Miziaforum's Blog

Archive for Grudzień 2010

„2012- katastrofa ???” = SUMA WSZYSTKICH ANOMALII

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 30, 2010


CYKLE SŁONECZNE I SŁABNĄCE ZIEMSKIE POLE MAGNETYCZNE

24. cykl aktywności Słońca, który niedawno się rozpoczął oraz postępujące osłabienie pola magnetycznego planety mogą mieć daleko idące konsekwencje dla . ziemskiego klimatu, sieci elektrycznych i ludzkich zachowań.

Jeśli komuś wydaje się, że jedynymi rzeczami, o które powinniśmy się martwić, są wojny, głód i kryzysy ekonomiczne, to lepiej, żeby się jeszcze raz zastanowił.
Ostatnie odkrycia naukowe dowodzą, że następny cykl rozbłysków na Słońcu” może
być tak potężny, że będzie w stanie zakłócić całość naszych sieci przesyłowych energii elektrycznej. W niniejszym opracowaniu dokumentuję szereg zmian zachodzących w polu magnetycznym Ziemi, na Słońcu i w Układzie Słonecznym, wyjaśniając jednocześnie niektóre obawy wyrażane przez współczesnych czołowych naukowców.
Wykażę także, w jaki sposób może to dotknąć energetycznie rodzaj ludzki.

Co to jest skażenie elektromagnetyczne?

Telewizja, przekaźniki telefonii komórkowej, linie energetyczne i urządzenia gospodarstwa domowego, które ułatwiają wielu z nas życie, wnoszą również swój wkład do skażenia naszej elektromagnetycznej atmosfery. Rosnąca liczba naukowców, ludzi zajmujących się zawodowo ochroną zdrowia i zaniepokojonych obywateli przekonuje, że te niewidzialne częstotliwości są odpowiedzialne za szereg różnych problemów ze zdrowiem. Tymczasem największemu sprawcy tych skażeń, Słońcu, które może wkrótce ulec ponownemu pobudzeniu, w ogóle nie poświęca się żadnej uwagi.

Pole magnetyczne naszej planety

Magnetosfera jest bąblem magnetyzmu, który otacza Ziemię i chroni nas przed wiatrem słonecznym. Na szczęście, pole magnetyczne naszej planety odchyla większość cząstek wiatru słonecznego, które opływają z dala Ziemię. Podobnie jak wzorce pogodowe na Ziemi, również wzorce wiatru słonecznego mogą zmieniać się bardzo gwałtownie. Nasza magnetosfera szybko jednak reaguje na te zagrożenia i absorbuje te uderzenia. Geofizycy nazywają je geomagnetycznymi burzami, ale ze względu na sposób, w jaki zakłócają one ziemskie pole magnetyczne, można by je również nazwać elektromagnetycznym skażeniem. Ich wizualnym przejawem jest zorza polarna, którą można zaobserwować na nocnym niebie.
Tymczasem w zewnętrznej i w wewnętrznej przestrzeni zachodzą dziwne rzeczy. Pole magnetyczne Ziemi słabnie. W rzeczy samej to osłabienie zaczęło się 2000 lat temu i 500 lat temu jego tempo nagle wzrosło. W ostatnich 20 latach pole magnetyczne Ziemi stało się nieobliczalne. Aeronautyczne mapy świata, które wykorzystuje się w lotnictwie do lądowania przy pomocy automatycznych pilotów,
muszą być rewidowane globalnie, aby system autopilotów nadal działał.

Gigantyczna wyrwa w polu magnetycznym Ziemi

Pięć satelitów kosmicznych Themis wykryło wyrwę w ziemskim polu magnetycznym dziesięć razy większą od tego, co pierwotnie przypuszczano. Kiedy dochodzi do jej powstania, do środka magnetosfery może wpływać wiatr słoneczny i ją „ładować”, co prowadzi do potężnych burz geomagnetycznych. Zbadanie tego tajemniczego zjawiska jest podstawowym celem misji satelitów Themis wystrzelonych w lutym 2007 roku.
3 czerwca 2007 roku dokonano wielkiego odkrycia, kiedy tych pięć sond przeleciało nieoczekiwanie przez ten wyłom, w chwili gdy się on otwierał. Znajdujące się na ich pokładach czujniki odnotowały strumień cząstek wiatru słonecznego wpływających do magnetosfery, sygnalizując wydarzenie o niespodziewanej skali i wadze. Jednak ta wyrwa nie jest największą niespodzianką. Uczonych bardziej zaskoczyła i zdziwiła jej niezwykła forma, która wywraca do góry nogami od dawna obowiązujące poglądy na fizykę przestrzeni.
– Początkowo nie mogłem w to uwierzyć – oświadczył David Sibeck, naukowiec z Centrum Lotów Kosmicznych im. Roberta H. Goddarda zatrudniony w projekcie Themis. – To odkrycie całkowicie zmienia nasze pojmowanie oddziaływań między wiatrem słonecznym i magnetosferą. – Otwór był ogromny, cztery razy większy od samej Ziemi – stwierdził Wenhui Li, fizyk przestrzeni kosmicznej z Uniwersytetu New Hanipshire, który analizował dane.
– 1027 cząsteczek na sekundę wdzierało się do magnetosfery, to znaczy 1 z 27 zerami – oświadczył Jimmy Raeder, kolega Li z Uniwersytetu New Hampshire. – Ten rodzaj napływu jest o rząd wielkości większy od tego, jaki uważaliśmy za możliwy.
Rozmiar wyrwy zaszokował naukowców.
– Widzieliśmy już podobne przypadki wcześniej – powiedział Jimmy Raeder – ale nigdy w tak wielkiej skali. Cała dzienna strona magnetosfery była otwarta na wiatr słoneczny.
To zmienia nasze pojmowanie wszechświata. Fizycy przestrzeni kosmicznej od dawna uważali, że dziury w ziemskiej magnetosferze pojawiają się jedynie w reakcji na magnetyczne pole Słońca, które jest skierowane na południe. Jednak wielka wyrwa z czerwca 200″7 roku pojawiła się w reakcji na słoneczne pole magnetyczne skierowane na północ.
Dla laika może to brzmieć jako coś nieistotnego, ale dla fizyka przestrzeni kosmicznej jest to coś niemal katastroficznego. To oznacza, że dzieje się coś, czego nie przewidziano i co wywołuje przerażenie.

Niespodziewana zapaść tarczy

Naukowcy wiedzą dziś, że wiatr słoneczny naciska na ziemską magnetosferę niemal tuż nad równikiem, gdzie pole magnetyczne naszej planety jest skierowane na północ. Początkowo
uważali, że jeśli nadchodząca wiązka słonecznego magnetyzmu jest również skierowana na północ.
to oba pola powinny wzmacniać się nawzajem zwiększając magnetyczną osłonę Ziemi i zatrzaskując drzwi przed wiatrem słonecznym. W języku fizyki przestrzeni kosmicznej ukierunkowane na północ pole magnetyczne jest określane mianem „północnego IMF [interplanetary magnctic field – międzyplanetarne pole magnetyczne j” i jest synonimem tarczy ochronnej.
Ku ich zaskoczeniu okazało się, że kiedy pojawia się północne IMF. tarcza ochronna opada. Ten fakt całkowicie wywraca do góry nogami rozumienie tego zjawiska przez wielu naukowców. Kiedy naukowcy badali wyrwę w polu magnetycznym, odkryli, że do ochronnej tarczy Ziemi, gdy poła magnetyczne są jednokierunkowe, przenika dwadzieścia razy więcej wiatru słonecznego. Według Raedera wydarzenia związane z północnym IMF w rzeczywistości nie inicjują geomagnetycznych burz, ale przygotowują dla nich scenę ładując magnetosferę plazmą. Naładowana magnetosfera może woływać zorze, zaniki mocy i inne zakłócenia, do których może dojść w czasie uderzeń CME (Coronal Mass Ejection – Koronalny Wyrzut Masy)2. To oznacza, że uderzenia słonecznych rozbłysków są dwadzieścia razy silniejsze, gdy linie sił pól magnetycznych są zgodne. Pola magnetyczne Ziemi i Słońca będą zsynchronizowane w szczycie cyklu słonecznego. którego spodziewamy się w roku 2012. Spowoduje to napływ słonecznych cząstek. Tym, czego naukowcy dotąd nie rozważali, jest jego wpływ na ludzki układ bioelektryczny.

Ziemskie pole magnetyczne wpływa na klimat

Według przeprowadzonych przez Duńczyków i opublikowanych w styczniu 2009 roku badań, które mogą podważyć pogląd mówiący, że to działalność człowieka jest przyczyną globalnego ocieplenia, ziemski klimat pozostaje pod silnym wpływem pola magnetycznego naszej planety.
– Nasze wyniki dowodzą silnej korelacji pomiędzy siłą ziemskiego pola magnetycznego a ilością opadów w tropikach – oświadczył dziennikarzom magazynu Videnskab jeden z dwóch duńskich geofizyków, autorów badań, Mads Faurschou Knudsen z Wydziału Geologii Uniwersytetu Aarhus w zachodniej Danii.
Wyniki tych badań, które opublikował także amerykański magazyn naukowy Geo1o, wspierają kontrowersyjną teorię ogłoszoną dziesięć lat temu przez duńskiego astrofizyka Henrika Syensmarka, który twierdził, że galaktyczne promienie kosmiczne przenikające do ziemskiej atmosfery mają ogromny wpływ na klimat.

Co stanowi siłę napędową ziemskiego pola magnetycznego?

Kiedy prąd elektryczny przepływa przez metalowy przewód, wówczas powstaje wokół niego pole magnetyczne i odwrotnie – przemieszczanie drutu w polu magnetycznym wytwarza w nim prąd elektryczny. To podstawowa zasada, na której opiera się działanie silników elektrycznych i generatorów prądu elektrycznego.
Ciekły metal, z którego zbudowana jest zewnętrzna część jądra Ziemi, przechodzi przez pole magnetyczne, co generuje w nim przepływ prądu elektrycznego, który z kolei wytwarza własne pole magnetyczne i to silniejsze od tego, jakie je pierwotnie wytworzyło. Kiedy ciekły metal przemieszcza się przez to silniejsze pole, wzbudzany jest jeszcze silniejszy prąd, który jeszcze bardziej wzmacnia pole magnetyczne. Ta samonapędzająca się pętla znana jest jako geomagnetyczne dynamo. Materiał zewnętrznej warstwy jądra powoli wnika w wewnętrzne jądro, uwalniając w tym procesie ciepło. Ciepło to napędza komórki konwekcji wewnątrz ciekłego jądra, które utrzymują ruch ciekłego metalu w polu magnetycznym.
Do utrzymania tego dynama w ruchu konieczna jest energia. Ta energia to ciepło wyzwalane z powierzchni stałego wewnętrznego jądra. Ruch wirowy naszej planety powoduje spiralny ruch ciekłego metalu w podobny sposób do tego, w jaki oddziałuje on na wzorce pogodowe na powierzchni Ziemi. Te spiralne zawirowania umożliwiają oddzielnym polom magnetycznym współosiowe ułożenie się i połączenie sił. Bez efektu wywołanego wirowaniem Ziemi pola magnetyczne generowane w ciekłej warstwie jądra znosiłyby się nawzajem i nie dawałyby wyraźnych biegunów
– południowego i północnego.

Odwrócenie pola geomagnetycznego

Nowe badania wykazują, że gwałtowne zmiany w ruchu zewnętrznej ciekłej warstwy jądra Ziemi osłabiają w niektórych rejonach powierzchni planety pole magnetyczne.
– Tym, co tak bardzo zaskakuje, to gwałtowna, niemal nagła zmiana zachodząca w ziemskim polu magnetycznym
– oświadczył współautor badań Nils Olsen, geofizyk z Duńskiego Państwowego Centrum Kosmicznego w Kopenhadze.
Według niego wyniki badań sugerują podobnie nagłe zmiany zachodzące jednocześnie w ciekłym metalu 3000 kilometrów pod powierzchnią Ziemi. Naukowcy ustalili, że fluktuacje poła magnetycznego wystąpiły w kilku odległych od siebie regionach Ziemi.
Jak utrzymuje współautorka badań Mioara Mandea z Niemieckiego Ośrodka Badań Nauk o Ziemi w Poczdamie, te zmiany „mogą sugerować zbliżanie się odwrócenia kierunku pola geomagnetycznego”, które w przeszłości zmieniało kierunek setki razy. Ten proces może trwać tysiące lat.
Naukowcy twierdzą ponadto, że osłabienie pola magnetycznego otwiera górne warstwy ziemskiej atmosfery na intensywne bombardowanie naładowanymi cząstkami.

Bombardowanie Ziemi przez promienie kosmiczne

Międzynarodowy zespół naukowców odkrył zastanawiający nadmiar wysokoenergetycznych elektronów bombardujących Ziemię z kosmosu. Ich źródło nie jest znane, ale musi znajdować się blisko Układu Słonecznego i może być zbudowane z ciemnej materii. Wyniki ich
badań opublikował magazyn Nature z 20 listopada 2008 roku.
– To wielkie odkrycie – mówi John Wefel współautor badań ze stanowego Uniwersytetu Luizjany.
– Po raz pierwszy zauważyliśmy dyskretne źródło przyspieszonych promieni kosmicznych wyodrębniające się z ogólnego galaktycznego tła.
Aby móc badać te potężne i interesujące promienie kosmiczne, Wefel i jego koledzy przez ostatnie osiem lat wypuszczali balony stratosferyczne nad Antarktydą. Ich ufundowany przez NASA detektor promieni kosmicznych wykrył znaczną nadwyżkę wysokoenergetycznych elektronów. „Źródło tych egzotycznych elektronów musi znajdować się stosunkowo blisko Układu Słonecznego, nie dalej niż tysiąc parseków” – twierdzi współautor badań Jim Adams z Ośrodka Lotów Kosmicznych Marshalla przy NASA (NASA Marshall Space Flight Center). Galaktyczne promienie kosmiczne są subatomowymi cząstkami przyspieszonymi do prędkości bliskiej prędkości światła przez wybuch odległej supernowej i inne tego typu gwałtowne wydarzenia. Roją się w Drodze Mlecznej, tworząc mgiełkę cząstek o wysokiej energii, które wnikają do Układu Słonecznego ze wszystkich kierunków.
Promienie kosmiczne składają się głównie z protonów i cięższych jąder atomowych z odrobiną elektronów i fotonów urozmaicających tę mieszaninę. Dlaczego to źródło musi być niedaleko? Jak tłumaczy to Adams: „Wysokoenergetyczne elektrony tracą gwałtownie swoją energię w czasie przemieszczania się w galaktyce. Oddają swoją energię w dwojaki sposób: (1) kiedy zderzają się z fotonami o niższej energii (tzw. odwrotne rozproszenie comptonowskie) i (2) kiedy wypromieniowują część swojej energii przemieszczając się spiralnie przez pole magnetyczne galaktyki”. Wysokoenergetyczne elektrony są więc lokalne, ale naukowcy nie mogą dokładnie określić ich źródła na niebie. Z badań wynika, że powinno się ono znajdować w odległości 3000 lat świetlnych od Słońca. Może to być egzotyczny obiekt, taki jak pulsar, minikwazar, resztki supernowej lub czarna dziura pośredniej masy (intermediate-mass black hole; w skrócie IMBH).

Pole magnetyczne Słońca

Słońce jest potężnym elektromagnetycznym nadawcą zalewającym planety Układu Słonecznego ciepłem, światłem, promieniowaniem UV i elektrycznie naładowanymi cząstkami. Słońce posiada pole magnetyczne, które wytwarza „jajo” wokół Układu Słonecznego zwane „heliosferą”. Heliosfera ma kształt przypominający łzę z długim cienkim końcem skierowanym w odwrotną stronę w stosunku do kierunku naszego ruchu.
Słońce znajduje się w centrum Układu Słonecznego i wszelkie życie, jakie występuje na Ziemi, zawdzięcza mu swoje istnienie. Gdyby nie było Słońca, nie byłoby nas. To oczywisty naukowy fakt. Stąd wszelkie zamiany, jakie zachodzą na Słońcu, wpływają na każdy żywy organizm. Aktywność Słońca w czasie ostatniego cyklu plam słonecznych była większa niż kiedykolwiek wcześniej.
W ramach jednej ze swoich prac dr Mike Lockwood z Rutherford Appleton National Laboratories w Kalifornii badał aktywność Słońca na przestrzeni ostatnich stu lat. Jak podaje, ogólne pole magnetyczne Słońca wzrosło od roku 1901 o 230 procent. Naukowcy nie rozumieją, co to dla nas oznacza.
Część aktywności Słońca w ostatnim cyklu była większa niż kiedykolwiek w znanej jego historii.
Naukowcy twierdzą jednak, że nie wiedzą, co to oznacza.
– Jest oczywiste, że Słońce jest krwią życia na Ziemi – oświadczył Richard Fisher, dyrektor Oddziału Heliofizyki NASA. – W celu złagodzenia możliwych obaw społeczeństwa nieodzowne jest lepsze zrozumienie ekstremalnych wydarzeń pogodowych powodowanych przez aktywność Słońca.

24. Cykl Słoneczny

Według NASA mamy początek kolejnego 11-letniego cyklu aktywności Słońca. Słońce zamienia miejscami swoje bieguny magnetyczne co 11 łat. Biorąc pod uwagę to, że może być ono odpowiedzialne za pewne niekorzystne zmiany klimatu na Ziemi, nadchodząca dekada nie zapowiada się najlepiej dla naszej planety. Najbliższe lata mogą okazać się bardzo znaczące. Zdaniem Raedera: „Wchodzimy w 24. Cykl Słoneczny. Z przyczyn niezbyt zrozumiałych CME-y mają w trakcie parzystych cykli (na przykład w 24.) tendencję do uderzania w Ziemię czołem fali namagnetyzowanej biegunem północnym. Taki CME tworzy wyrwę i ładuje magnetosferę plazmą tuż przed wybuchem burzy. To doskonałe przygotowanie do wielkiego wydarzenia”.
Co 10-11 lat liczba plam obserwowanych na najbliższej nam gwieździe rośnie od zera (jak ma to miejsce obecnie, w roku 2008) do ponad 400. Mimo iż same plamy nie mają wpływu na Ziemię, słoneczne rozbłyski oraz inne zakłócenia wytwarzane przez Słońce w okresie wzrostu liczby jego plam powodują wzrost emisji cząstek (elektronów i protonów) oraz szkodliwego promieniowania świetlnego (ultrafioletu i promieni X), zwanych wiatrem słonecznym. Gdyby nie ochronna tarcza w postaci ziemskiego poła magnetycznego i atmosfery, to bombardowanie tymi cząsteczkami usmażyłoby nas na suchy wiór.
24. cykl plam słonecznych osiągnie maksimum około roku 2012 i może okazać się najsilniejszym od wielu stuleci. Według przełomowej prognozy sporządzonej przy wykorzystaniu komputerowego modelu dynamiki Słońca opracowanego przez naukowców Państwowego Ośrodka Badań Atmosfery (National Center for Atmospheric Research) następny cykl plam słonecznych będzie o 30-50 procent silniejszy od ostatniego i zacznie się rok później. Dokładne przewidywanie cyklów słonecznych z dużym wyprzedzeniem pomoże społeczeństwom przygotowywać się do ataków burz słonecznych, które mogą spowalniać satelity na orbitach, zakłócać systemy łączności i paraliżować system przesyłu energii.
Naukowcy mają zaufanie do tych prognoz, ponieważ w całej serii testów nowo opracowany model symulował moc minionych ośmiu cykli słonecznych z dokładnością przekraczającą 98 procent. Prognozy generowane są częściowo przy wykorzystaniu śledzenia podpowierzchniowych przemieszczeń pozostałości plam słonecznych z poprzednich dwóch cykli.

Wpływ aktywności Słońca na Ziemię

Pierwsze przyrządy pomiarowe pojawiły się 440 lat temu i wykazały, że nasza najbliższa gwiazda traktuje Ziemię czymś więcej niż tylko zaćmieniami. Słoneczne plamy, rozbłyski i flary oraz inne zjawiska wpływają na Ziemię, od wydarzeń w jej atmosferze zaczynając, a na ludzkich zachowaniach kończąc. Zjawiska te nazywane są ogólnie aktywnością Słońca. Aktywność ta, objawiająca się w postaci wybuchów promieniowania słonecznego, magnetycznych burz lub ognistych rozbłysków, może mieć różne natężenie, od bardzo niskiego do bardzo wysokiego. Największe zagrożenie dla cywilizacji stanowią jednak burze.
Po zmroku 28 sierpnia 1859 roku nad całym amerykańskim kontynentem migotała zorza polarna. Wielu ludzi sądziło, że pali się ich miasto. Wskazówki przyrządów wykorzystywanych na całym świecie do zapisu tych magnetycznych fluktuacji wychyliły się poza skalę. Uderzona falą wysokiego napięcia sieć telegraficzna odmówiła posłuszeństwa. Było to przypuszczalnie najgorsze tego typu wydarzenie w ostatnich 200 latach. Wraz z budową nowoczesnych sieci przesyłowych i satelitów ryzyko podobnej awarii rośnie jeszcze bardziej.
W rzeczywistości była to burza słoneczna. Jej skutki dla ludzkości były niewielkie, ponieważ ówczesna cywilizacja nie wkroczyła jeszcze w fazę nowoczesnego rozwoju. Gdyby do takiego wydarzenia doszło w naszej jądrowej epoce lotów kosmicznych, zniszczenia miałyby charakter katastroficzny. Z danych naukowych wynika jednak, że takie burze zdarzają się stosunkowo rzadko – raz na 500 lat – natomiast wydarzenia o intensywności o połowę mniejszej występują raz na 50 lat. Ostatnie miało miejsce 13 listopada 1960 roku i zaburzyło ziemskie pole geomagnetyczne, czego skutkiem były zakłócenia pracy stacji radiowych.
Obecnie tak bardzo uzależniliśmy się od radiowych urządzeń elektronicznych, że zwiększona aktywność Słońca mogłaby unieruchomić na całym świecie układy podtrzymywania życia, i to nie tylko te na powierzchni Ziemi. Zła kosmiczna pogoda dezaktywuje wszystkie systemy orbitalne. Silna burza słoneczna może zakłócić systemy nawigacji opierające się na danych z satelitów.

NASA bije na alarm, ponieważ nasz kontynent leży bardzo blisko północnego bieguna magnetycznego i jest bardzo podatny na oddziaływania wynikające z aktywności Słońca. Opracowane przez Korporację MetaTech studium ujawnia, że uderzenie przypominające to z roku 1859 wyłączyłoby całą sieć energetyczną Ameryki Północnej. Nawet stosunkowo słaba burza magnetyczna z roku 1989 wywołana aktywnością Słońca spowodowała wypadek w kanadyjskiej hydroelektrowni, który na dziewięć godzin pozbawił prądu 6 milionów ludzi w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
Nowe studium sporządzone przez Państwową Akademię Nauk również kreśli ponure konsekwencje dla Ziemi w przypadku bardzo silnej burzy słonecznej. Nowoczesne sieci przesyłowe są tak ze sobą powiązane, że silna burza, jakiej należy spodziewać się raz na sto lat, może wywołać lawinę awarii, które przetoczą się przez Stany Zjednoczone, odcinając dopływ energii elektrycznej do 130 milionów ludzi tylko w tym jednym kraju. Wyłączenia dostaw energii o tak dużym zasięgu, aczkolwiek przewidywane jako rzadkie, spowodują zapaść innych podtrzymujących życie systemów. W raporcie tym możemy przeczytać, że:
„Wpływ będzie odczuwalny we współzależnych infrastrukturach, na przykład przez wiele godzin w wodociągach dostarczających wodę pitną. W ciągu od 12 do 24 godzin stracona zostanie łatwo psująca
się żywność i lekarstwa, nastąpi też utrata ogrzewania/klimatyzacji oraz zapaść systemu kanalizacji, sieci telefonicznych, transportu, zaopatrzenia w paliwo itd”.
Wyłączenia mogą spowodować szkody. których naprawa zajmie miesiące. Banki zostaną przypuszczalnie zamknięte i ustanie międzynarodowy handel.
„Instytucje niosące pomoc w nagłych wypadkach będą przeciążone i może nastąpić utrata możliwości dowodzenia i kontroli” – piszą badacze zespołu kierowanego przez Daniela Bakera, dyrektora Laboratorium Fizyki Atmosfery i Przestrzeni Kosmicznej przy Uniwersytecie Kolorado w Boulder.

Cykle słoneczne i ludzkie zachowanie

Czy cykle wojen i pokoju mogą być związane z cyklami aktywności Słońca? Niektórzy naukowcy utrzymują, że geomagnetyczne burze mają wpływ na fale mózgowe i poziom hormonów, powodując tym samym szereg różnych reakcji, głównie u osobników płci męskiej. Chociaż niewielka liczba kobiet również może odczuwać skutki takich burz, to jednak ogólnie biorąc zdają się one być mniej podatne na zmiany w zachowaniu Słońca. Reagując na zmianę poziomu hormonów, część mężczyzn może przejawiać rosnące rozdrażnienie i agresywność, podczas gdy inni wzrost kreatywności.
Okazuje się, że wzrost aktywności Słońca powoduje zwiększenie liczby epizodów psychotycznych u niestabilnych psychicznie jednostek. Chociaż niektórzy łączą takie zachowania z fazami Księżyca, dr Robert Becker i jego współpracownicy wykazali w roku 1963, że zmiany na Słońcu prowadzą również do zauważalnego wzrostu aktywności psychotycznej i że te reakcje nie są ograniczone do kilku szczególnie wrażliwych lub pechowych jednostek.
Z danych wynika, że wojny i międzynarodowe konflikty wybuchają najczęściej, kiedy nagle powstają lub nagle zanikają plamy na Słońcu oraz w okresach występowania bardziej intensywnych geomagnetycznych burz. Co więcej, takie wzrosty aktywności Słońca korelują również z okresami, w których dochodzi do większej liczby wypadków i zachorowań, jak również wzrostu liczby przestępstw i morderstw. Pod wpływem tego elektromagnetycznego skażenia pozostaje cała biosfera i ludzkie zachowania zdają się również być jego wynikiem.
Nie wszystkie burze geomagnetyczne mają destrukcyjny charakter, niemniej, jak pokazuje przegląd historii konfliktów, te ekstrema słonecznej aktywności mogą mieć również wpływ na okresy ich występowania. Dane dotyczące cykli wojen i pokoju obejmują okres co najmniej 2500 lat. Są tacy, którzy uważają, że można je prześledzić nawet jeszcze dalej w przeszłość, lecz dane obejmujące ten wcześniejszy okres nie są dostatecznie wiarygodne. Są też tacy, którzy będą argumentować, że zawsze gdzieś toczy się wojna, tym niemniej zapisy dowodzą, że mamy do czynienia z narastaniem i opadaniem konfliktów w ramach niemal regularnych cykli.
Już w roku 1915 niektórzy naukowcy zaczęli dostrzegać związek pomiędzy aktywnością Słońca i ludzkimi zachowaniami. Pionierem tych prac był rosyjski uczony Aleksander Leonidowicz Cziżewskij, który zauważył, że masowe zmiany ludzkich zachowań korelują z cyklami plam na Słońcu.
Następny krok w tej dziedzinie wykonał w latach 1930. profesor Raymond Wheeler, historyk z Uniwersytetu Kansas. Jego badania dostarczyły liczbowych danych na temat ostrości poszczególnych bitew w powiązaniu z cyklami aktywności Słońca. Edward Dewey poddał jego dane analizie statystycznej, która potwierdziła istnienie owych cykli wojennych, jednak autor nie był w stanie zdefiniować ich zależności od cykli plam na Słońcu, ponieważ posiadane wówczas dane były niedostateczne. W rezultacie bardziej szczegółowych analiz badań Wheelera przeprowadzonych w latach 1980. ten związek stał się wyraźnie widoczny.
Dokładniejsze badania danych wykazały istnienie wzorca okresów, zgodnie z którym wojny wybuchają najprawdopodobniej w kluczowych punktach cykli plam na Słońcu. Dochodzi do tego wtedy, gdy aktywność geomagnetyczna zmienia się gwałtownie w momencie wzrostu aktywności Słońca lub w malejącej części cyklu, kiedy plamy na Słońcu gwałtownie zanikają. Dodatkowo możemy zauważyć, jak niekorzystnie wpływa to na mechanizmy fizjologiczne, takie jak rytmy fal mózgowych i poziomy hormonów.
Innymi słowy, wojny mogą być rodzajem masowej psychozy. Wiedząc o tych zależnościach, możemy przewidywać kiedy wystąpi wzrost agresywności. Obliczenia wskazują, że kolejny wzrost aktywności Słońca nastąpi prawdopodobnie za dwa lata: 22 września 2010 roku. NASA prognozuje, że do maksimum tego wzrostu dojdzie w roku 2012.

Badania prowadzone w Rosji

Niektórzy rosyjscy uczeni twierdzą, że w Układzie Słonecznym i na jego planetach zachodzą obecnie dokładnie takie same zmiany, jak te, które doprowadziły do wymarcia dinozaurów, kiedy to doszło do katastroficznej zmiany ziemskiego klimatu i wzorców pogodowych, a także przypuszczalnie zamiany miejscami biegunów. W ciągu ostatnich 780000 lat nasza planeta nie zamieniła miejscami swoich magnetycznych biegunów i jest z tą zmianą bardzo opóźniona.
Naukowcy z syberyjskiego oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk doszli do wniosku, że weszliśmy w inny obszar przestrzeni kosmicznej, który ce****e się znacznie wyższym poziomem energii. Rosjanie donoszą o zmianach w przestrzeni kosmicznej, których nigdy wcześniej nie obserwowano. Obserwując czołową krawędź heliosfery, zauważyli blado świecącą energię plazmy.
Rosyjska Akademia Nauk nie podaje żadnych ram czasowych i stwierdza, że przejście od stanu, jaki był znany i zaakceptowany, do tego, jaki jest obecnie, oznacza 1000-procentową zmianę. Rosjanie mówią, że ta zmiana w zachowaniu Słońca zmienia sposób funkcjonowania planet i to, jakie rodzaje życia są one zdolne podtrzymywać. Twierdzą nawet, nie wyjaśniając jednak tego, że zmienia się sama spirala DNA. Uważają, że kontynuacja ekspansji heliosfery wprowadzi nas w końcu na nowy poziom energetyczny i że przypuszczalnie dojdzie do nagłej ekspansji podstawowych harmonicznych długości fal, jakie emituje Słońce. wypromieniowując z siebie energię, i że ten wzrost emisji energii zmieni podstawową naturę całej materii Układu Słonecznego.

Kurczenie się ochronnej „bańki” słonecznej

Najnowsze dane dowodzą, że heliosfera, energetyczna tarcza ochronna otaczająca Układ Słoneczny, osłabła w ciągu ostatniej dekady o 25 procent i obecnie jest na najniższym poziomie od momentu rozpoczęcia wyścigu w kosmos 50 lat temu.
Naukowcy nie wiedzą, co powoduje takie kurczenie się tej bariery, i zamierzają wysłać sondę, która ma to zbadać.
Dr Nathan Schwadron, członek zespołu misji IBEX na Uniwersytecie Bostońskim, oświadczył: „Nasza heliosfera odchyla około 90 procent galaktycznego promieniowania kosmicznego i w ten sposób chroni nas przed surowymi warunkami galaktycznego środowiska”.
Heliosferę tworzy wiatr słoneczny, który jest kombinacją pól magnetycznych i elektrycznie naładowanych cząstek wyrzucanych przez Słońce z prędkością ponad miliona mil na godzinę i stykających się z międzygwiezdnym gazem, który wypełnia przestrzenie między układami planetarnymi. Bez heliosfery szkodliwe galaktyczne promieniowanie kosmiczne uniemożliwiłoby życie na Ziemi, niszcząc DNA i czyniąc klimat nie nadającym się do życia.
Naukowcy obawiają się, że jeśli heliosfera będzie nadal słabła, ilość promieni kosmicznych docierających do wnętrza naszego Układu Słonecznego, a więc i do Ziemi, wzrośnie. Może to w konsekwencji doprowadzić do uniemożliwienia działania urządzeń elektrycznych, zniszczenia satelitów, a nawet zagrozić życiu na Ziemi.

Słońce przyczyną ocieplenia Ziemi i innych planet

Badania dowodzą, że to właśnie Słońce jest rzeczywistym powodem globalnego ocieplenia, jako że wyższy poziom energii Drogi Mlecznej niemal z całą pewnością zmusza je do palenia się w wyższej temperaturze i emitowania większej ilości energii. Z tego samego powodu ociepleniu ulegają także pozostałe planety Układu Słonecznego, takie jak Mars, Neptun i Pluton. Temperatury podnoszą się na dosłownie wszystkich planetach naszego układu i jest to najwyraźniej nie związane z jakimikolwiek lokalnymi zjawiskami, takimi jak gazy cieplarniane itp.
Habibullo Abdussamatow, szef badań kosmicznych w rosyjskim Obserwatorium Astronomicznym Pułkowo w St. Petersburgu przypisuje fluktuacjom na Słońcu zanikanie czap lodowych na Marsie oraz obecny trend globalnego ocieplenia na Ziemi. Jego komentarze opublikował w sieci National Geographic News.
Benny Peiser, społeczny antropolog z Uniwersytetu Johna Mooresa w Liverpoolu, zajmujący się monitorowaniem badań i danych na temat asteroid, globalnego ocieplenia i innych potencjalnie apokaliptycznych zdarzeń, zacytował ostatnio w swoim codziennym biuletynie elektronicznym wypowiedź z błoga o nazwie Strata-Sphere: „Globalne ocieplenie na Trytonie, księżycu Neptuna, oraz na Jowiszu i Plutonie, a obecnie także na Marsie, zmusiło niektórych [naukowców] do podrapania się w głowę ze względu na to, że być może jest jakaś wspólna przyczyna ocieplenia tych wszystkich planet… Czyżby występował jakiś wspólny dla wszystkich planet naszego Układu Słonecznego czynnik, który sprawia, że wszystkie one doświadczają jednocześnie ocieplenia?”
W trakcie 75-letniego okresu, który zaczął się w roku 1645, astronomowie nie wykryli prawie żadnej aktywności na Słońcu. Wydarzenie to, zwane „Minimum Maundera”, zbiegło się z najzimniejszą częścią .”małej epoki lodowcowej” – 350-letnim okresem zimna, który spowił większość Europy i Ameryki Północnej.

Słoneczne fale dźwiękowe i trzęsienia ziemi

Naukowcy z Europejskiej Agencji Kosmicznej pracujący w ramach misji Ulysses udowodnili, że dźwięki generowane głęboko wewnątrz Słońca wywołują drgania i wibracje Ziemi. Odkryli, że w tym kosmicznym „chórze” uczestniczy także ziemskie pole magnetyczne, atmosfera oraz ziemskie systemy.
Chociaż te dźwięki przenikają nas, nie jesteśmy w stanie ich usłyszeć, nawet gdybyśmy bardzo się w nie wsłuchiwali. Są zbyt niskie dla ludzkiego ucha, ponieważ ich częstotliwość wynosi od 100 do 5000 mikroherców (1 mikroherc to jedno drgnienie na 278 godzin).
Naukowcy twierdzą, że uzyskane dane dostarczyły ważnych wskazówek w sprawie tego, w jaki sposób te generowane w głębi Słońca dźwięki docierają do Ziemi. Pomiary wykonane przez sondę dalekiego zasięgu Ulisses, umieszczoną w roku 1990 na orbicie wokółsłonecznej, wykazały, że w heliosferze maleje ciśnienie wytwarzane przez wiatr słoneczny.
Uczeni uważają, że kluczowym czynnikiem jest tu magnetyzm. Sugerują, że pole magnetyczne na powierzchni Słońca przejmuje specyficzne tony, określane jako „wibracje typu g”. Część tego pola magnetycznego zostaje później uniesiona przez wiatr słoneczny ze Słońca w przestrzeń międzyplanetarną. Pole magnetyczne wiatru słonecznego reaguje następnie z ziemskim polem magnetycznym, które drga harmonicznie przejmując sygnały typu g.
Ruchy pola geomagnetycznego oddziałują na Ziemię i powstają niewielkie, ale łatwo wykrywalne, reakcje, kiedy Ziemia i jej techniczne systemy poruszają się w rytmie Słońca.

Zmiany w Układzie Słonecznym

Atmosfery pięciu planet i Ziemi ulegają zmianom. Ziemska atmosfera wytwarza w swoich górnych warstwach gaz HO, którego nie było wcześniej w takich ilościach jak obecnie.
Naukowcy z Rosyjskiej Akademii Nauk twierdzą, że emisja CFC (freonu) nie ma związku z globalnym ociepleniem. Utrzymują, że atmosfery Jowisza, Urana i Neptuna także się zmieniają. Marsjańska atmosfera systematycznie gęstnieje.
Sonda Mars Observer straciła w roku 1997 jedno ze swoich luster, co spowodowało katastrofę. Doszło do tego, ponieważ atmosfera Marsa okazała się dwa razy gęstsza od wyliczonej przez NASA.
Wenus wykazuje znaczny wzrost jasności. Energetyczny ładunek Jowisza wzrósł do tego stopnia, że obecnie widać tubę jonizującego promieniowania, jaka wytworzyła się pomiędzy jego powierzchnią i jego księżycem Io, którą można zobaczyć na wykonanych ostatnio zdjęciach.
Uran i Neptun również stają się jaśniejsze. Zmianie ulegają pola magnetyczne Jowisza, Urana i Neptuna. Pole magnetyczne Jowisza wzrosło ponad dwukrotnie, zaś pole magnetyczne Neptuna wciąż rośnie. Według Rosjan te trzy planety stają się jaśniejsze i zmieniają się właściwości ich atmosfer, nie wyjaśniają jednak, co oznacza to zjawisko.
Rosjanie donoszą również, że przesunięciom zdają się ulegać bieguny Urana i Neptuna. Kiedy sonda kosmiczna Voyager II przelatywała w pobliżu Urana i Neptuna, ich bieguny magnetyczne, południowy i północny, były dużo bardziej odsunięte od biegunów osi obrotu ustalonych podczas wcześniejszych obserwacji. W pierwszym przypadku odsunięcie wynosiło 50 a w drugim 40 stopni.
Te nowe informacje o zmianach w naszym Układzie Słonecznym pojawiają się w bardzo istotnym dla naszej planety czasie. Niewykluczone że jakieś kosmiczne wydarzenia odgrywają od pewnego czasu rolę w kształtowaniu naszego sposobu życia na Ziemi i że te zmiany na Słońcu, w polu magnetycznym Ziemi i w naszym Układzie Słonecznym, których jesteśmy obecnie świadkami, mogą być tym czymś, co zmienia nasz świat, jaki znamy, w coś zupełnie innego.
Czas przyniesie odpowiedzi na nurtujące nas pytania i niewykluczone, że ta przyszłość już się zaczęła…l

W atmosferach, magnetosferach i na powierzchniach planet układu słonecznego zauważono znaczne (żeby nie powiedzieć znaczące) zmiany.
Czym są powodowane?

Pluton zmienia kolor, a znajdujące się na jego powierzchni pola azotowego lodu zmieniają kształt – to wszystko udało się ustalić dzięki zdjęciom zrobionym przez teleskop Hubble’a.
http://www.forum.orion2012.pl/viewtopic.php?t=925&highlight=pluton
http://science.nasa.gov/science-news/science-at-nasa/2010/14apr_molasses/

Kiedy w roku 1969 amerykanie wylądowali na księżycu, nie było tam żadnej atmosfery. Dzisiaj odnotowuje się rzadką atmosferę sodową ‚pierwszego stopnia’ o głębokości 6,000km (inne źródło podaje 9,000)

Odchylenie biegunów Uranu i Neptuna: wg danych z sondy Voyager II bieguny Urana przesunął się o 60 stopni a Neptuna o 50. te dwie planety są sprzężone magnetycznie. Zauważono wzrost magnetosfery Urana na wielką skalę. Należy też nadmienić zmiany w natężeniu światła na Neptunie.

Zorze na Saturnie. Między 1980 a 1996 odnotowano spadek prędkości chmur na równiku o 58,2% i inne anomalie..
http://www.enterprisemission.com/_articles/06-03-2004_Interplanetary_Part_3/InterplanetaryDayAfter-Part3-amended2.htm

Czapy lodowe na marsie stopiły się w ciągu jednego roku na tyle, że spowodowały zagęszczenie atmosfery o 200% (która uszkodziła satelitę 1997). Kumulacje gazów w rejonie równikowym i niezwykłe stężenia ozonu. Mars ma bardzo nikłe pole magnetyczne i nie odnotowuje się zmian w tym zakresie.

Podwojenie magnetosfery Jowisza (w porównaniu z danymi z 1992). zmiany w strumieniu zjonizowanego wodoru, tlenu i azotu w stronę Jowisza od księżyca Io o natężeniu miliona amperów, co ma widoczny wpływ na procesy magnetyczne na planecie i generowanie plazmy.

Istotne zmiany chemiczne, fizyczne i wizualne na Wenus: po raz pierwszy zauważono ‚zamianę’ ciemnych kropek z jasnymi oraz spadek zawartości gazów siarkowych w atmosferze.

No i Ziemia:
„Wędrujące hot-spot’y” czyli punkty wydobywania się magmy
http://www.newscientist.com/article/dn1685
Przyspieszający zanik magnetosfery i przyspieszająca wędrówka biegunów
Niespotykane rozmieszczenie warstw ozonu i tworzenie gazu HO2
_________________

– mizia..

Posted in KATASTROFY, Uncategorized, zagrożenia dla polski, zagrożenia światowe | 69 Komentarzy »

Nie sprzedał jeszcze za jednego rubla wszystkich banków. A fe… Pod kipami się gotuje.

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 27, 2010


Wybory prezydenckie na Białorusi, które zatwierdziły po raz czwarty Łukaszenkę na fotelu prezydenta wzbudziły zrozumiałe zainteresowanie w tzw. „wolnym świecie”. Nie obyło się oczywiście bez utyskiwań na „ostatnią dyktaturę” na naszym kontynencie i obsikiwanie nogawek satrapy.

Brzmi to jednak wszystko cokolwiek nieszczerze, zwłaszcza w ustach piesków salonowych Brukseli, czyli naszego establishmentu politycznego. Co takiego zawinił ów satrapa? Ciemiężyciel Narodu Białoruskiego i polskiej mniejszości?

Ano nie daje sobie od kilkunastu lat odebrać władzy. Rządzi tak, żeby jemu i jego rodzinie nic nie brakowało. Ale czy tylko? Czy społeczeństwo białoruskie ma naprawdę tak źle, jak nam to przedstawiają „wolne” media?

Tu odpowiedź nie może być jednoznaczna. Bo z pewnością innej odpowiedzi udzieli szary człowiek, a innej członek aparatu władzy.

„Łamanie praw człowieka” i „swobód obywatelskich”, to ulubione zarzuty oświeconych polityków postępowego zachodu. Ostatnio takie zarzuty wysuwa nawet wszech demokratyczna Rosja, więc klękajcie narody… Zapominamy tylko np. o jednej rzeczy – Łukaszence udało się zerwać z energetycznej smyczy Putina, a nasi gubernatorzy powiesili nas na kilkadziesiąt lat.

Dlatego m.in. Rosja rozmawia z satrapą jak z równym sobie, a nie jak z wasalem i nawet pozwala praktycznie bez ograniczeń sprzedawać u siebie białoruską żywność? Zdrową i nieskażoną jeszcze tak jak u nas. A dlaczego zdrową? Bo satrapa nie wpuścił jeszcze do siebie Monsanto Nestle, Knorra i innych światowych przodowników światowego przemysłu spożywczego. Taki zacofany typ…

Swobody obywatelskie to rzecz wspaniała. Można na ten przykład jeździć sobie za granicę, pracować tam do woli na zmywaku. Żyć nie umierać. My, Polacy bardzo cenimy sobie tę przyznana nam wielkopańskim gestem możliwość. No… może trochę nasz największy sojusznik – USA trochę psuje ten sielankowy obraz, ale co tam! Nie takie żaby łykaliśmy z uśmiechem na twarzy.

Jeżdżąc czasami do tej przodującej części kontynentu spotykam wielu ludzi, wielu emigrantów za chlebem, wykonujących najpodlejsze prace. I tu rzecz dziwna, spotkać można Ukraińców, Rosjan czy Litwinów, ale Białorusinów jakoś niet… Pewnie Łukaszenka ich wszystkich pozamykał, a kraj otoczył 8 metrowym murem, jaki nasi straszni bracia wznoszą w Palestynie.

Chyba wybiorę się niedługo w okolice Grodna, żeby zobaczyć jak taka konstrukcja wygląda, bo do Palestyny jednak trochę za daleko.

Cały świat zarabia na produkcji i sprzedaży broni. Nie żebym popierał zbrojenia, ale jest to następny przykład jak źle prowadzi swój folwark satrapa.

My już praktycznie nie posiadamy żadnego przemysłu zbrojeniowego i biegamy jak żebracy po prośbie by nam jakieś latające trumny za ciężką kasę sprzedali albo chociaż chcieli u nas zaparkować za nasze pieniądze, a satrapa produkuje, sprzedaje i jeszcze na tym zarabia. No wariat jakiś…

Oszczędności robi jeszcze na polu pomocy internacjonalnej. Jakoś nie słychać o udziale żołdaków satrapy w wojnie z gnębiącym świat terroryzmem.

Łukaszenka, jako rasowy dyktator, żeby sobie po torturować ludzi nie musi ich zwozić, tak jak my z odległych krajów. Ma na pewno dość materiału ludzkiego na miejscu.

Można by jeszcze długo wyliczać przewiny satrapy i jego zacofanie. Kilka jednak jeszcze wypadałoby wymienić.

Nie sprzedał jeszcze za jednego rubla wszystkich banków. A fe… Pod kipami się gotuje.

Nie zlikwidował handlu wpuszczając super sieci handlowych z wolnego świata, sprzedających gówno w kolorowych papierkach.

Wszyscy wkoło już przeżyli kolorowe rewolucje, a ten satrapa zgniótł ciężkim buciorem w zarodku sorosowe prowokacje.

Wiecie kiedy będzie prawdziwy koniec satrapy Łukaszenki? No i samej Białorusi, rzecz jasna.

Jak w Mińsku otworzy swój oddział Fundacja Batorego, a ten, co będzie na tronie po satrapie (bo przecież wiecznie żyć nie będzie) na klęczkach przywita przedstawicieli pewnej starozakonnej organizacji humanitarnej, co ma takie same inicjały jak francuski symbol seksu z lat 60’…cz

MATERIAŁ żródłowy :

Autor: anzuma (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

Posted in CIEKAWOSTKI różne, polityczne, Uncategorized | 46 Komentarzy »

UWAGA !!! TERYTORIUM POLSKI SKAŻONE RADIOAKTYWNIE -OSTATECZNE ROZWIĄZANIE KWESTII POLSKIEJ -zagłada narodu pod PATRONATEM PLATFORMY OBYWATELSKIEJ

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 23, 2010


OBUDŻCIE SIĘ !!!! BO JEŚLI TO ZREALIZUJĄ NARÓD POLSKI JAKO TAKI PRZESTANIE ISTNIEĆ ZA LAT 15!!!!!

PANIE PREMIERZE MY TU W BRUKSELI TWARDO TRZYMAMY KURS PROEUROPEJSKI

PLANOM EKSTERMINACJI NARODU POLSKIEGO !!!!!

Rząd negocjuje z UE budowę atomowych śmietników, gdzie byłyby składowane radioaktywne odpady z państw tzw. starej UE. W zasadzie te śmietniki będą jedyną pozostałością po atomowym programie Tuska.

Z powodu podpisu Tuska z 2008r. będziemy płacić UE za emisję CO2, a więc zbankrutuje przemysł, docelowy odbiorca tej energii.

Politycy z Sejmowej Komisji Gospodarki potwierdzili informację, że trwają negocjacje dotyczące lokalizacji składowisk odpadów z elektrowni atomowych państw unijnych – podaję za Polska The Times z dn. 19.02.2010r. (link: http://gielda.onet.pl/do-2018-w-polsce-powstana-sklady-odpadow-radioakty,18727,3179796,1,prasa-detal). Zaraz potem przez media przetoczyła się fala artykułów propagandowych, jak to współczesne metody składowania tych odpadów są bezpieczne, miłe, przyjazne oraz och, ach. Nic tylko odpowiednie składowisko otworzyć na swej prywatnej posiadłości.

Mała dygresja, bo skoro to takie och, ach, to dlaczego państwa UE same u siebie nie chcą składować tych atomowych śmieci? No właśnie, po co niszczyć własne terytorium, skoro problem można odesłać komuś innemu? Jakiś głupi zawsze się znajdzie i to „kupi” – ludowe porzekadło. Dochodzimy więc do konkluzji, że oto za łaskawym przyzwoleniem krajów starej UE Polska, pod rządami PO-PSL staje się atomowym śmietnikiem.

Problem „atomu” można rozpatrywać w szerszym kontekście projektowanej budowy elektrowni atomowych w Polsce. W grudniu 2008r. Premier Tusk bardzo się ucieszył, że Prezydent Francji Sarkozy poklepał go po plecach i z wdzięczności podpisał zobowiązanie Polski do płacenia UE za emisję CO2. Polska tym samym zobowiązała się, że poczynając od 2013r. będzie stopniowo dochodzić do pełnej płatności za emisję CO2, która w 2020r. osiągnie 100% planowanych kwot. W latach 2013 – 2020 zapłacimy UE aż 60 mld. zł i znacznie większe kwoty po 2020r. Zapłacimy my, nasze dzieci, nasze prawnuki, wszystkie pokolenia. Pierwsze elektrownie atomowe mają powstać ok. 2020r. Problem w tym, że do tego czasu zbankrutuje przemysł potrzebujący dużej ilości energii. Eksperci wyliczyli, iż pracę straci ok. 250 tys. pracowników zatrudnionych w tym przemyśle. Ponadto utrata jednego miejsca pracy powoduje utratę kolejnych pięciu miejsc pracy w branżach niepowiązanych, a więc na bruku wyląduje łącznie 1,5 mln. pracowników.

Pracownik, gdy nie ma zarobków, nie idzie na zakupy i nie kupuje towarów produkowanych przez innego pracownika. Do tego dojdzie spadek konkurencyjności w innych branżach. W rezultacie nie tylko projektowane elektrownie atomowe nie będą miały dla kogo produkować energii elektrycznej, ale nawet dziś istniejące elektrownie będą miały nadmiar mocy. Mało tego, opłaty za CO2 oraz koszt budowy elektrowni atomowych sprawi, że energia elektryczna w Polsce będzie dwa razy droższa, niz w UE – kolejne wyliczenia ekspertów. Ktoś bardzo nienawidzi nas Polaków.

Z szumnego programu atomowego Tuska, miast elektrowni atomowych, pozostaną tylko atomowe śmietniki tzw. starej UE. Cieszmy się Polacy, bo spotka nas prawdziwe szczęście. Ważne, że niektórym będzie żyło się lepiej. Polska jest bardzo bogatym krajem, więc zapłacimy i za CO2 i znacznie większe pieniądze z innych tytułów. Jest tylko jeden warunek, aby szacowna persona poklepała nasze Słońce Peru po plecach. Kiedy wreszcie Polska doczeka się gospodarza? Wybaczcie mi drodzy czytelnicy ten sarkastyczny tekst, ale takie są fakty.

JEŚLI SIĘ NIE OBUDZICIE TAK BEDĄ WYGLADAŁY POLSKIE DZIECI – CZYLI WASZE I WASZE WNUKI

OBÓDŻCIE SIĘ STOP MORDERCOM

Autor: piastolsztyn (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

PLATFORMA – DONKA I BRONKA UWOLNI EUROPĘ OD UCIĄŻLIWEGO PROBLEMU

TO BĘDZIE NASZ PROBLEM NA WŁASNE ŻYCZENIE A NAWET PROSBĘ

Polska chce pomóc najbardziej obleganym przez imigrantów krajom Unii Europejskiej i razem m.in. z Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Słowacją oraz Słowenią weźmie udział w unijnym programie relokacji imigrantów – informuje „Metro”.

Na początek do Polski przyleci sześciu imigrantów ze Wschodniej Afryki, niewykluczone, że z ogarniętej wojną domową Somalii. Przylecą z Malty, do której często przybijają łodzie z przybyszami z Afryki. Będą oni sprawdzeni czy są uchodźcami politycznymi, bo wtedy mają największe szanse na osiedlenie w Polsce i prawo do pomocy.

Chodzi o to, żeby przesiedlać uciekinierów np. z Afryki, którzy lądują głównie na południu Europy, czyli na Malcie, we Włoszech czy Hiszpanii. Bo teraz zgodnie z prawem kraj, w którym po raz pierwszy imigrant występuje o pomoc, musi sam zapewnić mu pomoc i utrzymanie. W 2008 roku przez Morze Śródziemne dopłynęło ich do Europy aż 67 tys. Rok temu było ich mniej, ale dla małej Malty to i tak ciągle spory problem.

Na razie jest to tylko program pilotażowy, współfinansowany przez Unię. Nasz rząd planuje jednak przyjmować więcej imigrantów. Pieniądze na to mają pochodzić z rezerwy budżetowej.

Rok temu o status uchodźcy w Polsce wystąpiło 10,6 tys. cudzoziemców, w większości Czeczenów i Gruzinów.

http://fakty.interia.pl/polska/news/z-malty-do-polski-przyjmiemy-imigrantow,1526440

 

RADZĘ SIE DO TAKICH WIDOKOW PRZYGOTOWAĆ A STARSZYCHLUDZIPRZYGOTOWYWAC POMALUTKU BO DOSTANĄ SZOKU. 

===============================================
TERAZ MACIE ODPOWIEZ DLACZEGO NIEMCY CHCĄ SPONSOROWAĆ POLSKA MLODZIERZ STYPENDIAMI A RYNEK AUSTRYIACKO NIEMIECKI OFERUJE 3 500 000 MIEJSC PRACY – ODPOWIEDŻ PROSTA POLACY ZASTAPIA KOLOROWYCH
NAJPIERW WAS ROZKRADLI A TERAZ WAS ZAKOLORUJĄ

 

Posted in KATASTROFY, spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 58 Komentarzy »

POLSKA !!! NATYCHMIASTOWE WPROWADZENIE KONTROLI INTERNETU – JESZCZE PRZED ŚWIĘTAMI…

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 20, 2010


” GDY TROGLODYTA POSIĄDZIE UMIEJĘTNOŚĆ PISANIA”

EKSPERYMENT SOCJOTECHNICZNY

KTO JEST AUTOREM I GŁÓWNYM KOLEKTOREM ROZPROWADZAJĄCYM SPAM , CHAMSTWO I PROSTACTWO

OTÓŻ NIE JEST TO TAK ZWANY KOMENTATOR KORZYSTAJACY Z NICKA JEDNORAZOWEGO

SĄ TO BLOGERZY NA CODZIEŃ PROPAGUJĄCY SZCZYTNE IDEE I WARTOŚCI JEDNAK KORZYSTAJAC  Z ILUZJI BRAKU CENZURY JAKĄ IM ZORGANIZOWAŁEM WYSZŁO SZYDŁO Z WORKA

ANALIZUJĄC IP NUMERY MEGA CHAMÓW ZAMIESZCZJACYCH POSTY WYSZŁO JASNO I PRZEJŻYŚCIE

„TROGLODYCI PRZY MIKROFONIE”

CO CIEKAWE CHEĆ PRZEBICIA SIE Z  PROSTACKIMI TREŚCIAMI JEST TAK WIELKA ŻE W MOMENCIE WPROWADZENIA OGRANICZEŃ POSUNELI SIĘ DO TWORZENIA FIKCYJNYCH KONT NA WORDPRESS ABY MÓC DALEJ DZIAŁAĆ JAKO TAK ZWANI ZALOGOWANI

POLSKICH PATRYIOTÓW I OBROŃCÓW WIARY

PORTRET WŁASNY

PONIŻSZA ZAWARTOŚĆ ZAMIESZCZONA W FORMIE KOMENTARZY DAJE JASNY POGLAD KIM SĄ I O CO CHODZI  TAK NAPRAWDĘ

TO ONI ORAZ ICH METODY BEDĄ ARGUMENTEM ZA WPROWADZENIEM CENZURY W POLSKIM INTERNECIE NIE WIERZĘ W ICH BEZINTERESOWNE DZIAŁANIA

POŚREDNIO CHODZI O TO CO JUŻ UDAŁO SIE TAKIMI METODAMI UZYSKAĆ

PRZYKŁAD BLOG PIOTR BEIN – GRYPA666

właśnie działalność taka wymierzrzona konkretnie i personalnie ma doprowadzić do tego aby autor bloga sam sie wycofał

TERAZ OD 3 MIESIĘCY JESTEM JA NA CELOWNIKU

Posted in Uncategorized | 292 Komentarze »

NAJNOWSZA AFERA PO. BUFETOWA W TLE – no co już można wybory już były..

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 17, 2010


UWAGA NOWA ŚWIERZUTKA AFERA – JESZCZE NAWET NIE ŚMIERDZI W MEDIACH

Tajna reprywatyzacja  

Stołeczni urzędnicy podlegli Hannie Gronkiewicz-Waltz łamią ustawę o dostępie do informacji publicznej. Majątek wart 20 mld zł ratusz woli oddawać po cichu – wytyka „Puls Biznesu”.
Czy to prawda, że na zwrotach najatrakcyjniejszych nieruchomości warszawskich, zabranych tzw. dekretem Bieruta, najwięcej zyskują często nie prawowici spadkobiercy poszkodowanych przedwojennych właścicieli, lecz zorganizowane grupy osób skupujące roszczenia reprewatyzacyjne za bezcen? – pyta gazeta.

Informacje pozwalające zadać takie pytanie dotarły do „PB” już kilka miesięcy temu. Zweryfikowanie ich byłoby możliwe z pomocą miejskich urzędników, ci jednak robią wszystko, by utrudnić dziennikarzom pracę. Z ustaleń gazety wynika, iż w Warszawie działa co najmniej kilka grup osób specjalizujących się w zarabianiu na reprywatyzacji. Ich członkowie, w tym m.in. prawnicy, mają dobry dostęp do baz danych ratusza, co pozwala im na dotarcie (także za granicą) do spadkobierców właścicieli kamienic i działek w najlepszych punktach stolicy.

Informatorzy „PB” twierdzą, że niektóre osoby działające w grupach mają niestandardowo dobre kontakty z urzędnikami wydziału spraw dekretowych. Dziwi również to, iż w niektórych przypadkach zwracane są nie tylko działki, ale też wybudowane na nich kamienice, choć te w czasie wojny miały zostać doszczętnie zniszczone. O tym więcej w „Pulsie Biznesu”.

informuje – pap – P.O cichutku….

hmmmm – CIEKAWE KIM SĄ LUDZIE W TYCH ZORGANIZOWANYCH GRUPACH ….

E TAM AFERY – POSŁUCHAJMY SOBIE MUZYCZKI  – może podczas słuchania coś nam wpadnie do głowy – naprzykład kim są kur….. ci LUDZIE W ZORGANIZOWANYCH GRUPACH – DZIAŁAJĄCY POD PARASOLEM  urzędasów hajki………..

====================================================================

W POLSCE ŻYJE SIĘ OD AFERY DO AFERY

W GB OD PRZEJAŻDŻKI DO PRZEJAŻDŻKI

RANO TAK OKOŁO 12,00 WYCHODZI SIĘ Z DOMU WSIADA NA …. I W DROGĘ PO OKOLICY ZAMIAST LICZYĆ I OPISYWAĆ AFERY………

A JAK SIĘ DOJEDZIE GDZIE SIE CHCE TO SIE WRACA I TYLE………

=================================================================

MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA PRZYWRUCONA  – PRZYMUS LOGOWANIA ZDJĘTY.

Posted in spiski i zbrodnie, zagrożenia dla polski | 75 Komentarzy »

Drang nach Osten ??- TAK- choć wyglada to niewinnie….

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 16, 2010


Otto von Bismarck – rozpękł by się z dumy widząc postępy rodaków w kontynuacji jego zamierzeń

„Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą.”

„Polacy są poetami w polityce, a politykami w poezji.”

Otto von Bismarck (1815–1898) – niemiecki polityk i mąż stanu.

====================================================================

czy to jest nasza wina że rządzą nami idioci ?- TAK to jest  nasza wina.

„Dunki nie są najpiękniejszymi kobietami, a to były… kaszaloty.”
Opis: o przedstawicielkach płci pięknej na duńskim okręcie, który wizytował
Źródło: gazeta.pl z 27 maja 2009

bronek komorowski – prezyent III R.P – mąż anny…….

ps. i tak mamy troszkę szcześcia -że trafił się choć MĄŻ anki…

BO MÓGŁ BYĆ KAWALER JAROSŁAW …….

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

 

Niemiecka gospodarka wciąż odczuwa skutki kryzysu i pozostaje w stanie recesji. Niektórzy eksperci twierdzą, że już odbija się od dna. Tak czy inaczej, pod względem wskaźników rozwoju czy wzrostu, daleko jej do naszej. Nasza przecież stoi pod tym względem najlepiej w Europie. Wprawdzie porównywanie gospodarki niemieckiej do polskiej to tak jakby ktoś chciał koniecznie porównać muchę ze słoniem, ale w statystyce czy ekonomii takie zestawienia mają miejsce.

Niemiecki rząd i pracodawcy intensywnie rozmyślają nad tym jak pozyskać dla celów gospodarczych, siłę roboczą od sąsiadów, zwłaszcza wschodnich? Przygotowują, więc już teraz odpowiednie plany działania, z którymi wyjdą niebawem oficjalnie do potencjalnych chętnych robotników, inżynierów, lekarzy, informatyków itp. potrzeby w tym zakresie maja duże i będą oferować duże wydatki na te cele, aby przyciągnąć imigrantów. Pisałem niedawno na ten temat szerzej w artykule ?Polacy wyjadą na saksy? /30.11.2010/. Dziś ponawiam temat, bo jest coś nowego i warto o tym pisać. Niemcy, bowiem mają wielką chrapkę na naszą polską młodzież.

W poprzednim materiale wskazałem szczególnie na to jak bardzo Niemcy potrzebują obecnie inżynierów i informatyków, a także wysoko wykwalifikowani robotników, których powoli zaczyna brakować również w Polsce. Jednocześnie podkreśliłem, że nasi sąsiedzi zza Odry mogą nam wyłuskać z gospodarki najlepszych specjalistów do swoich firm, zachęcając ludzi wysokimi (wyższymi niż w Polsce) zarobkami. Według wcześniejszych szacunków poczynionych przez ekspertów ? do pracy w Niemczech od maja 2011 roku może wyjechać z Polski około pół miliona ludzi. Teraz skorygowano tę wielkość w górę – do miliona osób.

Niemcy wpadli na genialny pomysł. Zachęcą w reklamach naszą młodzież do przyjazdu. Skierują ofertę do nastolatków, którzy mają dopiero przed sobą rynek pracy. Taką specjalną ofertę dla naszych nastolatków przygotowują niemieccy pracodawcy. Prasa podaje, że ?ponad 50 niemieckich izb rzemieślniczych wspólnie z przedsiębiorcami i lokalnymi władzami zamierza uczyć zawodu gimnazjalistów z Europy Środkowo-Wschodniej?. Na polskich młodych uczniów liczą m.in. – fabryka maszyn drukarskich, agencja pracy tymczasowej, kasa oszczędnościowa Sparkasse (to takie nasze PKO), a także restauracje i hotele w północno-wschodnich landach.

Wiadomo, że w niektórych landach, bardzo wyraźnie spadła w ostatnich latach liczba uczniów w zawodówkach, nawet o 50 ? 60 proc. Dlatego też – jak na zlitowanie niebios – czekają na młodych Polaków szczególnie: Saksonia, Maklemburgia, Brandenburgia i Turyngia. Dla przykładu – tylko w Brandenburgii potrzeba 15 ? 20 tys. Zresztą prawie w całym kraju pustkami świecą wielkie ośrodki szkolenia zawodowego. Z informacji internetowych wynika, że niektóre z nich, np. w Poczdamie, to duże kompleksy, po kilka hektarów powierzchni. ?Oprócz sal wykładowych i internatów są tam nowoczesne warsztaty mechaniczne, elektroniczne, a także fryzjersko-kosmetyczne czy gastronomiczne? ? czytamy w doniesieniach.

Za pieniądze Niemcy mogą kupić duże rzesz naszej młodzieży. Zapowiadają, bowiem we wstępnych ofertach, że połowę zajęć przeznaczonych na naukę zawodu, uczniowie będą spędzać nie w ośrodku kształcenia, lecz na stanowiskach pracy, w firmach zrzeszonych w izbach rzemiosła. I za taką pracę dostaną pieniądze: na I roku – od 600 do 750 euro, a na III nawet 1,5 tys. euro. To przecież naszych 6 tys. złotych. Będą na to potężne dotacje z budżetów ? landowych i federalnych.

Jak wiadomo, w naszym kraju szkoły przyzakładowe czy w ośrodkach kształcenia, utrzymują się głównie ze składek przedsiębiorców. I jak tu się mamy równać z Niemcami? Przypomnę, że w Polsce wynagrodzenie uczniów, którzy uczą się zawodu i praktykują np. w zakładzie fryzjerskim lub warsztacie samochodowym, wynosi obecnie od 100 do 200 zł miesięcznie. O ile młodzież po zawodówkach może jako tako liczyć na zatrudnienie to absolwenci różnych szkół średnich, trafiają na zasiłek dla bezrobotnych. MEN zapowiada, że od 2011 roku sytuacja szkolnictwa zawodowego ma się zmienić na lepsze, bo obejmie je głęboka reforma. Ale na jej efekty trzeba będzie poczekać?

A co się okaże, jeśli bez reformy szkolnictwa zawodowego ? Niemcy wygarną nam spod rąk 100 a nawet 500 tysięcy młodych Polaków, którym zaimponuje lepsza niż u nas przyszłość, zwłaszcza z nieporównywalnie wyższym wynagrodzeniem i ciekawszą perspektywą rozwoju oraz dalszego życia w tym kraj? GUS informuje, że u nas 52 proc. absolwentów szkół ląduje na zasiłku dla bezrobotnych. Tam za Odrą na takich czekają. I podobno już dziś w punktach informacyjnych, w których można uzyskać informacje o nauce zawodu w Niemczech, telefony nie milkną.

Stanisław Cybruch

SKUTEK BEZPOŚREDNI PO DACIE

01.05. 2011

Kryzys gospodarczy nie ominął Narodowego Funduszu Zdrowia. „Dziennik Gazeta Prawna” prognozuje, że szpitale, przychodnie i właścicieli gabinetów lekarskich czeka w przyszłym roku zaciskanie pasa.

Świadczeniodawcy nie mogą liczyć na to, że w 2011 roku NFZ będzie hojniej dzielił pieniądze. To efekt niższych wpływów z KRUS i ZUS. Prezes NFZ Jacek Paszkiewicz przyznaje, że o ile fundusz spodziewał się, że za rolników tegoroczne składki będą o blisko 100 milionów złotych niższe od planowanych, o tyle nie przypuszczał, że spadnie również ściągalność składki z ZUS. A składka ta od połowy roku wyraźnie spada – zauważa „Dziennik Gazeta Prawna”.

Od lipca do NFZ wpłynęło o 300 mln zł mniej, niż wynika to z planu finansowego. Sytuacji nie poprawia pustka na funduszu zapasowym. NFZ korzysta ze zgromadzonych na nim pieniędzy wtedy, gdy okazuje się na przykład, że jego wydatki na leki są wyższe od planowanych.

Teraz takiej możliwości nie ma – twierdzi „Dziennik Gazeta Prawna”. Niespełna trzy miliardy złotych, które było na funduszu zapasowym, zostało wykorzystane w ciągu ostatnich dwóch lat. Gdyby fundusz tego nie wydał, to tegoroczne kontrakty np. szpitali byłyby jeszcze niższe.

Według „Dziennika Gazety Prawnej”, pustka w kasie NFZ oznacza też, że fundusz nie będzie płacił za nadwykonania, czyli świadczenia udzielone przez szpitale i przychodnie po wyczerpaniu limitów określonych w kontraktach. Tylko tegoroczne nadwykonania to 1,3 miliarda złotych. A na zapłatę czekają jeszcze te z poprzednich lat. Większość szpitali musi dochodzić pieniędzy przed sądem, co trwa nawet kilka lat. Obecnie przeciwko NFZ toczą się 164 postępowania w tej sprawie.

Posted in spiski i zbrodnie, Uncategorized, zagrożenia dla polski | 13 Komentarzy »

ZAWÓD ŻOŁNIERZ – JEŚLI KARIERA TO TYLKO BUNDESWEHRA .

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 15, 2010


W KAŻDYM KRAJU W MESKIEJ POPULACJI JEST PROCENTOWO WYSOKI ODSETEK MLODYCH MEŻCZYZN CHCĄCYCH ZWIAZAĆ SWOJĄ KARIERĘ ZAWODOWĄ Z ARMIĄ – i jest to normalne. 

JEDNAK SYTUACJA W POLSKIEJ ARMII POMIMO KOLOROWYCH FOLDERÓW I KOSMICZNIE DROGICH AKCJI PROPAGANDOWYCH JEST NIE NAJLEPSZA – ale zeby nie było jakichś podtekstów lub watpliwosci o manipulację(mizi) – przeczytajmy opinię w zdaniach kilku fachowca.

Generalnie stwierdzić można, że niemal wszystkie grupy zawodowe i społeczne mają swoje lobby. Lobbyści dbają o wizerunek tych, których reprezentują, choć nie zapominajmy, że są to transakcje wiązane – wsparcie za wsparcie. Z reguły w grupach lobbujących możemy znaleźć większego lub mniejszego formatu polityków z różnych szczebli władzy.
Wojsko takiego lobby nie posiada. Jeśli armia do czegokolwiek komuś jest potrzebne, to najczęściej do:
– zabezpieczenia uroczystości patriotyczno-religijnych;
– pomocy różnym organizacjom jako siła fizyczna;
– do udziału w likwidacji skutków klęsk (co jest zrozumiałe);
i do wielu jeszcze innych zadań, kiedy jest zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą.
Natomiast tak naprawdę o interesy czynnych i byłych żołnierzy nikt nie dba. Choć z założenia jest to rola prezydenta, a przede wszystkim parlamentu, a ściślej sejmowej i senackich komisji. MON pomijam, bo tam, gdzie królują pacyfistyczne racje, trudno o wojskowe.
Zatem mamy prawo czuć się „osieroconymi”. Po części jednak na własne życzenie – ku uciesze niektórych polityków.
Dlaczego inne środowiska mają swoją reprezentację, a my nie? Ano wynika to z głębokiej dezintegracji naszego środowiska. Z ogromnych podziałów, sięgających czasów redukcji armii, z zaangażowania się wojskowych w aranżacje polityczne. Słowem, z tego, co dręczyło armię przez ostatnie 20 lat. Nie potrafimy wznieść się ponad podziały w imię dobrze pojętego interesu naszej grupy…
A jeżeli nie stać nas na własnych przedstawicieli, to nie miejmy pretensji do „wszystkich świętych”. Bo to my utraciliśmy typowy dla wojskowych instynkt działania w grupie.
W środowisku jest bardzo wielu godnych bycia naszymi przedstawicielami ludzi. Znamy ich ze wspólnej służby – wspólnych lat spędzonych na poligonach i ćwiczeniach. I wiemy, że nigdy nie zawiedli.
Więc co stoi na przeszkodzie, abyśmy na swoim terenie wybierali naszych przedstawicieli? Nie będących w jakiejkolwiek partii, bo partie żonglują tylko patriotycznymi hasłami, a dbają wyłącznie o własne interesy?
Wydaje mi się zatem celowe podjęcie starań, aby nasze środowisko – wszędzie tam, gdzie jesteśmy – zintegrowało się wokół tych, którym zaufamy. A przecież nie ma miasta, powiatu w Polsce, gdzie by nas nie było. Jesteśmy liczącym się elektoratem!
Nigdy odwagi nam nie brakowało. Ufam, że teraz też nie zabraknie.

Zródło ;

http://www.skrzypczak.blog.interia.pl/

BIORĄC POWYŻSZE POD UWAGĘ – JEDNOZNACZNIE WYNIKA IŻ NIE JEST TO NAJLEPSZY OKRES NA PODEJMOWANIE DECYZJI O ZWIAZANIU SIĘ Z ARMIĄ POLSKĄ I PLANOWANIE JAKIEJKOLWIEK KARIERY ZAWODOWEJ…..

JEDNAK MŁODZI ZDECYDOWANI POLACY NIE MUSZĄ REZYGNOWAĆ Z WŁASNYCH AMBICJI I CHECI REALIZOWANIA SIE JAKO ŻOŁNIERZ ZAWODOWY

CZYTAJ PONIŻSZE NIE REZYGNUJ Z MARZEŃ.

Setki Polaków chcą wstąpić do obcej armii. Służba podobna jak u nas, umundurowanie też, ale na Zachodzie o wiele lepiej płacą,.

W polskim wojsku jest obecnie ponad 43 tys. żołnierzy służby zawodowej (korpus szeregowych). Miesięcznie mają niewiele ponad 1700 zł BRUTTO żołdu. Tymczasem za podobną służbę w Niemczech mogą liczyć na 33 euro dniówki i jeszcze różnego rodzaju dodatki. Dzięki temu np. Jacek S. z Opola za miesiąc służby w Bundeswehrze dostaje ponad 1000 euro żołdu.

Jak dostać się do zagranicznej armii? Możliwość takiej służby daje rozporządzenie Rady Ministrów, które weszło w życie w 2006 r. Zgodę (lub odmowę) na służbę w obcym wojsku wydaje szef MON (jeśli wyjechać chce polski żołnierz zawodowy) lub minister spraw wewnętrznych – jeśli o zgodę zwraca się osoba cywilna.
(przepisy nie bedą obowiązywały po 01.05.2011 – ponieważ słuzba bedzie traktowana jak zwykła praca)

Pierwszy Polak, który dostał zgodę na wyjazd w czerwcu 2006 r., wyjechał do USA. Plutonowy rezerwy Sebastian P. będzie służył w Korpusie Piechoty Morskiej przez pięć lat –

W zeszłym roku wpłynęło 30 próśb. Zgodę dostało 20 osób. Reszta odpadła m.in. dlatego, że nie spełniła jednego z warunków – wybrała sobie złą, „niezaprzyjaźnioną z Polską” armię. De facto można się starać tylko o wyjazd do wojsk państw NATO. Przez pierwsze trzy miesiące tego roku do MSWiA wpłynęła już lawina wniosków. Polskie ministerstwo nie załatwia angażu za granicą. Zainteresowany musi się sam skontaktować z obcym wojskiem.

W przypadku chęci podjęcia służby w Bundeswehrze wszelkich informacji udziela każdy Arbeitsamt – w dowolnym europeiskim języku.

Niemieckie społeczeństwo wysoko ceni zawód żołnierza – co zapewnia prestiż i otwiera drogę do dalszej kariery zawodowej w cywilu gdzie doswiadczenie zdobyte w armii są nie Żadko decydującym argumentem przeważającym za zatrudnieniem .

EWETUALNIE PO ZAKONCZENIU SŁUŻBY – CZEKAJĄ Z OTWARTYMI RAMIONAMI – slużba celna , oraz policja – dla osób lubiacych pracę mundurową ale już nie koniecznie w ramach regulaminu armii.

PREFEROWANE SA I POSZUKIWANE OSOBY ZNAJĄCE JĘZYK POLSKI

NOWOCZESNA ARMIA NOWOCZESNY SPRZĘT

ZADANIA DO WYKONANIA TYPOWO WOJSKOWE

BEZSTRESOWA LEGALNA ZGODNA Z POLSKIM PRAWEM SŁUZBA

=======================

O CO CHODZI W TYM ART. JAKI JEST JEGO PRZEKAZ ????

NAPEWNO NIE JEST TO AKCJA WERBUNKOWA

PROSZĘ ZWRÓCIĆ UWAGĘ

JAKIE MINISTERSTWO TO UMOŻLIWIA

I KTO NAPISAŁ O TYM CZYM JEST POLSKI ŻOŁNIERZ

NIE – MIZIA- !!!!!!!!

TO WYJAŚNIENIE DLA NIE ROZGARNIETYCH

===================

TAK DO NAPISANIA SKLONIŁY MNIE:

1) WYDANY PRZEPIS POLSKIEGO MINISTERSTWA.

2) OPINIA BYŁEGO DOWÓDCY POLSKICH WOJSK LĄDOWYCH

TO CHYBA JASNE ŻE NIE MIZIA JEST ….. TYLKO KTO JEST……..

JAŚNIEJ NIE POTRAFIĘ

NA PRZYSZŁOSĆ BĘDĘ PISAŁ TEKSTY PROSTE W TREŚCI JAK INSTRUKCJA DLA DEBILA……

ABY NIE BYŁO NIEPOROZUMIEŃ

Posted in CIEKAWOSTKI różne, Uncategorized | 38 Komentarzy »

dziesiątki ataków – dlaczego AKURAT NIEMCY – bo blisko , stabilnie i BEDZIESZ MIAł/a CO DO GARA WŁOŻYĆ –

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 14, 2010


Polską rządzi gerontokracja !!! – czyli olej ich – czas pomyśleć o sobie …

TU CHODZI O TWOJE ŻYCIE – NIEMASZ ŻADNEGO OBOWIĄZKU W OBEC NICH ANI DŁUGU DO SPLACENIA KTÓRY WCISKAJĄ CI W PODŚWIADOMOŚĆ POD PŁASZCZYKIEM PATRYIOTYZMU LUB INNEGO „IZMU”

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

DZISIEJSI 40 LATKOWIE WCHODZĄC NA RYNEK PRACY W 1990 ROKU DOWIADYWALI SIĘ OD DZISIEJSZYCH 60 I 70 LATKÓW ŻE DLA NICH PRACY NIEMA (w wielu przypadkach dzisiejsi 60 i 70 latkowie zajmowali po kilka etatów a stosunkowo czesto pobierali równolegle świadczenia emerytalne) ROBILI TO W IMIĘ ZAPLANOWANYCH ZŁODZIEJSTW ZWANYCH PRYWATYZACJAMI – PAKIETY UDZIAŁÓW W PRZECIĘBIORSTWACH BYŁY TYLKO DLA PRACOWNIKÓW – WIEC ABY ZGARNĄĆ JAK NAJWIĘKSZE PROFITY Z PREMEDYTACJĄ WYKLUCZYLI ÓWCZESNYCH 20 LATKÓW – W UCZESTNICTWIE PODZIAŁU MAJATKU NARODOWEGO –
EFEKTEM BYŁO ZEPCHNIĘCIE MŁODYCH LUDZI W PIEKLO BEZROBOCIA – NASTEPSTWEM TYCH POSUNIEĆ BYŁ – BRAK SZANS NA START POKOLENIA DZISIEJSZYCH 20 – 30 I 40 LATKÓW – A PROFITY Z PODZIAŁU MAJATKOW PO PRL-owskich SPŁYNEŁY TYLKO NA DZISIEJSZE POKOLENIE 50 -60 I 70 LATKÓW .
SZCZYTEM OBŁUDY I OSZUSTWA JEST LIKWIDACJA OFE CZYLI EMERYTUR DZISIEJSZYCH 20 -30 I 40 LATKOW – PO RAZ KOLEJNY CHCA WAS OSZUKAĆ I OKRAŚĆ – ABY ŻYŁO IM SIE GODNIE I DOSTATNIO WASZE SKŁADKI Z OFE ZOSTANA POPROSTU IM ROZDANE – A WIEC PRZECZYTAJ CO PONIZEJ
JEST SZANSA ODPŁACIĆ ŁAJDAKOM I ZLODZIEJĄ PIĘKNYM ZA NADOBNE EMIGRUJAC CO SKUTECZNIE ODETNIE ICH OD WASZYCH PIENIEDZY IM WYPŁACANYCH ZE SKLADEK POBIERANYCH NA ZUS


XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Kończą szkoły i studia, często doskonale znają języki obce. Kosztem wielu wyrzeczeń uczestniczą w wielu kursach podnoszących ich kwalifikacje.

Pragnienie normalnego życia, rozpoczęcia kariery zawodowej i wejścia w dorosłe życie coraz częściej sprawia, że młodzi ludzie inwestują w siebie, chcą być najlepsi, chcą pracować i rozwijać się, zgodnie ze swymi oczekiwaniami. Kapitał ludzki jest uważany przez większość ekonomistów i socjologów za najważniejszy czynnik rozwoju kraju. Polski kapitał ludzki zwiększa się z roku na rok. Już dziś studiuje w Polsce prawie 1,9 mil. osób.

Po zakończeniu edukacji przychodzi gorzkie rozczarowanie. Młodzi ludzie wracają najczęściej do domów, gdzie z bólem i wstydem przyznać muszą, że nie mają innego wyjścia, jak w dalszym ciągu pozostawać na utrzymaniu rodziców. Bezrobocie wśród ludzi młodych waha się od 32% w województwie mazowieckim do ponad 60% w województwie zachodniopomorskim. Absolwenci szkół i uczelni wyższych myślą zatem o wyjeździe. Jeszcze niedawno ich celem była przeprowadzka do Warszawy lub któregoś z innych dużych miast polskich. Ale rynek pracy i tam się wyczerpał. Przeglądając ogłoszenia, znajdują jedynie pracodawców poszukujących akwizytorów. Nie o tym marzyli. W końcu nie każdy musi być urodzonym tzw. sprzedawcą bezpośrednim. Nie po to były lata nauki i wyrzeczeń. Znajomi i koledzy opowiadają o tym, że komuś z ich znajomych udało się znaleźć dobrze płatną pracę w Anglii, Irlandii lub Hiszpanii. W warunkach rozpaczy i beznadziei decyzja zapada bardzo szybko, bez dodatkowego zastanowienia. Polska młodzież pakuje się i wyjeżdża. Emigracja zarobkowa w III RP przypomina już swoją skalą emigrację znajdującej się pod zaborami Polski XIX-wiecznej. Przy odrobinie szczęścia, znający kilka języków obcych absolwent uczelni wyższej znad Wisły może przecież znaleźć pracę jako pomocnik murarza na budowie czy niewykwalifikowany robotnik. Plany życiowej samorealizacji, założenia rodziny i urządzenia własnego mieszkania gdzieś się w takiej chwili rozpływają.
Ostatnie 20 lat transformacji zmierzać mogą do tragicznego finału. Coraz częściej młodzi ludzie zadają sobie fundamentalne pytania – czy jest jeszcze sens wracać do Polski, czy jest sens żyć w takim kraju?

Obrazu dopełnia wszechwładza korporacji zawodowych – od prawniczych po taksówkowe. Notariuszem zostaje syn notariusza, podobnie rzecz się ma z adwokatami, architektami, lekarzami i dentystami. Młodzi bez znajomości nie mają szans. Na intratnych posadach, też dzięki „uelastycznieniu” prawa pracy, okopało się starsze pokolenie. Polską rządzi gerontokracja, a skorumpowany układ reprodukuje się dzięki kooptacji „swoich”.

CO ZA TEM CZYNIĆ – NIE DAJ SIE ZBAJEROWAĆ – BEDĄ OBRZYDZAĆ PISAĆ NIEPRAWDY STRASZYĆ W PRASIE RADIO I TELEWIZJI – TYLKO W JEDNYM CELU ZATRZYMAĆ JAK NAJWIĘCEJ JELENI ABY – ŻYŁO IM SIĘ DOSTATNIO I BEZSTRESOWO CIĄGNĄC Z TWOJEJ 1200 ZŁOTOWEJ PESJI 45% SKLADKĘ NA ZUS – NIE MIEJ ZLUDZEŃ TYLKO TO JEST ISTOTNE DLA NICH ………..

===================================================================

DLACZEGO WYJEŻDŻAJĄ??? Po to żebyś mógł SAM sobie płacić składkę na ZUS, na podatki, na bezpłatną służbę zdrowia, na bezpłatne szkolnictwo i całą jeszcze gamę najsłuszniejszych społecznych potrzeb… Po ich wyjeździe możecie sobie państwo sędziowie, prokuratorzy, policjanci, urzędnicy postrajkować – do upadłego… Pozostanie wam też wyjście – dołączyć DO NICH!
OSTATNI GASI ŚWIATŁO!!!
http://interia360.pl/artykul/400-od-rzeczypospolitej,40998
PS. CZY Z PATYRIOTYZMU UGOTUJESZ DZIECIOM ZUPKĘ , CZY Z PATRYIOTYZMU , USZYJESZ DZIECIOM UBRANKA , CZY PATRYIOTYZMEM UREGULUJESZ OPLATY LUB ZAPŁACISZ ZA LEKI
20 – 30 -40 LATKU POMYSL CO DAŁ CI TEN KRAJ OPRUCZ PIEKŁA REALIÓW TRZECIEGO ŚWIATA KTÓRE DOTYKA CO DZIĘŃ 60% POLAKÓW O KTORYCH SIĘ NIE PISZE W KOLOROWEJ PRASIE – NATOMIAST EKSMITUJE I ODBIERA SIE DZIECI TYLKO Z TEGO POWODU ŻE TATA ZARABIA 1300 ZŁ W LIDLU …………….
NIE BĄDŻ NAIWNY WYSISNĄ CIĘ JAK CYTRYNĘ GDY ZACHORUJESZ LUB W INNY SPOSÓB STANIESZ SIE NIE WYDAJNY ZOSTANIESZ BEZLITOŚNIE USUNIETY DO RYNSZTOKA
DLACZEGO PŁACĄC JEDNE Z NAJWYŻSZYCH STAWEK PODATKOWYCH W EUROPIE BRAKUJE NA SŁUŻBĘ ZDROWIA , WOJSKO , POLICJE
DLACZEGO UZNALISCIE ŻE TO NORMALNE ABYŚCIE ZA POŚREDNICTWEM OWSIAKA SPONSOROWALI Z WŁASNYCH PIENIEDZY TO CO RZĄD WINIEN UTRZYMYWAĆ Z PODATKÓW WASZYCH
DLACZEGO GODZICIE SIĘ NA SPYCHANIE W CIĘŻKICH MOMENTACH WAS PLATNIKOW PODATKOW NA MARGINES ŻEBRACTWA
DLACZEGO OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE SĄ PARIASAMI I NIC IM SIE NIE NALEŻY Z PODATKOW
DLACZEGO MUSZĄ O SPRZET RECHABILITACYJNY ŻEBRAĆ U ROZNEJ MASCI FUNDACJI TVN POLSAT
TO WSZYSTKO WINNO BYĆ REGÓLOWANE Z PIENIEDZY NASZYCH
DLACZEGO WIERZYCIE W TO ZE PAŃSTWO NIEMA ZADNEGO OBOWIAZKU W STOSUNKU DO OBYWATELI A PIENIADZE Z PODATKOW SĄ ICH A NIE WASZE
TAKICH PYTAŃ DLACZEGO SĄ SETKI
MYSL W POLSCE PRZECIETNY OBYWATEL PLACI 19% PODATKU DOCHODOWEGO W NP. WIELKIEJ BRYTANII 11%
GDZIE SA TE PIENIADZE TWOJE PIENIADZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

CO POLSKIEJ RODZINIE DA NIEMIECKI RZĄD

Pielęgniarka na wagę złotaNie oznacza to jednak, że Niemcy czekają na Polaków we wszystkich landach i we wszystkich branżach, zawodach, specjalnościach. Z analiz Federalnej Agencja Pracy (FAP) oraz Niemieckiego Urzędu Statystycznego Statistisches Bundesamt (NUS SB) wynika, że najwięcej wakatów jest w centralnych i zachodnich częściach „Reichu”. Zaś najtrudniej o zatrudnienie we wschodnich rejonach kraju (byłe NRD), gdzie bezrobocie wynosi 13,4 proc., przy średniej dla całych Niemiec na poziomie 8,7 proc. (dane za luty 2010 roku).
Według niemieckich urzędów pracy, mile widziani będą przede wszystkim polscy budowlańcy, inżynierowie, kucharze, kelnerzy, mechanicy samochodowi i specjaliści IT. Nie zabraknie także propozycji dla sprzątaczek, niań i kobiet zajmujących się prowadzeniem domu. Na świetne oferty pracy i płacy mogą liczyć głównie lekarze i pielęgniarki znad Wisły, bo szpitalom nad Renem czy Wełtawą często brak wykwalifikowanej kadry medycznej.

– W dużo gorszej sytuacji są rodzimi socjolodzy, psycholodzy, pedagodzy, filolodzy i absolwenci innych kierunków humanistycznych. Jeśli spróbują szczęścia za Odrą, będą musieli się przebranżowić, obniżyć swe ambicje zawodowe, pracować dużo poniżej swych możliwości intelektualnych – uważa Marek Boberek, właściciel agencji pośrednictwa pracy, która ma swój oddział w Hamburgu.

Zgadza się z nim Joanna Kropidłowska, która jeszcze dwa lata temu była nauczycielką w jednej z gdyńskich szkół, a obecnie opiekuje się starszymi osobami w Lubece.

– Nawet nie próbowałam znaleźć pracy w swoim zawodzie, mimo że dobrze znam język – mówi Kropidłowska. – Tak samo robią inni nauczyciele z Polski. Wykonujemy zawody rzemieślnicze, usługowe, pomocnicze i cieszące się u Niemców małym prestiżem.

Pani Joanna w Niemczech zarabia około 2 tys. euro miesięcznie. W Polsce też zarabiała 2 tys., ale złotych.

– Dumę chowam do kieszeni, bo wolę niemieckie pieniądze niż polski prestiż, który nie pozwalałby mi na regularne płacenie rachunków i rat kredytu hipotecznego – mówi była nauczycielka z Gdyni.

Młody narybek z zawodówek

Niemcy nie chcą może polskich nauczycieli, ale chcą za to naszych uczniów. Według gazety „Suddeutsche Zeitung”, tamtejsza izba rzemiosła chce od 2011 roku werbować przyszłych pracowników w szkołach zawodowych w Polsce .


Decydując się na taki wyjazd, młody człowiek podpisze umowę z zakładem niemieckim, w którym będzie się uczył zawodu w praktyce. Poza tym regularnie będzie brał udział w zajęciach teoretycznych prowadzonych w tamtejszej szkole zawodowej. Jedyne ograniczenia to wiek (uczeń musi mieć co najmniej 16 lat) a także specyfika zawodu, jakiego zechce się nauczyć młody człowiek.

Preferowani będą młodzi ludzie chcący zostać w przyszłości m. in. kucharzami, hotelarzami, elektronikami i mechanikami. Niemieckie firmy chcą płacić za praktyki  700 euro miesięcznie.

– Dostając takie pieniądze, można nawet pomóc rodzinie w Polsce – komentuje Adam Zakrzewski, uczeń jednej z zawodówek z Kędzierzyna-Koźla.


Ile euro za godzinę pracy w Niemczech
specjalista SAP: 32-52
informatyk: 26
kierowca tira: 12,75
malarz – tynkarz: 11,25 – 9,50
górnik: 11,17
pielęgniarka: 6,5.
Źródło: FAP, NUS SB, są to stawki brutto.

Kiedy otworzą rynek pracy?

Zniesienie ograniczeń na niemieckim rynku pracy dla obywateli państw wschodniej Europy, które przystąpiły do UE w 2004 r., powinno nastąpić 1 maja 2011 r., czyli po upływie maksymalnego siedmioletniego okresu przejściowego, dotyczącego wolnego przepływu pracowników po rozszerzeniu Unii.

RODZINA I DZIECI PRZEDEWSZYSTKIM

Osoba pracująca w Niemczech ma prawo do tego, by pobierać na swoje dziecko kindergeld bez względu na to, czy dziecko z nim mieszka, czy nie.Kindergeld to świadczenie socjalne, którego odpowiednikiem w Polsce jest zasiłek rodzinny. Ma do niego prawo każda osoba posiadająca dzieci w odpowiednim wieku, pracująca legalnie w Niemczech, opłacająca składki na ubezpieczenia społeczne. Zasiłek rodzinny – Kindergeld , ma na celu zrekompensowanie rodzicom wydatków na utrzymanie dziecka. 

A PRZY  SOBOCIE PO ROBOCIE -STAĆ CIE ….

 

================================================ 

CO DA CI DONEK I POLSKA …….

65% POLSKI WYGLADA TAK ….

PRACA DLA ABSOLWENTÓW Z TERENOW POZAMIEJSKICH…

PRACA DLA DZIEWCZAT „ODWAŻNYCH”

DZIECI POMAGAJA RODZICOM – ABY „RODZINNE BYŁO WIĘKSZE”

WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE MŁODY CZŁOWIEKU ……

A PO ROBOCIE PRZY SOBOCIE

STAĆ CIE NA TO

NIE BADŻ FRAJEREM NIE TYRAJ NA WYGODNE ŻYCIE POLSKICH ŁAJDAKOW

NACZELNY DYWERSANT

-MIZIA –

Posted in spiski i zbrodnie, Uncategorized | 35 Komentarzy »

TU I teraz…. – ciężkie jest życie CZŁOWIEKA w śród kretynów…

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 12, 2010


MŁODZI WYKSZTALCENI Z WIELKICH MIAST

– No, że Mickiewicz wielkim poetą był. – A był? – No tak, pani nam mówiła. Poza tym Gombrowicz też tak uważał, bo przeczytałam to w tym opracowaniu, co mi kupiłaś mamo, pamiętasz?

Kretyniejemy – diagnoza to niezaprzeczalna. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to wystawi jedynie sobie dowód tego, że kretynieje razem z nami, choć jeszcze bardziej, bo nie jest tego świadom. Sami tego chcieliśmy, no to mamy. To ludzie ludziom. Dzięki nam nasze dzieci będą jeszcze głupsze niż my, a ich dzieci, a nasze wnuki, będą skretyniali jeszcze bardziej niż ich rodzice, a nasze dzieci. Niestety proces kretynienia jest nieodwracalny. Co więcej kretynienie nasze przyspiesza, bo stworzone zostały do tego odpowiednie warunki. W worku z tymi warunkami zmieścił się Internet, Szkoła i Popkultura. Pisane z wielkich, bo są to instytucje służące kretynieniu.

Słabe, wiem. No cóż, kretynieję. Czuję jak w moich żyłach płynie kretyńska krew. Jednak to nie moja krew, to krew, która została we mnie wpompowana przez współczesną kulturę. I szkołę. No i studia. I jeszcze po kropelce od Internetu. Za darmo. Za tak zwane friko, ktoś by powiedział. I słusznie, bo tak kretyńsko to brzmi i łechta gardełko.

Dlaczego ludziom ludzie? Bo ludzie chcieli, aby każdy był równy, chcenie przekształciło się w posiadanie i nie był to zabieg nad wyraz trudny (znam zarzuty, które będziesz próbował przede mną postawić, więc nie wysilaj się). Wcześniej jednak trzeba było zlikwidować to, co odróżniało ludzi od siebie – kiedyś, kiedy świat był jeszcze czarno-biały odróżniał nas dostęp do wiedzy i kultury. Otworzono nam zatem szkoły. Zaczęło się, choć niechętnie, bo zamiar był inny.

Kretyn w szkole

Za wyżej wymienione friko dostajemy w szkołach wiedzę – wszyscy taką samą, tak spreparowaną, aby każdy był w stanie ją posiąść. Jakie to piękne, że krew jest czerwona, jakie to piękne, że nasze dzieci potrafią korzystać z technologii, które powstały na potrzeby wojska i skrywane w tajemnicy przed gawiedzią! Tak, tak potrafią obsługiwać facebook, youtube i fotka (o zgrozo!). To jednak po szkole. A w szkole…

W szkole nasze dzieci uczą się zdawać egzaminy. Są one przygotowywane do zdania trzech egzaminów w trakcie trwania ogólnokształcącej edukacji. Po ukończeniu szkoły podstawowej, gimnazjum oraz szkoły średniej. Nauczyciele, którzy w ten sposób zostali skrzywdzeni (choć dawniej kretynizm nie był tak rozpowszechniony, kolejne reformy edukacji doprowadziły do stanu obecnego – przyp. ja) teraz krzywdzą pociechy naszego życia uruchamiając w nich pewne mechanizmy, a inne blokując – w pierwszej grupie znalazło się reagowanie, a w drugiej myślenie.

Skoro każdy równy, to każdy musi zostać skwantyfikowany zgodnie z pewnym szablonem. Dla każdego takim samym. Bo każdy równy. Bo każdy obywatel musi zostać uposażony w niezbędną do życia w społeczeństwie wiedzę i umiejętności, musi umieć na przykład robić latawce, których robienia uczy się na zajęciach z techniki, które ponoć rozwijają zdolności manualne. Obywatel w gimnazjum musi wiedzieć kiedy, która ryba ma tarło, nawet jeśli w przyszłości pragnie zostać strażakiem. Uczennica klasy drugiej szkoły średniej ogólnokształcącej, której marzą się studia na ASP musi umieć ocenić czy zaszła reakcja redox czy nie.

Przecież codziennie będzie to robić przed śniadaniem. Przyda się jej to także podczas rozmowy kwalifikacyjnej, bo złożyła aplikację na stanowisko kustosza.

Jak już przychodzą egzaminy, to rodzice są zazwyczaj zadowoleni:

– O córunia, gratuluję, 83 procent z matury z języka polskiego, to całkiem dobry wynik! A o czym pisałaś?

– No, że Mickiewicz wielkim poetą był.

– A był?

– No tak, pani nam mówiła. Poza tym Gombrowicz też tak uważał, bo przeczytałam to w tym opracowaniu, co mi kupiłaś mamo, pamiętasz…?

– No super, tylko słonko gdzie się podziało twoje myślenie i zdolność krytycznej oceny?

– No w szkole zostało, w szkole, którą już opuściłam.

Kretyn na studiach

Na studiach niby lepiej, a tak samo. Studenci są grupą potencjalnych przyszłych wielkich intelektualistów tego świata. Samodzielnie rozwiązują problemy podsunięte im przez program, który jest dyrektywą Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Program stworzony z ekspertami, z tymi, którzy już są wielkimi intelektualistami tego świata.

No, a studenci głowią się i głowią próbując rozwiązać owe problemy, ale egzamin trzeba zdać, a to i na zajęcia trzeba chodzić. Schemat podobny do tego w szkole – wiedza ograniczona jest porządkiem przestrzenno-czasowym, którym jest plan zajęć. Myśl nie może dojrzewać, myśl musi się w nim zmieścić, bo jak dłużej się będziesz nad czymś zastanawiał, to będziesz rok powtarzał.

Różnią się może egzaminy, przynajmniej u tych, którzy nie zostali jeszcze opętani przez szalejącą chęć uśredniania i produkowania takich samych maszynek do bezkrytycznego reagowania. Takich jednak coraz mniej, bo na studiach coraz więcej testów. Testy testują czy już wiesz to, co, według programu, musisz wiedzieć.

I mamy intelektualistów, którym kultura podpowiada jak mają się zachowywać i co mają robić, aby nimi pozostać. Problem w tym, że obecna kultura to ta, przed którą dopisuje się pop. Bo dla niej alternatywy już nie ma.

Rzecz o kretyńskiej kulturze, czyli Bartoszewski jest super

I tych co już mamy, tych intelektualistów, często mijamy idąc ulicą. Choć częściej można ich spotkać w Starbucksie przy kawie z plantacji, gdzie respektowane są prawa człowieka. Oni to wiedzą, bo na kubku widnieje certyfikat, który to potwierdza. Poza tym picie kawy w tekturowym kubku jest takie intelektualne.

Można też ich zobaczyć na wystawach i w muzeach, gdzie w okularach w rogowych oprawkach i koszulkach z wprasowanym Ernesto Guevarą i spodniach, nieuszytych w Chinach patrzą się w obraz przedstawiający dwie kreski i kółko i są pełni zachwytu dla obrazu i dla twórcy. Oni wiedzą, że to jest sztuka nie dla plebsu, że jest wyższa, wyższa znaczy lepsza, choć nie powiedzą tego głośno.

Również muzyki słuchają lepszej od popowej. Bo pop również jest dla ludzi, którzy nie rozumieją „ich” muzyki. Bo „ich” muzyka jest alternatywna względem popu, względem tej niecierpianej przez nich kultury masowej, która jest zbyt prosta, aby mogła być piękna. Można ich spotkać oglądających płyty w dziale z muzyką alternatywną, co ciekawe w Empiku…

Ich ulubioną postacią jest oczywiście Władysław Bartoszewski (z całym szacunkiem dla jego osoby, choć moim skromnym zdaniem takich, jak on są rzesze, ale tylko on okazał się osobą medialną). Jak on coś powie, to nie ma bata. Nie podyskutujesz, bo Bartoszewski dzisiaj w „Faktach” był ekspertem i powiedział to i tamto. Jak zapytasz skąd to bezgraniczne zaufanie w to, co mówi Bartoszewski, to odpowiedzą, że ma tyle doktoratów honoris causa, co ty lat, a następnie przytoczą jakiś cytat Kapuścińskiego (kolejnego ulubieńca tych intelektualistów).

Czytają „poważne” gazety. Poważność gazet wyliczają z wzoru, który jest sumą ilości trudnych słów w artykułach oraz ceny. Takie co mają dużo sportu, to nie są poważne gazety. Portale również tylko poważne, czyli takie, które mają jak najmniejszą ilość odsłon, bo to oznacza, że mało kto rozumie artykuły w nich zawarte. Oni rozumieją.

Określając siebie zapewne powiedzą, że wyemancypowali z kultury masowej, zostawili pop za drzwiami, które zatrzasnęli na pięć spustów na studiach. Kulturowi rewolucjoniści! Dzięki emancypacji są wolni, bo nie są targetem reklamodawców, a co za tym idzie korporacji. Teraz trzeba cofnąć się trochę w czasie…

Kretyn nieświadomy

Czy jednak pamiętają o tym, że skretynieli? Przecież opuścili szkołę, która nie uczy myślenia, przynajmniej tego samodzielnego. Dostali się na studia, bo byli przeciętniakami, a tacy są gloryfikowani przez system nowych matur. Ukończyli studia, bo pozdawali egzaminy, bo podporządkowali się „jedynej słusznej prawdzie” autorytarnych profesorów, pozostając ich niewolnikami. Przynajmniej w sferze mentalnej. Dlatego piją taką kawę, dlatego ubierają się tak a nie inaczej, bo tak im podpowiada kultura, kultura, która alternatywy nie ma i która kanalizuje wewnątrz własnego systemu ich „bunt”.

To nie przypadek, że zachowują się tak i tak, że szwendają się po galeriach i muzeach szukając katharsis. Oni są po prostu specyficznym targetem, nie podejrzewając, że popkultura mogła ich tak nabić w butelkę.

Współczesna kultura pochłonęła niemal każdy styl życia i sposób zachowania. Niemal, bo zawsze możesz zostać pustelnikiem. Gdy jednak okaże się to chwytliwe i medialne, to powstaną programy „tańcząc z pustelnikami w puszczy”, czy „pustelnicy szydełkują z gwiazdami”. Wtedy i ta przestrzeń zostanie zagarnięta i wchłonięta przez kulturę niecierpianą przez tych, którzy myślą, że się z niej wyrwali. Przez tych intelektualistów, co ich tu mamy.

Dlaczego wszyscy kretyniejemy? Bo wkraczając między wrony… Przykre, ale tak działa system, którym jest kultura.

Ależ kretyński artykuł zidiociałego autora…

Uświadomionym

Autor: Michał Czarnecki (zredagowany przez: Magda Głowala-Habel)

===================================================================

===================================================================

Uwaga! Szykują nam nowy podatek

W planach jest nowy lokalny podatek, który płaciliby mieszkańcy w opłatach za energię

Scenariusz jest zwykle taki sam; mokry śnieg napiera na gałęzie, które łamiąc się, zrywają sieci energetyczne. Już podczas tej zimy prądu nie było w wielu miejscowościach.

PO ma pomysł na rozwiązanie tego problemu. – Inwestowanie w wiele mniejszych linii nigdy nie będzie dochodowe dla firm. Ale to nie znaczy, że można się godzić na to, by ludzie nie mieli prądu. Chcemy, by samorządy włączyły się w tego typu inwestycje – mówi gazecie Andrzej Czerwiński, przewodniczący sejmowej podkomisji ds. energetyki.

Jedną z możliwości finansowania remontów newralgicznych sieci mógłby być nowy lokalny podatek, który płaciliby mieszkańcy w opłatach za energię.

Specjaliści nie pozostawiają na pomyśle suchej nitki. Henryk Kotuła, ekspert ds. energetyki z firmy consultingowej Energo System zauważa, że rząd za pomocą swojego Urzędu Regulacji Energetyki co roku ustala taryfy za energię. Firmy nie wiedzą, ile w długim terminie mogą zarobić, dlatego także w inwestycjach myślą krótkoterminowo.

– Gdyby wspólnie usiedli i ustalili wieloletni plan taryf, wtedy równocześnie rząd mógłby opracować plan wymaganych wieloletnich inwestycji, z których potem firmy byłyby rozliczane – podkreśla Kotuła w publikacji na łamach „Metra”.

INTERIA.PL/PAP
http://biznes.interia.pl/news/uwaga-szykuja-nam-nowy-podatek,1570312

Posted in Uncategorized | 83 Komentarze »

ONI , UNI – MY o nich w zdaniach kilku…..

Posted by miziaforum w dniu Grudzień 11, 2010


ZAMIAST WSTĘPU……….

polecam obejżeć całosć …………..

Roman Dmowski : „Antysemityzm końca dziewiętnastego stulecia był protestem przeciw potędze Żydów i ich zabójczemu wpływowi na społeczeństwa europejskie”

Teodor Herzl (jeden z największych przywódców i teoretyków syjonizmu w liście do Rotschilda 1902 r.) :”Prof. Ludwik Jaxa Bykowski w 1935 ogłosił wyniki swoich badań nad gimnazjalna młodzieżą polska i żydowska .Doszedł do wniosku ,ze Polacy są zdolniejsi od Żydów .Natomiast robienie lepszej kariery żydzi zawdzięczają doskonale organizacji ,solidarności oraz przemożnym wpływom politycznym i finansowym. Nasza rasa jest we wszystkich kwestiach bardziej zdolna niż większość innych ludów ,to jest przyczyna nienawiści”.

Antoni Słonimski (żydowski poeta) : „Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych . Naród ten ,narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata .Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych , są najmniej tolerancyjni .Naród, który krzyczy o nienawiści, jaka budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić „

Sir Cecil Spring-Rice (brytyjski polityk XXw.) : „Żydzi przejmują główne gazety amerykańskie ,jedna po drugiej”.

Voltaire (francuski filozof i pisarz XVIII w.) : „Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich praw :albo musza pokonać każdego, albo być znienawidzonymi przez cala ludzkość” „Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich narodów i buntuje się przeciwko wszystkim prawom”.
„Znajdziecie w Żydach jedynie barbarzyński naród, który przez długi czas łączył skąpstwo z najbardziej obrzydłymi zabobonami i nieprzezwyciężoną nienawiścią do ludów, które ich tolerują i na których żydzi się bogacą”.
„Wszyscy oni maja wrodzony fanatyzm, tak jak Bretończycy czy Niemcy rodzą się z jasnymi włosami. Nie byłbym ani trochę zdziwiony, gdyby ten naród stal się śmiertelnym zagrożeniem dla ludzkości”.

Nesta Webster : „Anglii nie kontrolują już Brytyjczycy. Żyjemy w niewidocznej dyktaturze żydowskiej – dyktatura, która jest odczuwalna w każdej swerze życia”

Adrien Arcano (kanadyjski lider polityczny) : „Poprzez swoje żydowskie agencje informacyjne zatruwają wasze umysły i sprawiają, ze widzicie świat, nie takim, jakim jest, ale takim, jakim oni chcą, abyście go widzieli .Przez kino są wychowankami młodzieży – w ciągu dwóch godzin filmu potrafią wymazać z dziecięcego umysłu, to czego nauczyło się przez 6 miesięcy w domu, czy w szkole”

Onesimo Redondo (hiszpański reformator i polityk XX w. zabity z rąk komunistów – w zamachu) : „Instrumentem żydowskiej dominacji w świecie są pieniądze i prasa, a komunizm jest narzędziem międzynarodowego kapitalizmu żydowskiego, wykorzystywanego do pokonania, a w następstwie rządzenia innymi narodami”

Francisco Franco : ” Nie poddawajmy się iluzji .Duch żydowski, odpowiedzialny za alians kapitalizmu na dużą skale z marksizmem, był siła przewodnia stojąca za tyloma anty hiszpańskimi porozumieniami rewolucyjnymi ,nie zniknie stad w ciągu jednego dnia”

Stephen H.Roberts (historyk – o nazistowskich Niemczech) :”Nie ma sensu zaprzeczać, ze w Niemczech istniał problem żydowski. Naród ten znajdował się w niefortunnym położeniu geograficznym, będąc pierwszym etapem nieustannego pochodu na Zachód Żydów Polskich !Gdyby nie byli wypychani, zostaliby w Berlinie i Hamburgu, mając tam spore udziały w dobrach stanowiskach .W Berlinie na przykład, gdy naziści doszli do władzy, 50,2 % prawników i 48 % lekarzy byli Żydami. Mówi się nawet, ze systematycznie zagarniali dla siebie posady w szpitalach. Żydzi byli właścicielami największych i najbardziej wpływowych gazet berlińskich. Wchodzili tez do systemu edukacyjnego”.

George Sand (pisarka francuska XIXw.) :”W Żydzie – tułaczu widziałam uosobienie narodu żydowskiego, wygnanego w średniowieczu. Jednak znów są oni bogaci, co zawdzięczają swej prymitywnej chciwości i niezmordowanej aktywności. Ze swym hardym sercem w stosunku do ludzi innych wyznań i ras chcą uczynić siebie królami świata .Lud ten zawdzięcza swemu uporowi to, ze Francja w ciągu 50 lat będzie z judaizowana. Niektórzy mądrzy Żydzi, już to zapowiadają”

Pio Baroja Nessi ( hiszpański powieściopisarz XX w.) : ” Żyd żywi głęboką nienawiść do Europy, wierząc, ze Europa go obraziła . I z zapałem przyłącza się do wszystkiego ,co mogłoby nasz kontynent skompromitować . Tak wiec widzimy go w teatrze i powieści, w kinie erotycznym i w kubizmie ,w fałszu i homoseksualizmie Freuda i jego zwolenników…
Komunizm jest dziś potężną krucjata sterowana przez Żydów przeciwko europejskiemu światu i kulturze, dla swych własnych celów .
Żyd, który rzadko kiedy jest wynalazcą, mężem idei, z entuzjazmem chwyta się komunistycznej teorii przedstawiciela tez samej rasy, Karola Marksa, i propaguje ja z wielkim artyzmem…
Żyd wierzy ,ze jest przeznaczony do stworzenia potęgi zwierzchniej pośród innych ludów . Jest przekonany o swej wyższości, w stosunku do innych ludzi żywi głęboką pogardę i nie bawi się w skrupuły”.

A.Homer : „Bolszewizm to pomysł żydowski, oparty na pouczeniach Karola Marksa i innych socjalistycznych rewolucjonistów . Charakteryzuje się zniszczeniem i chaosem, narzuca swą wole i podtrzymuje swą siłę przez terror i morderstwo . Wielu chciałoby, aby opinia publiczna była nieświadoma roli ,jaka odgrywają żydzi ,komuniści, syjoniści, czy finansiści… Bolszewizm i syjonizm są tylko środkiem , bronią w walce żydowskiej potęgi światowej o przewagę w polityce, czy gospodarce”.

Hilary Cotter :”Komunizm i judaizm to jedno i to samo”

Adrien Arcand (kanadyjski polityk ) :” W komunizmie nie chodzi o nic innego, jak o zamysł żydowski, aby położyć łapę na całym świecie, żaden inteligentny człowiek nie znajdzie nikogo prócz Żydów, kto nazwałby ten stan rzeczy rajem na ziemi . Żydzi chcą wprowadzić komunizm, bo wiedza czym on jest i co oznacza . To dlatego, ze komunizm nie jest tym, o co walczono – jest żydowskim planem wymyślonym przez Żydów, propagowanym przez Żydów, finansowanym przez Żydów, starowany przez Żydów, przynoszącym zyski tylko Żydom. Walczyliśmy z zasłoną dymną stworzona przez żydowskich dialektyków i publicystów, odmawiając walki z twórcą ciągnącym zyski i manipulującym sznurkami”.

M . Oudendyk (holenderski minister ,1918 r.) :”Uważam, ze natychmiastowe stłumienie bolszewizmu jest jednym z najważniejszych zadań ludzkości, nie wykluczając możliwości wojny, która wciąż szaleje, inaczej bolszewizm ,nie stłumiony w zarodku, rozszerzy się w tej, czy innej formie po całej Europie i świecie, ponieważ jego twórcami są Żydzi, którzy nie maja narodowości i których jedynym celem jest zniszczenie istniejącego porządku”

Henry Ford : „Żydzi zawsze kontrolowali biznes…Wpływ kina amerykańskiego i kanadyjskiego jest pod wyłączną kontrolą moralna i finansowa Żydów, manipulujących umysłami obywateli”!!!

Wilhelm II (wladca Niemiec 1922rok) : „Żyd nie może być prawdziwym patriota. On jest czymś, jak złośliwy owad. Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie mógłby czynić szkody – nawet za pomocą pogromów, jeśli trzeba ! Żydzi są odpowiedzialni za bolszewizm w Rosji, a także w Niemczech .Byłem zbyt pobłażliwy dla nich w czasie mego królowania i żałuje życzliwości, jaką okazywałem żydowskim bankierom”.

Mikolaj Bakunin (rosyjski rewolucjonista, śmieć o anarchistycznych poglądach): „Marks jest Żydem, otacza go tłum małych, mniej lub bardziej inteligentnych intrygantów, zręcznych Żydów, jako ze Żydzi są wszędzie, są agentami handlowymi i bankowymi, pisarzami, politykami, korespondentami gazet o rożnych orientacjach, krótko mówiąc są pośrednikami, np. pośrednikami w transakcjach finansowych, z jedną nogą w banku, a drugą w ruchu socjalistycznym, z tyłkami usadowionymi w prasie. Trzymają łapę na wszystkich czasopismach i można sobie tylko wyobrazić jaki będzie tego rezultat w morałach społeczeństwa”.

Ludzie światowej sławyoskarżali Żydów o stworzenie komunizmu. Zarzut ten ma mocne podstawy. Filozofia komunizmu wywodzi się od Karola Marksa, potomka rodziny rabinistycznej. Jego ideologia anty chrześcijańska i socjalistyczna wyłożona jest w Talmudzie, „biblii żydowskiej”. W czterech grupach politycznych, które obaliły cara Rosji, było sto procent Żydów. Mowa tu o mienszewikach i o organizacji żydowskiej; pozostałe dwie grupy to socjalistyczna partia rewolucyjna i bolszewicy, obie były kierowane przez Żydów, ale nie miały tez członków nie – żydowskich. Wiemy dziś, ze Lenin był Żydem, podobnie jak wszyscy przywódcy pierwszego rządu : Trocki, Zinowiew , Kamieniew , Swierdlow. Najbogatszy Żyd świata, Jakub Schiff z nowojorskiego banku, dał Trockiemu i Leninowi 20 mln. dolarów, aby obalili cara i ustanowili tyranie sowiecka !

J . Nordman : „Żydzi należą tak do państwa, którego są obywatelami, jak tasiemiec jest obywatelem pacjenta”.

Savary : „Mówią: wpadł w ręce żydowskie. Oznacza to zupełny koniec”.

Rabin Reichhorn (Praga ,1869) : „Co stulecie my, uczeni Izraela, przyjęliśmy zbierać się w sanhedrynie, by sprawdzać, jakie zrobiliśmy postępy w opanowaniu świata obiecanego nam przez Jehowę i jakie zwycięstwo odnieśliśmy nad znienawidzonym chrześcijaństwem”.

Natan Birnbaum (Judische Zeitung ,1915) : „Nie pojmujemy dlaczego Polacy mieliby mieć więcej prawa do tego, a by żądać spolszczenia naszych żydowskich mas ,aniżeli my może z żydzenia mniejszości polskich w miastach, w których większością as Żydzi? My nie chcemy wyrzec się własnego istnienia . Nie ! Tu jesteśmy i będziemy !

Giordano Bruno : „Żydzi są rasą działającą na podobieństwo dżumy i cholery, rasa dla ogółu tak niebezpieczna, ze zasłużyła na wytępienie, zanim się jeszcze zrodziła. Żydzi są wyrzutkiem ludzkości, najbardziej zepsutym i niegodziwym narodem na świecie, o mentalności i skłonnościach najpodlejszych i najbrudniejszych”.

Franciszek Liszt (kompozytor ) : ” Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, wśród których zamieszkują Żydzi, będą musiały podnieść kwestie wygnania ich !Kwestie rozstrzygająca miedzy życiem i śmiercią, zdrowiem i chroniczna choroba ,spokojem i nieustanna gorączka społeczna”.

Beniamin Franklin :”Jeśli nie pozbędziecie się ich ze Stanów Zjednoczonych, za niespełna 200 lat przybędą tutaj tak tłumnie, ze opanują i pochłoną ten kraj, zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewaliśmy krew, oddawaliśmy życie i narażaliśmy na szwank naszą wolność. Jeśli ich nie wydalicie, za niespełna 200 lat nasi potomkowie będą pracowali, aby przysporzyć im majątku gdy oni będą w swoich kantorach zacierali ręce” .

Jan Długosz: „Żydzi mieszkający w Krakowie, zamordowali polskie dziecię i w jego krwi spełniali obrzydliwe praktyki, na kapłana, wiozącego kwiaty do chorego rzucali kamieniami”.

Jan Dantysek/Błędy talmudowe 1520/:”Naród żydów jest gruby, bez wszelkiej ludzkości. Pełen wszelkiej rozpusty, także i wściekłości. Trwa w nim upór niezmierny, naród to zdradliwy. Pusty pochlebiający, czołem nie wstydliwy. Wszędzie stroi zasadzki, jednak nierozumny, omylny i zwodzący, obierzły i dumny”.

Stanisław Staszic/Przestroga dla Polski r. 1770/: „Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę”.

Tenże/O przyczynach szkodliwości żydów, 1816/: „Żydzi byli zarazą wewnątrz, zarazą ciągle polityczne ciało słabiącą i niedzniącą. Chociażby nawet to ciało nie było podzielone /Mowa o rozbiorze Polski- uw. Autora/, chociażby po podziale zjednoczone zostało, przecież z tą wewnętrzną skazą nigdy nie nabierze właściwych sobie sił, ani czerstwości, musi być zawsze tylko słabe, wynędzniałe i nikczemne”.

Janusz Iwaszkiewicz /Litwa w r. 1812- r. 1912/: „Jeszcze przed wojną żydzi manifestacyjnie zaznaczali swoje sympatie dla rządu rosyjskiego, brali gorący udział w owacyjnych powitaniach cesarza Aleksandra, ustanawiali posty, zanosili po synagogach modły powodzenie rosyjskiego oręża… Denuncjowali osoby biorące udział w nowej administracji, oraz wszystkich, którzy przystąpili do konferencji generalnej”.

Dr. Stanisław Michalski/Walka o Polskę, r. 1919/: „Nie zapomnijmy ani na chwilę, lecz pamiętajmy zawsze, rano, w dzień, wieczór, czy w nocy, że w Warszawie obecnie na 100dzieci polskich rodzi się 136 żydowskich”.

Teodor Choiński /Z przedmowy do książki „Żydzi i Kahały”, J. Brafmana, 1914 r./: „Nie dopiero w czasach ostatnich bojkotują żydzi handel polski. Bojkotowali go od setek lat, od chwili kiedy im nasza ziemia otworzyła na swoje nieszczęście szerokie swoje bramy gościnne. Osiadłszy w naszych mistach i misteczkach, podjęli oni od razu walkę z naszym mieszczańswtem, wydzierając z rąk handel”.

Wacław Sobieski W/ tygodniku „Rozwoj” z roku 1933/: „Żydzi- wieczni tułacze- ci „Luft menschen”, „Beduini kultury” jak się zwą sami,- ludzie bez ziemi i stałego terenu, nie czują sentymentu do kraju, przez który przechodzą. Tam ich ojczyzna, gdzie im dobrze. Niech się państwo rozsypie w gruzy, oni wyjdą z tego kraju, byleby tylko uciułane skarby z niego wynieść.

 

żródła – (JESZCZE NARAZIE) bez przeszkód dostępne w internecie –

NALEŻY JESZCZE PAMIETAĆ ,ŻE : ” GDYBY NIE ISTNIAŁ  SUTENER , ALFONS i SKORUMPOWANY POLICJANT – kurestwo było by marginalnym problemem……..”

– mizia-

 

Posted in spiski i zbrodnie, zagrożenia dla polski, zagrożenia światowe | 75 Komentarzy »