykluczony, jeśli stosuje zasadę: „wierz w co chcesz, ale mnie nie zmuszaj”. Państwo jest zbiorem różnych ludzi i musi być w nim miejsce dla każdego o ile szanuje innych. Partie, w naszym pojęciu partii politycznych, stawiają ideologię na pierwszym miejscu i w ten sposób dążą indoktrynacji za wszelką cenę. Niszczą wszystkie, nawet słuszne pomysły i rozwiązania, gdy tworzone są przez ideologicznych przeciwników. To oczywiste działanie wbrew państwu.

2. Jeśli partie, to podobne do amerykańskich komitety wyborcze. W naszym przypadku konieczna będzie budowa ich na zasadzie inicjatywy społecznej, bez biur, struktur, członkostwa, komisji politycznych, rewizyjnych, itp. Na tym etapie nikt z wąskiej grupy byłych posłów i członków obecnych partii nie mógłby w nim uczestniczyć (wiem, że to wykluczenie, ale dość już Tusków, Kaczyńskich, Millerów, Palikotów, Jurków, Kurskich, Ziobrów i ich znajomych)

3. Jednomandatowe okręgi i głosowanie na osobę i jego program, a nie na ładnie mówiącego krzykacza.

4. Likwidacja senatu i ograniczenie liczby posłów oraz, co najważniejsze, bezwzględna możliwość odwołania posła przez wyborców.

5. Decyzje dotycząca całego społeczeństwa podejmowane w trybie referendum. Obrażają nas codziennie twierdząc, że referenda nie są możliwe w sprawach takich jak emerytury. Uważają nas za głupców. Wielu z nas wie dobrze jak trzeba rządzić. Jesteśmy tylko zniechęceni i bierni (bo o to właśnie im chodzi).

6. Dość pseudoekonomistów, politologów, ekspertów w każdej dziedzinie propagowanych przez TVN-y i tabloidy. Polityk, członek rządu, poseł to nie celebryta.

7. Każde państwo, jeśli chce być państwem mocnym i szanowanym przez społeczeństwo musi ufać swoim obywatelom. U nas ludzi uważa się za potencjalnych złodziej i oszustów. W wieku 21 głosowania, referenda i konsultacje mogą i powinny odbywać się przez Internet. Nikt z nas nie chce kraść. To partie polityczne i ich chore rządzenie zmusza nas do tego. Złodzieje boją się najbardziej, że zostaną okradzeni.

=======================================================

TO SĄ KARDYNALNE ZMIANY KTÓRE MUSZĄ NASTĄPIĆ

BEZWZGLĘDNIE 

 To co jest obecnie, to okrutny i koszmarny eksperyment krzykliwej mniejszości. Spójrzcie na frekwencję i wyniki ostatnich wyborów.

Posted in "przepowiednie" MIZI, "ZNAKI", polityczne, Uncategorized | 47 Comments »

KŁAMSTWA TUSKA O „zielonej wyspie” ZDEMASKOWANE szydzi cały świat !!!!

Posted by miziaforum w dniu Marzec 24, 2012


 witam właśnie wróciłem i co widzę oto w końcu mamy PRAWDĘ O KTÓREJ – NIEŻĄD POSTANOWIŁ NIE MÓWIĆ

bo poco ????

EUROPA PISZE I MÓWI W PROST O BIEDZIE MŁODYCH POLAKÓW

WIEDZĄ TO WSZYSTKIE NACJE W EUROPIE

PYTANIE

 

KIEDY RUDY SKURWIEL SAM SOBIE TO POWIE PRZED LUSTREM I PRZYJMIE DO WIADOMOŚCI

POSTAWA TYPU PIERDOLMY KŁAMSTWA MOŻE NIKT SIĘ NIE SKAPNIE PRZESTAŁY DZIAŁAĆ

POLSKA JEST TERAZ W JAKIMŚ SENSIE W CENTRUM ZAINTERESOWANIA EUROPY I ŚWIATA W ZWIĄZKU Z EURO 2012

NIC NIE UMKNIE UWADZE

JA OSOBIŚCIE NIE MAM DO FIRMY KTÓRA ROBI TAKĄ REKLAMĘ PRETENSJI , BA NAWET JESTEM ZADOWOLONY ŻE JEST TO OPARTE NA SZCZEREJ PRAWDZIE A NIE ZNOWU – POLAK ZŁODZIEJ LEŃ I PIJAK  

Polak-biedak w reklamie. Nowy spot na Euro 2012
Piątek, 23 marca (20:55)
Jacek mieszka w Hiszpanii od 2006 roku. Ciężko pracuje. Pieniądze wysyła to Polski. Tam czeka na niego rodzina. Nie widzieli się od lat. Nie stać go na taką podróż. Na szczęście biednemu Jackowi z pomocą przychodzi Coca-Cola.

Naciągane? Bardzo, ale właśnie w taki sposób reklamuje się Coca-Cola. W sieci można już zobaczyć najnowszy spot związany z Euro 2012. Poinformował o nim na Twitterze jeden z pracowników firmy.

Mamy zatem Jacka – miłego, schludnego Polaka, który od kilku lat pracuje w Hiszpanii. Podczas pracy na budowie lubi podśpiewywać sobie piosenkę o biedroneczce. Tęskni za rodziną, którą zostawił w Polsce. Zwłaszcza za synkiem, którego zdjęcie nosi w portfelu.

Pewnego dnia Jacek wchodzi do kawiarni i zamawia Coca-Colę. Pijąc zauważa plakat, na którym koncern informuje o konkursie, w którym można wygrać wycieczkę do Polski na Euro 2012. Jacek natychmiast wysyła SMSa z odnalezionym na butelce kodem. A nuż się uda? A nuż będzie mógł zobaczyć żonę? Uścisnąć synka?

Niestety wysłany przez niego kod nie przynosi wygranej. Zasmucony Polak dalej siedzi przy barze. Kątem oka obserwuje go jednak miły, starszy pan, który najwyraźniej znając niedolę Jacka postanawia mu pomóc. Oddaje mu swoją butelkę po Coca-Coli. Po chwili w jego ślady idą kolejni bywalcy kawiarni.

Piękne, prawda? Serce rośnie na myśl o tej serdeczności. Łza się w oku kręci…

http://fakty.interia.pl/swiat/news/polak-biedak-w-reklamie-nowy-spot-na-euro-2012,1776414

OTO BANDA która doprowadziła do takiej sytuacji

====================================================================
TROSZKĘ FAKTÓW UKRYWANYCH PRZEZ – RZĄDOWYCH SKURWIELI

JAK WYKAZUJĄ OFICJALNE DANE NARODOWEGO BANKU POLSKIEGO

OD ROKU 2004 W FORMIE PRZELEWÓW BANKOWYCH PŁYNIE DO POLSKI RZEKA PRZELEWÓW W WYSOKOŚCI ŚREDNIO ROCZNEJ 5 MILIARDÓW EURO…………

CO STANOWI KWOTY ROCZNE W ZŁOTYCH PO AKTUALNYM KURSIE  20 MILIARDÓW

OTO KWOTA W CYFRACH

20 000 000 000 zł

WARTO PRZY TEJ OKAZJI ZAZNACZYĆ , ŻE PODNIESIENIE PODATKU VAT DAŁO ZYSK  DONKOWI 5 MILIARDÓW ZŁ. ROCZNIE

🙂 – kwota wyżej wymieniona w formie zysku VAT 23% – ROCZNA !!!!!

JEST IDENTYCZNA Z KWOTĄ ROCZNYCH TRANSWERÓW PIENIĘŻNYCH ” polskich NIEUDACZNIKÓW PRACUJĄCYCH W NIEMCZECH ” 🙂

=====================================================

TAK WIĘC  ZYSKI WYSYŁANE PRZEZ „ZMYWAKOWYCH NIEUDACZNIKÓW” WYSYŁANE LEGALNIE  W FORMIE SZELESZCZĄCEJ GOTÓWKI DLA WYGŁODNIAŁYCH RODZIN NA ZIELONEJ WYSPIE  UDACZNIKÓW –

TO KWOTY MOGĄCE POKRYĆ – CAŁOŚCIOWY WYDATEK ROCZNY NA WOJSKO POLSKIE , LUB POKRYCIE ROCZNYCH WYDATKÓW NA : POLICJĘ , SŁUŻBĘ ZDROWIA , STRAŻ POŻARNĄ , STRAŻ GRANICZNĄ , SŁUŻBĘ WIĘZIENNĄ ,  POMOC SPOŁECZNĄ

* patrz wykres powyżej 🙂

=====================================================

WAŻNE MÓWIMY TU TYLKO O ZAREJESTROWANYCH LEGALNYCH TRANSFERACH Z KONT ZAGRANICZNYCH NA KONTA BANKOWE  W POLSCE – BO TE DANE SĄ WYCIĄGIEM Z DANYCH N.B.P

pozostaje gigantyczna nie udokumentowana ilość wpływów , z nielegalnej pracy , W U.S.A , AUSTRALII , i innych krajach świata ,

KWOTA NIELEGALNYCH TRANSFERÓW SZACOWANA NA OKOŁO 5 DO 8 MILIARDÓW ZŁOTYCH ROCZNIE

=====================================================

DAJE TO KWOTĘ REGULARNIE WSPIERAJĄCĄ POLSKICH RZADOWYCH ZŁODZIEJI  I SPRAWIA WŁAŚNIE CUD ILUZJI ZIELONEJ WYSPY – KTÓRA NIC NIE PRODUKUJE  A WZRODT WYKAZUJE TYLKO POPRZEZ KONSUMPCJĘ – KTÓRA JEST W 90% SPONSOROWANA Z PIENIĘDZY NIEUDACZNIKÓW

=====================================================

TAK WIEC DRODZY UDACZNICY – PLUJACY JADEM WSZĘDZIE NA POLAKÓW MIESZKAJACYCH ZA GRANICĄ  –

ZAKONOTUJCIE SOBIE RAZ NA ZAWSZE ŻE JESTEŚCIE NA NASZEJ ŁASCE I NIE ŁASCE  BO JAK SIĘ WKURWIMY …

I WSTRZYMAMY TRANSFER

28 OOO OOO OOO ZŁ – ROCZNIE  –

DLA WAS NIEWDZIĘCZNE  KUTASY  !!!! TO POZDYCHACIE Z GŁODU

WIĘC MORDA W KUBEŁ

PS TO DO PISZĄCYCH TU I ÓWDZIE O  ZMYWAKACH NIEUDACZNIKACH ET CETERA …………..

Emigranci ślą miliardy

Do naszego kraju płyną olbrzymie pieniądze od polskich emigrantów. W ubiegłym roku wysłali oni 4,2 mld euro – wynika z danych NBP, do których dotarł „Dziennik Gazeta Prawna”. Ten rok może być jeszcze lepszy.
Gazeta wyjaśnia, że kluczowe są otwarcie niemieckiego rynku pracy, poprawa koniunktury na Zachodzie i coraz lepsza sytuacja na tamtejszych rynkach pracy. W efekcie zagraniczne przelewy do rodzin w Polsce mogą pobić rekord z 2007 roku. Wtedy z zagranicy przesłano do kraju 5,2 mld euro.

Za niespełna miesiąc otworzy się rynek pracy za Odrą. Fala emigracji, jaka ruszy z Polski, może sięgnąć pół miliona osób. Jeśli sprawdzi się ta prognoza, liczba pracujących tam rodaków będzie dwa razy większa niż dotychczas. – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Osiągnie 800 tys. osób i może podwoić napływ pieniędzy. Jak wyliczył dla gazety NBP, Polacy pracujący w Niemczech wysłali w 2010 r. do kraju 1,15 mld euro. To prawie 100 mln euro miesięcznie.

Polacy podejmujący w Niemczech pracę na przełomie maja i czerwca do końca roku mogą przysłać 700 – 800 mln euro więcej niż przed rokiem. Łącznie to prawie 2 mld euro z samych Niemiec.

Dziennik wyjaśnia, że na wyższy transfer wpłynie poprawiająca się na Zachodzie koniunktura: przyspiesza wzrost PKB, poprawia się sytuacja na rynku pracy. Eurostat podał właśnie, że bezrobocie w krajach Eurolandu znów jest jednocyfrowe i wynosi 9,9 proc. W Niemczech osiągnęło rekordowo niski poziom 6,3 proc. Sytuacja poprawia się też w W. Brytanii i Irlandii, gdzie jest najwięcej Polaków.

http://finanse.wp.pl/kat,104492,title,Emigranci-sla-miliardy,wid,13283797,wiadomosc.html

 

====================================================================
SZCZEGÓŁY RABUNKU TYCH KTÓRZY CHCIELI UWIERZYĆ I WRÓCIĆ

RZĄDOWY I ( „ZENOBIUSZOWSKI”) UTRWALACZY PLAN OKRADANIA  OSÓB ZWABIONYCH DO POLSKIEGO SZAMBA

TU SĄ SZCZEGÓŁY TEGO BŁYSKOTLIWEGO PRZESTĘPSTWA

http://www.powroty.gov.pl/powrotnik

SKOPIUJ WKLEJ W GOOGLE……….

A TU WERSJA PRAWDZIWA SKONFRONTOWANA W REALNYM ŚWIECIE – POLSKIEJ KŁAMLIWEJ KUREWSKIEJ POLITYKI OKRADANIA

DEDYKOWANE ALI – czytelniczce – z USA

CÓŻ POWIEDZIĘĆ  PIENIADZE NIE ŚMIERDZĄ TUSKOWI – nawet kradzione

Posted in CIEKAWOSTKI różne, spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 67 Comments »